Aktywność fizyczna dzieci

01.04.09, 13:47
Coraz więcej czasu nasze dzieci spędzają przed komputerami, w domach, coraz mniej się ruszają. Może to takie czasy, może wolą to zamiast biegania po dworze, może "my" nie mieliśmy innej alternatywy na spędzanie wolnego czasu.
Z drugiej strony często się zdarza, że nie zostawiamy dzieciakom wolnej ręki zapisując je na zajęcia dodatkowe: pływanie, do szkoły tańca, karate (lub inne sztuki walki), tenis... Oczywiście jeszcze w gre wchodzą, piłka nożna, siatkówka, koszykówka i inne 'zespołówki'.
Mój 10 letni syn gra trochę w piłkę nożną w szkolnej drużynie. Dodatkowe zajęcia ma dwa razy w tygodniu. Sama nie jestem fanka piłki noznej, wolałam żeby robił coś innego, ale była taka okazja, zjaecia w szkole sa symbolicznie płatne (w odróżnieniu od innych aktywności). Pomyślałam więc, dlaczego nie? Kamil na początku się zapalił, ale z czasem widzę ż enie ma już takiej ochoty na bieganie za piłką. Woli własnie zostac w domu i siedzieć przed komputerem.

I tu właśnie jest temat do dyskusji:
czy aktywnośc fizyczna 'dzieciaków' powinna byc przez nas wymuszana? Bo może wystarczy ta w ramach WF?
Czy powinni uprawiac więcej sportów?
Czy te zajęcia na które chodzą (nie ukrywajmy: bo czesto to my zapisujemy i my tego chcemy) sprawiają im rzeczywistą przyjemność? (kiedy w podstawówce chodziłam na tańce, to poczatkowo mi się to podobało,ale zapał bardzo szybko gdzieś odpłynął).
Czy jesli dzieciakom się to spodoba, jest np. sens by rozwijały się sportowo?
Czy uprawianie sportu to może być dla nich szansa na rozwój? Jak mu to pokazać?
Sporo tych pytań, ale mam nadzieje, że da się nam pogadać.

    • gobi05 kanter strajk 01.04.09, 14:33
      moje dziecko świetnie gra w kanterstrajk (CS).
      To jest coś w rodzaju dziesięcioboju.
      Jednym z głównych zadań jest tam zaniesienie
      bomby do wyznaczonego miejsca.
    • alabama8 Re: Aktywność fizyczna dzieci 01.04.09, 14:35
      Skoro ma zajęcia z piłką nożną tylko 2 razy w tygodniu to możesz:
      1. mu darować i sobie przez te dwa dni też posiedzi przed
      komputerem.
      2. albo zachęcać, zmuszać, truć żeby się od czasu do czasu sprzed
      monitora ruszył.
      Na co ci starczy sił?
    • lola211 Re: Aktywność fizyczna dzieci 01.04.09, 15:53
      Moja córka oprócz w-fu ma zajecia na basenie, 2 razy w tygodniu
      ostry wycisk.Chodzila tez na zajecia tanca, ale zrezygnowala.Uwazam,
      ze ma sporo ruchu.Czasem narzeka, ze az za duzo, ale nie ma zmiłuj-
      pływac musi -dla wlasnego dobra.Sam w-f to IMo za malo.
    • bomba001 Re: Aktywność fizyczna dzieci 01.04.09, 16:24
      jestem maniaczka uprawiania sportu-widze w tym saaaame plusy. z tych plusow
      przyrost masy miesniowej jest JEDYNIE efektem ubocznym. inne to: rozwoj mozgu
      (takie ogolne stwierdzenie), wyrobienie nawyku systematycznej pracy,
      determinacji, rywalizacji z innymi i swoimi slabosciami, nauka funkcjonowania w
      grupie i tysiace innych umiejetnosci koniecznych w "normalnym zyciu".
      moj syn ma 8 lat, chodzi do klasy sportowej (9 godz+basen), oprocz tego trenuje
      cos innego w klubie. jest wysportowany, bez wad postawy, smialy, bardzo madry.
      nie planujemy kariery sportowej, choc oczywoscie maly moze miec inny pomyslsmile
      uwielbia czas spedzac aktywnie, a nie przed kompem, grajac w gry. ale ja go tego
      NAUCZYLAM. swoim przykladem. pokazalam, ze to fajne, duzo fajniejsze niz
      biernosc. co oczywiscie nie dyskredytuje czynnosci jak czytanie rysowanie etc,
      typowych dla 8 latka.
      musisz zdeydowac jakie sa wasze priorytety, pokazac, ze sport moze byc fajny.
      moze jakas inna dyscyplina?
      ja uznaje, ze jak maly bedzie sie nudzil treningami, to po ptostu zmienimy
      dyscypline, a nie rzucimy sport. dopoki ja mam cos do powiedzenia, to nie jest
      to mozliwesmile
      ja bym naciskala, zmienila klub, dyscypline, trenera. dla zdrowia.
      IMHO, jezeli zaczynacie w wieku lat 10, to dosc trudno mienic przyzwyczajenia.
      moj syn zaczal w wieku lat 5
    • nangaparbat3 Re: Aktywność fizyczna dzieci 01.04.09, 17:30
      Widzisz, w wieku Twego syna praktycznie całe dnie spedzalam na podworku.
      Gralismy w pilkę (dwa ognie, zbijany), jeździlam na wrotkach i na rowerze, acha,
      jeszcze sie gralo "w noża" w piaskownicy albo w państwa - nóż wbijany w ziemie.
      Robilismy "widoki" (ukladanki z platkow kwaiatow przykryte kawałkiem szkła,
      zakopane w ziemi - nalezalo wytropic i zniszczyc "widoki" przeciwnikow. Chetnie
      też, jeszcze w poźnej podstawowce, zamki z piasku. Huśtawki. No i wiszenie glową
      w doł na trzepaku - i nie tylko wiszenie, ale tez najdziwniejsze ewolucje.

