Jak przekonać syna do angielskiego- długie...

12.02.09, 09:10
Mój syn chodzi do pierwszej klasy gimnazjum. Jest bardzo dobrym
uczniem, ogólnie zdolny chłopak. W szkole uczy się niemieckiego, z
któtego ma 6. Może nie ma szczególnych zdolności językowych, ale
niemiecki lubi, pisał próbny test po gimnazjum, napisał na max.,
pisał próbną maturę - wynik powyżej średniej. Angielski miał w
szkole podstawowej (były dwa języki obce), ale podstawowym był
niemiecki. Dodatkowo razem z córką uczą się od 5-ciu lat
niemieckiego prywatnie, od 3 również prywatnie angielskiego. Ale mój
syn tego angielskiego nienawidzi, wiem, że problem ma korzenie w
podstawówce, tam była beznadziejna anglistka, na dodatek bardzo
niesympatyczna. Obecnie uczą się angielskiego tylko w domu, pani
miła, dużo łagodniejsza niż korepetytorka z niemieckiego, mimo to
dalej woli niemiecki. Córka zresztą też, ale ona rozumie potrzebę
znajomości tego języka. Syn zaczął się też skarżyć , że
korepetytorka słabo tłumaczy, spytałam córki- potwierdziła, ale w
sumie nie narzekała specjalnie. Obiecałam, że od września poszukam
kogoś innego, widocznie materiał bardziej skomplikowany i pani sobie
nie radzi. No ale mojemu synowi to też nie odpowiada, czyli głównym
problemem jest to , że ten angielski jest nieodwołalny.
Wymyślił ostatnio, że chce się uczyć gry na gitarze, jest taka
możliwość w szkole. W sumie z całej rodziny tylko on wykazuje jakieś
zdolności muzyczne, więc czemu nie? No , ale mój syn wymyślił, że to
będzie zamiast angielskiego. Więc go oświeciłam, że jedyne zajęcia
dodatkowe, jakich nie odpuszczę to właśnie zajęcia językowe.
Oboje z córką mają sporo zajęć, 3 razy w tygodniu treningi, w
pozostałe 2 - języki, ale na dobrąś sprawę te treningi uwielbiają i
to dla nich rozrywka po wysiłku umysłowym, po drugie tak szybko się
uczą, że na dobrą sprawę mogą sobie jeszcze pozwolić na jakieś
hobby.Powiedziałam synowi, że może próbować różnych rzeczy, ja mu
kupię potrzebny sprzęt, jeśli będzie chciał, opłacę prywatne lekcje,
ale angielski musi przeboleć.
Tym bardziej, że te lekcje angielskiego odbywają się w takich
godzinach, że nie kolidują mu z niczym. On wymyśla cuda, że chciałby
się uczyć rosyjskiego, włoskiego, hiszpańskiego, byle nie
angielskiego. No nie wiem, jak do chłopaka dotrzeć, niby poważny,
odpowiedzialny, a zachowuje się jak dziecko. Córka też nie lubi
angielskiego (za niemieckim przepada, świetnie mówi w tym języku),
ale rozumie potrzebę uczenia się tego nielubianego, bo po pierwsze i
tak ją to może czekać w szkole średniej, po drugie pojmuje, że
będzie on jej przydatny w życiu. Jak rozmawiać z tym chłopakiem? On
jest głęboko nieszczęśliwy , jak dla mnie z durnego powodu.
Ja nie odpuszczę, zmienię korepetytorkę, choć dla mnie nie ona jest
powodem niechęci, ale sygnał dany mi przez córkę jest cenny.
    • agatka_s Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 12.02.09, 09:24
      Nie bede radzic co zrobic z taka ugruntowana niechecia, bo
      zwyczajnie nie wiem. Ale powiem Ci ze moj syn kiedys tez nie
      przepadal za angfielskim, uczyl sie bo tak "trzeba bylo", a ja tak
      samo jak ty mowilam ze do niczego go nie bede zmuszac poza tym
      jednym wyjatkiem jakim jest angioelski. Ale ten angielski to byla
      dla niego taka abstrakcja, "po co mi to ?"

      Od jakis 4 lat moj syn uczy sie angielskiego bardzo chetnie i "sam z
      siebie", a zmienilo to to ze ten jezyk zaczal mu sie przydawac. Po
      pierwsze uczestniczyl w wymianach z dziecmi zagranicznymi tzn te
      dzieci (Wloch i Rumun) byly u nas a potem na odwrot syn pojechal.
      Wtedy po raz pierwszy tak na 100% zaczal uzywac jezyka i co nas
      wszystkich zdziwilo (a najbardziej jego samego !!!!) okazalo sie ze
      potrafi mowic zupelnie plynnie i doskonale sobie radzi (ten
      angielski gdzies tam w nim siedzial po 6-7 latach nauki, tylko nigdy
      nie "wyplynal" na wierzch). Drugi etap to hobby syna F1, i jego
      zainteresowanie wszelkimi dostepnymi materialami na ten temat w
      zasadzie tylko po angielsku. Mam wrazenie ze syn juz nie zauwaza ze
      jest to po angielsku, co chyba jest najlepsze dla dobrej nauki.
      Kombinuje sam aby wszystko zrozumiec i to jest chyba najlepsza nauka
      bo taka mimochodem.


