Dodaj do ulubionych

Ciezkie czasy nastaly.

22.01.09, 23:48
Normalna koleja rzeczy jest,ze w podstawowce i gimnazjum trzeba podpisywac nie
tylko prace domowe ale rowniez wszystkie testy,no wiec zeby nie podpisac sie
pod czyms niedorzecznym,trzeba to przeczytac i ewentualnie poprawic.
W podstawowce corka czesto wyreczala mnie w tym i sama wszystko podpisywala i
cala jej praca domowa zabierala jej 15 minut,albo "nie miala nic zadane",ale w
gimnazjum nagle zrobila sie uczciwa i rzetelna,prace domowa robi przez 2
godziny,a mnie poprawianie jej zajmuje od pol do 1 godziny.

PS.No i mam zla wiadomosc dla tych,ktorzy twierdzili ze poziom w polskich
szkolach jest wysoki.
Corka w 6 klasie przerabia niektore rzeczy,ktore syn mial w 8 lub nawet w 9
klasie.
Z materialem ida okolo rok do przodu w porownaniu z tym co bylo 3 lata temu.
Przeskakiwanie klas nawet tutaj nikomu do glowy nie przychodzi,co w Polsce
jest dosc modna tradycja.
Obserwuj wątek
      • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 01:56
        No bo doszlo do tego,ze ledwie sie zalapala do tego gimnazjum gdzie jest teraz,a
        Mlodsza Kowalska -jej kumpelka z podstawowki sie tu nie zalapala.
        Nastraszylem ja,ze gimnazjum to powazna sprawa i chyba wziela sobie do serca,bo
        sama przyznala,ze podpisywala noty nauczycielki do mnie.

        PS.Ja chyba w podstawowce tez zaczalem to robic,z tym ze u mnie byl potezny
        problem,bo oboje rodzicow maja ladny charakter pisma a ja wrecz bazgrze.
        No wiec Monice bylo latwiej nasladowac moje podpisy, niz mnie moich rodzicow.
        No i ja tez glownie problemy mialem z zachowaniem,tak jak moja corka.
    • wieczna-gosia Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 02:43
      > PS.No i mam zla wiadomosc dla tych,ktorzy twierdzili ze poziom w polskich
      > szkolach jest wysoki.
      > Corka w 6 klasie przerabia niektore rzeczy,ktore syn mial w 8 lub nawet w 9
      > klasie.
      > Z materialem ida okolo rok do przodu w porownaniu z tym co bylo 3 lata temu.
      > Przeskakiwanie klas nawet tutaj nikomu do glowy nie przychodzi,co w Polsce
      > jest dosc modna tradycja.

      eeee- a co ma do tego poziom w polskich szkolach? Rownie dobrze mozna powiedziec
      ze w szkolach amerykanskich poziom jest tak niski ze mlodzi Amerykancy tak sie
      nudzili ze z rozrywki nauczyciele przespieszyli program bo tak powoli juz sie
      uczyc nie da smile
      --
      opsesyjna.blox.pl/html
      przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
      następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
      • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 04:44
        wieczna-gosia napisała:

        > ze w szkolach amerykanskich poziom jest tak niski ze mlodzi

        Dzieciaki sie nie nudzily,lecz skosni z Azji sa troche do przodu ze scislych
        wlasnie w podstawowkach i stad pewno ta zmiana programu w USA by byc najlepszym
        nie tylko militarnie,gdy sie napadnie jakis bezbronny Irak czy Afganistan.
    • wieczna-gosia Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 02:44
      Przeskakiwanie klas nawet tutaj nikomu do glowy nie przychodzi,co w Polsce
      jest dosc modna tradycja.

      bez przesady moj drogi, bez przesady, od wiekow nie widzialam dziecka ktore
      cokolwiek przeskakiwalo. Wysyla sie rok wczesniej do szkoly co najwyzej.
      --
      opsesyjna.blox.pl/html
      przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
      następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
      • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 04:49
        > Wysyla sie rok wczesniej do szkoly co najwyzej.

        No wlasnie o tym mowie!
        W NYC znam wiele przypadkow ,ze polski dzieciak jest wysylany tu w szkole o rok
        nizej,bo jest za bardzo niekumaty jak na swoich rowiesnikow.
        I tak tez Annia-najwieksza przyjaciolka siostr Kowalskich zostala wyslana i w
        dalszym ciagu radzi sobie srednio,bo choc ladniejsza od Kowalskich i ma wziecie
        u chlopakow,to jednak na tyle niekumata,ze Kowalskie caly czas ja doksztalcaja,a
        ona w zamian za to jest dusza towarzystwa,gdy Kowalskie sa na wybiegu.
        • titta Re: Ciezkie czasy nastaly. 22.12.11, 12:26
          > W NYC znam wiele przypadkow ,ze polski dzieciak jest wysylany tu w szkole o rok
          > nizej,bo jest za bardzo niekumaty jak na swoich rowiesnikow.
          To akurat swiadczy o poziomie ludzi ktorzy wybieraja NYC jako swoja przystan zyciowa. a jabka niedaleko od jabloni padaja wink
          No i jezyk jeszcze dochodzi.
    • mika_007 Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 15:01
      na szczeście mam mądre dziecko któremu nic poprawiać nie muszę smile

      ciesz się,że córka jest w amerykańskiej szkole,kanadyjskie mają
      wyższy poziom smile (nawet jeśli wydaje ci się,że jest inaczej to i tak
      racji nie masz smile )
      • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 15:27
        mika_007 napisała:

        > na szczeście mam mądre dziecko któremu nic poprawiać nie muszę smile

        A ile ma lat,ze jestes taka pewna?

        > ciesz się,że córka jest w amerykańskiej szkole,kanadyjskie mają
        > wyższy poziom smile (nawet jeśli wydaje ci się,że jest inaczej to i >tak racji
        nie masz smile )
        ------
        Niedlugo sie dowiem,ze w Kanadzie jest wyzsza stopa zyciowa i lepsze
        uczelnie,nieprawdaz?
    • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 19:43
      Cóż to co opisałaś może świadczyć o wielu rzeczach, które mogą wzajemnie się
      wykluczać
      - poziom w podstawówce był rażąco niski
      - córka miała większą wiedzę niż większość dzieci w jej podstawówce
      - córka nie jest tak inteligentna jaką z niej robisz
      - poziom w gimnazjum jest wysoki

      Co się tyczy przeskakiwania z klasy do klasy, przez cała moją edukację osobiście
      sie z takowymi przypadkami nie spotkałam. Słyszałam tylko o jednym, czyli
      chłopak w 2 czy w 3 klasie technikum wygrał kilka olimpiad, otrzymał należne
      indeksy, aby indeksy nie przepadły szkoła zaproponowała zrobienie 2 lat w jednym
      roku.
      Mam wrażenie, że córka ma spełnić twoje niespełnione ambicje, w inny sposób nie
      potrafię sobie wytłumaczyć twojego zacietrzewieniec w temacie kowalskiej.


      • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 19:51
        jeszcze jedno, proponuję zamiast porównywać systemy nauczania, jak i oceny i
        umiejętności kowalskiech,zająć się własną córką to na pewno wszystkim na dobre
        wydze.
        wyglądasz na totalnie zakompleksioną, może jakaś terapia u psychoanalityka ?
        • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 22:50
          > zająć się własną córką to na pewno wszystkim na dobre

          Wlasnie w tym tygodniu chorowala i nie byla na testach stanowych,wiec bedzie
          musiala je pisac innego dnia.
          Nia sie nie trzeba specjalnie zajmowac,bo niezle daje sobie rade,a sprawdzenie
          pracy domowej zajmuje ok pol godziny.
          • wieczna-gosia Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 00:39
            a sprawdzenie
            > pracy domowej zajmuje ok pol godziny.

            to sporo- o nie bylabym taka pewna ze jej dobrze idzie. na szczesie Kowalskiej
            idzie gorzej- pomyslcie co by bylo gdyby Kowallska nadal miala dobrze oceny.

            Makro- maksio jest facetem i ma misje ze usa jest bogiem.
            --
            opsesyjna.blox.pl/html
            przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
            następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
            • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 01:55
              > to sporo- o nie bylabym taka pewna ze jej dobrze idzie. na
              szczesie Kowalskiej idzie gorzej- pomyslcie co by bylo gdyby
              >Kowallska nadal miala dobrze oceny.
              ----------
              Ich wyniki sa slabo porownywalne,bo Kowalska ma 97% w gorszej szkole
              a Monika ma 95% w lepszej szkole.Obu im idzie b.dobrze.
              • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 19:31
                widzisz nie ważne jest to jakie kto ma oceny, ważne co sobą prezentuje zarówno
                pod względem intelektualnym jak i społecznym. Jeżeli twoja córka jest
                inteligentna to może uda jej się utrzeć od chorego systemu wartości który jej
                wpajasz.
                Druga sprawa według mnie kumaty gimnazjalista nie wymaga półgodzinnego
                sprawdzania pracy domowej, ba powiem więcej w ogóle nie wymaga takiego sprawdzania.
                • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 22:44
                  > Jeżeli twoja córka jest
                  > inteligentna to może uda jej się utrzeć od chorego systemu >wartości który jej
                  wpajasz.

                  System wartosci zostal tu zbudowany dosc dawno i ja go akceptuje,wiec o wpajaniu
                  nie ma mowy.

                  > Druga sprawa według mnie kumaty gimnazjalista nie wymaga półgodzinnego
                  sprawdzania pracy domowej, ba powiem więcej w ogóle >nie wymaga takiego sprawdzania.

                  Ta kumata gimnazjalistka ma dopiero 11 lat i szkola wymaga by prace domowe byly
                  sprawdzone i podpisane przez rodzicow.
                  Domyslam sie,ze Ty bys podpisywala bez sprawdzania.
                  • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 23:08
                    nie sądzę aby sprawdzenie prac domowych jedenastolatki wymagało ode mnie aż 30
                    minut. Tyle to może zająć dorosłemu człowiekowi rozwiązanie prac domowych z
                    wszystkich przedmiotów, a nie ich sprawdzenie.
                    • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 06:40
                      makurokurosek napisała:

                      > nie sądzę aby sprawdzenie prac domowych jedenastolatki wymagało ode mnie aż 30
                      minut. Tyle to może zająć dorosłemu człowiekowi rozwiązanie >prac domowych z
                      wszystkich przedmiotów, a nie ich sprawdzenie.

                      Bo zeby sprawdzic 3 strony zadan z matematyki,to trzeba je rozwiazac przeciez.
                      • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 11:56
                        "Bo zeby sprawdzic 3 strony zadan z matematyki,to trzeba je rozwiazac przeciez"

                        I to zajmuje ci pół godziny, widać jeteś mało inteligentny skoro masz problemy z
                        rozwiązaniem prostych zadań z matematyki. Sprawdzanie nie polega na ponownym
                        rozwiązywaniu,
                            • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 26.01.09, 22:56
                              po pierwsze ufam, ze jedenastolatka potrafi dodawać, odejmować, mnożyć i
                              dzielić. Po drugie ja też to potrafię, widząc układ równań przelatuję wzrokiem
                              czy wszystkie zasady sa dobrze zastosowane. Jeżeli jedenastka nie potrafi
                              któregoś z działań, to zamiast rozwiązywać jej zadanie domowe, tłumaczę na czym
                              polega to działanie.
                              Przy rozwiązywaniu układu równań, czy równania z jedną niewiadomą częstym błędem
                              jest nie zmienienie znaku przy przenoszeniu na drugą stronę. Błąd ten w
                              zadaniach na poziomie szkoły podstawowej,gimnazjum jak i liceum jest bardzo
                              szybki do wykrycia i nie wymaga rozwiązywanie zadania by go zauważyć. Nie
                              bawiłabym się w przeliczanie zadania, by sprawdzić u jedenastki znajomość
                              działań matematycznych i umiejętność ich zastosowania.
                              Czy twoja córka ma problemy ze zrozumieniem i działań matematycznych?
                              • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 27.01.09, 05:10
                                makurokurosek napisała:

                                > Czy twoja córka ma problemy ze zrozumieniem i działań >matematycznych?

