Kto to jest pedofil?

28.04.09, 09:01
Wczoraj -przystanek autobusowy-czekam na koleżanke i stoje z synem-
multum ludzi....
Nagle mój osmiolatek z drugiego końca przystanku woła do mnie-
-mamo!!! a kto to jest pedofil?
-spieklam raka-uddając ze nie słyszałam lecz syn ponowil pytanie
głośniejszym tonemsad

Zaczełam sie jąkać--eee wiesz -powiem ci potem bo nie chciałabym ci
zle powiedzieć-

-Ludzie wyczekująco przygladali sie na to co odpowiem-
a ja doooopa blada nie wiedzialam gdzie oczy podziać.

zaskoczyl mnie-nie byłam przygotowana na takie pytanie
pytał mnie o geja,o prostytutki choć mogłam sie spodziewac-zupełnie
mnie zatkało

Szybko odwróciłam jego uwagę ale za chwile on znowu -
mama co to jest pedofil? mamo co to jest pedofil?

powiedziałam mu ze to jest taki pan który robi bardzo złe rzeczy.
Kurcze nie wiem czy dobrze mu powiedziałam czy nie

on ma troche inne pojęcie o otaczającym go świecie

robi sobie jaja z drogi krzyzowej, z jezusa, z boga nie jest gotowy
na takie wiadomości..

co mu nastepnym razem odpowiedziec -dyplomatycznie?

chodzi mi o zdanie którym moge na wszystkie jego trudne pytania
odpowiedziec-zeby przekazac mu ze przyjdzie czas na pytania tego
typu i odpowiedzi ...
    • mama_kotula Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 09:04
      Czy ja mam rozumieć, że do tej pory nie rozmawiałaś z 8-latkiem o tzw. "złym dotyku"? Odważna jesteś, nie powiem uncertain
      • ariosso1 Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 12:29
        mamo -kotulo-
        oczywiście ze rozmawiałam- nie dośc ze rozmawiałam to jeszcze od
        czasu do czasu przypominam-synkowi przypominałam zwlaszcza jak był
        w szpitalu...

        Niestety czy stety- nie wygladała ta rozmowa tak ze -wyjasniłam "zły
        dotyk" a potem powiedziałam ze pan który czyni owy dotyk jest
        pedofilem.

        Z synem mam o tyle problem w tłumaczeniu czegokolwiek gdyż on tak
        czy siak rozumuje po swojemu.
        np dzis rano po tym jak zapytał jeszcze raz o pedofila-
        odpowiedzialam mu ponownie ze pan ten krzywdzi dzieci-i zaczeam
        delikatnie wchodzic na tematy złego dotyku aby powiazac w tym
        momencie jedno z drugim

        po godzinie chłopak latał po placu zabaw wolając ze zostanie
        pedofilem i skrzywdzi kolege poniewaz tamten zabrał mu zabawkę...
        Remigiusz ma spore problemy ze zrozumieniem sensu wypowiedzi na
        zadawane pytania,tudzież ma spore problemy ze zrozumieniem ogólnie
        wszystkiego-dlatego kazda rozmowa z synem na jakikolwiek sliski
        temat musi byc poprzedzona rozmową z terapeutą lub psychologiem aby
        atwiej mu było przyswoić -
        Chodze na warsztaty dla rodziców i z reguły rozmawiamy o podobnych
        przypadkach i jak rozwiazywac trudnosci w podejmowaniu rozmow tego
        typu-ale tutaj bylam zupełnie zaskoczona-absolutnie to nie jest
        rozmowa na przystanek wsród 20 osób chętnych do posłuchania...
        Kiedys rozmowa o smieri zakończyła sie histerią-pomimo ze byłam
        przygotowana przez terapeute i dziecko w szkole z terapeuta
        rozmawiało na ten temat.Remigiusz naprawdę nieco inaczej odbiera
        takie informacje.


        Teraz o związku Jezusa i jego przezyc z tym związanych.

        To był taki najświeższy przyklad.
        Syn w szkole na religi uczył sie o tym i potem bawil sie w Droge
        Krzyzową-naśmiewając sie z Jezusa ze dał sie złapać...nie sposób
        jest czasem jemu cos wyjasnic tak aby zrozumial to wlasciwie.
        Ja jestem prosta kobietą- nie jestem biegla w wyrażaniu czy tez
        ujmowaniu pewnych slów w taki sposób aby zrozumiało to dziecko z
        zaburzeniami emocjonalnymi.A w przypadku Remigiusza nawet terapeuta
        ma nieraz problem.

        Dlatego zapytałam Was tutaj jak reagowac na takie pytania postawione
        w nieodpowiednim czasie.


