polla75
01.04.09, 13:47
Coraz więcej czasu nasze dzieci spędzają przed komputerami, w domach, coraz mniej się ruszają. Może to takie czasy, może wolą to zamiast biegania po dworze, może "my" nie mieliśmy innej alternatywy na spędzanie wolnego czasu.
Z drugiej strony często się zdarza, że nie zostawiamy dzieciakom wolnej ręki zapisując je na zajęcia dodatkowe: pływanie, do szkoły tańca, karate (lub inne sztuki walki), tenis... Oczywiście jeszcze w gre wchodzą, piłka nożna, siatkówka, koszykówka i inne 'zespołówki'.
Mój 10 letni syn gra trochę w piłkę nożną w szkolnej drużynie. Dodatkowe zajęcia ma dwa razy w tygodniu. Sama nie jestem fanka piłki noznej, wolałam żeby robił coś innego, ale była taka okazja, zjaecia w szkole sa symbolicznie płatne (w odróżnieniu od innych aktywności). Pomyślałam więc, dlaczego nie? Kamil na początku się zapalił, ale z czasem widzę ż enie ma już takiej ochoty na bieganie za piłką. Woli własnie zostac w domu i siedzieć przed komputerem.
I tu właśnie jest temat do dyskusji:
czy aktywnośc fizyczna 'dzieciaków' powinna byc przez nas wymuszana? Bo może wystarczy ta w ramach WF?
Czy powinni uprawiac więcej sportów?
Czy te zajęcia na które chodzą (nie ukrywajmy: bo czesto to my zapisujemy i my tego chcemy) sprawiają im rzeczywistą przyjemność? (kiedy w podstawówce chodziłam na tańce, to poczatkowo mi się to podobało,ale zapał bardzo szybko gdzieś odpłynął).
Czy jesli dzieciakom się to spodoba, jest np. sens by rozwijały się sportowo?
Czy uprawianie sportu to może być dla nich szansa na rozwój? Jak mu to pokazać?
Sporo tych pytań, ale mam nadzieje, że da się nam pogadać.