      W kazdym razie - robilam co chcialam, co sprawiało mi przyjemnośc, dawalo radosc
      samo z siebie - ot, czynnosci autoteliczne.

      A teraz - albo dzieci siedzą przed kompem, albo są prowadzane przez rodziców na
      najrózniejsze zajecia, ktore KTOŚ im organizuje, podczas ktorych ktos ich czegos
      naucza, a one miedzy soba rywalizuja i to daje im satysfakcję.

      W Anglii pozwolono małym dzieciom decydowac, co chcą jeśc. Stoly zastawione były
      najrozniejszymi potrawami, dzieci mogly wybierac. Jednocześnie robiono im bardzo
      szczegolowe badania krwi, mikroelementow etc. I okazalo się, ze dzieci same
      wybieraly dokladnie to, czego potrzebowal ich organizm.
      Podobnie jest z zabawą.
      Ale jesli dziecko je duzo miesa i slodyczy, przestaje "wiedziec", co powinno
      jesc. Podobnie z dzieckiem posadzonym przed komputerem czy telewizorem.

      Żeby zakonczyc: czy nie ma mozliwosci, by Twój syn ganial po dworze z kolegami?
      Bawił się pod domem w policjantow i zlodziei, na przyklad???????
      • agatka_s Re: Aktywność fizyczna dzieci 01.04.09, 21:30
        Ja zawsze uprawiałam sport RAZEM z dzickiem. Próbowaliśmy różnych
        rzeczy: narty, łyżwy, rolki, rower, pływanie (choć ja nie umiem, ale
        na basen chodziłam i tak).



        Teraz (14 latka już mam) syn ma fajne towarzystwo (uzbierało się z
        kilku szkół które po drodze zaliczył wink- umawiaja się na wspólne
        jeżdzenie rowerem,na rolki, co tydzień grają w gałe (mamy szczęście
        bo obok nas otworzyli Orlik, i spowodowało to że na innych boiskach
        zrobiło się luźniej i zawsze udaje się im pograć w weekend). W tym
        roku mój syn po raz pierwszy poprosił mnie o regularne zajęcia, bo
        chodzi o tenis, a tego bez trenera się nie uda załatwić.