                                1 3/7: 41 11/19= i sprobuj to zrobic bez rozwiazania .
                                Nie ma problemow,ale czasami sie myli.
                                • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly.2 zadania dla 14 latkow. 27.01.09, 05:27
                                  1-Brenda i Sally biegna w przeciwna strone na tej samej biezni,startujac na
                                  przeciwleglych stronach.Po raz pierwszy spotykaja sie gdy Brenda przebiega 100
                                  m. a po raz drugi gdy Sally przebiega 150 m. poza pierwszy punkt w ktorym sie
                                  spotkaly.Biegna ze stala szybkoscia.Jaka jest dlugosc biezni?
                                  2-Three manually tangent spheres of radius 1 rest on a horizontal plane.A sphere
                                  of radius 2 rests on them.What is the distance from the plane to the top of the
                                  larger spher?
                                  3-Select numbers a and b between 0 and 1 independently and at random and let c
                                  be their sum.Let A,B and C be the results when a,b,and c respectively are
                                  rounded to the nearest integer.
                                  What is the probability that A+B=C?
                                  • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly.2 zadania dla 14 latkow 27.01.09, 10:17
                                    I ty to najpierw na osobnej karteczce liczysz, a następnie porównujesz wyniki.
                                    Rozumiem gdy założenia córki sa bzdurne i nielogiczne, ale w przeciwnym wypadku
                                    nie widzę takowej potrzeby chyba ze robi się to w ramach hobby.
                                    We wszystkich tych zadaniach najważniejsze są wstępne założenia, jeżeli takowe
                                    założenia sa dobre( co widać na pierwszy rzut oka po porównaniu treści zadania z
                                    utworzonymi równaniami) nie widzę potrzeby przeliczania zadania. Jeżeli
                                    założenia są błędne to oczywiście jak najbardziej wypadałoby usiąść z dzieckiem
                                    i utworzyć poprawne równania wyjaśniając i obrazując rysunkiem swoje decyzje.

                                    Wybacz ale poziom tych zadań, nie odbiega od poziomu zadań które pamiętam z
                                    podstawówki, i tak naprawdę nie wiem gdzie widzisz problem i trudność w
                                    rozwiązaniu tych zadań.
                                    No chyba że polska szkoła była dla ciebie zbyt nudna i skończyłeś edukację na
                                    klasie trzeciej, stąd brak wiedzy ze zadania tego typu to nic nowego w polskiej
                                    szkole i całkowicie przeciętny, ba nawet tępy uczeń polskiej szkoły aby przejść
                                    do następnej klasy takowe zadania musi umieć rozwiązywać.
                                    Przypominasz mi moją teściową, która z młodszym synem uczyła się do matury, bo
                                    przecież ktoś musi go kontrolować i sprawdzić stan wiedzy, bo Szymuś musi być
                                    najlepszy. nie wiem czy robiła to ze strachu ze gdy tego nie zrobi dzieciak nie
                                    będzie najlepszy
                                    • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly.2 zadania dla 14 latkow 27.01.09, 20:42
                                      > jeżeli takowe założenia sa dobre( co widać na pierwszy rzut oka po >porównaniu
                                      treści zadania
                                      > z utworzonymi równaniami) nie widzę potrzeby przeliczania zadania.

                                      Typowo polskie wymadrzanie sie!
                                      Na testach masz zadanie i masz podac prawidlowy wynik.Jesli wynik bedzie zly,to
                                      za dobre zalozenia punktow nie dostajesz.

                                      > Przypominasz mi moją teściową,

                                      Przeciez mozesz dla rozrywki te 3 zadania dla 14-latkow,ktore podalem zrobic od
                                      niechcenia i zostawic tesciowa w spokoju,nieprawdaz?
                                        • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly.2 zadania dla 14 latkow 29.01.09, 05:54
                                          wieczna-gosia napisała:

                                          > jesli zalozenia masz dobre to jak mozna miec wynik zly? Ano- znaczy mozna jak
                                          sie dziecko przyzwyczailo do tego ze jak zle zrobi to tatus >poprawi- to mozna.

                                          Widzisz,tu szkolnictwo inaczej wyglada niz w Polsce.
                                          W Polsce czlowiek jest zadowolony,ze przechodzi bez problemu z klasy do klasy i
                                          ma w miare dobre stopnie.Tutaj natomiast liczy sie perfekcja,czyli nie wazne jak
                                          proste jest zadanie,lecz wazne by nie popelnic w nim bledu.
                                          Jak wiesz ,zalozenia moga byc dobre a wynik zly,bo dobrymi checiami pieklo jest
                                          wybrukowane.Trzeba byc dobrym od poczatku do konca,a nie tylko przy zalozeniach.
                                          • wieczna-gosia Re: Ciezkie czasy nastaly.2 zadania dla 14 latkow 29.01.09, 07:29
                                            > Widzisz,tu szkolnictwo inaczej wyglada niz w Polsce.
                                            no niesamowite, pacz pan nie wpadlam.
                                            Tutaj natomiast liczy sie perfekcja,czyli nie wazne ja
                                            > k
                                            > proste jest zadanie,lecz wazne by nie popelnic w nim bledu.
                                            W Polsce tez dostaje sie punkty za dobrze zrobione zadanie a za zle zrobione
                                            zadanie sie punktow nie dostaje. Wiem ze to niessamowite ale tak jest i tak
                                            bylo, wiec jesli gdzies lezy ta roznica to zapewne w takim miejscu ze jesli 11
                                            latek ulozy poprawnie rownanie to nie trzeba mu sprawdzac mnozenia, dzielenia
                                            ani podnoszenia do wspolnego mianownika, bo tabliczke mnozenia ma juz opanowana.

                                            > Jak wiesz ,zalozenia moga byc dobre a wynik zly,bo dobrymi checiami pieklo jest
                                            > wybrukowane.
                                            nie slonko nie wiem- myslalam ze mowimy o matematyce. Jesli chodzi o matematyke
                                            to widzisz jak widze ze dziecko wymyslilo jak zadanie rozwiazac- mam niejakie
                                            przekonanie ze ono to zadanie rozwiazalo. Sprawdzam wyrywkowo rachunki, i tyle.
                                            I system sie sprawdza.

                                            Co do stopni- uwazam, ze jedna z umiejetnosci wychowawczych jest oddanie dziecku
                                            odpowiedzialnosci za ich wyglad. Co z tego ze moje dziecko bedzie na dodatkowej
                                            matematyce, jesli polowe zadan zrobie za nie ja? co z tego ze bedzie mialo 100%
                                            roztrzaskana prace domowa, skoro de facto ja ja policze bo moje dziecko
                                            wyluzowane ze ja wylapie bledy- bedzie bardziej luzacko je liczylo?

                                            Pograzony w tych dywagacjach nad szkolnictwem, tlumaczysz mi jakies oczywiste
                                            oczywistosci jak to ze zeby zaliczyc zadanie z matematyki trzeba miec dobry
                                            wynik- no wez, niemozliwe smile)))))) Zamiast odpowiedziec tak siedze nad zadaniami
                                            z matmy moich dzieci bo lubie sobie poglowkowac i zobaczyc czy nadal cos takiego
                                            umiem rozwiazac- to nie zbrodnia.

                                            --
                                            opsesyjna.blox.pl/html
                                            przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                            następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                  • pinokkio zadania dla 14 latkow ? 27.01.09, 22:46
                                    (trafiłem tu via forum tenisowe, więc nie znam wcześniejszych postów wątku)
                                    To są zadania dla 14-latków? W jakiej szkole? Zadanie 3 wymaga użycia ciągłych rozkładów prawdopodobieństwa, tego uczą w amerykańkich podstawówkach?

                                    P.S. Co to są "manually tangent spheres"? Miało być chyba "mutually tangent"...
                                    • maksimum Re: zadania dla 14 latkow ? 28.01.09, 00:20
                                      pinokkio napisał:

                                      > (trafiłem tu via forum tenisowe, więc nie znam wcześniejszych postów wątku)
                                      > To są zadania dla 14-latków? W jakiej szkole? Zadanie 3 wymaga użycia ciągłych
                                      rozkładów prawdopodobieństwa, tego uczą w >amerykańkich podstawówkach?

                                      Bo to nie jest podstawowka,lecz amerykanski Brooklyn Tech. High School.
                                      en.wikipedia.org/wiki/Brooklyn_Technical_High_School
                                      Moj syn ma 14 lat i wlasnie do tej szkoly chodzi.

                                      > P.S. Co to są "manually tangent spheres"? Miało być chyba "mutually tangent"...

                                      Oczywiscie masz racje.

                                      PS.A kto wygra AO ?
                                          • maksimum Re: zadania dla 14 latkow ? 28.01.09, 06:07
                                            pinokkio napisał:

                                            > Żadna nie jest właściwa.

                                            A jaka Ci wyszla dlugosc biezni?
                                            250,300,350,400,500 ?

                                            > Czy to jest jakiś test? Jeśli tak, to możesz napisać, ile było >pytań i ile
                                            odowiedzi do wyboru przy każdym z nich? Z góry dziękuję.

                                            To jest extra matematyka dla tych ktorzy chca na nia chodzic,czyli cos w rodzaju
                                            kolka matematycznego po polsku.
                                            Na poczatku roku bylo tam ponad 40 uczniow,ale pozniej na podstawie wynikow byla
                                            przesiewka i zostalo z 30.
                                            Moj syn nie chcial na to chodzic,ale ja zauwazylem,ze byl slaby z matematyki i
                                            zapisalem go na ten kurs poprzez internet.
                                            Szkola zachecala wszystkich i podala ten pierwszy test na internecie.
                                            Jako wejsciowka,bylo 20 pytan do rozwiazania w domu,z czego syn rozwiazal 10 ja
                                            chyba z 8 i przyjeli go.

                                            Te testy polegaja na tym,ze zaczynaja sie od stosunkowo prostych pytan jak to z
                                            Brenda i Sally,a po pierwszej 10-tce sa rzeczywiscie trudne.
                                            Syn nigdy nie rozwiazal wszystkich,bo jest na to limit czasu w szkole,ale NIKT
                                            nie robi wszystkich pytan.
                                            Jak ktos zrobi 12 pytan,to jest dobry.Wlasnie z tego testu syn zrobil 12 pytan.
                                            Punktacja jest taka,ze za wlasciwa odpowiedz jest 5 pkt,za zle zrobione jest
                                            chyba -1,5 pkt ,a za niezrobione jest 0 pkt.

                                            Jak przyniesie nastepny test,to przepisze kilka zadan.
                                            • wieczna-gosia Re: zadania dla 14 latkow ? 28.01.09, 23:16
                                              hehe no ja nie moge smile
                                              Maksio mozesz co robisz ale nie bedziesz juz tak mlody jak twoj syn. Ogolnie ci
                                              powiem ze to jest jednak bardziej przerazajace niz smieszne- szczegolnie z
                                              punktu widzenia 14 latka, ktory pozniej bedzie mial 16 a pozniej 18-
                                              rozwiazujesz za niego zadania, szukasz mu dziewczyny, grasz z jego kumplami w
                                              kosza. Normalnie senny koszmar.
                                              --
                                              opsesyjna.blox.pl/html
                                              przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                              następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                              • maksimum Re: zadania dla 14 latkow ? 29.01.09, 05:58
                                                > rozwiazujesz za niego zadania, szukasz mu dziewczyny, grasz z jego >kumplami w
                                                kosza. Normalnie senny koszmar.