      Moze trzeba Twojemu dziecku "znalezc" jakis powod dla ktorego
      zacznie chciec sie uczyc tego jezyka ?
    • alina66 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 12.02.09, 09:55
      Zmienić anglistkę - nie wiem, jakie masz możliwości (zależy od
      wielkości miejscowości, w ktorej mieszkasz).
      Jeśli możesz, zaaranżować sytuację jak u agatki - żeby chłopak
      wiedział, po co mu ten język potrzebny (wymiana, wyjazd).
      • azile.oli Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 12.02.09, 10:33
        Anglistkę zmienię, mam taką możliwość, tyle, że pewnie dopiero od
        września, teraz trudno mi będzie znaleźć kogoś, terminy innych zajęć
        już stałe, w grę wchodzi w zasadzie jeden dziń w tygodniu i
        ewentualnie soboty, z tym, że wtedy często są zawody sportowe, więc
        lekcje by wypadały.
        Wymianę jak na ironię, mamy z Francuzami, którzy zdecydowanie
        preferują niemiecki, większość dzieci nie chce mówić po angielsku, a
        dla syna to jeszcze jeden argument, że po niemiecku można się
        świetnie dogadać.
        Co do wyjazdu - siłą go nie wypchnę na obóz do kraju anglojęzycznego.
        W dodatku , żeby było śmieszniej, on z reguły rozumie czytany tekst,
        więc wystarczy mu, że wie, op co chodzi. Ale jakby miał go
        zanalizować pod względem gramatycznym - katastrofa. W zasadzie
        słownictwo ma nieźle opanowane. Po prostu nie mogę zrozumieć
        przyczyny aż takiej niechęci. W szkole ma przedmioty które niezbyt
        lubi, a jednak uczy się ich bez problemu i przymusu, mimo, że zdaje
        sobie sprawę, że część tej wiedzy będzie mu w życiu całkowicie
        zbędna, a jednak nie ma takiej fobii. Zdaję sobie sprawę, że
        przyczyną może być nauczycielka z podstawówki, ale z drugiej strony
        w gimnazjum jest też grupa anglojęzyczna, wybrały ją dzieci, które
        nie tylko miały gorsze stopnie z angielskiego niż syn (na koniec
        podstawówki miał 5), ale też znacznie mniej umieją i ta nauczycielka
        też dała im się we znaki. Dodam, że syn nie ma powodu, aby bać się
        czy nie lubić korepetytorki. To dziewczyna niezdolna zrobić mu
        jakąkolwiek uszczypliwą uwagę. Korepetytorka z niemieckiego rąbie mu
        prawdę prosto z mostu, konstruktywnie krytykuje, a mimo to syn lubi
        i ją i język. Generalnie poziom też ma wywindowany, bo uczy się
        razem z o rok starszą siostrą, która jest świetna z niemieckiego. On
        ma stawiane takie same wymagania, co jest dla niego z korzyścią.
        W końcu to już duży chłopak, więc propozycja zmiany anglistki
        powinna jakoś na niego wpłynąć. Tłumaczę mu, że ten angielski będzie
        mu potrzebny w szkole średniej, że lepiej się teraz nauczyć, niż
        biegać później na korepetycje, żeby poprawić słabe oceny, bo i
        presja będzie większa i czasu wolnego będzie zdecydowanie mniej.
        Najwidoczniej faceci w tym wieku nie potrafią myśleć abstrakcyjnie.
        • a.nancy Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 12.02.09, 10:58
          > Wymianę jak na ironię, mamy z Francuzami, którzy zdecydowanie
          > preferują niemiecki, większość dzieci nie chce mówić po angielsku, a
          > dla syna to jeszcze jeden argument, że po niemiecku można się
          > świetnie dogadać.

          bo można smile
          ja bym odpuściła
          w jego wieku też nie cierpiałam angielskiego (ja dla odmiany chciałam się
          uczyć.... esperanto big_grinDD)

          > W dodatku , żeby było śmieszniej, on z reguły rozumie czytany tekst,
          > więc wystarczy mu, że wie, op co chodzi. Ale jakby miał go
          > zanalizować pod względem gramatycznym - katastrofa.

          szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem twoje podejście
          rozumie? rozumie. słownictwo ma opanowane? ma. niemiecki zna? zna, czyli
          kompletnym beztalenciem językowym nie jest. z obcokrajowcem się dogada.
          może ten hiszpański nie jest głupim pomysłem? Hiszpanie nie czają ni w ząb w
          żadnym obcym języku wiec po angielsku z nimi nie pogada wink

          > Tłumaczę mu, że ten angielski będzie
          > mu potrzebny w szkole średniej, że lepiej się teraz nauczyć, niż
          > biegać później na korepetycje, żeby poprawić słabe oceny, bo i
          > presja będzie większa i czasu wolnego będzie zdecydowanie mniej.

