Co na to Swiety Mikolaj?

IP: *.sasknet.sk.ca 21.11.03, 05:14
Kazdy z nas byl kiedys dzieckiem i spotkal sie ze Swietym Mikolajem gdzie by
to nie bylo: w swietlicy, czy w zakladzie pracy u rodzicow.
Co najbardziej zapadlo wam w pamieci? Moze jakies szczegolne zdanie
wypowiedziane przez niezwyklego goscia, moze jakis jego szczegolny dowcip?
A moze jakas zyciowa rada?

Prosze powspominajcie.
    • Gość: agatka_s Re: Co na to Swiety Mikolaj? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.11.03, 09:11
      Mnie to najbardziej "utkwiło" (już teraz bardziej w charakterze anegdoty niż
      rzeczywistego wspomnienia) jak nakryłam moją mamę w nocy skradającą się z
      prezentem. Coprawda wtedy nie zorientowałam się o co chodzi i poszłam spać
      dalej, ale jest to całe zdarzenie jakoś we mnie na stałe, tak że jak co roku
      skradam się pod łóżko mojego syna to przeżywam wszystko z drzeniem serca, a o
      moich rodzicach myślę wtedy bardzo ciepło...
    • apolka Re: Co na to Swiety Mikolaj? 21.11.03, 09:34
      Ja chyba przestałam wierzyć w Świętego Mikołaja kiedy ... go zobaczyłam,
      (wręczenie paczki, pytanie: czy byłaś grzeczna itp.) Prawdziwy Święty Mikołaj
      był dla mnie niewidzialny, w nocy z 5 na 6 grudnia pozostawiał dla nas prezenty
      w nogach łóżka, zasypiając wiedziałam, że rano znajdę paczkę dlatego, obie z
      siostrą 5 grudnia bardzo szybko kładłyśmy się do łóżek i starałyśmy się zasnąć
      jak najszybciej (co było niezwykle trudne smile ). To były zawsze wspaniałe dwa
      dni ekscytacji i oczekiwania. Paczki zawsze były skromne, jakieś słodycze,
      orzechy, mandarynki + "rzecz" (prezent właściwy smile ) ale ... jaki to był
      skarb! Nawet ten gwiazdkowy nie dostarczał tylu emocji.
      Wiem jedno, moje dziecko nie będzie oglądało żywego Mikołaja, a jeśli
      zobaczy "przebierańca" i zapyta, kim jest, odpowiem, że to człowiek przebrany
      za Mikołaja ..., opowiem historię o prawdziwym Św Mikołaju. Mam nadzieję, że w
      ten sposób będzie mu łatwiej zrozumieć tą wielość Świętych, wśród których każdy
      ma inny kolor płaszcza (czerwony wymiślili marketingowcy coca-coli i ... tak
      już zostało), długość brody, wierząc jednocześnie w istnienie jedynego,
      słusznego Świętego Mikołaja smile
      • Gość: Dyzio Re: Co na to Swiety Mikolaj? IP: *.sasknet.sk.ca 21.11.03, 14:27
        A mi raczej chodzi o tych przebierancow. Czy zaden z nich nikogo nie urzekl?
Pełna wersja