                                                Niby moglbym isc na piwo,albo powalic sie na plazy,ale tego akurat nie
                                                lubie.Chodze do parku grac w kosza nawet w tedy gdy syn nie idzie.
                                                I ja nie gram z jego kumplami.lecz ze studentami Brooklyn College,ktorzy
                                                ostatnio zaczeli go akceptowac i wybierac do skladu.
                                            • makurokurosek Re: zadania dla 14 latkow ? 29.01.09, 14:36
                                              kurcze dwa dni mnie nie było a tu tyle postów. Więc tak założyłam że zadanie
                                              jest dla podstawówki, więc dla mnie logicznym było rozwiązanie 300m , po twoich
                                              wypowiedziach jakie to trudne zadanie zaczęłam szukać myku i stwierdziłam, że
                                              stwierdzenie stała prędkość moze nie być tak jednoznaczne,wykonałam więc proste
                                              obliczenia

                                              100+y - sall
                                              x+150 - b
                                              150 +y cała bieżnia

                                              kazda z dziewczyn biegła ze stała prędkością więc
                                              100/x= y/150
                                              (150-100)/(y-x)=x/100


                                              z tej zależności y= 150 , cała bieżnia 150 +y = 300

                                              Zadanie na tym poziomie rozwiązywane jest w 5 czy 6 klasie szkoły podstawowej,
                                              jeżeli ktoś nie pamięta tego powinien je pamiętać z fizyki klasa 6 szkoła
                                              podstawowa ( ruch jednostajny )

                                              v1= s1/t1 v2=s2/t2 t1=t2 v1,v2 constans

                                              jeżeli ktoś nie potrafi nawet tego zrobić to może iść drogą eliminacji, na
                                              której zresztą opiera się system amerykański

                                              250 - prawdopodobnie suma 100 +150, albo zostanie złamany warunek o stałej
                                              prędkości albo nie zostanie zachowany warunek o przeciwległych punktach bieżni
                                              300- brana pod uwagę
                                              400- nie ma zachowania warunku o przeciwległych stronach bieżni
                                              i tak dalej i tak dalej.

                                              Nie patrzyłam na dalsze zadania, jeżeli mój tok rozumowania jest błędny to z
                                              chęcią wysłucham twoich wyjaśnień. proponuję również zajrzeć do polskiego
                                              programu nauczania matematyki.

                                              Moj syn nie chcial na to chodzic,ale ja zauwazylem,ze byl slaby z matematyki i
                                              > zapisalem go na ten kurs poprzez internet.

                                              wk_rwiłabym się gdyby mój ojciec decydował jakie przedmioty powinnam wybierać,
                                              14 to już nie małe dziecko i powinien być świadomy że uczy się dla siebie.

                                              Nie wiem po co chcesz zrobić z niego na siłę inteligentnego mięśniaka, może skup
                                              się nad tym stypendium sportowym.


                                              • wieczna-gosia Re: zadania dla 14 latkow ? 29.01.09, 16:38
                                                jeżeli ktoś nie potrafi nawet tego zrobić to może iść drogą eliminacji, na
                                                której zresztą opiera się system amerykański

                                                system amerykanski droga makro opiera sie na perfekcjonizmie smile
                                                --
                                                opsesyjna.blox.pl/html
                                                przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                                następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                              • maksimum Re: zadania dla 14 latkow ? 29.01.09, 19:29
                                                > Zadanie na tym poziomie rozwiązywane jest w 5 czy 6 klasie szkoły >podstawowej,

                                                Bo to bylo jednoz pierwszych zadan w tescie ,czyli tzw rozbiegowe.
                                                Jesli rozwiazanie zajelo Ci wiecej niz 2 minuty,to tak jakbys go nie zrobila,bo
                                                nie zdazysz innych przeczytac.

                                                > jeżeli ktoś nie potrafi nawet tego zrobić to może iść drogą >eliminacji, na
                                                której zresztą opiera się system amerykański
                                                >
                                                > 250 - prawdopodobnie suma 100 +150, albo zostanie złamany warunek o stałej
                                                > prędkości albo nie zostanie zachowany warunek o przeciwległych punktach bieżni
                                                > 300- brana pod uwagę
                                                > 400- nie ma zachowania warunku o przeciwległych stronach bieżni
                                                > i tak dalej i tak dalej.

                                                Zapomnialas o najwazniejszej umiejetnosci rozwiazywania testow przez Amerykanow.
                                                1-NIGDY,ale to NIGDY nie bierz pod uwage odpowiedzi pierwszej i ostatniej.
                                                2-Zawsze wybieraj ze srodka i to raczej blizej poczatku.

                                                > Nie patrzyłam na dalsze zadania,

                                                Te nowe ktore podalem,tez sa rozbiegowe,czyli z poczatku testu i tez powinnas je
                                                zrobic.

                                                > wk_rwiłabym się gdyby mój ojciec decydował jakie przedmioty powinnam wybierać,
                                                > 14 to już nie małe dziecko i powinien być świadomy że uczy się dla >siebie.

                                                Mial chwile zwatpienia,ale teraz jest zadowolony.

                                                > Nie wiem po co chcesz zrobić z niego na siłę inteligentnego >mięśniaka, może
                                                skup się nad tym stypendium sportowym.

                                                No wlasnie niedlugo bedzie turniej kwalifikacyjny do druzyny tenisowej w
                                                szkole,a to jest praktycznie pewne stypendium na studia.
                                                Brooklyn Tech HS ma bardzo silna druzyne tenisowa.
                                                • wieczna-gosia Re: zadania dla 14 latkow ? 29.01.09, 20:38
                                                  > Bo to bylo jednoz pierwszych zadan w tescie ,czyli tzw rozbiegowe.
                                                  > Jesli rozwiazanie zajelo Ci wiecej niz 2 minuty,to tak jakbys go nie zrobila,bo
                                                  > nie zdazysz innych przeczytac.
                                                  >

                                                  ale dlaczego zalozyles ze makro tego zadania nie zrobila w dwie minuty? Naprawde
                                                  Maksiu w zaleznosci d tego jakie emocje wzbudzaja twoje zadania albo nam
                                                  bedziesz wmawial ze to banal (dlatego w ogole ktos edukowany w Polsce jest to w
                                                  stanie zrobic) albo ze sa trudne ale o mamo jaki jestes bossu ze TY potrafisz.
                                                  Przypominam ci ze w 5 klasie ma sie lat 11 a szkole polska zaczyna sie rok
                                                  pozniej smile
                                                  --
                                                  opsesyjna.blox.pl/html
                                                  przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                                  następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                                • makurokurosek Re: zadania dla 14 latkow ? 29.01.09, 20:56
                                                  "Bo to bylo jednoz pierwszych zadan w tescie ,czyli tzw rozbiegowe.
                                                  > Jesli rozwiazanie zajelo Ci wiecej niz 2 minuty,to tak jakbys go nie zrobila,bo
                                                  > nie zdazysz innych przeczytac."


                                                  nie znam żadnego gimnazjum i liceum które na kółku matematycznym zaczynałoby
                                                  rozwiązywanie zadań z poziomu 5, 6 klasy szkoły podstawowej. Kółko matematyczne
                                                  to nie wyrównawcze, tam rozwiązuje się zadania na poziomie wyższym niż
                                                  obowiązuje na danym etapie. W większości przypadków testy zaczynają się od
                                                  niższego poziomu, ale nigdy nie od tak żenująco niskiego, jeżeli pierwsze
                                                  zadanie jest na poziomie 11 latka to można wnioskować, że minimum pierwsze 5 sa
                                                  na poziomie przeciętnego czternastolatka, czyli prawdopodobnie pierwsze 7 są na
                                                  poziomie lekko zainteresowanego matematyką czternastolatka, sory ale taki test
                                                  to raczej świadczy o idiotyzmie systemu, a nie o jego idealizmie. Kółka
                                                  matematyczne są dla ludzi którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę z tego przedmiotu,
                                                  a nie do wcześniejszego osiągnięcia poziomi który musi osiągnąć kazdy absolwent
                                                  szkoły średniej
                                                  • maksimum Re: zadania dla 14 latkow ? 29.01.09, 21:06
                                                    > Kółka matematyczne są dla ludzi którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę z tego
                                                    przedmiotu, a nie do wcześniejszego osiągnięcia poziomi który >musi osiągnąć
                                                    kazdy absolwent szkoły średniej
                                                    -------
                                                    Teoretycznie tak,ale ja go zapisalem,zeby sie podciagnal z matmy i dobrze mu to
                                                    sluzy,bo na ostatnim tescie by 3-ci w klasie.
                                                  • makurokurosek Re: zadania dla 14 latkow ? 29.01.09, 21:44
                                                    Czyli kółko matematyczne w renomowanej szkole amerykańskiej jest niczym innym
                                                    jak zajęcia wyrównawcze w przeciętnej polskiej szkole.
                                                    Wybacz ale gro moich znajomych kończyła profil mat-fiz w liceach o różnych
                                                    renomach i poziom który musieli osiągnąć niezależnie od renomy szkoły był taki
                                                    sam, czyli kończyli na całkach nieoznaczonych. Na kółku matematycznym nie
                                                    powtarzali materiału, lecz z każdego zagadnienie wchodzili na poziom omawiany na
                                                    studiach,oczywiście matematycznych.Wciskanie więc kitu o wybitnej trudności
                                                    banalnego zadania z poziomu 5 klasy podstawówki na teście kółka matematycznego
                                                    gimnazjum jest po prostu śmieszne i moze świadczyć tylko i wyłącznie o tym, że
                                                    to zadanie sprawiło tobie dużą trudność.
                                                    Z tego co piszesz wynika również pewna prawda , podanie prawidłowego rozwiązania
                                                    przez amerykańskiego ucznia nie jest jednoznaczne z umiejętnością rozwiązania
                                                    zadania, jak również nie jest jednoznaczne z tym że ten uczeń w ogóle zna
                                                    matematyczny powód dla którego to rozwiązanie jest słuszne jak i sposób w jaki
                                                    do tego rozwiązania można dojść .
                                                    Ciekawe jak na podstawie takiego testu można ocenić umiejętność tworzenia i
                                                    rozwiązywania różniczek, bo podczas gdy utworzenie równania jeszcze można
                                                    sprawdzić tak już z rozwiązaniem może być problem , ale ty maksiu zapewne znasz
                                                    ten powód
                                            • pinokkio Re: zadania dla 14 latkow ? 30.01.09, 00:48
                                              Dzięki za info. Nazywasz zadanie z Brendą i Sally "prostym", ale upewniasz się ile mi "wyszło"?smile OK, let's go:

                                              Z pierwszej informacji podanej w tresci zadania wynika, że Brenda przebiega 100m w czasie, gdy obie dziewczynki łącznie przebiegaja pół bieżni. Zatem w czasie, gdy obie przebiegną CAŁĄ bieżnię, Brenda przemierzy 200m. Ale w tym czasie Sally przebiega 150m. Zatem długość bieżni wynosi 200+150=350 metrów.

                                              PS. Nie napisałeś, ile jest możliwości odpowiedzi przy pytaniu. Zawsze pięć?
                                              • pinokkio PSPS 30.01.09, 01:23
                                                Może wyjaśnię, dlaczego tak dopytuję się o ilość możliwości do wyboru przy jednym pytaniu. Otóż interesuje mnie, do jakiego stopnia taka amerykańska szkoła akceptuje wpływ przypadku na ocenę ucznia. Test zamknięty daje możliwość uzyskania pewnej liczby odpowiedzi poprawnych w sposób czysto przypadkowy. Statystyczny rozrzut liczby takich przypadkowych trafień maleje wraz ze wzrostem liczby możliwości wyboru przy pojedynczym pytaniu (jest - z grubsza biorąc - odwrotnie proporcjonalny do pierwistka kwadratowego z tej liczby).

                                                Innym ważnym parametrem jest ilość zadań. Mamy tu podobną zależność - im wiecej pytań tym mniejszy wpływ czynnika losowego na zróżnicowanie wyników testu w grupie uczniów.
                                                • maksimum Re: PSPS 30.01.09, 05:14
                                                  pinokkio napisał:

                                                  > Może wyjaśnię, dlaczego tak dopytuję się o ilość możliwości do >wyboru przy
                                                  jednym pytaniu.

