problemy z komunią.

01.03.09, 17:35
witam,
mam problem jeśli chodzi o sukienkę dla córki,która w tym roku przystąpi do I
Komunii św. W kościele ksiądz narzucił nam jeden model sukienki szyty przez
zaprzyjaźnioną firmę-załamałam się!!! po prostu tragedia!!! nie dość że
brzydka to jeszcze jakość i wykonanie nie warte tych pieniędzy (180zł).Po
jakimś czasie poszłam z inna mamą do księdza porozmawiać o zmianie sukienki,
chociaż tylko dla naszych córek to kategorycznie odmówił. Jakim prawem kościół
zmusza nas do takich decyzji? Osobiście jestem przeciwna rewii mody w tym dniu
jak Komunia, sądzę,że sukienka powinna być prosta i skromna i nawet takie
zdjęcie sukienki dla mojej córki księdzu przedstawiłam ale nie on się upiera
przy swoim!!!przy tandetnych różyczkach,i satynowych kołnierzykachsmileMi się to
nie podoba!!! Co mam zrobić? poradźcie.....
    • tijgertje Re: problemy z komunią. 01.03.09, 18:10

      Pogfadac z rodzicami, poszukac firmy szyjacej tanie alby i postawic
      ksiedza przed faktem dokonanym, tzn wyjasnic, ze w porozumieniu z
      wszystkimi rodzicami zapadla taka decyzja. Alba to wedlug mnie
      bardzo ladny stroj do komuni, doskonalej jakosci materialu nie maco
      oczekiwac, w koncu zakalda sie to gora kilkanascie razy, choc i
      przekazywac mozna dalej. Ksiadz wedlug mnie moze zdecydowac, ze
      dzieci musza miec jednakowe stroje, ale czy beda to satynowe
      kolniezyki czy alby, czy lniane worki, o tym moga zdecydowac
      rodzice, choc z drugiej strony prawda jest taka, ze zawsze bedzie
      ktos, komu sie nie bedzie podobac, wiec moze ksiadz dobrze robi?
      Cena wedlug mnie moze byc dobrym argumentem, ale faktycznie wszyscy
      rodzice musielby zaakceptowac inny wybor.
    • sion2 Re: problemy z komunią. 01.03.09, 18:11
      Według mnie jakosc sukienki podczas I Komunii jest najmniej wazna,
      zwalszcza jesli wszystkie dziewczynki beda mialy takie same. Ale
      masz kilka mozliwosci. Mozesz ubrac dziecko na sama uroczystosc w te
      sukienke "z przydzialu" a zaraz po kosciele na domowe czy tez w
      restauracji przyjecie ubrac w swoja sukienke, nawet niekoniecznie
      koscielna o stroju typowo komunijnym ale cos pieknego co sama
      wybierzesz na te uroczystosc. Mozesz tez na sama mszę sw kosciele
      ostatecznie ubrac dziecko w cos białego i ładnego byleby nie stroj a
      la "mała panna młoda" bo wszystkie inne dziewczynki bedą - slusznie -
      zazdroscily twojej. Mozesz tez zrobic ksiedzu karczemna awanture bo
      do czego to podobne zeby klecha dyktowal krój sukienki i oczywiscie
      zrezygnuj z I Komunii bo przeciez twoje dziecko MUSI wygladac na
      poziomie. Ja bym wybrala tę pierwszą opcję szczerze powiem.