        No i super wf mają w szkole (pisałam o tym), teraz najnowsze hobby
        syna to biegi na orientację, będzie nawet startował w jakiś zawodach
        krajowych z kolegami ze szkoły.

        Tak jak patrze na syna to myślę że dziecka nie można zmuszać do
        sportu, raczej należy dziecku pokazywać jaki sport jest fajny, no
        tylko że z pozycji kanapy, albo samemu siedząc przy komputerze to
        raczej się nie da. Moim zdaniem zamiast kazać dziecku iść grać w
        piłkę na treningach, może lepiej poprostu wybrać się na wspólną
        wycieczkę rowerową ?
        • grzalka Re: Aktywność fizyczna dzieci 01.04.09, 21:57
          mam bardzo wysportowaną 7-latkę- pływa, świetnie jeździ na łyżwach i na rolkach, do szkoły jeździ rowerem, bardzo dobrze biega, ostatnio zapisała się na zajęcia gimnastyki sportowej

          poza tym spędza mnóstwo czasu na podwórku i tu też doskonali sprawność fizyczną na drzewach i trzepaku wink

          generalnie jest sprawniejsza od większości swoich rówieśników, ale to się bierze stąd, że my z mężem jesteśmy aktywni pod tym względem- jeździmy rowerem do pracy, chodzimy z dziećmi na rolki (i my też jeździmy) łyżwy, wakacje spędzamy aktywnie- dzieci zupełnie nie mają w domu modelu spędzania czasu przed tv czy komputerem- owszem mamy i korzystamy, ale jako zupełny dodatek

          myślę, że jak nie ma wzorca w domu to jest znacznie trudniej nauczyć dziecko lubić sport
          • bomba001 Re: Aktywność fizyczna dzieci 01.04.09, 22:18
            dokladnie, model to podstawasmile
          • jusytka Grzałka 12.04.09, 00:06
            A co się stało, że do nas już nie zaglądasz? Zapraszamy smile
    • alabama8 Re: Aktywność fizyczna dzieci 02.04.09, 08:43
      Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. U nas w robocie
      (jeszcze przed kryzysem smile organizowaliśmy raz w roku wyjazd
      integracyjny połączony z jakimiś atrakcjami sportowymi. I zawsze był
      problem wielki bo 90% ludzi nie potrafi ani jeżdzić na nartach, ani
      pływać, ani wsiąść do kajaka, pojechać na rowerze czy cokolwiek
      innego. Jedyne co wywołało aplauz to SPA. Czy to nie tragedia.
      Fałdki, dupki, brzuszki - wszystko wyrośnięte od siedzenia godzinami
      przy kompie, a siedzą bo w młodości nikt im nie zaproponował
      alternatywnego sposobu spędzania czasu. Nie potrafią. Za 10-15 lat
      będziemy mieć w robocie serię kłopotów z prostatą, hemoroidy,
      zawały, chore wątroby.
      Taka przyszłość dziecka mnie przeraża.
    • evee1 Re: Aktywność fizyczna dzieci 02.04.09, 11:45
      > Ale jesli dziecko je duzo miesa i slodyczy, przestaje
      > "wiedziec", co powinno jesc. Podobnie z dzieckiem
      > posadzonym przed komputerem czy telewizorem.
      Tyle, ze ja syna wcale nie posadzilam przed komuterem. Sam sie posadzil i gdybym
      mu nie limitowala, to by spedzil tam maksimum wolnego czasu jaki ma smile. Ale nie
      spedza, bo go stamtad gonie.
      Moj syn (12 lat) jest duzy i ma sporo tluszczyku i dlatego musi cwiczyc. Cale
      szczescie lubi sport i sam chce cwiczyc, bo wie, ze to zdrowe. Do niedawna
      chodzil na tenisa raz w tygodniu (poza tym sporo jezdzil rowerem). Teraz chodzi
      dwa razy w tygodniu na trening plywania - lubi. On sie do gier zespolowych nie
      nadaje (moze kiedys), a plywanie jest dla niego w sam raz. Poza tym jezdzi na
      nartach, ale to moze tylko sporadycznie.
      Nie wiem czy moj syn sie wyciagnie (jeszcze na dobre nie zaczal rosnac), ale jak
      nie to troche mi go zal. Ja cale zycie walcze z waga, chociaz zawsze bylam
      bardzo aktywna, duzo plywalam, gralam w siatkowke, jezdzilam na nartach,
      rowerem. Teraz srednio trzy razy w tygodniu jezdze do pracy (10km) rowerem,
      chadzam na szybkie spacery i basen, ale i tak jestem pulpet sad.
    • anetina Re: Aktywność fizyczna dzieci 02.04.09, 11:59
      mój co prawda młodszy, ale z własnej inicjatywy chodzi na tańce i basen w
      przedszkolu
      na karate do szkoły karate
      marzyła mu się jeszcze piłka nożna, ale koligowało to czasowo z karate, wybrał
      karate
      poza tym ciągle aktywny ruchowo - piłka wszelkiego rodzaju, rower, deskorolka,
      hulajnoga, rolki
      zimą narty, łyżwy, sanki
      basen i w przedszkolu i z tatą, jakoś ja się nie potrafię przełamać na regularne
      tam wizyty
      i ciągle na dworze - dzięki temu przytyć nie ma szans, a poza tym jest (odpukać)
      odporny na wszelkie choroby