                                                  Jest 5 do wyboru przy kazdym pytaniu.
                                                  Za dobra odp jest 6 pkt. za brak odpowiedzi 1,5 pkt a za zla odp 0 pkt.
                                                  • maksimum Brenda i Sally biegna w przeciwna strone na tej sa 30.01.09, 06:44
                                                    1-Brenda i Sally biegna w przeciwna strone na tej samej biezni,startujac na
                                                    przeciwleglych stronach.Po raz pierwszy spotykaja sie gdy Brenda przebiega 100m.
                                                    a po raz drugi gdy Sally przebiega 150 m. poza pierwszy punkt w ktorym sie
                                                    spotkaly.Biegna ze stala szybkoscia.Jaka jest dlugosc biezni?
                                                    ----------
                                                    300 metrowa bieznia wydaje sie byc prawdopodobna odpowiedzia,wiec zaczynam
                                                    sprawdzac.
                                                    Jesli wystrartowaly po przeciwleglych stronach i po raz pierwszy spotkaly
                                                    sie,gdy Brenda przebiegla 100,a bieznia ma rzekomo 300,no wiec Sally musiala
                                                    przebiegnac 50m i biec o polowe wolniej niz Brenda.
                                                    Po raz drugi spotkaly sie,gdy ta wolna Sally przebiegla 150m od pierwszego ich
                                                    spotkania,co dawaloby 2x dluzsza odleglosc przebiegnieta przez Brende w tym
                                                    samym czasie i to bylaby dlugosc calej biezni. Czyli 150+300=450. ale takiej
                                                    odpowiedzi nie ma do wyboru.Bo odpowiedzi sa 250,300,350,400,500.Cos tu nie gra.
                                                    ------------
                                                    Jesli nie startowaly z idealnie przeciwleglych punktow biezni i biegly z ta sama
                                                    predkoscia i od momentu pierwszego spotkania do drugiego spotkania Sally
                                                    przebiegla 150 m,to Brenda tez przebiegla 150 m i bieznia ma 300m.
                                                  • maksimum Sprytnie to wymyslilas pinokkio. 30.01.09, 07:04
                                                    pinokkio napisał:

                                                    > Dzięki za info. Nazywasz zadanie z Brendą i Sally "prostym", ale >upewniasz
                                                    się ile mi "wyszło"?smile OK, let's go:
                                                    >
                                                    > Z pierwszej informacji podanej w tresci zadania wynika, że Brenda przebiega
                                                    100m w czasie, gdy obie dziewczynki łącznie przebiegaja pół bieżni. Zatem w czasie
                                                    > , gdy obie przebiegną CAŁĄ bieżnię, Brenda przemierzy 200m. Ale w tym czasie
                                                    Sally przebiega 150m. Zatem długość bieżni wynosi >200+150=350 metrów.

                                                    To wlasnie o to chodzi,ze do wiekszosci tych pytan nie potrzeba wzorow lecz
                                                    swiezych pomyslow.

                                                    > PS. Nie napisałeś, ile jest możliwości odpowiedzi przy pytaniu. Zawsze pięć?

                                                    Tak,zawsze jest 5 odpowiedzi do wyboru.


                                                • maksimum Re: PSPS-zgadywanie. 30.01.09, 07:43
                                                  pinokkio napisał:

                                                  > Może wyjaśnię, dlaczego tak dopytuję się o ilość możliwości do wyboru przy
                                                  jednym pytaniu. Otóż interesuje mnie, do jakiego stopnia >taka amerykańska
                                                  szkoła akceptuje wpływ przypadku na ocenę ucznia.

                                                  Za prawidlowa odpowiedz jest +6 pkt,za brak odpowiedzi +1,5 pkt,a za zla odp
                                                  jest 0 pkt. czyli jak sama widzisz,zgadywanie jest karane.
                                                  Problem w tym,ze moj syn bardzo dobrze zgaduje i np na 10 zgadywanek ma 7-8
                                                  trafnych.Oczywiscie on czyta zadanie i probuje je robic w pamieci i jak nie ma
                                                  czasu ,to zgaduje.
                                                  Powiedzial,ze gdyby z ostatniego testu nie wymazal tych zgadnietych,to mialby 95
                                                  pkt a nie 83,5pkt.
                                                  Jednej zgadywanki nie zdazyl wymazac i mial dobrze.

                                                  25)When 15 is appended to a list of integers,the mean is increased by 2.When 1
                                                  is appended to the enlarged list,the mean of enlarged list is decreased by 1.How
                                                  many integers were in the original list?

                                                  > Innym ważnym parametrem jest ilość zadań.

                                                  Jest 25 zadan na 60 minut i jak sama widzisz,to sa pytania na pomyslunek.
                                                  • makurokurosek Re: PSPS-zgadywanie. 30.01.09, 08:22
                                                    > Jest 25 zadan na 60 minut i jak sama widzisz,to sa pytania na pomyslunek.

                                                    Nagle czas się cudownie wydłużył ?

                                                    Co do zadania, przeciwległy nie oznacza na środku bieżni, dziewczyny stoją na
                                                    przeciwko siebie, nie wiemy natomiast czy 5 m od końca jednej strony bieżni czy
                                                    30 od drugiej, biegną ze stałą prędkości, nie wiemy czy obydwie z taką sama ale
                                                    z tego wszystkiego wiemy że stosunek odcinków które przebiegły jest ZAWSZE taki
                                                    sam czyli
                                                    150 /y=x/100 . Matematyka to przedmiot ścisły, a nie nauki humanistyczne i
                                                    liczą się tu fakty a nie przypuszczenia.
                                                  • wieczna-gosia Re: PSPS-zgadywanie. 30.01.09, 10:03
                                                    nie wiem makrokurosku czy pamietasz ze wg teorii wzglednosci gdy predkosc jest
                                                    rowna predkosci swiatła to czasoprzestrzen powinna sie zakrzywiac. I mamy 60
                                                    minut na test smile
                                                    --
                                                    opsesyjna.blox.pl/html
                                                    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                                    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                                  • babcia47 Re: PSPS-zgadywanie. 30.01.09, 13:23
                                                    > Za prawidlowa odpowiedz jest +6 pkt,za brak odpowiedzi +1,5 pkt,a
                                                    za zla odp
                                                    > jest 0 pkt. czyli jak sama widzisz,zgadywanie jest karane.
                                                    > Problem w tym,ze moj syn bardzo dobrze zgaduje i np na 10
                                                    zgadywanek ma 7-8
                                                    > trafnych.Oczywiscie on czyta zadanie i probuje je robic w pamieci
                                                    i jak nie ma
                                                    > czasu ,to zgaduje.
                                                    > Powiedzial,ze gdyby z ostatniego testu nie wymazal tych
                                                    zgadnietych,to mialby 9
                                                    > 5
                                                    > pkt a nie 83,5pkt.
                                                    > Jednej zgadywanki nie zdazyl wymazac i mial dobrze.
                                                    i Ty zachwalasz hamerykański system nauki? to chodzi o umiejetne
                                                    zgadywanie a nie o wiedzę?..i do tego te "fachowe" wskazówki by nie
                                                    wybierać pierwszych i ostatnich możliwości odpowiedzi??
                                                    --
                                                    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
                                                    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
                                      • samson.miodek Re: zadania dla 14 latkow ? 28.01.09, 02:26
                                        Maksimum, ale mysmy przed chwila dyskutowali o zadaniach domowych
                                        twojej corki ktora ma 11 lat i tobie zajmuje sprawdzenie jej zadania
                                        pol godziny.
                                        Wlasnie czytalam te zadania i sie zastanawialam z jakiej choinki sie
                                        zerwales.
                                        Wiem ze sa roznice programowe, ze sa roznice poziomow, nawet w
                                        szkolach kanadyjskich, ale nie az takie.
                                        • maksimum Re: zadania dla 14 latkow ? 28.01.09, 06:10
                                          > Wiem ze sa roznice programowe, ze sa roznice poziomow, nawet w
                                          > szkolach kanadyjskich, ale nie az takie.

                                          Te 3 zadania ktore przytoczylem,to byly z kartkowki 14 letniego syna w Brooklyn
                                          Tech HS.
                                          A jedno,proste dzielenie ulamkow,to bylo najprostsze zadanie 11 letniej corki.
                                          • maksimum Jeszcze jedno zadanie dla 14 latkow. 28.01.09, 06:23
                                            Jeszcze jedno zadanie z kartkowki 14-letniego syna.
                                            Jest tam w sumie 20 zadan i trzeba to zrobic w 40 minut.
                                            o nie ,przepraszam,zadan jest 25.

                                            a to jest 19.
                                            ------
                                            Circles A,B and C are externally tangent to each other and internally tangent to
                                            circle D.
                                            Circles B and C are congruent.Circle A has a radius 1 and passes through the
                                            center of D.
                                            What is the radius of circle B?
                                            ----------
                                            3 kola stykajace sie(A,B,C) sa wpisane w wieksze D z ktorym rowniez sie kazde
                                            styka.Kola A i B sa takie same,a promien kola A jest 1 i przechodzi przez punkt
                                            srodkowy kola D.Jaki jest promien kola B?
      • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 23.01.09, 22:46
        > - poziom w gimnazjum jest wysoki

        To prawda,ale testy stanowe sa takie same jak w innych szkolach i wiekszosc tych
        najzdolniejszych ma problemy z wykazaniem sie.

        > potrafię sobie wytłumaczyć twojego zacietrzewieniec w temacie >kowalskiej.

        Zero zacietrzewienia,po prostu ciezko sie dostac do bardzo dobrej szkoly.
        PS.Mlodsza Kowalska miala lepsze oceny od mojej corki w podstawowce.

        • ratyzbona Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 00:40
          Przeskakiwanie klas jestmodne w Polsce? Serio nie zauważyłam -
          znałam tylko jedną osobę która przeskoczyła klasę ale była to jedna
          z najzdolniejszych osób którą znałam w życiu szkoda że poszła na UW
          i się pewnie zmarnuje.
          U mnie w szkole trzeba było mieć podpis rodziców pod każdą pracą
          klasową z matematyki. Byłam beznadziejna z matematyki i mogłam
          oczekiwać awantury przy każdej ocenie a podpisu rodziców nigdy nie
          sfałszowałam - radzę porozmwiwać z córką
          --
          Moje forum dla wszystkich z dysfunkcjami. ZAPRASZAM!

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42552
          • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 01:52
            > Byłam beznadziejna z matematyki i mogłam
            > oczekiwać awantury przy każdej ocenie a podpisu rodziców nigdy nie
            > sfałszowałam - radzę porozmwiwać z córką
            ------
            Ona podrabiala podpisy za brak pracy domowej czy za zle
            zachowanie,bo z testow byla jedna z najlepszych w szkole.
            Nigdy nie bylo zastrzezen do tego,ze sie slabo czy srednio uczy.
            Na koniec roku dostala nagrode za dobre wyniki.
            • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 19:36
              co to zacietrzewienie w stosunku do kowalskiej, to jak inaczej nazwiesz ciągłe
              zainteresowanie tą rodzina. Jeżeli nie zacietrzewieniem to albo corki kowalskich
              są twoimi córkami, albo jesteś pedofilem i córki kowalskich podobają się tobie.
              Normalny człowiek skupia się na swoich dzieciach, a nie na dzieciach obcych
              ludzi. Ponawiam radę o psychoterapii.
              • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 22:48
                > to jak inaczej nazwiesz ciągłe zainteresowanie tą rodzina.

                Sa bardzo dobrym przykladem polskiej rodziny w USA,a przy okazji dobrymi znajomymi.

                > Jeżeli nie zacietrzewieniem to albo corki kowalskich
                > są twoimi córkami, albo jesteś pedofilem i córki kowalskich >podobają się tobie.

                A jesli zadne z albo,tzn ze musisz sprawe jeszcze raz przemyslec.

                > Normalny człowiek skupia się na swoich dzieciach, a nie na >dzieciach obcych
                ludzi. Ponawiam radę o psychoterapii.

                Czyzbys polecala tego samego,do ktorego sama chodzisz?
                • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 24.01.09, 23:05
                  Sa bardzo dobrym przykladem polskiej rodziny w USA,a przy okazji dobrymi znajom
                  > ymi.
                  >

                  to może zmień zasady dobierania sobie znajomych, bo twój cel znajomości z tymi
                  ludźmi jest chory i opiera się tylko i wyłącznie na zawiści.
                    • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 11:53
                      Nie sądzę aby w jakimkolwiek kraju rywalizacja opierała się na obrabianiu dupy i
                      ośmieszaniu. To co ty robisz nie ma nic wspólnego z rywalizacją, a jedynie
                      zawiścią, kompleksami i brakiem akceptacji samego siebie jak i swoich
                      najbliższych. Każdy twoja wypowiedz jest żałosna. Jeżeli na takich zasadach
                      opiera sie przyjaźń w stanach, to wolę mieszkać w tej pogardzanej przez ciebie
                      Polsce ale mieć świadomość, że moi znajomi nie są przy mnie po to by mnie
                      publicznie ośmieszyć i w ten sposób podnieść swoje ego.
                      Jesteś żałosny
                      • asia-70 Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 12:44
                        Polska edukacja rzeczywiście podupadła, odkąd zaczęła się wzorowac
                        na tej amerykańskiej. Niedługo u nas też na opakowaniu baterii
                        trzeba będzie wołami pisać:

                        PRODUKTU NIE NALEŻY SPOŻYWAĆ!