          może potrzebuje tej presji. prędzej czy później to go dogoni. rozumiem, ze nie
          chodzi o kasę na korepetycje (teraz tez płacicie), wiec IMO nie warto pogłębiać
          fobii.
    • radiata Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 12.02.09, 10:26
      W pierwszej klasie gimnazjum - całkowicie bym odpuściła! Po pierwsze jeśli się
      skupił na niemieckim i tego języka się uczy i to dobrze, to już w zupełności
      wystarczy! Po drugie ma całe życie przed sobą i do angielskiego zdąży wrócić - w
      liceum będzie musiał, a wtedy jest szansa, że i sens nauki angielskiego do niego
      bardziej przemówi. Natomiast jak zaczniesz z nim wojnę - albo angielski i
      gitara, albo nic, w pierwszej klasie gimnazjum, to gwarantuję Ci najbliższe trzy
      lata wiecznych konfliktów - o wszystko, o wyjście na imprezę, o papierosy, o
      naukę, również niemieckiego. W końcu Twój syn ma prawo do własnych decyzji, do
      ponoszenia konsekwencji tych decyzji, do własnych wyborów, czasem nawet nie do
      końca słusznych - kiedyś musi się tego nauczyć, a jeśli teraz pozwolisz mu
      wybrać zyskasz jego szacunek i zaufanie! Jak przerwie naukę angielskiego na rok
      czy dwa - kompletnie nic się nie stanie, ale na przykład pod warunkiem, że z
      niemieckiego w tym czasie zrobi jakiś certyfikat. No i sprawa ostatnia, która
      może niekoniecznie Was dotyczy i o której pewnie lepiej pogadać z lingwistą -
      nauka angielskiego i niemieckiego to zupełnie inna bajka. Większość dzieciaków
      obecnie zaczyna od angielskiego i nie jest w stanie przejść na logikę gramatyki
      i pisowni niemieckiej. Nie są w stanie w tym wieku pogodzić nauki tych dwóch
      języków bez uszczerbku na jednym z nich. Większość oczywiście wybiera angielski,
      a przez niemiecki się prześlizguje. Twój wybrał odwrotnie - z punktu widzenia
      niemieckiego angielski jest kompletnie nielogiczny, niezrozumiały, nie ma
      żadnych zasad pisowni, nie ma gramatyki, deklinacji, wszystko jest na pamięć. To
      co z zewnątrz wydaje się zaletą - staje się problemem. Angielski dla
      dyslektyków, dla osób ze słabą pamięcią wzrokową jest wręcz nie do opanowania,
      szczególnie pisownia. Może jeśli koniecznie musisz obstawać przy angielskim
      zmień nauczyciela, na kogoś, kto po pierwsze zna też niemiecki, a po drugie
      będzie konwersował, puszczał filmy, skupi się na atrakcyjności tego języka, a
      nie na pisowni i odmianach czasowników. No i możesz latem wysłać go na obóz
      językowy do Niemiec - podobno tam i tak wszystkie dzieciaki dogadują się po
      angielsku między sobą...
      • azile.oli Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 12.02.09, 11:06
        To jest prawda. Z punktu widzenia germanisty angielski jest
        nielogiczny. Niemiecki to taka językowa matematyka, brak
        przypadkowości, wszystko ma swoją przyczynę i skutek. Dlatego też
        syn znając słownictwo zrozumie tekst angielski, ale nie jest w
        stanie sprawnie formułować wypowiedzi w tym języku. Coś w tym jest,
        bo sama uczyłam się angielskiego dopiero jako trzecoiego języka
        obcego i dla mnie ta nauka była też najmniej przyjemna. Syn
        doskonale zna gramatykę polską, równie dobrze niemiecką;córka
        twierdzi, że gramatyka niemiecka stanowi dla niej swoistą ściągę dla
        gramatyki polskiej (zwłaszcza zaimki, przyimki, spójniki).
        Ja bym mu ten angielski nawet odpuściła, rzecz jednak w tym, że ja
        myślę niejako na wyrost. Sprawdzałam ofertę szkół średnich i w
        większości z nich jest ten angielski, niemal na każdym profilu, w
        dodatku często rozszerzony. Córka znalazła w zasadzie dwa licea,
        gdzie niemiecki jest językiem równoprawnym i wiodącym, oboje
        zamierzają na egzaminie gimnazjalnym i maturze zdawać niemiecki.
        Muszę jeszcze sprawdzić, czy nie wkradł się błąd, bo gdy sprawdzałam
        ofertę edukacyjną wychodziło, że do niemieckiego można było sobie
        dobrać włoski lub hiszpański, podobnie do angielskiego, tak, jakby
        opcji angielski + niemiecki nie było wogóle. Natomiast syn planował
        raczej technikum i tu niestety - porażka, wszędzie jest angielski.
        Nie wyobrażam sobie, aby nagle znalazł się wśród rówieśników, którzy
        są już na niezłym poziomie znajomości języka. Akceptując jego prawo
        wyboru narażam go w przyszłości na niezbyt miłe konsekwencje, a chcę
        mu tego oszczędzić, on nie wybiega myślami w przyszłość-ja tak.
        Muszę poszukać dobrej anglistki. Młody ma niezłą pamięć wzrokową,
        ale uczy się tego angielskiego bez przekonania, może i dlatego, że
        nie widać efektów- nie ma języka w szkole, więc nikt go tak naprawdę
        nie sprawdza. Poszukam takiej korepetytorki, jak ta z niemieckiego.
        To ona załatwiła moim dzieciom możliwość pisania próbnej matury.
        Próbny egzamin gimnazjalny pisali w szkole. Widocznie synowi
        potrzebna jest nauczycielka, która nie tylko nauczy, ale i
        konsekwentnie wymaga. Rozważałam możliwość odpuszczenia mu
        angielskiego na rok, ale wtedy początek ponownej nauki przypadłby na
        3-cią klasę gimnazjum, a to nienajlepszy pomysł.
        • zuzik30 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 08:52
          Szwedzi, którzy bardzo nie lubią stresować dzieci szkołą znaleźli
          świetny sposób - wszystkie filmy anglojęzyczne są wyświetlane w
          telewizji bez dubbingu. Angielski w szwedzkiej szkole jest na dużo
          niższym poziomie niż w polskiej, a mimo to wszyscy nastolatkowie i
          dorośli świetnie mówią po angielsku.
          • aniucha333 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 09:05
            A ja na twoim miejscu bym go wyslala na wyjazd jezykowy do Anglii i
            to bez siostry tak zeby nie mial zadnej mozliwosci rozmowy w innym
            jezyku niz angielski. Takie zanurzenie w jezyku tylko by pomoglo mu
            przelamac ta bariere.. Oczywiscie jesli macie na to srodki.

            Inna mozliwoscia - zatrudnienie korepetytora nativa ktory tylko umie
            po ang. i b. malo po polsku. Gramatyki to chyba z nim za bardzo taki
            nativ nie przerobi ale przez fakt kompletnego braku zanjomosci jez.
            pol. zmusi twoje dziecko do mowienia po ang. I moze powinnas
            zatrudnic mezczyzne? Nie ze mam cos przeciwko kobieta, ale moze w
            ten sposob taki facet podrzuci twojemu synowi pomysl na jakies hobby
            (tak jak ktos powyzej wspominal) i materialy do poczytania po ang.?
            Uczyc go tak mimochodem poprzez rozmowy, wspolne czytanie, ogladanie
            TV czy np. napisane opowiadanie po obejrzeniu filmu.

            A tak a propos, jedna z mam wspomniala ze w Szwecji wszystkie filmy
            sa bez dubbingu. Jesli masz UPC czy Cyfre Plus to w pilocie od TV
            mozesz wylaczyc dubbing calkowicie - kanaly takie jak HBO, Canal +,
            Filmbox, Foxlife, HBO Comedy, Travel Channel, Discovery moga byc
            ogladane tylko po polsku i wiekszosc z nich nie ma nawet napisow.
            Wiec jak wylaczysz dubbing wszystkie programy i filmy sa w oryg.
            wersji jezykowej. To tez by moglby byc pomysl...

