pomocy problem ze starszakiem;(

27.03.09, 19:07
witam jestem mama 7 letniego syna,ktory uczeszcza do zerowki ,od wrzesnia
szkola moj problem polega na tym ze wychowawczyni mojego syna zglaszala mi ze
dziecko moje nie potrafi skladac sylab,i ma trudnosci w przegloskowaniu danego
slowa tzn powie moze pierwsze dwie litery i konieccryingjestem zalamana bo niewiem
co bedzie czy poradzi sobie w szkole jak mam mu to wpoic do glowy zeby
zaskoczyl?moze ktos mial podobny problem bo niewiem teraz czy on na etapie
tych 7 lat powinien miec to juz opanowane ?
    • mariolka321 Re: pomocy problem ze starszakiem;( 27.03.09, 20:18
      ćwicz z nim w domubig_grin
    • 1beata31 Re: pomocy problem ze starszakiem;( 27.03.09, 20:59
      gadaj sylabuj literuj z nim przy wszystkich czynnościach w domu i na
      zewnątrz męczącze nużące nudne zajęcie długodustansowe ale
      skuteczne . Też tak miałam ,załapała pod koniec 1 klasy
    • tafasola Re: pomocy problem ze starszakiem;( 28.03.09, 12:10
      Ja nie wiem,co to jest z tym głoskowaniem, że to takie wazne- ale ja
      się nie znam. Pojdź z synkiem może do poradni, niech Ci tam dadzą
      ćwiczenia, które mozna robić z dzieckiem w domu a jeszcze lepiej,
      niech pani nie ogranicza się do informowania Cię, tylko niech
      zasugeruje, co zrobić, żeby było lepiej. Może on w zerówce po prostu
      nie uważa, rozprasza się, bawi i siłą rzeczy tego nie wyćwiczył. I
      ćwicz w domu i nie panikuj, bo dzieci rozwijają się skokami. Ja
      umiałam czytać zanim w ogole wiedziałam, co to jest głoska. Więc
      chyba nie jest to konieczne, choć u nas się uparli smile
      • agusia1812 Re: pomocy problem ze starszakiem;( 28.03.09, 14:41
        dzieki wam za odpowiedzi bede cwiczyc,choc nieraz to az plakac mi sie chce
        powaznie bo nieraz manglujemy to samo slowo i po chwili znow go pytam a tu dwie
        pierwsze litery a reszta to jakas z kosmosu szybko trace nerwy boje sie ze
        niedam rady z nim tego wycwiczyc ,a w tych przedszkolach to poszaleli normalnie
        • asia-70 Re: pomocy problem ze starszakiem;( 28.03.09, 16:18
          Moja miała to samo... W każdym mozliwym momencie wykorzystuj czas na
          zabawę w głoskowanie. Raz Ty, raz on. Przeciągajcie wyraz tak aby
          wszystkie usłyszał. Pomaga. smile
          Głowa do góry, pójdą do szkoły to sie zacznie.... big_grin
    • gosiajanda Re: pomocy problem ze starszakiem;( 28.03.09, 16:25
      czes
      ja mam dokladnie tak samo z moiim 6latkiem . od wrzenia do szkoly a
      on sylabowac nie umie. cwiczyc to cwicze z nim ale on tak jak Twoj
      synek powie dwie sylaby i koniec. jak przeczyta wyraz to juz go nie
      powie w calosci tzn czyta dom i d o m kazda literka osobno ale
      juz nie powtorzy w calosci . szlag mnie trafia i tez sie boje tej
      szkoly. cwiczyc to tak latwo powiedziec, ale on w zaparte idzie i
      koniec
      • agusia1812 Re: pomocy problem ze starszakiem;( 28.03.09, 17:48
        Goska ani nie gadaj ja juz na glowie staje i nic kurde niccccccc,wogole to on
        zamiast R mowi L i tu tez problem bo zamiast w sylabie RA mowi la
        niewiem boje sie np tego ze mi go nie wypuszcza z zerówki do szkoły jak myslisz
        moga tak?
        • 5_monika Re: pomocy problem ze starszakiem;( 28.03.09, 22:00
          co wy z tym r ? ja nie mówię
          jakoś szkoły skończyłam smile
          idź na konsultację z dzieckiem do logopedy, może w tym wieku jeszce
          to normalne, a jeśli nie to zdiagnozuje i jakąś przyczynę, ćwiczenia
          poda, bo takie są.Nawt kiesyś z netu sobie takie wydrukowałam z
          poradnika logopedycznego.Ale wiadomo, jak ze wszystkim im wczesniej
          tym lepiej.
          pzdr
    • gosiajanda Re: pomocy problem ze starszakiem;( 28.03.09, 21:37
      Aga a wiesz ze moj identycznie z tą wymową R ma?
      jakbym o swoim synku czytała. jeszcze moj nie wymawia sz cz.
      sepleni slowem. cholewcia a do wrzesnia juz malo czasu zostalo.
      mi przzedszkolanka i logopeda powiedzieli, ze na dzien dzisiejszy to
      on sie nie kwalifukuje do szkoly. lepiej niech powtarza zerowke niz
      ma byc takim ogonem jak to nazwaly w szkole.
    • 5_monika Re: pomocy problem ze starszakiem;( 28.03.09, 21:57
      w tym wieku to normalne, pamiętam jak mój syn sylabizował nawet w
      sumie niedługi wyraz a złożyć go w całość nie umiał.Mnie się
      wydawało złożenie już po tym wyrazu oczywiste, a jednak nie smile
    • ewa_m8 Re: pomocy problem ze starszakiem;( 29.03.09, 16:11
      Moj syn już jest w II klasie więc moge Wam powiedziec jak my
      przebrnelismy przez piekło głoskowania.
      1, mówimy glosno i wyraźnie, poprawnie otwierając buzię
      2, zaczynamy ćwiczenia od powiedzenia pierwszej głoski w wyrazie
      np. "Krowa" i dziecko ma powiedzieć jaka głoską się zaczyna
      3, kolej na ostatnia głoskę w wyrazie
      4, środkowa głoska w wyrazach 3-literowych
      5, Jeśli dziecko opanuje powyższe ćwiczenia, mozemy zacząć ćwiczyć
      głoskowanie całych wyrazów:
      -głoskując wyraz np. "dom" wymawiamy poprawnie głoski, czyli D O M
      (krótko, a nie DY O M, bo wtedy dziecko słyszy dyom, a nie
      dom) "kotek" K O T E K (a nie KY O TY E K)