      Ciekawe dlaczego na forum zupelnie brak postow od matek chlopcow
      pierwszkomunijnych narzekajacych na stroje zaproponowane przez
      parafię? Kiedys bylo źle jak w 90% parafii stroje dziewczynek
      przypominaly suknie slubne tylko z wieksza liczba koronek i ozdób a
      na sukienke trzeba bylo wylozyc minimum 300 zl. Teraz źle jak
      wiekszosc parafii wybiera stroje jednakowe i tansze. Nie rozumiem.
      Ja bym protestowala gdyby kazali mi dziecko ubrac w cos co nie
      przepuszcza powietrza i jest sztywne - tu bym sie postawila az
      dopiela swego. Ale kolnierzyk lub jego brak nie robi na mnie
      wrazenia. Bo ostatecznie nie o to chodzi w tej calej I Komunii.
    • przeciwcialo Re: problemy z komunią. 01.03.09, 18:12
      Moja córka poszła w albie, ostatnią rzeczą o jaka kłóciłabym sie to
      byłby model.
      O cenę to i owszem bo troche za duzo sobie licza.
      • 3xmama Re: problemy z komunią. 01.03.09, 18:33
        Czy aby nie przesadzasz? Jesteście tylko dwie, którym się ta konkretnie alba nie
        podoba. Skoro wszystkie dzieci mają wyglądać jednakowo, to nie dziwię się
        księdzu, że kategorycznie odmówił, by dwie panny poszły ubrane inaczej niż
        reszta. Tobie może nie podobają się różyczki i atłas, ale uwierz mi, inne też
        mogą nie być lepszewink Atłas i różyczki są podczas uroczystości
        pierwszokomunijnych tematem wiodącymwink A co córka na to? Może jej się podoba??
        Zrekompensuj jej brzydką (Twoim zdaniem) albę oryginalnym dodatkami typu
        wianuszek czy rękawiczki. Ośmiolatki to gadżeciarywink
        • aniask_mama Re: problemy z komunią. 01.03.09, 20:00
          Cieszę się, że nie dość, że mam syna to jeszcze nasz ksiądz w ogóle
          nie wtrąca się do strojówwink
          • marzeka1 Re: problemy z komunią. 01.03.09, 20:58
            U syna była alba (takie same miały dziewczynki), proste, skromne, cena ok.70
            zł., można było mieć po rodzeństwie.
        • nom.ika 3xmama 02.03.09, 11:32
          wierce nie podoba się NIE alba tylko sukienka.
          Może zaproponuj, że córka pójdzie własnie w albie
          albo troche przerob tą sukienkę "z przydziału" np odpruj różyczki
          albo daj sobie spokój- za parę lat/miesięcy to nie będzie miało już
          znaczenia.
          Mam nadzieję że nie zamierzasz przeforsowywać INNEGO modelu
          sukienki?!
          • procesor Re: 3xmama 02.03.09, 14:48
            sęk w tym że teraz alby przybierają postać "sukienek"

            a co do taniości
            ja sie na albe nie zgodziałam
            bo nie mam zamiaru wydawać kasy na nowy strój - a w szafie sukienka po starszej
            córce
            w ogóle idea żeby było jednakowo skromnie i TANIEJ jest OK tyle że te alby
            teraz coraz droższe, a w rodzinach często przekazuj eisę stroje z dziecka na
            dziecko - i jak ktoś nie ma kasy to łatwiej mu ubrac latorośl w strój po
            kuzynce/dziecku znajomej niż wywalic kase na nowa albę!
            znam parafie gdzie "alby" wybrano po 300zł! to kiecka mojej córki była tańsza -
            i starczy na dwie sztuki przychówku smile i jeszcze dla kogos sie ostanie!
    • agnisiaz Re: problemy z komunią. 02.03.09, 12:11
      my mieliśmy podobny problem, narzucono nam sukienki co mnie wcale
      nie cieszyło, moja córka jest puszysta i w tym modelu wyglądała
      fatalnie
      dostałam wiec od koleżanki której córka była 2 lata wczesniej u
      komunii sukienke w podobnym fasonie, przerobiłam ją zastepując
      tandetne zielone kwiatki białymi znajomy dopasował sukienkę do córki
      i po kłopocie
      w tym roku wiem że rodzice zbuntowali się na cene (180 zł) i też
      zaproponowali zmianę firmy szyjącej na tańszą na którą ksiądz
      przystał (sądzę że nie miał wiele do powiedzenia jak większość grupy
      stwierdziła że 180 zł to dużo jak za kawałek materiału który "nie
      oddycha")
      aga
      • pam_71 Re: problemy z komunią. 02.03.09, 15:25
        Rok temu kupowałam Albę(model męski) za 90PLN.
        My mamy NORMALNEGO Proboszcza wink
        Każdy kupował model wedle własnego uznania (oby tylko albę, a nie
        sukienkę). Można było też wypożyczyć z Parafii.
        Całe przygotowania sprawnie, konkretnie i bez udziwniania.
        Pozdro
        Pam
        • pudelek09 Re: problemy z komunią. 02.03.09, 17:08
          Ale drozyzna!Moja corka szla w albie.Kto mial po kims bylo ok,a
          reszcie krawcowa szyla.Pare osob sie wylamalo.Dziewczynki mialy
          sukienki komunijne i swiat sie nie zawalil.NIC CI KSIADZ NIE ZROBI
          JAK W DNIU KOMUNI PRZYJDZIE CORKA W SUKNI.CO WYWALI JA Z KOSCIOLA?to
          udowodni,ze nie chodzi o sakrament,a o stroj.Dla ciebie jako matki
          wazna jest komunia ale oczywiste jest tez to ze chcesz aby w tak
          wyjatkowym dniu corka ladnie wygladala.ma byc ladnie,czysto,wygodnie
          i nie za bardzo strojnie.
          • wierka80 Re: problemy z komunią. 02.03.09, 17:46
            Wydaje mi się,że jak już kościół narzuca nam stroje to chociaż powinien dać
            kilka strojów do wyboru, a nie jeden i taki ma być.Skoro ja za to płacę a nie
            kościół to powinnam mieć chociaż wybór,nie tak?
            Takich niezadowolonych mam jest więcej tylko oczywiście nikt nie ma czasu iść i
            załatwić tej sprawy z księdzem.Odnoszę wrażenie ,że ludzie się boją
            przeciwstawić księdzu. A ja nie. I trudno,ubiorę córkę inaczej niż reszta tym
            bardziej że ja dziecka do niczego nie zmuszam ona sama jest nie zadowolona z
            tych sukienek i chce założyć inną.
            • 3xmama Re: problemy z komunią. 02.03.09, 19:38
              Ja chętnie oddam śnieżnobiałą albę dla dziewczynki. Bez różyczek i kołnierzyków.
              Jak coś, to piszcie na priv.
            • smerfeta7 Re: wierka80 02.03.09, 21:48
              wierka80 napisała:
              > Takich niezadowolonych mam jest więcej tylko oczywiście nikt nie
              > ma czasu iść i
              > załatwić tej sprawy z księdzem.Odnoszę wrażenie ,że ludzie się boją
              > przeciwstawić księdzu.