            • aniucha333 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 09:07
              > ogladane tylko po polsku i wiekszosc z nich nie ma nawet napisow.


              lol - mialam na mysli tylko po ANGIELSKU i bez mozliwosci polskich
              napisow smile
            • smerfeta7 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 09:38
              aniucha333 to co piszesz to dopiero zmuszanie dziecka, wywieranie na
              nim presji z kazdej strony. Nie tylko zniechęcenie się zwiększy ale
              i bunt.

              aniucha333 napisała:

              >Inna mozliwoscia - zatrudnienie korepetytora nativa ktory tylko
              >umie po ang. i b. malo po polsku

              Z tym się zgodzę.
              Daje to wyjątkowe efekty, ale w grupie, gdzie dzieci same się
              mobilizują, chętnie rozmawiają na lekcji ze soba i z lektorem.
              azille poszukaj szkoly wielojęzykowej, w ktorej są tacy lektorzy-
              obcokrajowcy, uprzedz lektora i metodyka o problemach syna. Na 100%
              zobaczysz efekty bez zmuszania dziecka i zniechęcania.


              A sama naciskając syna, tylko go bardziej zniechęcasz
              • aniucha333 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 13:25
                smerfeta7 napisała:

                > aniucha333 to co piszesz to dopiero zmuszanie dziecka, wywieranie
                na
                > nim presji z kazdej strony. Nie tylko zniechęcenie się zwiększy
                ale
                > i bunt.

                ale gdzie tu jest znecanie - wyslanie go zagranice gdzie moze
                nawiazac przyjaznie i dobrze sie zabawic a przy okazji nauczyc
                jezyka??? Nainterpretujesz, powaznie.

                Ja sama nie znosze niemieckiego - autentycznie nienwidze tego jezyka
                i jak mi ktos powie ze maja fajna gramatyke to wlosy mi sie na
                glowie jeza. ALE np. kocham opery Wagner, kantaty Bacha czy piesni
                Mahlera i czesto mysle o tym ze moze warto by bylo kiedys po prostu
                pojechac do Niemiec i posiedziec na jakims wyjezdzie i nauczyc sie
                wreszcie tego jezyka...

                • smerfeta7 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 21:57
                  aniucha333 napisała:
                  > ale gdzie tu jest znecanie

                  Ja nie pisalam o znęcaniu, a o zniechęceniu.

                  W szkole mojej corki nie panstwowej, maja super metody. jakie nie
                  wiem, bo nie bywam na lekcjach.
                  Panie uczace corke w szkole prywatnej zdzialaly cuda i to po
                  pierwszych lekcjach. Moja corka także kompletnie zniechęcona do
                  języka angielskiego, obecnie dzięki lektorom nauczającym ją, uwielbia
                  język angielski, zaczęła ponownie rozmawiać. Kazda lekcja to dla
                  niej ogromna radość. czeka na nie z utęsknieniem.
                  A jak ma iśc do panstwowej to 2 godziny je jedną kanapkę, ciągle
                  pyta czy musi iśc. do prywatnej nie musze czekac na zjedzenie bułki
                  nawet 10 minut, sama mi przypomina o szkole, jest zawsze spakowana,
                  odrabia lekcje z radościa, wykraczając nawet poza materiał
                  obowiązkowy.
                  Zawsze bedę podziwiać panie nauczające corke w szkole prywatnej, za
                  ich pracę i zdzialanie cuda.
                  Myślę, że osoba nauczająca jest najwazniejsza dla dziecka i jego
                  chęci do nauki.


    • smerfeta7 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 09:20
      azile.oli moja corka miala podobny problem.W szkole tak bardzo
      zniechęcila sie do języka, ze nie chciała wogole rozmawiać po
      angielsku tylko po polsku. Nie lubiala chodzić na angielski.
      Bardzo nas to martwilo. Rozmawialam z panią metodyk oczywiście poza
      szkola. wniosek był taki, ze jezeli dziecko samoczynnie odrzuca
      język, i nie ma przyczyny ze strony nauczyciela, to nalezy odpuscić
      dziecku chocby na rok. Jezeli przyczyna lezy po stronie osoby
      nauczającej języka nalezy zmienić.
      I tak postapiliśmy.
      Obecnie corka, poza szkolą państwową jest zachwycona językiem,
      chętnie się uczy, uwielbia swoje panie i dzieci z ktorymi się uczy.
      Obecnie testy z calości materiału, na półrocze zaliczyła na
      najwyzszej punktacji.
      Patrząc jak sama sie uczy w domu, to robi to z przyjemnościa.
      Moze pozwol mu ten rok na naukę na gitarze, a za rok sam bedzie
      chcial sie uczyc.
      Przecież przez rok i tak będzie miał kontakt z językiem angielskim
      w szkole.
      Czytajac to co napisalas, ja bym odpuscila na rok, dala bym dziecku
      odpocząc.
      Nawet jak by sie opuscilo w nauce w szkole-angielski, przecież jest
      bardzo inteligentnym i mądrym chlopcem, sam zrozumie i podejmie
      dalszą nauke.
      Jezeli się zniecheci to i tak, będąc starszym, odrzuci nauke języka,
      a to już problem.
      A może pozwol mu na naukę w grupie, jest ciekawsza, będzie miał
      kolegow, wzajemna motywacje.
      Moja corka lepiej funkcjonuje w grupie niż na indywidualnych
      lekcjach. Jej lekcje są ciekawe, nigdy się nie nudzi, ma kolezanki i
      kolegow, wspolnie nie tylko sie uczą, ale i swietnie bawią na lekcji.
      lekcja dla niej jest przyjemna a nie nudna.
      Może nauka w grupie więcej da mu radości niż indywidualna w domu.
      Kazde dziecko jest inne i potrzebuje czegoś innego.
      • azile.oli Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 10:14
        Otóż smerfeta, problem polega na tym, że syn w szkole ma niemiecki,
        angielskiego nie ma, więc jeśli odpuszczę angielski prywatnie, to
        nie będzie miał z nim do czynienia wogóle. Korepetytora zmienię na
        pewno, właściwie mam już taką osobę ''namierzoną'', ona uczy również
        niemieckiego, więc może wpadnie na pomysł jak nauczać tego
        angielskiego w nieco ''niemieckim'' stylu. Ty masz o tyle dobrze, że
        Twoja córka jest jeszcze mała, więc czasu więcej. To nie tak, że syn
        nic z tego angielskiego nie umie, umie sporo, ale jak przestanie się
        uczyć, to się po prostu cofnie. Problemem tu nie jest jego brak
        wiedzy, tylko totalna niechęć. Zresztą moja córka też angielskiego
        nie znosi, ale ona podchodzi do sprawy w sposób racjonalny, bo wie,
        że w życiu trzeba robić rzeczy, które niekoniecznie się lubi.
        Natomiast co do wyjazdu do kraju anglojęzycznego - mogę przedstawić
        synowi taką propozycję, ale na siłę go nie wyślę, musiałabym znależć
        jakiś dodatkowy wabik, np gdyby był to wyjazd klubowy. Niestety, oni
        co prawda wyjeżdżają dość często, ale do Szwecji. W hotelu bez
        problemu dogada się po niemiecku. Będąc z kolegami , siłą rzeczy
        będzie rozmawiał po polsku, co do kontaktów ze szwedzkimi
        rówieśnikami, to nie będę miała na to wpływu.
        Mogę też wyłączyć opcję dubbingu ale to prawie 14 - latek, więc albo
        nie będzie oglądał programu wcale, albo sobie opcję odblokuje,
        przecież nie będę się z nim szarpać, bo go jeszcze bardziej
        zniechęcę. Natomiast oboje z córką bardzo chętnie oglądają programy
        i filmy na kanałach niemieckojęzycznych. Nawet na dvd ustawiają
        sobie czasami wersję niemiecką i mają przyjemne z pożytecznym.
        Myślę jednak,że rzeczywiście, zmiana lektora będzie kluczową sprawą.
        Może angielskiego nie polubi, ale przynajmniej go się nauczy, z
        czasem zapewne sam wychwyci korzyści z tego płynące, co być może
        zachęci go do samodzielnego szukania kontaktu z językiem.
        • aniucha333 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 13:33
          > Myślę jednak,że rzeczywiście, zmiana lektora będzie kluczową
          sprawą.
          > Może angielskiego nie polubi, ale przynajmniej go się nauczy, z
          > czasem zapewne sam wychwyci korzyści z tego płynące, co być może
          > zachęci go do samodzielnego szukania kontaktu z językiem.