                        Pozdrawiam z dalekiego kraju smile
                        • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 17:59
                          asia-70 napisała:

                          > Polska edukacja rzeczywiście podupadła, odkąd zaczęła się wzorowac
                          > na tej amerykańskiej.

                          A na jakim poziomie byla,gdy wzorowala sie na edukacji rosyjskiej z
                          obowiazkowym j.rosyjskim?
                              • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 20:03
                                wyższy poziom z matematyki,
                                wyższy poziom z j. polskiego- obowiązkowe czytanie książek a nie ich fragmentów
                                zajęcia wyrównawcze z polskiego i matematyki dla osób z problemami
                                darmowe zajęcia pozalekcyjne: kółko plastyczne, muzyczne, polonistyczne,
                                matematyczne, historyczne, geograficzne, fotograficzne, szachowe, modelarstwo,
                                teatralne, sksy ( takie przynajmniej oferowane były w mojej szkole w małym mieście)
                                dodatkowo w każdym centrum kultury darmowe kółka zainteresowań.
                                Nie twierdzę, że polska szkoła jest czy też była idealna, uważam natomiast że
                                system amerykański całkowicie nie spełnia się w stosunku do dzieci przeciętnych,
                                których jakby nie było jest więcej aniżeli wybitnych jednostek.
                                Tak chwalony przez ciebie amerykański system edukacji, jest od lat ostro
                                krytykowany przez władze amerykańskie, system w którym jedynymi obowiązkowymi
                                przedmiotami jest historia ameryki i literatura angielska wypuszcza
                                nieprzystosowanych do życia analfabetów. Amerykanie to chyba jedyny naród
                                wyśmiewany przez cały świat za tworzenie słodki idiotek i umięśnionych debili,
                                którzy nie są w stanie odpowiedzieć na proste pytanie.

                                System jest świetny jeżeli chodzi o ludzi wybitnych,ale takowych jest niewiele.
                                • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 21:00
                                  > wyższy poziom z matematyki,

                                  Mozesz jakos udokumentowac ten "wyzszy poziom z matematyki"?
                                  To ze w ksiazce sa trudniejsze zadania niz w ksiazce amerykanskiej
                                  to nie znaczy,ze wiekszosc dzieci polskich ma ten program opanowany.
                                  Po to podalem wlasnie przyklad z Kowalska,ktora na egzaminach
                                  stanowych byla bardzo dobra,ale jak przyszlo zdawac do Brooklyn Tech
                                  HS. to padla jak pies Pluto na cztery lapy.
                                  Nawet przerobienie materialu nie daje gwarancji sukcesu,jesli na
                                  egzaminie sa pytania na myslenie a nie podstawianie wzorow.

                                  > darmowe zajęcia pozalekcyjne: kółko plastyczne, muzyczne,
                                  polonistyczne, matematyczne, historyczne, geograficzne,
                                  fotograficzne, szachowe, modelarstwo,
                                  > teatralne, sksy ( takie przynajmniej oferowane były w mojej szkole
                                  >w małym mieście)

                                  To wszystko jest oferowane w szkolach moich dzieci,a corka chodzi
                                  teraz na zajecia pozalekcyjne w szkole w zakresie digital film
                                  making.
                                  Dzieciaki 11 letnie robia filmy i nagrywaja je na Youtube,a juz u
                                  mojego 14 letniego syna jest to zajecie obowiazkowe.
                                  Poza tym obrobka zdjec na internecie,w czym moja corka jest bardzo
                                  dobra.
                                  Syn juz w podstawowce byl w kolko szachowym i jezdzil na turnieje
                                  miedzyszkolne,gdzie byl jednym z najlepszych.
                                  Co rok kazdy dostaje karte z programami pozaszkolnymi w ktorych moze
                                  uczestniczyc.Jest ich z 15 do wyboru i w wybranych jest sie po okolo
                                  3 miesiace.
                                  Poza tym dzieci w USA ucza sie dluzej codziennie w szkole.
                                  Normalnie jest od 8-14:20 a z programem pozaszkolnym do 3:10.
                                  W Polsce o 13:00 konczy sie szkola.

                                  > uważam natomiast że system amerykański całkowicie nie spełnia się
                                  >w stosunku do dzieci przeciętnych

                                  Kazdy system szkolnictwa jest nastawiony na dzieci
                                  przecietne,amerykanski tez,z tym ze tutaj wylapuje sie rowniez
                                  talenty,a w Polsce dzieci utalentowane sa gnebione przez nauczycieli.

                                  > system w którym jedynymi obowiązkowymi
                                  > przedmiotami jest historia ameryki i literatura angielska

                                  Bzdury piszesz.Corka ma 10 przedmiotow obowiazkowych.


                                  > Amerykanie to chyba jedyny naród wyśmiewany przez cały świat

                                  A my sie razem z nimi smiejemy,bo jakos ci inni poza tym ze sie
                                  smieja nie potrafia nas dogonic.

                                  > System jest świetny jeżeli chodzi o ludzi wybitnych,ale takowych
                                  >jest niewiele.

                                  A kto polowe Nobli zgarnia co rok?
                                  • azile.oli Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 21:36
                                    Nie wiem , skąd masz te wiadomości, że zajęcia w polskiej szkole
                                    kończą się o 13. Moja córka w gimnazjum codziennie kończy o 14.30
                                    zajęcia obowiązkowe. Zajęcia pozalekcyjne trwają nawet do 18, ale
                                    zależy, co kto wybierze. Młoda zazwyczaj zostaje tylko na
                                    indywidualne przygotowania do olimpiad, syn chodzi na kółko fizyczne
                                    i informatyczne. Dlatego tak mało w szkole, bo mają 2 razy w
                                    tygodniu po 2 godziny angielskiego i niemieckiego, oraz 3 razy w
                                    tygodniu 2 godzinne treningi - syn - zapasy, córka - wcześniej judo,
                                    obecnie konkurencje techniczne :kula, dysk, młot, oszczep.
                                    Co do obróbki zdjęć i filmów - może się zdziwisz, ale w Polsce też 1
                                  • azile.oli Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 21:37
                                    Nie wiem , skąd masz te wiadomości, że zajęcia w polskiej szkole
                                    kończą się o 13. Moja córka w gimnazjum codziennie kończy o 14.30
                                    zajęcia obowiązkowe. Zajęcia pozalekcyjne trwają nawet do 18, ale
                                    zależy, co kto wybierze. Młoda zazwyczaj zostaje tylko na
                                    indywidualne przygotowania do olimpiad, syn chodzi na kółko fizyczne
                                    i informatyczne. Dlatego tak mało w szkole, bo mają 2 razy w
                                    tygodniu po 2 godziny angielskiego i niemieckiego, oraz 3 razy w
                                    tygodniu 2 godzinne treningi - syn - zapasy, córka - wcześniej judo,
                                    obecnie konkurencje techniczne :kula, dysk, młot, oszczep.
                                    • azile.oli Re: Ciezkie czasy nastaly. 25.01.09, 21:43
                                      Przepraszam, że dwa razy wysłałam to samo.
                                      Przy okazji jednak dodam, że obróbka filmów i zdjęć na komputerze
                                      nie stanowi dla przeciętnego polskiego 10- latka problemu. W wieku
                                      lat 13-tu czy 14-tu moje dzieci potrafią robić to już na
                                      profesjonalnym poziomie, wygrywając konkursy, przeznaczone dla
                                      starszej grupy wiekowej. Natomiast kolega mojej córki (żeby nie
                                      było, że mam geniuszy na wyłączność) potrafi tworzyć profesjonalne
                                      programy komputerowe i zarabia niezłą kasę w pewnej firmie.
                                        • azile.oli Re: Ciezkie czasy nastaly. 26.01.09, 09:06
                                          Zapewniam Cię, że nie tylko w klasie moich dzieci, a raczej klasach,
                                          bo dzieli ich rok różnicy. Oboje mieli tę samą informatyczkę i nie
                                          sądzę, aby tylko z moimi dziećmi pracowała tak intensywnie, zresztą
                                          wiem, że nie, znam ją, była wychowawczynią córki. Teraz oboje są w
                                          gimnazjum i również informatyka jest na wysokim poziomie, zresztą
                                          różnego rodzaju symulacje komputerowe wykorzystywane są też na
                                          innych przedmiotach. Ostatnio realizowali projekt z fizyki, za który
                                          koordynatorka, nauczycielka tego przedmiou zdobyła pierwszą nagrodę
                                          w ogólnokrajowym konkursie.
                                          Dodam, że szkoła państwowa, niezła, ale nie elitarna. Takich szkół
                                          unikam, jak mogę.
                                          • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 26.01.09, 15:41
                                            > Ostatnio realizowali projekt z fizyki, za który
                                            > koordynatorka, nauczycielka tego przedmiou zdobyła pierwszą nagrodę
                                            > w ogólnokrajowym konkursie.

                                            Czyli nie jest to jakas srednia szkola.

                                            > Dodam, że szkoła państwowa, niezła, ale nie elitarna. Takich szkół
                                            > unikam, jak mogę.

                                            Do tej pory nie pojmuje ,co znaczy elitarna.
                                            • azile.oli Re: Ciezkie czasy nastaly. 26.01.09, 15:57
                                              Pod pojęciem elitarna, w znaczeniu potocznym mam na myśli szkołę,
                                              która wprowadza specjalne egzaminy, liczy niewielu uczniów, ma jedną
                                              klasę w roczniku i nie dostają się tam przypadkowe dzieci, jak dla
                                              mnie atmosfera w takich szkołach nie zawsze jest właściwa i nie mam
                                              tu na myśli zdrowej rywalizacji. Moje dzieci chodzą do niezłego, ale
                                              rejonowego gimnazjum. Przyznam , że bardzo sobie je chwalę,
                                              zwłaszcza indywidualne podejście do uczniów, bo jako że jest to
                                              gimnazjum rejonowe to trafiają się uczniowie na różnym poziomie.
                                              Córce zaproponowano indywidualny tok nauczania, ale polega to na
                                              tym, że po prostu w ramach zajęć realizuje rozszerzone treści.
                                              Otrzymuje po prostu inne zadania, niż reszta klasy. Wyjątkiem są
                                              lekcje języka polskiego, gdzie dodatkowy program realizuje po
                                              zajęciach ze względu na konieczność dyskusji np. Trudno dyskutować z
                                              samym nauczycielem.
                                              • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 26.01.09, 21:19
                                                azile.oli napisała:

                                                > Pod pojęciem elitarna, w znaczeniu potocznym mam na myśli szkołę,
                                                > która wprowadza specjalne egzaminy, liczy niewielu uczniów, ma >jedną klasę w
                                                roczniku

                                                Jak jest tylko jedna klasa w roczniku,to praktycznie nie ma tam konkurencji i
                                                nic dziwnego ze atmosfera jest tam zawiesista.

                                                > Przyznam , że bardzo sobie je chwalę,
                                                > zwłaszcza indywidualne podejście do uczniów,

                                                Nauczyciele od poczatku pytali sie corki,czy to nie jej brat wlasnie skonczyl ta
                                                szkole.

                                                > bo jako że jest to
                                                > gimnazjum rejonowe to trafiają się uczniowie na różnym poziomie.

                                                Szkola corki jest dosc duza,bo ma 1.000 uczniow czyli 10 klas rownoleglych i
                                                mimo ze sa egzaminy wstepne poziom w klasach jest tez zroznicowany.

                                                > Córce zaproponowano indywidualny tok nauczania, ale polega to na
                                                > tym, że po prostu w ramach zajęć realizuje rozszerzone treści.