              I nie ma co sie dziwić rodzicom.
              Więc napisał mi kartkę, że córka jest nie przygotowana do sakramenty
              i nie wyraza zgody.
              Lubi uczyć sie religii, choć wiele zadaje pytań, chodzi na religie
              od zerówki, ma z niej same piątki. Obecnie jest w drugiej klasie
              zdała 20 modlitw obowiazkowych, została jej jedna czy dwie.
              W pelni jest świadomia przyjęcia sakramentu.
              No ale moj sprzeciw ksiądz proboszcz musiał jakoś ukarać, tyle, że
              ukaral moje dziecko.
              Dla mnie może wogole nie iść do komuni, może dokonać samodzielnego
              wyboru, jako czlowiek dorosły i świadomy.
              Corka bardzo prosila nas o zgodę uczestniczenia w naukach religii,
              więc się zgodziliśmy.
              Jutro musze porozmawiac z córką i dać jej do przeczytania, to co
              napisal ksiądz, ktory nigdy nie miał z nia doczynienia, poniewaz w
              kosciele spotykaly się tylko z siostrą zakonna.
              Czy w tym sakramencie chodzi o przyjęcia Chrystusa w Eucharystii czy
              tylko o biznes, robienie z Komunii Św. pokazowki i dobrego zrodła
              dochodu, imprezy?
              Komunia Św. dla kościoła to nie mały dochód.
              Ksiądz swoim pismem jakie mi dzisiaj wreczył, ulatwił mi drogę
              rozmowy z corką, dotyczaca Komunii Św i dalszej nauki religii.
              Myślę, że księża wiele narzucają, a rodzice boją się glośno
              sprzeciwić ksiedzu w obawie o dopuszczenie do Komunii.
              wierka80 Nic nie zrobisz, lepiej milcz i po kosciele przebież
              dziecko. To chyba najlepsze wyjście, mimo podwójnych kosztów.


              • smerfeta7 Re: wierka80 02.03.09, 21:51
                Przepraszam wierka80. Zniknął mi tekst.
                Ja sie sprzeciwiłam księdzu, więc mi napisal kartkę, że corka nie
                jest przygotowana do komunii, mimo, że nigdy z nia nie rozmawiał i
                nie ma zielonego pojęcia czy jest czy nie jest przygotowana.
                • grocholica w mojej parafii 02.03.09, 22:57
                  Może się zdziwicie, ale kwestia alb była jednym z gł. powodów, dla
                  której w mojej parafii parafianie doporowadzili do odejścia
                  proboszcza. Były i inne, ale to właśnie rodzice dzieci
                  pierwszokomunijnych byli głównymi "działaczami" i skarżącymi się w
                  kurii.

                  nie mówię czy to dobrze czy źle, sprawa była skomplikowana, a alby
                  jedną z wielu nowinek nagle wprowadzonych przez nowego proboszcza...
Pełna wersja