fonula
06.03.09, 09:46
Czytam, że niektóre szkoły organizują klasy I złożone z samych
sześciolatków. Czy rodzice tych sześciolatków nie boja się, ze to
bedą gorsze I klasy?, że siedmiolaki będą uczyć się nowych rzeczy (i
nie mówie tu tylko o pisaniu i czytaniu) a sześciolatki będą wtedy
nadrabiac ten jeden rok? W końcu w zerówkach w tym czasie działo sie
dużo, dzieci uczyły sie wielu rzeczy. Czy nie lepiej by było, żeby
sześciolatki jednak miały do kogo równac i znalazły sie w klasach z
siedmiolatkami? A jak będzie z drugą klasą, potem trzecią?
takie mysli mi chodza po głowie

.