smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem"

IP: *.chello.pl 09.11.03, 23:26
Nie chcę być pretensjonalna ale, widok pokiereszowanego dziecka w maleńkim
pampersiku, czekającego wyłącznie na śmierć zostanie we mnie na zawsze ....
Zaledwie kilka godzin temu mój 10miesięczny Mikołaj dostał pierwszego w życiu
prawdziwego Kubusia Puchatka i zachwycał się po raz pierwszy widzianymi
bombkami....Tamta mała Julka odchodzi bezsensownie, doświadczyła tylko bólu i
cierpienia, nie zobaczy ani choinki ani misia ... Podbite oczy i ciężki
oddech podnoszący małe skatowane ciałko kiss( Ciężko mi na sercu - tylko tyle,
chciałam się tym podzielić, bo wiem, że Wy mnie zrozumiecie. Ech sad
    • Gość: tempus Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 23:55
      Po przeczytaniu Twojego postu cieszę się, że prawie wcale nie oglądam TV. Na
      mnie takie sceny z dziećmi w roli głównej robią koszmarne wrażenie... sad
      • buggi Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" 10.11.03, 00:09
        nie ogladalam programu z przyczyn "technicznych", ale i tak bym nie wlaczyla
        telewizora. Nie wiem co czuje, zlosc, ból, zal, pustke. Takie bezbronne
        malenstwo...umiera, az lzy na klawiature leca.
    • Gość: danwik Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym 'Pod napięciem' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.03, 13:16
      Ja nie oglądałam wczoraj "Pod napięciem" ale znam sytuacje maleńkiej Julki i
      czuję dokładnie to samo. Po programie ryczałam jak bóbr i zastanawiałam się
      gdzie w takim momencie jest Bóg. Dlaczego takie kruszynki muszą tak cierpieć !!!
      I dlaczego do cholery ludzie, którzy je krzywdzą chodzą jeszcze po tym świecie.
      Nie wiem, po prostu w głowie mi się nie mieści, jak można skrzywdzić bezbronne
      maleństwo, które na domiar złego jest MOIM dzieckiem!!! Dlaczego jest tylu
      ludzi na świecie, którzy niczego tak bardzo nie pragną jak właśnie dzidziusia a
      z drugiej strony jest tylu okropnych bydlaków, którzy mając dzieci krzywdzą je,
      molestują czy nawet zabijają. Jak można własne dziecko WYRZUCIĆ jak śmieci do
      kosza, zakopać czy uśmiercić i schować do beczek. Ja wiem jedno - gdyby (nie
      daj Boże) ktos kiedykolwiek chciał skrzywdzić moje dzieci ... zabiłabym gołymi
      rękami !!! Niestety ale uważam, że w takich przypadkach (jak np. opisana Julia)
      kara śmierci jest jedyną na którą zasługują oboje rodzice. Może gdyby kara
      śmierci została w Polsce przywrócona i radykalnie w przypadku dzieciobójców
      stosowana to może (mam nadzieję), że przynajmniej troszkę byłoby lepiej.A jeśli
      niebo i piekło naprawdę istnieje to takie osoby powinny się smarzyć w piekle po
      wsze czasy!!! :o((
      • niedzwiedziczka Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym 'Pod napięciem' 10.11.03, 13:26
        Pociesz się, że jeśli ten człowiek trafi do więzienia, to
        współwięźniowie urządzą mu piekło na ziemi, bo w
        więzieniu tacy, jak on mają "specjalne przywileje".
        A tak w ogóle, to nie był ojciec dziecka. Nic go to nie
        tłumaczy, ale w związku z tym uważam, że większą winę
        ponosi matka, kóra widziała, co się dzieje i nie
        reagowała. Nikt mi nie wmówi, że nie widziała siniaków na
        malutkim ciałku.
        Zawsze sobie myślę, że takie matki są gorsze od suk, bo
        suka nigdy swojego szczenięta nie skrzywdzi i broni przed
        innymi psami....
    • Gość: Iza Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" IP: *.introl.pl 10.11.03, 13:53
      Nic nie mogę dodać do Waszych postów, znowu wczoraj popłakałam się oglądając
      kolejną tragedię bezbronnej istoty. Jestem za karą śmierci dla takich
      bydlaków, wcześniejszą ich kastracją (bo co z tego, że sąd odbierze im prawa
      rodzicielskie do tego dzieciątka, które przeżyło, jeśli spłodzą kolejne i
      kolejne będą maltretować). Brak słów mogących nazwać takie zezwierzęcenie, nie
      jestem w stanie tego zrozumieć. Nie rozumiem, też przeciwników kary śmierci,
      którzy chcą być humanitarni, a gdzież humanitaryzm tych bydląt?