      za słodyczami nie przepada
      woli owoce, warzywa, zupy czy mięso
    • polla75 Re: Aktywność fizyczna dzieci 02.04.09, 15:16
      Myślałam, że kiedyś go zdopinguję przychodząc na jego trening, ale po tym jak raz byłam powiedział, że nie lubi kiedy patrzę jak on gra, no i że koledzy się z niego się zbijali, że przyszła jego mamusia. No a zaraz potem zaczał mieć coraz większe opory i zaczął robić uniki z treningami.
      Wydaje mi się, że jedyne co go jeszcze go tam trzyma (lepiej, gorzej) to zarówno to, że jeszcze część kolegów z klasy chodzi. Ale jesli i oni zaczną odpadać?
      • bomba001 Re: Aktywność fizyczna dzieci 02.04.09, 15:22
        ustalcie razem dyscypline, ktora by chcial uprawiac. wybierajcie wsrod takich,
        ktore mozecie, tzn sa dostepne dla was. dla chlopca- fajne sporty walki, rozne,
        przyrost sily i pewnosci siebie nastepuja dosc szybko.
        wyjazdy na rower narty razem-suuuuper pomysl, podstawa, ale treningi sa
        prowadzone profejonalnie, niezaleznie od pogody, regularnie- to inny kaliber
        sportu.
    • agpagp Re: Aktywność fizyczna dzieci 02.04.09, 15:49
      córka kończy za miesiąc 7 lat.
      Komputer?? Jak pozwolę to może razem bedzie 3 godziny w miesiącu.
      Ona woli malować i rysować.
      Z zajęć ruchowych balet. Chciała jeszcze karate ale odpuściliśmy bo godzinowo
      pokrywało się z baletem. Z tym baletem to było tak że na początku bardzo się
      zapaliła a po 3 miesiącach za nic nie chciała tam pójść. Odpuściłam na 1,5
      miesiąca. Potem sama zasugerowała że chce wrócić. I od tamtej pory nie ma z tym
      problemu.
      A dodatkowy ruch... zrobiło się ciepło , mieszkamy w lesie, rower po przeglądzie smile
    • olotka Re: Aktywność fizyczna dzieci 02.04.09, 16:12
      moja córka w tym roku skończy 9 lat
      dwa razy w tygodniu pływa - ma indywidualne treningi, raczej harówka niż
      przyjemność, ale jej to podoba się
      nie było tak zawsze, bardzo lubiła się chlapać więc w wieku 6 lat
      zaproponowaliśmy jej naukę pływania i zapaliła się strasznie, potem zobaczyła,
      że to nie to samo co wygłupy z tata na basenie, ale uzgodniliśmy, że jak ją
      zapisujemy na cos to konsekwentnie na cały rok, było biadolenie, że jej się nie
      chce i stosowanie uników po pierwszym okresie fascynacji, ale teraz już połknęła
      bakcyla i widzę że sprawia jej to przyjemność
      Zauważyłam, że moja lubi robić to w czym jest dobra, więc teraz doskonalenie
      pływania jej pasuje
      chodzi także na tańce, tutaj to jej inicjatywa, ma dwa razy w tygodniu w szkole
      po lekcjach i to córa prosi żeby ją zapisać
      raz w tygodniu chodzi na gimnastykę korekcyjną, tutaj za to to wyłacznie moja
      inicjatywa, ponieważ uważam że dwie godziny wf w tygodniu to niewiele, a jak ma
      siedzieć na świetlicy to lepiej, żeby aktywnie spędzała ten czas
      poza tym jak jest do tego odpowiednia pogoda jeździ na rowerze, rolkach,
      łyżwach, skacze na skakance i ogólnie biega po podwórku
      jasne, że mogłaby siedzieć godzinami przy telewizorze czy komputerze, ale
      uzgodniliśmy, że dziennie telewizja czy komuter max 2 godziny łacznie i to w dni
      wolne
      więc jak ma się nudzić w domu to woli pobiegać po podwórku
    • polla75 Re: Aktywność fizyczna dzieci 03.04.09, 14:49
      Może 10 lat to rzeczywiscie późno na 'rozpoczynanie' kariery, ale nie raczej nie myślę o karierze sportowca dla niego. Choć kto wie... jesliby sie zapalił. Wolna droga, aczkolwiek polska liga to chyba nie.
      Trochę żałuję, że nie wysłałam go na zajęcia, wcześniej, ale "jakoś tak wyszło (kiepskie wytłumaczenie, wiem).
      Co do Kamila, to wczoraj poszedł na trening, choć niechętnie.
      za to wrócił 'nakręcony', bo trener im powiedział,że chce ich zgłosić do jakiegoś turnieju- Orange Cup (jesli rodzice sie zgodzą), czy jakoś tak. No i nie wiem na ile są szanse na to ze coś "osiagną". Jeśli rywalizacja z innymi miałby go pozytywnie nastrajać do uprawiania samego sportu to dlaczego nie? A może się mylę?
    • polla75 Re: Aktywność fizyczna dzieci 06.04.09, 16:10
      No więc, wszyscy rodzice się zgodzili i chyba zagrają w tym turnieju
    • jusytka Re: Aktywność fizyczna dzieci 08.04.09, 23:51
      polla75 napisała:

