Wyjazd z dzieckiem

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 22:58
Jestem mamą dwuletniego chłopca. Niestety mój mężczyzna uważa, że wyjeżdżanie
gdziekolwiek z dzieckiem jest bez sensu. W zeszłe wakacje nie słuchając go
wzięłam syna i pojechaliśmy sami nad morze. Choć po całym dniu z maluchem
padałam z nóg uważam, że było super. Chętnie poznałabym inną mamę w podobnej
sytuaci, żeby wymienić doświadczenia i być może kiedyś wspólnie coś
zorganizować (bez liczenia na facetów).
    • Gość: Jola Re: Wyjazd z dzieckiem IP: *.chello.pl 24.01.02, 23:28
      Oczywiście, że wyjeżdżaj. Ja ze swoim dzieckiem gdy miało 5 miesięcy (wiosną)
      byłam w górach, a gfdy miał 8 w Hiszpanii. Wszytsko zależy do warunków na
      miejscu i dobrej organizacji.
      • Gość: ari Re: Wyjazd z dzieckiem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 23:51
        Czy byłaś z nim sama? Chętnie posłucham rad na temat wyjazdu z 2,5 latkiem.
        Dzięki za szybką odpowiedź.
    • seratina Re: Wyjazd z dzieckiem 25.01.02, 11:07
      Moj synek ma 1,5 roku i uwielbia podrożowac. Jestem samotną matką(ktora też
      uwielbia podróże) i zabieram go wszędzie ze sobą. Gdy miał roczek byliśmy na
      Krecie. Doskonale zniósł podróż samolotem, a poźniej jazdę samochodem po
      górzystym terenie. Najgorsze co może być, to zostawianie dzieci, bo rodzice
      chcieliby wypocząć. Ja z pewnością bym nie wypoczęła (przynajmniej psychicznie)
      z dala od mojego synka.
      Pozdrawiam wszystkich rodziców, którzy nie opuszczają dzieci, by od nich
      odpocząć.
      • Gość: Dorota Dzieci podrozniki ! IP: *.orbus.fr 25.01.02, 12:46
        Zgadzam sie z tym zeby nie opuszczac dzieci i podrozowac i nimi (najlepiej cala
        rodzina zreszta ale to juz naprawde zalezy od Panow !).
        Mam trojke dzieci, zawsze je wszedzie zabieramy (moj maz sie z tym absolutnie
        zgadza) i dotad w kazdym wieku bylo to mozliwe : jak sa male i karmione piersia
        jest super, tylko trzeba miec pampersy, ubranko do zmainy, duza torbe na
        niezbedne rupiecie i cos w rodzaju "przenosnego lozka" - to ktorego uzywalismy
        bylo podobnie do podluznej torby podroznej z twardym wnetrzem - wcale niedrogie
        (IKEA !) - ale to bylo prawie 10 lat temu...
        A potem trzeba tylko miec jeszcze wieksza torbe na ubranka, picie, misia... i
        wyrastaja dzieci podrozniki !
    • Gość: Jola Re: Wyjazd z dzieckiem- do ari IP: *.chello.pl 25.01.02, 17:51
      Byłam z mężem i były to najcudowniejsze wakacje. Oczywiście przebywaliśmy w
      miejscu b. dobrze poznanym wcześniej.Ponieważ karmiłam piersią to nie musiałam
      brać duzo mleka. Do kaszki wzięłam pare paczek Bebiko. Tak na marginesie
      musiało strasznie zadziwić obsługę lotniska, gdy zobaczyli srebrne paczki w
      mojej walizce. Wzięłam równiez słoiczki, ponieważ bałam się,że dziedko nie
      będzie chciało jesć hiszpańskich Gerberów itp. Niepotrzebnie, na spróbowanie
      kupiłam mu miejscowy rarytas i zjadł nie czując różnicy. W związku z "bagażem"
      mojego dziecka ograniczyliśmy swoje do minimum. Ależ było cudownie. Dziecko od
      razu poczuło sie jak u siebie. Najsmieszniejsze było to,że po powrocie musiał
      zaklimatyzowac sie w Polsce. Sądzę, że z 2,5 latekim jest o wiele ciekawiej,
      ponieważ mozna juz znim sie bawić. Może powinnaś znaleźć hotel, który ma w
      ofercie wynajem opiekunek. Widziałam, że niektórzy rodzice korzystają,
      szczególnie w ciągu dnia. taka opiekunka po prostu "agania" z kilkoma maluchami
      po basenie, placu zabaw, a dzieciaki są zachwycoen. Pozdrawiam.
Pełna wersja