bracia rok po roku w jednej klasie?

27.04.09, 15:47
mam dwoch synow rocznik 2005 i 2006. wg. nowych zasad w 2012 roku
wyladuja w jednej klasie (7-mio i 6-cio latek).
jakie sa wasze doswiadczenia? czy starszego poslac rok wczesniej i
synkow rozdzielic (starszy jest spokojniejszy, szybciej sie uczy,
latwo koncentruje)czy olac i dla wlasnej wygody puscic razem?
co o tym mowi psychologia? rywalizacja 24 h/na dobe czy raczej
wspolpraca?
podzielcie sie prosze waszym zdaniem.
pozdr.
    • przeciwcialo Re: bracia rok po roku w jednej klasie? 27.04.09, 16:47
      mam synów co prawda z dwuletnia róznica ale chce tę róznice zachowac
      jesli chodzi o nauke. Dlatego starszy idzie do szkoły jako
      sześciolatek, młodszy tez pójdzie jako szesciolatek.
      • verdana Re: bracia rok po roku w jednej klasie? 27.04.09, 18:08
        Zrobic wszystko, aby nie wylądowali w jednej klasie. Beda stale
        porownywani, a jesli starszy będzie sie gorzej uczył - bedzie
        najprawdopodobniej wysmiewany i pouczany i przez nauczycieli i przez
        dzieci. To fatalna sytuacja - starszy, jesli nie uczy się lepiej ma
        poczucie, ze jest głupszy od brata.
        • sion2 Verdano a jak myslisz... 28.04.09, 15:03
          ... bo dwojka dzieci ze znanej ci rodziny z P. idzie wlasnie od
          wrzesnia do szkoly. Marcinek ma 7 lat i wlasnie konczy przedszkolna
          zerowke ale poniewaz chodzil do przedszkola dopiero od 5-latkow nie
          dogonil rowiesnikow i musi powtarzac zerowke, zgodnie z zaleceniem
          psychologa wysylamy go do szkoly aby czul sie jakos "awansowany"
          mimo wszystko.
          A jego mlodszy rok brat Piotrus (co wlasnie rozbil glowe) konczy
          teraz 5-latki i idzie takze do zerowki zgodnie ze swoim rocznikiem,
          do szkolnej zerowki bo w kolejce kolejne dziecko z tej rodziny
          bedzie mialo sponsorowane przedszkole i na wszytsko nie starcza.
          Piotrus poszedl do przedszkola jak mial 3 latka, jest lepiej
          rozwiniety, elokwentny, bogaty zasob slownictwa, kojarzy, mysli
          abstrakcyjnie - jest lepszy niz rok starszy brat.

          Chcemy ich dac do jednej klasy, dobrze czy zle? i tak matka decyzuje
          ale nie pomyslalam o tym porownywaniu... w sumie Marcinek cokolwiek
          z tej zerowki zalapal wiec moze nie bedzie teraz gorszy od
          Piotrusia...
          • verdana Re: Verdano a jak myslisz... 28.04.09, 15:17
            Ja bym postarała dać ich do równoległych klas. Chocby ze wzgledu na
            to, ze starszy i tak ma "gorszy" start, a nauczyciele
            potrafia "motywować" dziecko mowiąc "No, naprawde, jak możesz
            pozwolić, by mlodszy brat uczył się lepiej od ciebie?". Bylam tego
            świadkiem we wlasnej klasie, niestety.
    • ciri_77 Re: bracia rok po roku w jednej klasie? 27.04.09, 20:31
      Mój mąż ma straszą o rok siostrę i dla wygody Tesciowa posłałą ich razem do
      szkoły. Rozwiązanie sie sprawdziło - chodzili razem do podstawki a potem
      wybrali to samo liceum, tylko różne klasy. Mąż to dobrze wspomina, ale głónie
      dlatego, ze są z siostra bardzo różni, ale bardzo bliscy no i Iza była świetna
      z języków a Tomek z matmy smile
    • izzo Re: bracia rok po roku w jednej klasie? 28.04.09, 08:12
      Jeśli starszy się szybciej uczy, posłać go wcześniej do szkoły, na pewno nie
      jako siedmiolatka. I nie wiem, czy to taka wygoda miec dwóch synów w jednej
      klasie - wszystko podwójne, żadnej książki się nie odziedziczy (choć teraz i tak
      o to trudno, ale czasem się zdarza) a chłopaki na pewno będą rywalizować. To
      trochę inny układ niż rodzeństwo różnej płcie, zwłaszcza jeśli starsza jest
      siostra. Tu na pewno większa krzywda będzie się działa starszemu - niech
      zostanie starszy, po co go na siłę zrównywać z młodszym?
    • agni69 Re: bracia rok po roku w jednej klasie? 28.04.09, 08:12
      Moja koleżanka miała dwóch synów bliźniaków (dwujajowych).
      Oczywiście poszli razem do jednej klasy. Nie pamiętam już w której
      klasie ale w którejś z 1-3 rozdzieliła ich. Dokładnie nie wiem,
      dlaczego to zrobiła, ale wiem, że ta rozłąka wyszła im na lepsze.
    • sir.vimes Jeśli nie da się inaczej 28.04.09, 08:55
      to radzę posłać do osobnych szkół.