      >czy aktywnośc fizyczna 'dzieciaków' powinna byc przez nas
      wymuszana? Bo może wystarczy ta w ramach WF?
      Czy powinni uprawiac więcej sportów?

      Wymuszana być nie powinna, ale warto zaproponować dziecku różne
      formy aktywnego spedzania czasu, by miały okazje wybrać cos dla
      siebie. Idealnie byłoby, gdyby równiez rodzice dawali dobry
      przykład wink
      Moje dzieci spróbowały róznych dyscyplin sportowych. Powiedziałam
      im, że oczekuje od nich, że jakis sport będą uprawiać, ale od nich
      zależy wybór - jaki. W tej chwili starszy synek zaangażował sie
      bardziej w uprawianie piłki nożnej oraz pływania, bo sprawia mu to
      przyjemność, do szkółek chodzi chętnie i ma jakies sukcesy. Młodszy
      synek bardzo lubi pływanie i na tym chyba porzestanie. Uważam, że
      same lekcje w-f to za mało.
    • lila1974 Re: Aktywność fizyczna dzieci 12.04.09, 01:00
      Około 16 r.z. aktywność fizyczna człowieka i zamiłowanie do ruchu jako takiego
      zaczyna maleć (prawidłowośc fizjologiczna), by wreszcie dojść do aktywności
      "kanapowca".
      Jesli nie wykorzystamy tych 16 lat do zaszczepienia dzieciakowi "miłosci" do
      sportu, to później będzie o to bardzo ciężko i pozostanie plucie sobie w brodę.