        Jeszcze dodam -

        kilka dni po rozmowie o intymnosci i o tym ze nikomu nie wolno
        dotykac tych miejsc-syn powiedział do mnie ze on bedzie pozwalał
        dotykac sobie tam bo tak chce.
        On to bardzo przekorny chłopak i wszystko chce robic na odwrót-
        nieraz naprawde zachowuje sie jak 3 latek albo jeszcze
        gorzej .Obecnie dla niego priorytetem jest działanie wbrew zasadom,
        wbrew wszystkiemu ,powoli sie łamie ale jeszcze długa droga przed
        nami.

        Zastanawiam sie nawet cy nie zrezygnowac z lekcji religii z uwagi na
        brak jakiegokolwiek zrozumienia dla tematu.
    • lernakow Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 09:32
      ariosso1 napisała:

      > powiedziałam mu ze to jest taki pan który robi bardzo złe rzeczy.
      > Kurcze nie wiem czy dobrze mu powiedziałam czy nie
      >
      Trochę mało. Bo ani co złego, ani dlaczego.
      Jaką masz bazę? Czy dziecko ma już jakieś pojęcie o życiu płciowym dorosłych?
      Jeżeli tak, to wystarczy uzupełnić to informacją o ludziach, którzy mają takie
      ciągoty i dlaczego nie mogą ich realizować (nieprzystosowanie i brak gotowości
      dziecka, stąd krzywda, jeżeli coś się zdarzy). To tego ostrzeżenie i informacja
      co należy robić w różnych awaryjnych sytuacjach.

      > robi sobie jaja z drogi krzyzowej, z jezusa, z boga
      > nie jest gotowy na takie wiadomości..
      >
      A co to ma do rzeczy?

      > co mu nastepnym razem odpowiedziec -dyplomatycznie?
      >
      Dyplomatycznie to się ludzi z roboty wyrzuca. A z dziećmi rozmawiać trzeba
      szczerze i mądrze.
    • kanna Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 10:31
      Prowadzę grupy dla dzieci z końca podstawówki. Dziewczyna natkneła
      sie na ekshibicjonistę, opowiedziała, co zrobila, przegadalismy to.
      No i wyplyneli pedofile.
      I jeden dzieciak - 12 lat, bardzo bystry z uporem maniaka powtarzał,
      że pedofil jest to osoba, która za bardzo kocha dzieci.
      Jak zrozumiałam, widze tą sprzedali mu rodzice.

      I powiedziałam dzieciakom tak - pedofil, jest to osoba, która
      krzywdzi
      dzieci. Wszyscy macie miejsca intymne, które sa
      zakrywane i nikt nie powinien ich dotykać. Pedofil jest to osoba,
      która dotyka dzieci w miejscach intymnych. Nikt nie ma prawa dotykac
      waszych miejsc intymnych poza lekarzem w czasie badania - ale do
      lekarza musi was zaprowadzić rodzic.

      A na przystanku powiedziałabym dzieciakowi : To ważne pytanie, musze
      się zastanowic nad odpowiedzią. Porozmawiamy o tym wieczorem/po
      obiedzie/jutro rano...

      pozd. Ania
      • mama_kotula Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 10:38
        CytatPedofil jest to osoba, która dotyka dzieci w miejscach intymnych. Nikt nie ma prawa dotykac waszych miejsc intymnych poza lekarzem w czasie badania - ale do lekarza musi was zaprowadzić rodzic.

        Bardzo fajne wyjaśnienie i też tak mówiłam o tym dzieciom.
        Uzupełniałam to jeszcze o przyzwolenie na ewentualne oglądanie miejsc intymnych przez nauczycielkę z przedszkola - bo potem dochodzi do kuriozalnych przypadków, że dziecko chodzi kilka godzin z ciałem obcym (kamyk z piaskownicy, włos) w majtkach, którego nie potrafi samo usunąć, i które podrażnia narządy płciowe, powodując bardzo duży dyskomfort. Tak, że córka wie, że jak ją krocze swędzi, to ma zgłosić nauczycielce przedszkolnej i nauczycielka może sprawdzić, czy coś jej tam nie wlazło, może umyć i załóżmy posmarować kremem, jak jest podrażnione - wie, że może to powiedzieć nauczycielce, ale już np. panu konserwatorowi Edwardowi nie.
        • kanna Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 10:58
          Zeby uniknąć sytuacji o jakiej piszesz, moja córeczka do spodniczek
          latem nosi bokserki z dłuższymi nogawkami - to rozwiązuje problem
          świecienia goła pupa wink i ciał obcych w cipce.

          btw - jak robisz takie fajne cytowanie w ramce??! nie moge opanowac
          tej techniki wink
          • mama_kotula Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 12:34
            Cytaty w ramce:
            [*quote] cytat [*/quote]

            (gwiazdki wyrzucić)