                                                Tego niestety tu nie ma w pierwszej klasie gimnazjum,ale juz w 3-ciej zdolniejsi
                                                ida innym programem.

                                                > Otrzymuje po prostu inne zadania, niż reszta klasy.

                                                Nie lepiej byloby porobic klasy dla zdolniejszych?
                                                • azile.oli Re: Ciezkie czasy nastaly. 27.01.09, 09:23
                                                  Pewnie lepiej byłoby porobić takie klasy, ale jest zakaz segregacji,
                                                  tzn ktoś się może do tego przyczepić. Córka właściwie woli
                                                  dotychczasowy układ , bo do takiej klasy trafiliby zapewne wszyscy z
                                                  wysoką średnią, a nie wszyscy oni są zdolni, niektórzy po prostu to
                                                  drobne kujony, które nic od siebie, ściśle wg podręcznika. Czasem
                                                  bardziej inspirujący jest kolega ze średnimi wynikami, ale
                                                  potrafiący zabrać głos na lekcji, dyskutujący, mający własne zdanie,
                                                  niż grupka potakujących grzecznie nauczycielowi.
                                                  Co do tej ''elitarnej'' szkoły, gdzie jest jedna klasa w roczniku,
                                                  to się mylisz - tam jest bardzo silna rywalizacja wewnątrz klasy,
                                                  nie wszyscy to psychicznie wytrzymują, bo czasem nie jest to zdrowa
                                                  rywalizacja.
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 27.01.09, 20:36
                                                    azile.oli napisała:

                                                    > Pewnie lepiej byłoby porobić takie klasy, ale jest zakaz >segregacji,

                                                    U nas jest to roznie.W tych lepszych szkolach,gdzie sa moje dzieci tez nie ma
                                                    segregacji,ale juz w tych gorszych gdzie sa Kowalskie ta segregacja jest,bo z 10
                                                    rownozednych klas wybrac najlepszych i zrobic dla nich oddzielna klase,bo
                                                    inaczej dobre dzieciaki nie chcialyby przychodzic do takiej szkoly,jak mialyby
                                                    sie uczyc z przymulonymi.
                                                    Praktycznie we wszystkich slabszych szkolach tworzy sie lepsze klasy by dac im
                                                    szanse zdawania do lepszych szkol.
                                        • babcia47 Re: Ciezkie czasy nastaly. 28.01.09, 17:26
                                          > To moze tylko w klasie twoich dzieci.
                                          mój się zajmował grafiką komputerową od mniej wiecej podobnego
                                          wieku..bo wiekszośc dzieciaków się tym bawiła..zajęć z informatyki
                                          wtedy jeszcze w szkołach nie wprowadzono, w sredniej gdzie w tym
                                          czasie miał juz lekcje obrabiał na poziomie profesjonalnym..dla
                                          Polskich dzieci obóbka zdjęć, filmów i muzyki to zabawa a nie
                                          obowiązek lekcyjny..i wiekszość ma to opanowane zanim zostanie im
                                          to "wyłożone" na lekcji
                                          --
                                          Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
                                          wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
                                          które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
                                          • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 28.01.09, 18:55
                                            >.dla
                                            > Polskich dzieci obóbka zdjęć, filmów i muzyki to zabawa a nie
                                            > obowiązek lekcyjny..i wiekszość ma to opanowane zanim zostanie im
                                            > to "wyłożone" na lekcji

                                            Patrz,a mnie sie zdawalo,ze nie wszyscy maja w domu komputery.
                                            • babcia47 Re: Ciezkie czasy nastaly. 28.01.09, 22:21
                                              błąd w założeniu..rzadko kto nie ma conajmniej jednego. U nas każdy
                                              ma swój..i jakieś "dziadki" niekoniecznie wydajne, by zapuscić na
                                              nich wymagającą sprzetowo gierkę lub programu grafocznego, ale do
                                              prostego uzytku (net, pakiet biurowy) się nadające, pętają po
                                              kątach..ja osobiście mam dwa, starsi młodzi mają po jednym na głowę,
                                              bo syn z laptopem czesto podrózuje..z tego co wiem "chrzestna"
                                              planuje kupno rocznemu wnuczkowi laptopka..a i synowa chce zastapić
                                              stacjonarny laptopem choć tamten jeszcze na chodzie..komputek w domu
                                              to juz od dłuższego czasu nie takie cudo i własciwie niezbedny
                                              sprzet w domu..dla dzieci do nauki, dla dorosłych do pracy,
                                              załatwiania spraw bankowych i nie tylko przez net, do komunikacji z
                                              bliskimi za frajer lub grosze, do zdobywania wszelakich
                                              informacji..itd. Pierwszy komputer w domu pojawił się u nas pod
                                              koniec lat 80-tych..wymienia się je na wydajniejsze mniej wiecej co
                                              3 lata
                                              --
                                              Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
                                              ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
                                              • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 29.01.09, 05:47
                                                >"chrzestna" planuje kupno rocznemu wnuczkowi laptopka..

                                                A po co?

                                                > Pierwszy komputer w domu pojawił się u nas pod koniec lat 80-tych..

                                                I byl wielkosci szafy 3-drzwiowej.


                                                wymienia się je na wydajniejsze mniej wiecej co
                                                > 3 lata
                                                • babcia47 Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 12:49
                                                  maksimum napisał:

                                                  > >"chrzestna" planuje kupno rocznemu wnuczkowi laptopka..
                                                  >
                                                  > A po co?
                                                  żeby sie odczepił od komputków rodziców..są doskonałe programy dla
                                                  takich maluchów do zabawy i nauki
                                                  > I byl wielkosci szafy 3-drzwiowej.
                                                  nie wiem jak w USA, moze tam nie było komputerów osobistych wink, ale
                                                  w Polsce dostępne juz były komputki osobiste: Commodore, Atari,
                                                  Amstrady, ZX Spectrum, Amigi i insze, których nazw już nie
                                                  pamiętam..no i oczywiście PC-ty, my mieliśmy Commodorka a krótko
                                                  potem PC-ta
                                                  --
                                                  Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
                                                  wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
                                                  które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
                                            • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 29.01.09, 15:18
                                              nie znam nikogo, kto nie ma komputera. Polska wbrew twoim opiniom i chęciom nie
                                              jest krajem trzeciego świata.
                                              w twoich wypowiedzi widać gigantyczny kompleks, wkurza cie fakt ze twoj syn jest
                                              zbyt kiepskim sportowcem, i nie ma warunków fizycznych na to by załapać sie na
                                              stypendium sportowe, jednocześnie jest zbyt mało inteligentny i przebojowy by
                                              załapać sie na stypendium naukowe. swoje kompleksy i rozżalenie próbujesz
                                              rozładować w najbardziej idiotyczny sposób, czyli gloryfikując głośno
                                              krytykowany przez amerykanów system edukacji.
                                              zal mi ciebie, ale jeszcze bardziej zal mi twoich dzieciaków
                                              • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 29.01.09, 20:22
                                                makurokurosek napisała:

                                                > nie znam nikogo, kto nie ma komputera.

                                                Ze Ty nalezysz do inteligencji wielkich miast,to nie znaczy,ze wszyscy sie w tej
                                                przedzialce mieszcza.
                                                A Polska jest nie tylko za Lotwa ale i za Costa Rica
                                                www.nationmaster.com/graph/med_per_com_percap-media-personal-computers-per-capita
                                                > Polska wbrew twoim opiniom i chęciom nie jest krajem trzeciego >świata.

                                                Costa Rica tez nie jest krajem trzeciego swiata.

                                                > w twoich wypowiedzi widać gigantyczny kompleks, wkurza cie fakt ze twoj syn
                                                jest zbyt kiepskim sportowcem, i nie ma warunków fizycznych >na to by załapać
                                                sie na stypendium sportowe,

                                                1-Po pierwsze nic mnie nie wkurza,bo ja sie tak samo rozwijalem jak moj syn i
                                                wiem,ze on ma najlepsze lata przed soba.
                                                2-Sprawa stypendium sportowego nie jest przesadzona,ani nie bedzie w ciagu
                                                najblizszych 3 lat.On sie w ostatniej klasie HS moze zalapac na druzyne szkolna
                                                i to mu wystarczy.

                                                > jednocześnie jest zbyt mało inteligentny i przebojowy by
                                                > załapać sie na stypendium naukowe.

                                                Ja w jego wieku wrecz nie chcialem chodzic do szkoly,a on jest w najlepszym HS
                                                na Brooklynie,wiec opamietaj sie troche.

                                                > swoje kompleksy i rozżalenie próbujesz
                                                > rozładować w najbardziej idiotyczny sposób, czyli gloryfikując >głośno
                                                krytykowany przez amerykanów system edukacji.

                                                Amerykanie krytykuja rowniez prez.Busha,ktory byl jednym z najlepszych w
                                                historii USA,a gloryfikuja nieudacznikow jak Obama i Hillary:
                                                www.youtube.com/watch?v=bCIEz3QznLA&feature=related

                                                > zal mi ciebie, ale jeszcze bardziej zal mi twoich dzieciaków

                                                A jak bys kuracje im zastosowala?


                                                • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 29.01.09, 21:03
                                                  > nie znam nikogo, kto nie ma komputera.
                                                  >
                                                  > Ze Ty nalezysz do inteligencji wielkich miast,to nie znaczy,ze wszyscy sie w te
                                                  > j
                                                  > przedzialce mieszcza.

                                                  Pochodzę z małego miasta, obecnie mieszkam w Poznaniu, nie zauważyłam zależności
                                                  mniejsze miasto =brak komputera

                                                  "Ja w jego wieku wrecz nie chcialem chodzic do szkoly,a on jest w najlepszym HS
                                                  > na Brooklynie,wiec opamietaj sie troche."

                                                  Bo zapisujesz go na zajęcia, kontrolujesz go, sprawdzasz i robisz mu pracę domową.

                                                  "
                                                  A jak bys kuracje im zastosowala?'
                                                  To pytanie powinieneś skierować do psychoanalityka do którego powinieneś się
                                                  wybrać, przenosisz swoje niespełnione ambicje na swoje dzieci
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 29.01.09, 21:09
                                                    > Bo zapisujesz go na zajęcia, kontrolujesz go, sprawdzasz i robisz >mu pracę
                                                    domową.

                                                    Bo tego mu dokladnie trzeba do nalezytego rozwoju.
                                                    Czy nie kazdy marzy,by jakis aniol czuwal nad nim poki sie nie usamodzielni?

                                                  • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly. 29.01.09, 21:55
                                                    Do prawidłowego rozwoju jest mu potrzebna samodzielność. Jeżeli czternastolatek
                                                    nie potrafi wykonać prostych działań w pamięci, o przepraszam w Ameryce nawet do
                                                    prostych działań używa sie kalkulatorka.jeżeli wiec czternastolatek nie potrafi
                                                    prawidłowo użyć kalkulatorka to zamiast robienia za niego pracy domowej należy
                                                    umożliwić mu ćwiczenie tej umiejętność poprzez rozwiązywanie x zadań az do
                                                    chwili gdy sztuka obsługi kalkulatora przestanie być problematyczna.

                                                    "Czy nie kazdy marzy,by jakis aniol czuwal nad nim poki sie nie usamodzielni?
                                                    > "

                                                    Widać nie każdy o tym marzy.ja na wieść, że mój brat chce mi pomagać w rysunku
                                                    technicznym (na studiach) za punkt honoru postawiłam sobie osiągnąć z rysunku
                                                    technicznego jak i z wszystkich zajęć projektów 5 ( mój ambitny plan poległ na
                                                    projekcie mieszalnika na 4 roku z którego dostałam 4 )
                                                    Dla mnie twoje zachowanie jest oznaką braku wiary w syna, w jego możliwości i
                                                    jego intelekt.
                                                  • wieczna-gosia Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 02:54
                                                    maksimum napisał:

                                                    > > Bo zapisujesz go na zajęcia, kontrolujesz go, sprawdzasz i robisz >mu
                                                    > pracę
                                                    > domową.
                                                    >
                                                    > Bo tego mu dokladnie trzeba do nalezytego rozwoju.
                                                    > Czy nie kazdy marzy,by jakis aniol czuwal nad nim poki sie nie usamodzielni?
                                                    >

                                                    aniol- o matko. Stany Zjednoczone bogiem a Maksio ich aniolem smile
                                                    Maksiu, tak sie tylko doinformuje- ze twoj syn najlepsze lata jako late bloomer
                                                    ma przed soba, to juz wiemy? a ty? Tez masz je jeszcze przed soba, jestes w
                                                    szczycie czy juz po? Sadzac po fakcie ze umiesz rozwiazac zadania dla 14 latkow
                                                    to stawialabym na to ze jeszcze wszystko przed toba, czyli zadania dla 15
                                                    latkow, nie wiem czy sie nie rozpedzam.......
                                                    --
                                                    opsesyjna.blox.pl/html
                                                    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                                    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 05:07
                                                    >Sadzac po fakcie ze umiesz rozwiazac zadania dla 14 latkow
                                                    > to stawialabym na to ze jeszcze wszystko przed toba, czyli zadania >dla 15
                                                    latkow, nie wiem czy sie nie rozpedzam.......