      W przypadku sylabowania, bardzo pomocne jest klaskanie

      No i nie męczcie za bardzo dzieci ćwiczeniami, bo się zniechęcą

      Powodzenia
      • verdana Re: pomocy problem ze starszakiem;( 29.03.09, 19:07
        Głoskowanie jest szkodliwe- wazne, aby dziecko umiało czytac, nie
        gloskować. Wiele dzieci umie czytać "całosciowo" - czytają biegle, a
        z gloskowaniem maja klopoty. Te , co biegle gloskują tez mają czasem
        klopoy - z czytaniem. Głoskujac, automatycznie dodaje się do
        gloski "y" - a potem nie wiadomo, czy je czytac w wyrazach czy nie.
        Nie skupiaj się na głoskowaniu, tylko na czytaniu. Byc moze dziecko
        nauczy się czytać metodą sylabową. Może ma problemy z analizą
        sluchową, a wtedy na nic Twoje wysiłki.
        Ćwiczenie z dzieckiem "bez przerwy" przy kazdej okazji to doskonały
        wstep do obrzydzenia mu nauki szkolnej i do przekonania go, jeszcze
        przed rozpoczęciem pierwszej klasy, ze jest głupszy od innych.
        Kłopoty szkolna murowane, o wiele większe, niż przy zaniedbaniu
        sprawy.
        Co bym zrobila - poszła do poradni, do dobrego psychologa, zbadała
        czy dziecko nie ma ryzyka dysleksji i posluchała zaleceń, co robic
        dalej.
        • paszczakowna1 Re: pomocy problem ze starszakiem;( 31.03.09, 11:09
          100% racji. Mam dwóch siostrzeńców - starszy, wzrokowiec, nauczył się czytać
          szybko i bez problemu (gorzej było z ortografią później), acz z gloskowaniem
          mial znaczne kłopoty. Młodszy, słuchowiec niestety, głoskował wspaniale, a z
          czytaniem miał długo, długo kłopoty (jedyna znana mi osoba, która umiała pisać,
          nie umiejąc czytać).

          Nie wiem, po co jest głoskowanie. Sylabizowanie (a zwłaszcza wspomniane
          'śpiewanie') to co innego.
    • tititu Re: pomocy problem ze starszakiem;( 30.03.09, 13:35
      A przerabialas z synem cos z ksiazeczek "edukacyjnych", zeby go
      nauczyc gloskowac czy sylabizowac? Bo jesli nie, to kup mu nowa
      ksiazke, bo moze ta szkolna kojarzy mu sie wylacznie z mordega.
      Nie wiem czy 7 latek powinien miec to juz opanowane. U nas w szkole
      jest to wymagane.
    • alabama8 Re: pomocy problem ze starszakiem;( 31.03.09, 08:31
      Piszesz słowo większą czconką na kompie, drukujesz i zabieracie się
      za czytanie (żeby było bardziej interesujące - nie piszesz
      żadnych "Ala ma ul, a Ola parasola" tylko brzydkie słowa - na tyle
      brzydkie na ile jesteś w stanie znieść. To automatycznie wzbudza
      ciekawość dziecka. Żadna radocha przeczytać MAMA, ale kupa zabawy
      jak się przeczyta KUPA smile
      A czytanie ma polegać na "zaśpiewaniu" słowa przy jednoczesnym
      presuwaniu paluchem wzdłuż tekstu. Ja tak nauczyłam mojego młodego
      czytać w jeden dzień (znał już alfabet i czytał już "po literce" NY-
      O-GY-A") ale dopiero jak go po pół roku namawiania przekonałam do
      zaśpiewania słowa to poszło jak z górki. I żeśmy się nie bawili w
      żadne głoskowanie, bo ja do jasnej ciasnej nie pamiętam czym się
      różni głoska od sylaby ;-(
Pełna wersja