            Ja nie będę zakładać córce specjalnych gatek big_grin. Wolę, aby wiedziała, że są
            osoby, do których zwrócenie się z problemem NIE jest niebezpieczne.
            Prawdopodobieństwo tego, że nauczycielka okaże się mieć pedofilskie skłonności
            jest znikomo niskie w porównaniu do prawdopodobieństwa tego, że dziecku wlezie
            coś w gatki (zwyczajnie - niechby podczas wycierania pupy oderwał się kawałek
            papieru i gdzieś zapodział big_grinbig_grinbig_grin).
            Do tego córka jest alergiczką, często zmiany alergiczne najprędzej pojawiają się
            w pachwinach i w okolicy narządów płciowych właśnie, powodując świąd. I tu też
            ją uczulam, że ma zgłosić nauczycielce, aby choćby posmarować zmiany czymś
            zmniejszającym świąd (młoda przez kilka minut potrafi się niemal do krwi rozdrapać).
      • lernakow Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 10:56
        kanna napisała:

        > A na przystanku powiedziałabym dzieciakowi :
        > To ważne pytanie, musze
        > się zastanowic nad odpowiedzią. Porozmawiamy o tym wieczorem/po
        > obiedzie/jutro rano...
        >
        A dlaczego? Bo odpowiedź znasz, więc nad czym jeszcze musisz się zastanawiać?
        • kanna Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 11:06
          Znam odpowiedź, ale jak ktoś nie zna, to może powiedziec, ze
          pomyśli, zamiast sciemniac big_grin

          Poza tym, ludzi w autobusie rózne reguja, nie potrzebuję syknięć i
          dziwnych spojrzeń jak tłumaczę coś dzieciom. Na wszystko jest
          miejsce i czas.

          Panie z przedszkola moich dzieci - fajne, mądre i otwarte,
          zażenowane były, jak moja czterolatka opowiadała o plemnikach
          (adekwatnie opowiadała, akurat jedna pani była w ciąży).
          A w sześciolatkach, na zajęciach o rozmnażaniu - były takie - pani
          nie miał odwagi poprawic dzieciaka, który mówil, że dzieci wychodza
          pupą.

          pozd. Ania
      • aluc Re: Kto to jest pedofil? 28.04.09, 12:10
        super wytłumaczenie, swoim też tak tłumaczę

        nb, moje dziecięcia zajęcia o złym dotyku miały/mają w przedszkolu -
        więc już trzy-czterolatkowi można to tłumaczyć instytucjonalnie,
        albowiem jest potencjalnie zagrożony
    • 0golone_jajka powiedzieć prawdę! 28.04.09, 21:24
      że pedofile to osoby (częściej panowie, ale bywa że i panie), które dotykają dzieci w miejsca w które te dzieci nie powinny być dotykane, w takie, w które raczej się dzieci nie dotyka, a także każą się dzieciom rozbierać, sami się rozbierają i robią różne dziwne rzeczy.
    • lolinka2 Re: Kto to jest pedofil? 29.04.09, 08:01
      ariosso1 napisała:
      > on ma troche inne pojęcie o otaczającym go świecie
      >
      > robi sobie jaja z drogi krzyzowej, z jezusa, z boga nie jest gotowy
      > na takie wiadomości..

      A kiedy będzie gotowy? Kiedy go wykorzysta 19latek z sąsiedniej
      klatki, albo "przyjaciel rodziny" tudzież ciocia Basia z Pcimia?
      Jak myślisz, dlaczego z poważnych rzeczy dziecko robi sobie "jaja" ??
      Może być, że dla oswojenia rzeczy patetycznych i poważnych, ale
      niewykluczone, że tym głupiej się zachowuje im większą głupotę ty mu
      (niekoniecznie wprost) przypisujesz.
      • ariosso1 Re: Kto to jest pedofil? 29.04.09, 10:53
        lolinka- gdybym mu wogóle nic nie tlumaczyła-miałabys rację.
        lecz w tym konkretnym przypadku jej ne masz do konca.
        Ja nie mogę jemu wyjasniac sliskich rzeczy ot tak-na ulicy.
        Remigiusz jest uświadamiany ale takie uświadamianie jest wdrazane w
        jego zycie troszke inaczej niż jest to ogólnie przyjęte.
        O ile órce wystarczyła odpowiedz na jej pytania i nie miałam tego
        problemu-o tyle syn nie oze uzyskać odpowiedzi na gorąco bez
        uprzedniego przygotowania jego samego.Ma warszaty ma zajęcia -min
        maja tam dzieci objasniane-tzn terapeuta ich przygotowuje na takie
        rozmowy z rodzicami-na zajeciach da rodziców przygotowuje nas-i
        potem w domu czekamy na ten moment kiedy dziecko zapyta .Do
        pedofilii jeszcze nie doszli-z wyjatkiem uswiadomienia dziecka co
        to jest intymnośc i o tym ze nikt nie moze mu zaglądac w portki ani
        nikt nie ma prawa dotykac.
        Dziecko z zaburzeniami zachowania ,nieco inaczej przyjmują takie
        informcje.Podobnie jak nie da sie im obiecac powrót do rozmowy-
        bedzie tak długo pytał-coraz nachalniej az w końcu musisz
        powiedzieć-cokolwiek.
        To nie jest tak ze ja unikam rozmowy bo on nie zrozumie-on zrozumie
        ale musi byc przygotowany .
        zdarzają sie takie wpadki własnie ze pada pytanie ot tak- i wlasnie
        wtedy trzeba sie poratowac chwilową wymówką.
        Nie mogę dziecku na przystanku tłumaczyć takich rzeczy-
        inaczej jest w domu -bo nawet jesli nie bylo przygotowania w danym
        temacie to zawsze mozna przywołać rozmowe na ten czy podobny temat-
        ktora odbyła sie np rok wczesniej- i nawiązywac do niej ale te same
        mysli ubierac w bardziej dorosłe slowa.