                                                    A co Ty bys zrobila,gdyby dzieciak przychodzil do Ciebie o pomoc?
                                                  • wieczna-gosia Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 10:12
                                                    Moj drogi- wytlumaczylabym. A moze nawet przy jednym czy dwoch posiedzialabym
                                                    nad glowa i popatrzyla jak rozwiazuje, zeby miec pewnosc czy zrozumialo to co
                                                    powiedzialam. Powiem ci jednak ze wiem na pewno czego bym nie robila- nie
                                                    chwialilabym sie przed doroslymi ludzmi ze potrafie dobrze rozwiazywac zadania
                                                    dla 14 latkow, tym bardziej ze jak to ladnie ujela Makrokurosek- kolko
                                                    matematyczne wyglada na zajecia wyrownawcze ewentualnie zestawik zadan dla
                                                    chetnych a nie wyciskanie matematyki jak cytryny.
                                                    --
                                                    opsesyjna.blox.pl/html
                                                    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                                    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                                  • babcia47 Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 13:18
                                                    > A co Ty bys zrobila,gdyby dzieciak przychodzil do Ciebie o pomoc?
                                                    przypomniałabym, ze ja juz swoje szkoły pokończyłam i to on ma sie
                                                    nauczyc rozwiazywać zadania a nie ja mam je rozwiązywac za
                                                    niego..trudno, jeżeli musi na to poswiecić wiecej czasu,
                                                    przynajmniej na poczatku..ale czego sie sam nauczy to zostanie w
                                                    głowie..a przy okazji nauczy się organizowac sobie czas i nauczy się
                                                    samodzielnie uczyć i to "porzadnie", bez ogladania na kogoś kto
                                                    wyłapie błedy, pokaże, że je zrobił i może jeszcze
                                                    dodatkowo "wyłoży" temat..nie wie jak? niech szuka prawidłowego
                                                    rozwiązania i samodzielnie szuka wiedzy, nie uważał na
                                                    zajęciach..niech próbuje sam zgłębić temat korzystając z
                                                    podręczników i netu
                                                    --
                                                    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
                                                    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
                                                    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly.Samodzielnosc. 30.01.09, 20:35
                                                    babcia47 napisała:

                                                    >..a przy okazji nauczy się organizowac sobie czas i nauczy się
                                                    > samodzielnie uczyć i to "porzadnie", bez ogladania na kogoś kto
                                                    > wyłapie błedy, pokaże, że je zrobił i może jeszcze
                                                    > dodatkowo "wyłoży" temat..nie wie jak? niech szuka prawidłowego
                                                    > rozwiązania i samodzielnie szuka wiedzy, nie uważał na
                                                    > zajęciach..niech próbuje sam zgłębić temat korzystając z
                                                    > podręczników i netu
                                                    -----------
                                                    Sama widzisz,ze sa ludzie samodzielni jak Ty i twoja rodzina,a sa tez
                                                    tacy,ktorzy usamodzielniaja sie duuuuzo wolniej,tak jak ja czy moj syn,co wcale
                                                    nie znaczy,ze nie mamy osiagniec,czy jest nam zle.
                                                    To jest tak samo jak z wyobraznia do rozwiazywania zadan o dwoch dziewczynach
                                                    biegajacych po biezni.
                                                    Jedni maja wyobraznie jak pinokkio,a innym trzeba te sprawy dlugo tlumaczyc.
                                                    Ja wiem,ze mnie sie w szkole nie chcialo uczyc i dlatego pilnuje syna
                                                    ktory jest jednak pod tym wzgledem troche leopszy ode mnie.
                                                    Z hiszpanskiego z testu dostal 64% a przechodzacy jest 65% wiec bedzie musial
                                                    nadrabiac,wiec zadzwonilem do Kowalskiej i spytalem jak jej Starsza?
                                                    Podala mnie strone internetowa do nauki hiszpanskiego,a ja to dalem synowi,bo on
                                                    sam by sie za to wzial.
                                                    Starsza Kowalska napier.... niemal na okraglo i wybija sie w tej slabszej
                                                    szkole,bo do szkoly syna nie miala szans sie dostac.
                                                    Wiesz o co chodzi?
                                                    W tej szkole sa egzaminy na pomyslunek,a w drugiej mozna wszystko wkuc na pamiec.
                                                  • makurokurosek Re: Ciezkie czasy nastaly.Samodzielnosc. 30.01.09, 20:47
                                                    Jedni maja wyobraznie jak pinokkio,a innym trzeba te sprawy dlugo tlumaczyc.

                                                    zgadzam , sie trzeba mieć wyjątkową wyobraźnie, aby bieżnie wyobrazić sobie w
                                                    kształcie koła. widzisz tylko matematyka, to nie plastyka i nie wszystko co
                                                    sobie wyobrazisz jest poprawne. Bieżnia może być nawet trójkątem jeżeli nie
                                                    będziemy zwracali uwagę na kształt ale na treść zadania czyli stosunek odcinków
                                                    pokonanych w tym samym czasie jest stały.

                                                  • wieczna-gosia Re: Ciezkie czasy nastaly.Samodzielnosc. 31.01.09, 02:23
                                                    wlasnie maks- ksztalt biezni w tym zadaniu zupelnie nie ma znaczenia. Nie ma tez
                                                    znaczenia czy spotykaja sie po przebiegnieciu polowy dystansu wazne jest ze w
                                                    tym samym czasie kazda z nich pokonuje staly odcinek- gdyz biegna ze stala
                                                    predkoscia a nie np. z narastajaca. I tyle. Ja uwazam ze polowe dystansu wziales
                                                    sobie z sufitu.
                                                    --
                                                    opsesyjna.blox.pl/html
                                                    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                                    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly.Samodzielnosc. 31.01.09, 06:55

                                                    > zgadzam , sie trzeba mieć wyjątkową wyobraźnie, aby bieżnie >wyobrazić sobie w
                                                    kształcie koła.

                                                    Bo akurat kolo ze srednica najlepiej sprawe tlumaczy.

                                                    > widzisz tylko matematyka, to nie plastyka i nie wszystko co
                                                    > sobie wyobrazisz jest poprawne. Bieżnia może być nawet trójkątem jeżeli nie
                                                    > będziemy zwracali uwagę na kształt ale na treść zadania czyli >stosunek
                                                    odcinków pokonanych w tym samym czasie jest stały.

                                                    Dlatego najlatwiej jest sobie wyobrazic normalna bieznie ,jak na stadionie.

                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly.Samodzielnosc. 31.01.09, 14:44
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > > Bo akurat kolo ze srednica najlepiej sprawe tlumaczy.
                                                    > wybacz ale z treści zadania nie wynika że prosta łącząca przeciwległe punkty
                                                    > jest średnicą, niezależnie czy jest to koło czy elipsa

                                                    Bo jest to w domysle.
                                                    Gdyby trzeba bylo tak tlumaczyc,jak Ty sobie zyczysz,to napisanie zadania
                                                    zajeloby 2 strony.
                                                  • babcia47 Re: Ciezkie czasy nastaly.Samodzielnosc. 30.01.09, 21:39
                                                    > Sama widzisz,ze sa ludzie samodzielni jak Ty i twoja rodzina,a sa
                                                    tez
                                                    > tacy,ktorzy usamodzielniaja sie duuuuzo wolniej,tak jak ja czy moj
                                                    syn,co wcale
                                                    > nie znaczy,ze nie mamy osiagniec,czy jest nam zle.
                                                    ja w swoim czasie wytłumaczyłam synom jaka jest różnica między
                                                    zdobyciem wykształcenia lub nie, byciem zarzadzanym lub
                                                    zarządzającym i decyzję wyboru drogi życiowej pozostawiłam im
                                                    samym..nie miałam parcia by zmuszać ich do czegokolwiek wbrew nim
                                                    samym gdy wiedziałam, ze rozumieja różnicę..mozna być w koncu
                                                    również szczęśliwym i spełnionym zyciowo "śmieciarzem" i nic mi do
                                                    tego jaką drogę życiowa obiorą moje dzieci i nie mi to oceniać a
                                                    raczej należało by sie cieszyc szczęściem dziecka..moją rolą było
                                                    danie im mozliwości i wyłożenie ewentualnej róznicy..a reszta była w
                                                    ich rękach i ich decyzją..i zrobiłam to duuzo wcześniej niż w wieku,
                                                    w jakim jest Twój syn i córka..jeden ma własna firmę, drugi jest na
                                                    kierowniczym stanowisku ...ale to był ICH wybór, żadnego nie
                                                    ciągałam na siłę i nikomu nie musiałam wmawiać, że mają spóźniony
                                                    zapłon a rozpędzą sią z nauką później..bo w tym jest za duzo
                                                    prorokowania i niekoniecznie musi sie spełnić Twoje "pobożne
                                                    życzenie"
                                                    --
                                                    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
                                                    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
                                                • hankam Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 00:09
                                                  > Ze Ty nalezysz do inteligencji wielkich miast,to nie znaczy,ze
                                                  wszyscy sie w te
                                                  > j
                                                  > przedzialce mieszcza.

                                                  No, ale ty mieszkasz w NYC, a nie w Alabamie, więc porównujmy
                                                  metropolię z metropolią.
                                                • myelegans Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 01:33
                                                  maksimum napisał:


                                                  > Amerykanie krytykuja rowniez prez.Busha,ktory byl jednym z najlepszych w
                                                  > historii USA,a gloryfikuja nieudacznikow jak Obama i Hillary:

                                                  Ze co???????? Najnizsze notowania w historii. Dwie wojny i gleboka recesja w
                                                  spadku, nie wspominajac o fatalnym zalatwieniu polityki zagranicznej. Najgorsza
                                                  scheda w hostorii panstwa. Goryl by lepiej rzadzil. Zreszta za sznurki i tak kto
                                                  inny pociagal i zarobili na tym duzo.
                                                  Czy Tobie zdarza sie czasami myslec?
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 05:11
                                                    > Zreszta za sznurki i tak kto inny pociagal i zarobili na tym duzo.

                                                    Niby kto?

                                                    > Czy Tobie zdarza sie czasami myslec?

                                                    Zobaczysz jak bedzie po 2 latach rzadow Obamy i przyjdziesz mnie przepraszac!
                                                  • myelegans Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 13:55
                                                    maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > Zobaczysz jak bedzie po 2 latach rzadow Obamy i przyjdziesz mnie
                                                    przepraszac!
                                                    Nie, nie bede Cie przepraszac. Jedna kadencja Obamy nie wystarczy,
                                                    zeby naprawic to co ten troglodyta sp....yl. Moglby NIC nie robic i
                                                    bedzie 100 razy lepszy od tego goryla.

                                                    Powiedz mi JEDNA, JEDNA rzecz, ktora Bush zostawil w spadku, ktora
                                                    mu przyszle pokolenia zalicza jako: sukces?
                                                  • wieczna-gosia Re: Ciezkie czasy nastaly. 30.01.09, 16:19
                                                    mi np. zaimponowalo jak sie uchylal przed butami- refleks chlopak.