          ok, powiem ci cos - jako male dziecko uczeszczalam na ang. I nie za
          bardzo wiedzialam po co ale sie uczylam. Potem tak okolo 11 lat
          stwierdzialam ze to bez sensu i wymusilam na matce ze nie bede
          chodzic. W liceum - to byl dramat ale mieslimy swietna anglistke i
          dzieki niej pare lat pozniej studiowalam w jez. ang. zagranica.
          Nigdy nie wiemy co nas w zyciu spotka i teraz sama to widze smile

          A propos wyjazdu - przeciez wiekszosci mlodych dzisiaj jest b.
          podobna do siebie bez wzgledu gdzie mieszkaja i jesli Mlody lubi
          wyjazdy do Szwecji to i Anglia bedzie zachwycony a przy okazji
          nauczy sie jezyka.

          I jesli mlodzi ogladaja filmy bez dubbingu po niemiecku to i ang.
          powinnien byc ok. Przeciez wiekszosc produkcji kina swiatowego jest
          z Hollywood i czy kots to lubi czy nie wiekszosc filmow jest po ang.
          Nie wspomne muzyki - MTV2 czy VH1 - sa przeciez tylko po ang. Wiec
          jak mozna nie znac tego jezyka...MOze te argumenty go przekonaja.

          A czy Mlody lubi programowac, gry czy kompy? Jesli tak powiedz mu ze
          jesli cokolwiek chce osiagnac w tej dziedzinie to musi znac ang. bo
          bez tego nei bedzie w stanie cokolwiek osiagnac....A moze bedziesz
          mu podrzucac magazyny dot. sportu czy kompow po ang.? Sila rzeczy
          bedzie chcial wiedziec co tam jest napisane i sie bedzie musial
          przelamac?
          • a.nancy Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 15:17
            > A czy Mlody lubi programowac, gry czy kompy? Jesli tak powiedz mu ze
            > jesli cokolwiek chce osiagnac w tej dziedzinie to musi znac ang. bo
            > bez tego nei bedzie w stanie cokolwiek osiagnac....A moze bedziesz
            > mu podrzucac magazyny dot. sportu czy kompow po ang.? Sila rzeczy
            > bedzie chcial wiedziec co tam jest napisane i sie bedzie musial
            > przelamac?

            rzecz w tym, ze (z tego co zrozumiałam) chłopak podstawy języka zna, dogaduje
            się, wiec podejrzewam ze "branżowe" czasopisma tez dalby rade czytać. azile.oli
            martwi jego niechęć do nauki gramatyki, a to inna bajka.
            • aniucha333 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 16.02.09, 00:14
              azile.oli
              > martwi jego niechęć do nauki gramatyki, a to inna bajka.
              >

              ale widisz moze to jakos tak nieudacznei chcialam powiedziec, ze
              samo rycie gramatyki to jest b. bolesne. A przez czytanie w jez.
              ang. i gramatyka stanie sie dla niego jakos tak podswiadomie jasna.
              Bo przeciez czytajac w obcym jezyku coraz wiecej, mimochodem
              przyswajamy gramatyke az dochodzimy do takiej wprawy ze przestajemy
              o niej myslec dukajac kazde slowo. Pamietam ze moj prof. mi kiedys
              powiedzial ze ja tlumacze moje zdania w glowie i polecil mi wiecej
              czytac po ang. Dlatego uwazam ze jesli Mlody bedzie wiecej czytal i
              gadal z nativami gramatyka stanie sie znosniejsza, bo stanie sie
              druga natura dla niego.
    • wieczna-gosia Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 16:39
      1. uprzec sie przy angielskim, ale umowic sie na cos konkretnego- np. na zdanie
      FCE czy TOEFLa na poziomie xxx. Czyli doprowadzic syna na poziom komunikacyjny.
      Jesli kiedys bedzie mial potrzebe to z takiego poziomu sie douczy.