      Przy czym to zaszczepianie musi polegac bardziej na UPRAWIANIU SPORTU PRZEZ NAS
      RODZICOW niz wypychaniu dzieciaka na kurs tego czy owego.

      Oczywiscie, że to wysylanie również może pomóc, bo a nóż dziecko trafi na sport,
      który go zafascynuje do końca zycia, czy przynajmniej zbuduje w nim potencjal, z
      którego organizm będzie czerpal przez lata.

      Niemniej PRZYKLAD RODZICA ma tu ogromne znaczenie.

      Zatem ruszmy tyłki smile
      • maksimum Re: Aktywność fizyczna dzieci 12.04.09, 06:44
        Ja powiedzialem dzieciakom wprost,jak sobie nie wywalcza stypendium
        na studia z rakieta w reku,to pojda na takie studia,na jakie bedzie
        ich stac.
        Pomoglo!
        Syn gra w druzynie szkolnej tenisa,a corka sie gwaltownie zaczela
        uczyc grac.
        Nie po to ja kupuje sprzet i sam ucze ich grac,zeby oni cale zycie
        sie tylko przypatrywali moim wysilkom.
    • tititu Re: Aktywność fizyczna dzieci 14.04.09, 22:56
      > czy aktywnośc fizyczna 'dzieciaków' powinna byc przez nas
      wymuszana? Bo może wy> starczy ta w ramach WF?
      Lepiej zeby nie byla wymuszana ale proponowana przez przyklad
      wlasny. Jesli jednak bedzie kiedys taka potrzeba, to zamierzam
      wymuszac. W szkole jest za malo mozliwosci gimnastykowania sie w
      stosunku do ilosci zajec "siedzacych".

      > Czy powinni uprawiac więcej sportów?
      To juz zalezy od dziecka. Zdumialo mnie ostatnio to, ze w
      przedszkolu wiekszosc dzieci zapisana byla na jakies zajecia ruchowe
      a w szkole malo kto z klasy uprawia jakis sport po lekcjach.

      > Czy te zajęcia na które chodzą (nie ukrywajmy: bo czesto to my
      zapisujemy i my > tego chcemy) sprawiają im rzeczywistą przyjemność?
      Trzeba rozmawiac o tym z dzieckiem. Mojemu synowi, gdy jest jakas
      dluzsza przerwa nie chce sie czasem isc na trening. Zaraz po
      treningu wychodzi jednak szczesliwy ja nie wiem co.
      Maly cieszy sie, ze umie cos wiecej niz rowiesnicy, ze moze sie
      pochwalic nowymi umiejetnosciami. Generalnie jest dzieckiem nie
      chwalacym sie i z rezerwa, wiec ja rowniez ogromnie sie ciesze, ze
      dzieki uprawianiu sportu ma "poczucie mocy", buduje to jego poczucie
      wartosci. Wie, ze jest w czyms naprawde dobry.

      > Czy jesli dzieciakom się to spodoba, jest np. sens by rozwijały
      się sportowo?
      Tak.
      > Czy uprawianie sportu to może być dla nich szansa na rozwój? Jak
      mu to pokazać?
      Mam mlodsze niz Ty dziecko, wiec pokazuje na jego poziomie: to
      umiales rok temu-to umiesz dzisiaj; nie meczysz sie na dlugim
      spacerze czy wyprawie; najszybciej z nas wspinasz sie na skalki itd
      itp.
      Z punktu widzenia rodzica w kilka miesiecy zrobil olbrzymi postep w
      rozwoju fizycznym. Poprawila mu sie kondycja, koordynacja ruchowa,
      zmysl rownowagi itd. To nie to samo dziecko!
      Poza tym jak juz pisalam nabral pewnosci siebie. WIe, ze jak sie
      stara, to daje rade. Uczy sie systematycznosci. Zaczyna rozumiec, ze
      trzeba czasem cos zaplanowac, bo inaczej nastapi katastrofa
      organizacyjna.
Pełna wersja