      Tak zrobiła jedna znajoma wiele lat temu - młodsze dziecko było bardzo zdolne,
      zalecano by wcześniej poszło do szkoły ale matka chciała uniknąć tego o czym
      pisze Verdana i wymyśliła inne szkoły. Sprawdziło się.
    • aluc Re: bracia rok po roku w jednej klasie? 28.04.09, 10:13
      w tej chwili uważa się, że nawet bliźnieta powinny chodzić do dwóch
      różnych klas, posyłając rodzeństwo w róznym wieku do jednej klasy
      zrobisz im krzywdę, bo będą bezustannie porównywani

      niemąż ma brata młodszego o rok i dwa miesiące, chodzili do różnych
      podstawówek i do różnych liceów, tylko przedszkole zaliczyli wspólnie
    • katarka Re: bracia rok po roku w jednej klasie? 29.04.09, 09:45
      Ja tez tez jestem przeciw umieszczania rodzenstwa z roznych
      rocznikow w tej samej klasie (mam corki rok po roku). Argumentem
      silnym oprocz porownywania i ciaglej rywalizacji w nauce (ja juz
      odrobilam lekcje, a ty co, nie umiesz!) sa argumenty "spoleczne"- o
      wiele lepiej jest jesli dzieci nie musza rywalizowac o sympatie
      wspolnych kolegow (zwlaszcza jesli klasa jest dosc mala, wypada
      wtedy ok. 9 dzieci tej samej plci), tylko maja po prostu wlasny krag
      znajomych i inne grupy towarzyskie. O ile bardzo malym problemem
      jest jesli rodzenstwo nie jest tej samej plci (wtedy sila woli
      chlopiec i tak wybiera chlopcow a dziewczynka dziewczynki) o tyle z
      2 dziewczynkami czy chlopcami sila rzeczy pojawia sie konflikty o to
      kto sie z kim bawi i lubi.
      Mialam zreszta tez z tym problem jak corki wyjezdzaly na kolonie - z
      racji podobnego wieku trafialy do jednej grupy i juz w autokarze
      zaczynala sie jazda, poki nie wpadlam na pomysl zeby je posylac
      owszem w tym samym czasie ale na rozne obozy tematyczne. Niby sa
      razem popoludniami, ale zajecia maja osobno.
    • yula Re: bracia rok po roku w jednej klasie? 29.04.09, 09:57
      ja radziła bym do różnych klas z własnego doświadczenia. Ja przez dwa lata
      chodziłam do jednej klasy z kuzynką która wtedy z nami mieszkała jak siostra. W
      domu było w porządku, ale w szkole były problemy: rózne charaktery, ona
      dominująca ja czułam sie odtrącona, różne zdolności tu akurat ja byłam lepsza.
      Więc jak piszesz różne usposobienia to lepiej do różnych klas, bedzie mniej
      porównań i pewnie w domu mniej kłótni bo sie stęsknią za sobą smile
Pełna wersja