      2. odpuscic synowi, dac mu szanse na inny jezyk, byc moze np. hiszpanski, czy
      rosyjski sprawi mu mniej klopotow, bedzie robil wieksze postepy itd,
      jednoczesnie informujac go ze jednak ten angielski bedzie trzeba jeszcze
      pociagnac (np. w liceum?)

      naprawde gonienia do nielubianego jezyka nie rozumiem, szczegolnie ze uczenie
      sie jezyka bez przyjemnosci spowalnia jego nauke w sposob zastraszajacy. Nawet
      przydatnego jezyka.
      • azile.oli Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 17:46
        Pewnie zastosuję się do pierwszej z podanych rad, ewentualnie
        jeszcze sprawdzę ofertę szkół średnich, choć to nieco
        problematyczne, bo nie chcę, aby wybór szkoły był podyktowany ofertą
        językową, zwłaszcza, że syn na maturze i tak będzie zdawał niemiecki.
        Angielski jest po prostu najpowszechniejszy , jest w każdej szkole i
        na każdym profilu. Ostatnio tłumaczyłam synowi, że nauka rosyjskiego
        też wcale nie jest taka łatwa, choć może rzeczywiście, każda nowość
        by go zainteresowała, tylko pytanie, na jak długo?
        Zmienię korepetytorkę i zobaczymy. Ostatnio omawiałam z córką jej
        metody nauczania i przyznam, że rzeczywiście kobieta się trochę
        pogubiła. Początki były bardzo obiecujące, a teraz niestety, zajęcia
        nudne. W każdym razie to nie tylko wina tej dziewczyny, bo syn
        angielskiego nie lubił nigdy. Teraz problem narósł.
        Zdaję sobie sprawę, że angielski jest bardzo przydatny, a im
        człowiek młodszy, tym łatwiej się uczyć. Ja władam biegle rosyjskim
        i niemieckim, angielskiego zaczęłam się uczyć najpóźniej i raczej
        opanowałam go w stopniu średnim. Pewno, że mogłabym ćwiczyć dalej,
        ale mnie nie ciągnie, nie lubię tego języka (przy dzieciach nigdy
        tego nie powiedziałam), kusi mnie jednak, żeby zapisać się do
        jakiejś szkoły językowej i podszlifować go trochę.
        • agatka_s Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 18:01
          No kochana to pomysl gotowy !!!!

          UCZCIE SIE RAZEM !!!!

          Jak mlody zobaczy jak mama sie meczy to bedzie mial taka radoche ze
          bedzie ten angielski uwielbial !!!!

          Ja mowie powaznie. Moj syn uwielbia robic ze mna rozne rzeczy kiedy
          jest ode mnie lepszy, to nic ze sam musi sie przy tym uczyc, ale
          grunt to satysfakcja ze moze mi pokazac ze uczy sie szybciej niz ja.
          • kocianna Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 18:18
            Odpuściłabym.
            Zwłaszcza, że - jak mówisz - on się do technikum wybiera. Uwierz, w zdecydowanej
            większości przypadków technikum nie ma nic wspólnego z dobrą znajomością języka...
            Jeśli pójdzie po rozum do głowy i trafi do liceum, to w ciągu roku-dwóch na
            korepetycjach powinien dogonić klasę przynajmniej do poziomu matury podstawowej
            (hmm - z tego, co piszesz, wynika, że on JUŻ podstawową by zdał).
            • azile.oli Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 19:10
              Zdałby maturę podstawową, a może nawet rozszerzoną z niemieckiego i
              ten język będzie zdawał na maturze. Z tym, że w szkole średniej są
              obowiązkowe dwa języki, więc raczej się na ten angielski natknie, a
              że ambitny, to go słaba ocena nie zadowoli. Szkoła średnia nie jest
              jednak najlepszym momentem do nadrabiania zaległości, zwłaszcza z
              przedmiotu, którego nie będzie się zdawało na maturze.
              Syn liceum też rozważa, jak znam życie, pójdzie tam, gdzie córka.
              Ale tego za pewnik przyjąć nie mogę, za wcześnie na to.
    • kol.3 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 18:50
      Moj syn (wtedy 8-9 lat)zaczął uczyć się angielskiego w niby niezłej
      szkole językowej,która jednak metody nauczania dzieci młodszych nie
      miała. Musieliśmy wycofać się z kursu, na dodatek w poczuciu, że coś
      się nam nie udało. Mój syn oświadczył, że nigdy w życiu angielskiego
      nie będzie się uczył. Odczekałam parę tygodni i znalazłam
      korepetytorkę dochodzącą do domu, studentkę, która miała świetną
      metodę na małego leniwca. Dogadała się z nim bardzo dobrze,
      przychodziła na lekcje bardzo dobrze przygotowana, zajęcia były
      urozmaicone. Syn pokochał ten język i dalej w ogóle nie było
      problemu z jego nauką.
      Ja bym tak łatwo angielskiego nie odpuszczała, cały świat mówi po
      angielsku. Natomiast wypchnęłabym go gdzieś do Anglii, jakiś obóz
      językowy? Gimnazjum to dość głupi okres, w liceum dzieci poważnieją
      i uczą się chętniej.
      • kol.3 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 18:56
        I jeszcze. Jeśli syn jest w gimnazjum, z powodzeniem może zacząć
        chodzić do szkoły językowej nastawionej np. na zdanie FC. Szkołę
        trzeba umieć wybrać. Trzeba szukać szkoły, która organizuje kurs i
        mówi konkretnie, że to jest kurs np. 2 letni, po tym kursie
        podchodzimy do FC. Najgorsze są szkoły gdzie się chodzi byle chodzić
        a szkoła nie ma wyznaczonych celów. Dobra szkoła stosuje rygory, nie
        toleruje uczniów nie uczących się i zawalających naukę, żeby nie
        obniżać poziomu innym, którzy naukę traktują serio.
        • azile.oli Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 19:15
          To niezły pomysł, ale niestety, nie ma takiej szkoły w pobliżu.
          Musiałabym go dowozić, logistycznie nie dam rady, musiałabym też
          ograniczyć treningi, a to dla syna byłaby kara. Znienawidziłby
          angielski jeszcze bardziej. W naszej sytuacji na razie wchodzą w grę
          jedynie lekcje prywatne, niestety.
          • kkokos Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 19:21
            a czy to nie jest przypadkiem tak, że w liceum, z tych dwóch obowiązkowych
            języków, jeden MUSI być KONTYNUACJĄ języka, który jest w gimnazjum? i jak ktoś
            ma jeden język w gimnazjum, to i tak jest na niego skazany w liceum?
            trochę mnie to męczy, bo mój syn ma tylko jeden język (6 godzin) i trochę się
            boję, że wybór liceum będzie przez to ograniczony...
            • azile.oli Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 19:33
              Raczej jest tak, jak piszesz. W tym przypadku syn byłby skazany na
              niemiecki, co mu bardzo odpowiada. Jednocześnie w większości szkół
              średnich jest tak, że angielski jest w każdej klasie + do tego drugi
              język. Większość uczy się angielskiego i to on jest dla nich
              kontynuacją. Dlatego też muszę szukać szkoły, gdzie ten niemiecki
              jest kontynuacją. Bo nie ma sensu, aby dziecko uczyło się od podstaw
              języka, który zna bardzo dobrze. Czasem też język przypisany jest do
              profilu i pole wyboru się zawęża.
        • smerfeta7 Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 13.02.09, 21:59
          kol.3 zgadzam się z tobą w calości.
      • mamabasia Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 16.02.09, 17:25
        Tak dla porządku- najwięcej ludzi mówi po chińsku wink
        Angielski jest drugi, hiszpański trzeci.
        • agatka_s Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 16.02.09, 17:40
          Jezyk angielski jest jezykiem uniwersalnym w naszej kulturze
          (zachodniej ? polnocnej ? generalnie tej nowoczesnej, bogatej) i
          ktos kto mieszka w kraju unijnym , kto chce sie jako tako pruszac w
          dzisiejszym swiecie ten jezyk znac musi.