                                                    Dziecko mi zakomunikowalo ze bedzie zdawalo SAT bo co jej szkodzi sprawdzic kto
                                                    by ja w USA przyjal i na co. Dzieki Maksiowi egzamin SAT i pojecie studiow w USA
                                                    kojarzy mi sie jak najgorzej smile
                                                    --
                                                    opsesyjna.blox.pl/html
                                                    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                                                    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. SAT 30.01.09, 20:21
                                                    wieczna-gosia napisała:

                                                    > mi np. zaimponowalo jak sie uchylal przed butami- refleks chlopak.

                                                    Wyobrazasz sobie,ze gdyby tam stal Clinton czy tez jego piekna zona,ze juz o
                                                    Gore nie wspomne,to wszyscy oni by zaliczyli w rylo 2 razy i nie zdazyliby
                                                    nawet sie oblizac.

                                                    > Dziecko mi zakomunikowalo ze bedzie zdawalo SAT bo co jej szkodzi sprawdzic
                                                    kto by ja w USA przyjal i na co. Dzieki Maksiowi egzamin >SAT i pojecie studiow
                                                    w USA kojarzy mi sie jak najgorzej smile
                                                    -----
                                                    Szkoda ,ze tak pozno piszesz bo moje ksiazki do przygotowania do SAT
                                                    pozyczylem Starszej Kowalskiej i ona ryje dniami i nocami.

                                                    Najlepsze sa wydawane przez Barron's i Kaplan.
                                                    www.amazon.com/Barrons-SAT-2400-Aiming-Perfect/dp/0764132695

                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. SAT 02.02.09, 02:53
                                                    wieczna-gosia napisała:

                                                    > Maksiu- nie w kazdej ale oczywoscoe ksiazki do SAT sa. Tym bardziej ze jest
                                                    > rowniej internet, ebay, amazon, no dlugo by mozna wymieniac smile)))))

                                                    No chyba nie chcesz mnie powiedziec,ze zamowisz na amazon i przysla ksiazki do
                                                    ..... Polski?????????
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. SAT 02.02.09, 19:57
                                                    wieczna-gosia napisała:

                                                    > > No chyba nie chcesz mnie powiedziec,ze zamowisz na amazon i przysla ksiaz
                                                    > ki do ..... Polski?????????
                                                    >
                                                    > skandal- no nie?

                                                    I honoruja polskie karty kredytowe?
                                                    Straszna napinka!
                                                  • babcia47 Re: Ciezkie czasy nastaly. SAT 02.02.09, 22:24
                                                    > I honoruja polskie karty kredytowe?
                                                    > Straszna napinka!
                                                    a niby dlaczego miałyby nie być honorowane? są i to od conajmniej 10
                                                    lat zarówno kredytowe, wirtualne jak i płatnicze, przy dokonywaniu
                                                    transakcji bezgotówkowych i to na całym świecie..tak już się
                                                    zhamerykanizowałeś, że uważasz, że w Polsce się tylko towar za towar
                                                    wymienia a karty są wyłupywane z kamienia?
                                                    --
                                                    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
                                                    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
                                                  • babcia47 Re: Ciezkie czasy nastaly. SAT 02.02.09, 23:55
                                                    cóż, niektórym miejsce aktualnego pobytu bardzo ogranicza wyobraźnię
                                                    jak widać ..więc nie ma się co dziwić jeżeli czytanie Iliady przez
                                                    14-tolatka uwazasz za wielkie halo..wg hamerykańskich wzorców to
                                                    powinien ją przejzeć co najwyzej w formie komiksu..
                                                    --
                                                    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
                                                    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
                                                    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
                                                  • maksimum Matka 14-stki (6+8) ma niezle pod sufitem. 03.02.09, 00:33
                                                    Wszystkie dzieci sa in vitro.Zadne z nich nie jest z bylym mezem,ale trzeba
                                                    przyznac ,ze jest wierna i wszystkie dzieci sa od tego samego dawcy spermy.
                                                    Oczywiscie samotna corunia i matka 14 dzieci mieszka z rodzicami,a rodzice
                                                    wlasnie oglosili bankructwo i ojciec tej nawiedzonej pojechal do Iraku zarabiac
                                                    jako tlumacz.
                                                    Rachunek ze szpitala bedzie wynosil kilka milionow doll. i kto za to zaplaci?
                                                    Ona juz kombinuje ,ze podpisze jakis deal na ksiazke za 2 miliony,albo moze i film.
                                                    Czy mozna prawnie zabronic idiotce miec wiecej dzieci,skoro obecnych nie jest w
                                                    stanie utrzymac?
                                                    Okazuje sie,ze nie.
                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. Bush? 30.01.09, 16:37
                                                    myelegans napisała:

                                                    > Powiedz mi JEDNA, JEDNA rzecz, ktora Bush zostawil w spadku, ktora
                                                    > mu przyszle pokolenia zalicza jako: sukces?

                                                    1-Usuniecie wojsk syryjskich z Libanu i zakonczenie tam wojny domowej.
                                                    2-Obalenie dyktatury Saddama i wprowadzenie wolnych wyborow w Iraku.
                                                    3-Obalenie dyktatury w Afganistanie i wprowadzenie tam wolnych wyborow.
                                                    4-Zniszczenie najwiekszej organizacji terrorystycznej na swiecie ,al-kaidy.

                                                    Ja domyslam sie,ze Tobie jako naukowcowi dyktatura Fidela na Kubie zupelnie nie
                                                    przeszkadza i jest wzorem do nasladowania?

                                                    5-Domyslasz sie,po ile bylaby ropa teraz,gdyby w Iraku w dalszym ciagu rzadzil
                                                    Saddam?
                                                    5a)Wydobycie ropy w Iraku jest teraz duuuuuuuuzo wyzsze niz za Saddama i dlatego
                                                    masz tansza benzyne,ktora zafundowal Ci Bush,bo gdyby Saddam byl w dalszym ciagu
                                                    u wladzy,to placilabys za benzyne juz po 5 doll za galon.
                                                    6-Przeciez Saddam za dochody ze sprzedazy ropy kupowal bron u nie mniej
                                                    inteligentnych kolegow Rosjan i terroryzowal wlasna ludnosc oraz sasiadow,Kuwejt
                                                    i Iran.
                                                    7-Najbardziej niezadowoleni z obalenia dyktatury Saddama sa wlasnie Rosjanie,bo
                                                    nie maja kasy za przestarzala bron i dlatego tez rozpetali swiatowa kampanie
                                                    oczerniajaca Busha,na ktora wielu naukowcow sie nabralo.
                                                    8-Dochody przecietnych Irakijczykow wzrosly 10-krotnie od czasu obalenia Saddama.
                                                    9-Afganistan jest najszybciej rozwijajacym sie krajem na swiecie.
                                                    10)Trzeba byc slepym,zeby nie widziec zwiazku miedzy cena ropy i zyciem Rosjan
                                                    jak szejkow,dzieki wlasnie Saddamowi.
                                                    11)Gdy Saddama zabraklo,ceny ropy spadly,Rosjanie nia maja komu sprzedawac broni
                                                    i nastal kryzys w Rosji,a nie tak dawno ten tepak Putin grozil jeszcze calemu
                                                    swiatu,ze od jego widzimisie zalezy,komu on sprzeda rope i gaz i po ile.
                                                    12)Nie tak dawno Putin ,dzieki Saddamowi i cenom ropy,trzymal cala Europe Zach
                                                    za gardlo,a teraz EU ma Putina w d.... ,bo on nie ma innego wyjscia,jak
                                                    sprzedawac coraz wiecej ropy i gazu,bo bieda nastala w Rosji.
                                                    13) Dlaczego USA nie usuwa Fidela z fotela? Bo nie ma ropy i zeby tacy jak Ty
                                                    widzieli,ze dyktatura ,to jednak syf i zacofanie.
                                                  • myelegans Re: Ciezkie czasy nastaly. Bush? 31.01.09, 04:31
                                                    > myelegans napisała:
                                                    >
                                                    > > Powiedz mi JEDNA, JEDNA rzecz, ktora Bush zostawil w spadku, ktora
                                                    > > mu przyszle pokolenia zalicza jako: sukces?

                                                    > 1-Usuniecie wojsk syryjskich z Libanu i zakonczenie tam wojny domowej.
                                                    2.
                                                    3. etc. etc.

                                                    Taaaa, z powodu tych wszystkich "zaslug" to jego wlasna partia odwrocila sie od
                                                    niego w trakcie kampanii, dziwnie jego nazwisko nie padalo w trakcie primaries,
                                                    ani kampaniii glownej, a notowania McCaina spadly na pysk jak dostal poparcie
                                                    Chenney, a poparcie spoleczne mial Bush najnizsze w historii (sic!!!) 30%.

                                                    Koles, za benzyne to Ty bedziesz placil 10 bakow, nie z powodu tego kto jest u
                                                    steru, ani Busha, ani Obamy, a z powodu "peak oil" mowi Ci to cos? Jak nie, to
                                                    siegnij do zrodel pozawikipedialnych.
                                                    Irakijczycy na prawde sa "wdzieczni" za ten "porzadek" ktory zapanowal, a do
                                                    Afganistanu Talibowie wrocili. O i binLadena tez Bush zlapal, i bron masowego
                                                    razenia znalezli i nie zarobili grosza na kontraktach w Iraku, i poprawili stan
                                                    opieki i ubezpieczen zdrowotnych, edukacji, o i nie doprowadzili Social
                                                    Security do stanu prawie bakructwa, (wiec panstwowej emeryturze, to teraz mozesz
                                                    powiedziec "bye, bye" lepiej skladaj zamiast wydawac tysiace na czesne), i
                                                    podpisali uklad w Kioto. I tak moge jeszcze dlugo, tylko Ty nieprzemakalny
                                                    jestes, wiec szkoda klawiatury.

                                                  • maksimum Re: Ciezkie czasy nastaly. Bush? 31.01.09, 05:54
                                                    > Chenney, a poparcie spoleczne mial Bush najnizsze w historii >cryingsic!!!) 30%.

                                                    Z tym ze to "spoleczenstwo" o ktorym piszesz nie jest w stanie rozwiazac zadania
                                                    o Brendzie i Sally biegajacych po biezni,czyli sa to ludzie,ktorzy nie maja za
                                                    grosz zdrowego rozsadku,a swoje opinie opieraja na opiniach innych,zazwyczaj tak
                                                    samo bezmyslnych ludzi,z tym ze bardziej popularnych.

                                                    > Koles, za benzyne to Ty bedziesz placil 10 bakow, nie z powodu tego kto jest
                                                    u steru, ani Busha, ani Obamy, a z powodu "peak oil" >mowi Ci to cos?

                                                    "Peak oil" to jest dokladnie to samo,co "globalne ocieplenie" czyli glupota
                                                    wymyslona przez cwanych z OPEC+Putin by wywindowac ceny ropy.
                                                    Moze mnie wytlumaczysz,jak to sie dzieje,ze "Peak oil" byl polroku temu,a nie ma
                                                    go teraz?
                                                    Jak to sie dzieje,ze "globalne ocieplenie" bylo pol roku temu a teraz go nie ma?


                                                    > Jak nie, to siegnij do zrodel pozawikipedialnych.

                                                    A niby dlaczego mam slychac ludzi,ktorzy nie potrafia rozwiazac logicznego
                                                    prosciutkiego zadania o Brendzie i Sally?
                                                    Ja chetni bym posluchal kogos ,kto jest madrzejszy ode mnie,a nie ludzi ,ktorzy
                                                    sa zupelnie pozbawieni zdrowego rozsadku i min dzieki temu sa slawni,jak np
                                                    Oprah czy Obama.

                                                    > Irakijczycy na prawde sa "wdzieczni" za ten "porzadek" ktory >zapanowal, a do
                                                    Afganistanu Talibowie wrocili.

                                                    Dlatego trzeba wyslac wiecej wojska do Afganistanu i nawet Obama to rozumie.

                                                    > O i binLadena tez Bush zlapal,

                                                    Fidela tez nie zlapal,bo oni sa po to,by ich nie lapac,lecz po to by straszyli
                                                    ludzi.

                                                    > i bron masowego razenia znalezli

                                                    To byla taka wymowka,by wprowadzic wolne wybory w Iraku i uwazam,ze bardzo dobra.

                                                    > o i nie doprowadz