rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań

13.04.09, 09:09
kiedy zaczynają się z tym problemy i jak je rozwiązujecie? moj
młodszy syn ma dopiero 3 lata a już narzeka że ma ciuchy po starszym
bracie (oczywiscie nie wszystkie). starszy też niezbyt zadowolony bo
do niektórych jest przywiązany, ale on ma przynajmniej coś za coś bo
kupuję mu nowe. młodszemu też staram się jakieś drobiazgi atrakcyjne
dokupywać, ale czuję że za jakiś czas się zbuntuje całkiem
szczególnie że jest wrażliwy na punkcie swojego wyglądu smile
jak u Was?
    • mamabasia Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 13.04.09, 09:11
      U mnie nie ma tego problemu. Młodszy dostaje po starszym to co
      ocaleje. Sa to głównie bluzy, bluzki. Spodni nie nadaja sie bo
      starszy w tempie strasznym drze dziury na kolanach.
      • bazylea1 Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 13.04.09, 09:35
        a ile mają lat?
        kwestia nie dotyczy tylko ubrań, np starszemu kupujemy nowy rower a
        młodszy dostaje po starszym. pewnie w którymś momencie trzeba będzie
        i młodszemu kupować nowe, tym bardziej że rozmiarowo coraz bardziej
        się zrównują
    • kagrami Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 13.04.09, 19:38
      U mnie młodszy "dziedziczy" sporo, bo starszy nie niszczy tak bardzo ubrań (poza
      spodniami) Jeśli chodzi o styl czy przywiązanie to nie ma problemu. Jeżeli
      kupuję ubrania to bardzo często - nie potrafiąc się oprzeć - kupuję im obu (poza
      kurtkami) Efekt: młodszy ma 2x tyle ubrań co starszy smile Części się wtedy pozbywamy.
      Jeżeli kupię tylko starszemu np. nowe t-shirty czy bluzy, to małemu jest
      przykro, więc zawsze coś dla niego tez musze wtedy miec.
    • lila1974 Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 13.04.09, 20:50
      Starsza nie ma pretensji, że młodszej dostają się jej ciuchy. Ma lat
      7,5.
      Młodsza za to ze swoimi za malymi rzeczami na razie nie lubi się
      rozstawać i przekazywac ich dwóm swoim młodszym kuzyneczkom. Ma lat
      4,5.

      Ponieważ starsza prawie wszystkie rzeczy ma nowe, to uważam, że
      krzywdziłabym młodszą ubierając ją tylko w rzeczy odziedziczone po
      siostrze. Dlatego też młodsza dostaje normalne ciuszki, nowe ze
      sklepu, a te po siostrze czy córkach koleżanek dopełniają kolekcji smile

      Na razie jest to jednak bardziej moja schiza niż jej. Ona lubi
      ciuchy starszej siostry czy córeczki moich przyjaciółek, bo i takie
      się zdarzają.
    • aluc Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 13.04.09, 23:08
      młodszy (4,5) dostaje to, co jest w stanie pełnej używalności,
      znaczy zasadniczo nie donasza do zdarcia, tylko dostaje "prawie
      nowe" - najczęsciej bluzy i kurtki, bo reszta wyposażenia się zwykle
      nie nadaje

      i na niektóre "prawie nowe" to już sobie zęby ostrzy i bardzo dumny
      jest z tego, że nosi rzeczy starszego brata

      ale oni generalnie nie są nakręceni na ubrania i wygląd zewnętrzny,
      u starszego (7) dopiero niedawno pojawiły się jakiekolwiek
      preferencje względem stroju (znaczy preferencje niezgodne ze stanem
      szafy, przedtem nic nie mówił, bo kompot zawsze był)

      znaczy albo im wszystko jedno, albo matka trafia idealnie w gust i
      smak
      • aluc Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 13.04.09, 23:09
        z rowerami i podobnymi sprzętami jest tak samo - młodszy czeka, aż
        starszy dostanie nowy, żeby przejąć jego wink
        • andaba Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 14.04.09, 11:03
          Synowie nie protestują uważają to za naturalną kolej rzeczy. Spodnie drugiemu i tak kupuję, bo w tych po starszym by sie utopił. Trzeci też chudy, ale nie tak koszmarnie - pasują na niego i po jednym i po drugim.
          Młodsza córka na razie za mała, żeby płakać, że ma cos po siostrze. A starsza nosi po braciach, ale nie spodnie, bo jej fason nie odpowiada uncertain
    • allija Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 15.04.09, 02:50
      w młodszych klasach podstawówki jeszcze udało sie coś przemycić ale
      im dalej tym gorzej, młodszy syn absolutnie odmówił "donaszania"
      więc u mnie każdy ma swoje ciuchy
    • tititu Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 18.04.09, 22:43
      Jeszcze nie mamy tego problemu. Duzo nowych ubran dokupuje, bo te
      najladniejsze czy ulubione ubieralam w kolko i nie wygladaja juz
      najfajniej. Poza tym kupuje mlodszemu dziecku inne wybajerowane
      rzeczy: zabawki, ktore starszego nie interesowaly, rakietki,
      hulajnoge itd.Ich zainteresowania czesciowo sie pokrywaja ale
      asortyment sie zmienia. Do roweru mozna dokupic predkosciomierz,
      licznik kilometrow itd. Wystarczy pokombinowac.
      • verdana Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 19.04.09, 13:50
        U mnie córka dziedziczyla po synu - spodnie, bluzy itd, ale bardzo
        pilnowalam, aby nie bylo tak, ze starszy ma wszystko nowe, a ona
        wszystko uzywane (tym bardziej , ze i sukienki były zwykle po
        znajomych). Dawanie mlodzemu wyłącznie rzeczy po starszym uwazam za
        bardzo niesprawiedliwe, podobnie jak odbieranie starszemu
        wyroscnietych, ale ukochanych rzeczy i zabawek.
    • demonii.larua Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 19.04.09, 21:37
      U mnie nie ma takich problemów, bo ogromną rzadkością jest "dziedziczenie"
      ciuchów po starszym rodzeństwie. O ile w przypadku chłopaków to bez sensu
      (różnica 10 lat), to u dziewczyn mogłoby się sprawdzać - tylko ja miałabym
      pewnie z tym większy problem, że jedna ma więcej nowych ubrań od drugiej big_grin
      (Młodsza dostaje coś po starszej tylko wtedy, gdy wyraźnie prosi by to zostało
      dla niej).
    • loola_kr Re: rodzeństwo jednej płci - dziedziczenie ubrań 20.04.09, 13:56
      Mój ma 3 lata i nie zna pochodzenia ubrań, nie interesuje go to (co prawda
      starszą mamy córkę ale dużo dostajemy od koleżanki). Ale rower dostanie po
      siostrze jak go znam to pewnie nie będzie wnikał skąd jest.
      A co do rozwiązania problemu to chyba sa 2 sposoby: nie mówić skąd są ubrania
      albo niestety kupować nowe skoro synowi na tym zależy...
Pełna wersja