          Dotyczy to i podrozy i kontaktow towarzyskich i pracy i zdobywania
          wiedzy. Pozostale jezyki w tym i niemiecki i francuski sa mimo
          wszystko jezykami dodatkowymi, w tym sensie ze stanowia super
          dodatek jesli ktos juz zna angielski.

          Co nie oznacza ze nie ma pasjonatow ktorzy ucza sie innych jezykow
          (nawet i chinskiego), jasne ze sa i fajnie ze sa. To tez nie
          oznacza ze ktos nie znal angielskiego a zrobil kariere-pewnie tak.

          Ale angielski to tak jak pisanie, liczenie-to bardziej narzedzie
          ktore pozwala wspolczesnemu czlowiekowi funkcjonowac i wyglada na to
          ze w innych krajach jest to juz wiadome od jakiegos czasu (np
          skandynawskich, albo w Holandii).

          Popieram absolutnie wysilki aby dziecko "zmusic" do nauki akurat
          angielskiego-bo to taka "przemoc" w absolutnie slusznej sprawie.
          • croyance Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 16.02.09, 18:53
            O nowoczesnym i bogatym Zachodzie powiedz Chinczykom, moze im sie to
            nie spodobac smile Niedlugo wszyscy bedziemy mowic po chinsku.
    • bomba001 masz zle podejscie! 13.02.09, 22:44
      problem faktycznie orginalnysmile
      powiem ci tak: odpusc ta gramatyke, starszenie sie do niej "przyczepilas".
      znajdz fajnego, mlodego nativa, ktory ci dzieciaka "rozgada". podyskutuje na
      rozne tematy, interesujace dla dziecka. podrzuci mu fajne filiki, teksty do
      czytania. jak go rozgada, to juz ci wystarczy. gramatyka przyjdzie troche po
      drodze, jako element wyuczonych "chunks", czyli calych wyrazen. np przeczenie
      poprzez wyuczenie chunks dyskusyjnych typu "I don't aree with you"
      jak piszesz o tym, ze pani zle tlumaczy gramatyke, to mi sie w srodku przewraca.
      tego w ogole nie trzeba robic!
      takei metody, podobne do zanurzenia w naturalnym srodowisku, sa duuuuzo
      skuteczniejsze.
      acha, fce cea tez moze sobie poznij zdac, ty na razie przelam jego niechec. en
      native nie moze jednak mowic po polsku, albo dobrze udawac.
      komunikacja jest celem jezyka, a nie rozwiazywanie testow gramatycznych.
      pozdrawiam i zycze sukcesow.
      • azile.oli Re: masz zle podejscie! 14.02.09, 09:00
        Tumsię zgadzam. Aczkolwiek testy w szkole sprawdzają głównie
        znajomość gramatyki, to jak się chłopak rozgada i ogólnie w tym
        angielskim ''zanurzy'', to jest na tyle inteligentny, aby tę
        umiejętność wykorzystać w testach , bo pewne rzeczy będą dla niego
        oczywiste.
    • radiata ja chyba czegoś nie rozumiem 16.02.09, 12:14
      Czy Twój syn ma zamiar w Polsce chodzić do szkoły ponadgimnazjalnej? Czy na
      prawdę rozważasz technikum? Z całym szacunkiem do ludzi decydujących się na
      technikum, ale po jakiego grzyba Twój syn ma w ogóle jakieś dodatkowe zajęcia z
      języków jeśli zamierza kontynuować edukacje na poziomie technikum? Ja nawet nie
      wiem po co w liceum wcześniejsza znajomość jakiegokolwiek języka? A już takie
      hece, dyskusje, rozważania, korepetytorzy? W polskich liceach, jeśli nie
      wybierasz klasy dwujęzycznej poziom języka jest na poziomie totalnej beznadziei,
      a matura rozszerzona na poziomie First'a Mało tego, na Politechnice Warszawskiej
      First zwalnia z nauki tegoż języka w pierwszym roku. Taki jest rzeczywisty stan
      nauki angielskiego, innych języków zresztą podobnie. JA na Twoim miejscu
      skupiłabym się raczej na matematyce (matematyka genialnie pomaga w nauce języków
      obcych i rozwoju półkul mózgowych) i innych przedmiotach, odstawiła angielski
      kompletnie a wybiła i sobie i dziecku pomysł liceum profilowanego (technikum już
      nie istnieje)....
      • azile.oli Re: ja chyba czegoś nie rozumiem 16.02.09, 12:37
        Być może syn rzeczywiście pójdzie do LO, jakkolwiek znam dwie bardzo
        dobre szkoły techniczne, gdzie poziom nie ustępuje licealnemu, a
        nawet w niektórych dziedzinach go przewyższa. Natomiast poziom
        języków w liceach jest różny. Nie wszędzie jest niski. Zwłaszcza z
        angielskiego, którego dzieci zaczynają się uczyć coraz wcześniej i
        coraz częściej prywatnie. Zdaję sobie sprawę, że z niemieckiego i
        syn i córka są na poziomie licealnym, może go nawet przekraczają.
        Mnie chodzi głównie o to, żeby syn ten angielski znał, bo mu się w
        życiu przyda, a im wcześniej się zacznie uczyć, tym lepiej.
        Nie chcę, aby język kolidował któremukolwiek z moich dzieci z
        wyborem profilu. Ja wiem, że w większości szkół się może tego języka
        nie nauczy, ale wymagania sąś czasem spore (nauczyciele korzystają z
        gotowych testów, które nijak mają się do tego, nad czym pracowali z
        uczniami). Co do matematyki - syn jest raczej ścisłowcem, z matmą
        nie ma problemów. Tu nie tyle chodzi o to, że on nie jest w stanie
        się angielskiego nauczyć, bo zapewne jest, ale w tym, że bardzo nie
        lubi tego określonego języka.
    • mamabasia Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 16.02.09, 17:21
      A dlaczego uczepilas sie tego angielskiego. Nie kazdy musi umiec
      mówic po angielsku. Jest tyle jezyków innych.
      Poza tym odpuśc- może sam wróci do angielskiego.
    • tawananna Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 18.02.09, 16:10
      Moim zdaniem masz rację, że tak obstajesz przy tym angielskim. Sama też wolę niemiecki smile, ale znajomość angielskiego na poziomie komunikatywnym jest naprawdę potrzebna. Nie ma co liczyć na to, że syn ni stąd, ni zowąd sam z siebie zapała miłością do angielskiego - zwłaszcza jeśli nie będzie miał z nim kontaktu. A łatwiej będzie się nauczyć języka teraz niż w czasie studiów czy pracy. Miałam okazję rozmawiać ze studentami germanistyki, którzy na studiach zaczynali obowiązkowy lektorat angielskiego od podstaw czy prawie od podstaw - narzekali, nie rozumieli, po co im to, skoro znają już niemiecki. To się nazywa długo pielęgnowana niechęć smile.

