Gość: danwik
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.11.03, 21:12
Czy ktoś zna granice ludzkiego okrucieństwa ?!!! Boże, jak można maleńką,
ŻYJĄCĄ istotę, która w bólu i szoku przyszła na świat ... wrzucić do
pieca !!!! Nie wiem, nie potrafię sobie nawet wyobrazić co przeżył malutki
Pawełek !!! Jak można być tak okrutnym i jeszcze zasłaniać się "szokiem
poporodowym"!!! Matka zamiast ukoić i przytulić synka do piersi ... rzuca je
w ogień jak starą, przeczytaną gazetę !!! Ja niepotrafiłabym wrzucić nawet
żywej myszy do pieca a jak pomyślę, że ktoś potrafi to zrobić z własnym
dzieckiem - to chce mi się wyć z bólu, nienawiści i ... bezsilności.
Ja wiem, że czasy średniowiecza już dawno minęły, że zasada "oko za oko, ząb
za ząb" poszła w niepamięć, ale może gdyby taka ... spłonęła na stosie to
następna "mamusia" bądź "tatuś" zastanowiliby się 2x zanim zrobiliby krzywdę
dziecku ! Mam nadzieję, że jeżeli istnieje piekło to ta kobieta będzie
smażyć się w nim (w dosłownym tego słowa znaczeniu !). Wiem, że nienawiść
jest zła i trzeba z nią walczyć, ale przykro mi ja nie czuję wobec tej
kobiety nic innego jak czystą nienawiść i Bóg mi świadkiem, że gdyby
postawili ją przede mną to zabiłabym k... gołymi rękami !!!
Wiem, że mój post nic nie zmieni i napewno (obym się myliła!) nie jest i nie
będzie ostatnim postem poruszającym wątek maltretowanych dzieci ale po prostu
nie potrafię o tym nie mówić, nie pisać .... i zapomnieć !!! To
głupie "walenie" w klawiaturę choć trochę przynosi mi ulgę ... ale niestety
nie pomoże Pawełkowi... Łączę się w bólu z Pawełkiem i wszystkimi
skrzywdzonymi dziećmi na świecie !!!:o((
Ps. czy ktoś może wie co z 6-cio tygodniową Julką - czy wzrosły jej szanse na
przeżycie, czy może jest tam gdzie już nikt nigdy jej nie skrzywdzi i wszyscy
ją kochają miłością czystą i szczerą ...