ariosso1
28.04.09, 09:01
Wczoraj -przystanek autobusowy-czekam na koleżanke i stoje z synem-
multum ludzi....
Nagle mój osmiolatek z drugiego końca przystanku woła do mnie-
-mamo!!! a kto to jest pedofil?
-spieklam raka-uddając ze nie słyszałam lecz syn ponowil pytanie
głośniejszym tonem
Zaczełam sie jąkać--eee wiesz -powiem ci potem bo nie chciałabym ci
zle powiedzieć-
-Ludzie wyczekująco przygladali sie na to co odpowiem-
a ja doooopa blada nie wiedzialam gdzie oczy podziać.
zaskoczyl mnie-nie byłam przygotowana na takie pytanie
pytał mnie o geja,o prostytutki choć mogłam sie spodziewac-zupełnie
mnie zatkało
Szybko odwróciłam jego uwagę ale za chwile on znowu -
mama co to jest pedofil? mamo co to jest pedofil?
powiedziałam mu ze to jest taki pan który robi bardzo złe rzeczy.
Kurcze nie wiem czy dobrze mu powiedziałam czy nie
on ma troche inne pojęcie o otaczającym go świecie
robi sobie jaja z drogi krzyzowej, z jezusa, z boga nie jest gotowy
na takie wiadomości..
co mu nastepnym razem odpowiedziec -dyplomatycznie?
chodzi mi o zdanie którym moge na wszystkie jego trudne pytania
odpowiedziec-zeby przekazac mu ze przyjdzie czas na pytania tego
typu i odpowiedzi ...