      Na Twoim miejscu na pewno zmieniłabym korepetytorkę (według mnie nie jest to skazane na niepowodzenie, mimo ograniczeń czasowych - zwłaszcza teraz, w nowym semestrze). Z jednej strony chodzi o metody i treści nauczania, z drugiej być może też - o osobowość korepetytorki wink. Piszesz: "Dodam, że syn nie ma powodu, aby bać się
      czy nie lubić korepetytorki. To dziewczyna niezdolna zrobić mu
      jakąkolwiek uszczypliwą uwagę. Korepetytorka z niemieckiego rąbie mu
      prawdę prosto z mostu, konstruktywnie krytykuje, a mimo to syn lubi
      i ją i język." - może ta nauczycielka angielskiego jest zbyt "nijaka" dla syna. Może właśnie krytyka jest dla syna motywująca?

      Jeśli chodzi o samo nauczanie, to zdecydowanie odpuściłabym sobie gramatykę, a w zamian za to postawiła na mówienie, rozwijanie słownictwa, czytanie i słuchanie po angielsku - i wszystko to, co może przełamać obecną niechęć. Żadnych okresów warunkowych, Present Perfect itd., które na tle gramatyki niemieckiej są niekonsekwentne i irytujące. Ewentualne braki z gramatyki można będzie spokojnie nadrobić za parę lat, w ramach przygotowań np. do certyfikatu.

      Niezależnie od tego, podsuwaj okazje do mówienia, czytania, słuchania po angielsku. Pokaż synowi, ile jest świetnych stron internetowych w tym języku (angielski jest jednak w przewadze, praktycznie niezależnie od tematu - myślę, że Twój syn już zresztą o tym wie smile). Daj możliwość mówienia w tym języku - skoro wymiana z Francuzami odniosła przeciwny efekt smile, znajdź coś innego - to nie musi być od razu drogi obóz w źle kojarzącej się synowi Anglii smile. Jest sporo kilku-kilkunastodniowych warsztatów tematycznych organizowanych dla młodzieży (sportowych, muzycznych, teatralnych itd.), kosztujących często grosze, z udziałem rówieśników z różnych krajów, gdzie angielski, chcąc nie chcąc, staje się głównym językiem komunikacji. A byłoby to zapewne ciekawsze od wyjazdu stricte językowego, i nie spotkałoby się z oporem ze strony syna smile.

      Możesz też ew. zawrzeć układ, że owszem - z zajęć może zrezygnować, ale wtedy będzie miał inaczej utrzymywać kontakt z językiem angielskim (nauka własna, czytanie tekstów z dziedzin, które go interesują itd.). (A jeśli nie będzie tego robił, to wrócą korepetycje.)
      • azile.oli Re: Jak przekonać syna do angielskiego- długie... 18.02.09, 17:38
        Dziękuję za zrozumienie. Otóż ja na własnym przykładzie przekonałam
        się, że nie jest dobrze zaczynać lektorat z angielskiego dopiero na
        studiach. Ja tak zrobiłam, wybrałam angielski niejako z
        premedytacją, bo znałam już bardzo dobrze niemiecki i rosyjski.
        Zostawiłam sobie niemiecki , zamiast rosyjskiego wybrałam angielski.
        Miałam już wcześniej kontakt z tym językiem, ale stwierdzam, że
        uczyło mi się go dużo gorzej, niż języków, które poznawałam od
        dziecka. Zmotywowałam się i jakoś to poszło.
        Teraz czasy się zmieniły, angielski jest językiem, który po prostu
        warto znać, tak mi się wydaje. W każdym razie chcę oszczędzić synowi
        w przyszłości rozczarowań i nadrabiania, bo teraz ma akurat
        najwięcej czasu na naukę. Znajomość języków obcych wydaje mi się
        jednym z priorytetów wykształcenia. Nie chcę dziecku niczego
        narzucać, ale obecnie ma komfortowe wręcz warunki do nauki i szkoda,
        aby to zaprzepaścił. Sam widzi , że z nauki niemieckiego ma same
        korzyści : umiejętność rozmowy, możliwość oglądania filmów w wersji
        oryginalnej, sukcesy w konkursach. W szkole w zasadzie odpada mu
        jeden przedmiot do nauki. W zasadzie wraz z córką zrealizowali już
        program szkoły średniej. Same plusy. A ja wychodzę z założenia, że
        można angielskiego nie lubić, ale znać go trzeba.
Pełna wersja