    • kasiaj51 Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" 10.11.03, 16:01
      Cześć!Wczoraj po 7min. oglądania "Pod napięciem" byłam tak strasznie
      zdenerwowana, że nie byłam w stanie dalej oglądać. Przyłączam się do Was
      dziewczyny. Jestem bezwzględnie za karą śmierci dla bydlaków i pseudomatek.
      Kasia
    • Gość: Iw Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" IP: *.acn.pl 10.11.03, 17:00
      Przylączam się do Waszych postów.Od tygodnia placze mi się na wspomnienie tych
      wydarzeń i placze mi się z bezsilności...Też widzę w tych maltretowanych
      dzieciach swojego synka...Oprócz tego rozmawiaam z mamą , która opowiadala mi
      o swojej pracy w domu malego dziecka. Dzieci mialy poprzykrywane buzie, zeby
      mogly zasnąć, z potrzeby przytulania , ciepla. No i znowu placzę..
      • Gość: andrzej Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" IP: *.wil.pk.edu.pl 12.11.03, 08:42
        nie widziałem tego programu a jedynie zwiastun. mogę się jedynie domyślać co
        tam było. za każdym razem, kiedy widziałem te zdjęcia, wzbierała we mnie taka
        wściekłość, że rozerwałbym bydlaka na strzępy. mam nadzieję, że policja przy
        zatrzymaniu potraktowała go odpowiednio...
        mam rocznego synka, nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak chorą psychikę
        trzeba mieć, żeby takiemu maleństwu zrobić krzywdę.
        • Gość: heuk Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" IP: *.acn.waw.pl 12.11.03, 10:09
          ale dlaczgo juz nic nie mozna zrobic skoro serce bije??
          • agata_edziecko Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" 12.11.03, 11:53
            Ponieważ mózg nie funkcjonuje, a on stanowi o życiu lub śmierci, a nie serce.
    • apolka Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" 12.11.03, 11:34
      Brak słów na opisanie tego, co myślę i czego życzę takim ludziom ...
      Mam jedno zastrzeżenie, padają tu słowa: bydło, suka ... myślę, że wszelkie
      porównania do zwierząt (nawet na korzyść tychże) obraża je. Uczestniczyłam przy
      porodzie szczeniąt małej suczki - kundelki, na pięć przeżyły dwa, szczenięta
      były różnej wielkości (pewnie miała dużych rodziców), sunia strasznie
      cierpiała, dwa największe szczeniaki były z niej dosłownie wyrwane (weterynarz -
      "rzeźnik", jak to się później okazało) ... a ona, po kilkunastogodzinnym
      porodzie wytrwale zaczęła zajmować się swoimi pociechami, poraniona i obolała.
      Nie obrażajcie zwierząt, ludzie mogliby się wiele od nich nauczyć.
      • Gość: kasia A może czas wystąpić z inicjatywą ustawodawczą? IP: *.chello.pl 12.11.03, 12:32
        Słuchajcie, jest nas tu dużo, stanowimy dość sporą grupę potencjalnych
        wyborców smile a może "wystąpić z inicjatywą ustawodawczą" (choćby przedłożyć taki
        pomysł Kaczyńskiemu, typowanemu na przyszłego Ministra Sprawiedliwości lub
        posłom PiS, znanym z radykalności - w sensie że oni mogliby to zrobić formalnie
        w Sejmie) o zaostrzenie Kodeksu Karnego w paragrafach odnoszących się do
        przestępstw związanych z maltretowaniem/znęcaniem się nad dziećmi. Myślę, że
        fakt, iż polskie prawo jest ZBYT ŁAGODNE dla takich ludzi (przykład : 2,5 roku
        więzienia dla "mamusi" znęcającej się nad dzieckiem, bez odebrania praw),
        wyzwala w tych sadystach dodatkowe poczucie bezkarności. Wierzę w odstraszającą
        moc kary (również śmierci); uściślę: samej kary jak i jej nieuchronności -
        uważam, że powinno się zaproponować nie tylko całkowite pozbawienie praw
        rodzicielskich, jak i dożywocie bez możliwości starania się o warunkowe
        zwolnienie i korzystanie z amnestii itp. Pozdrawiam
    • aguska3 Re: smutno mi ;-( po dzisiejszym "Pod napięciem" 12.11.03, 13:24
      Czytam wasze posty i wyje nad klawiaturą. Widziałam tylko zwiastun programu,
      na reszte nie minałam siły ...i całe szczęście, bo chyba bym sie już do reszty
      psychicznie załamała. Mój synek ma 9 miesięcy i nie wyobrażam sobie żeby
      ktokolwiek cokolwiek mu zrobił ...najpierw musiał by zabić mnie. A pomysł z
      przekazaniem pomysłu do sejmu uważam za rozsądny, tyle tylko że raczej mało
      skuteczny, ale prubować warto. Jestem za tym całym sercem.
      Pozdr.
Pełna wersja