        • lolinka2 Re: Kto to jest pedofil? 29.04.09, 13:19
          umówmy się, że ja mam dziecko o rok młodsze od twojego, ze
          zdiagnozowanym zaburzeniem opozycyjno-buntowniczym i obserwowane w
          kierunku zab. afektywnych - wiem wobec tego o czym mówisz.
          Ale IMHO za bardzo się go boisz - to raz (i stąd część problemów)
          plus dwa - zakładasz, że będzie źle jeśli potraktujesz dziecko jak
          człowieka. A one naprawdę takie ludzkie potraktowanie bardzo
          doceniają.

          btw, zniknęłaś z forum ADHD czy tylko mi się wydaje??
          • ariosso1 Re: Kto to jest pedofil? 29.04.09, 15:25
            lolinka- nie rozumiem.
            Ja naprawdę staram sie traktowac syna jak normalne zdrowe dziecko-
            nie zakładam że jest "inny" i dlatego oszczedzam jemu takich wrażen
            jak uswiadamianie czy rozmowa na jakis trudny temat.Nie oszczedzam
            mu takich rozmów-tylko jeśli chodzi o niego-nie mozna tak prosto z
            mostu.Oprócz ADHD, zaburzeń emocjonalnych -na podstawie ostatnich
            opinii psychologa zauwazono badz stwierdzono nawet pogranicze
            uposledzenia umysłowego w stopniu lekkim z niepewnym rokowaniem.
            Mianowicie miedzy innymi dlatego że on ma kłopoty ze zrozumieniem
            sensu, ze zrozumieniem otaczajacego go świata-np nie rozróżnia czasu-
            dzis jutro za tydzień to dla niego to samo,za chwile to to samo co
            za dwa dni jak i za dwa dni u niego oznacza natychmiast.
            Czyta i ładnie pisze-tyylko nie roumie tego wogóle.
            nie potrafi opowiedziec krótkiej bajki-chyba ze ja oglada ale i tak
            nie potrafi sensownie tego zrobić.
            Dotyczy to własnie również tego co sie jemu wyjaśnia i tłumaczy.
            Dlatego psychiatra i terapeuta obecnie zanim cokolwiek mu sie
            wyjasnia przygotowuja go na przyjecie takich informacji i pomagaja
            mu zrozumieć to czego sie dowiaduje-pomagaja mu zrozumiec i
            przyswoić -bo inazej to tak jakbym smazyla kotlety bez tluszczu....
            Jest mi niezmiernie cięzko czasami dogadac sie z nim a ilez azy ryze
            w poduszke z bezradności i niemocy bo nie moge pojąc dlaczego jest
            tak trudnym chłopcem.

            O ile potrafi super obsługiwac komputer i większość trudnych
            programów do min-obróbki zdjęc, fotomontazu , kompozycji roznyh
            elementów np perfekcyjnie obsługuje najnowszy Corel-gdzie ja sama
            pracując na corelu od 4 lat mam trudności-o tyle nie jest w stanie
            zrozumiec dlaczego np nie przechodzi sie na czerwonym, czy że nie
            mnalezy zartowac z Boga , nie należy chcieć zostac mordercą czy
            pedofilem wlasnie.Tkie to wszystko trudne.
            To jest 8 latek a czasami mam wrazenie ze tlumacze cos psu a nie
            czlowiekowi.

            Lolionka wiesz ile pracy wymaga dziecko z takimi zaburzeniami-wiesz
            sama po sobie -napewno borykasz czy boryklas sie z niejednym
            problemem ale ja juz nie mam sił- kiedys byłam wsciekla,kiedys
            byłam zła na siebie, potem miałam pretensję do losu o takie
            problemy a teraz czuje sie bezradna .

            Chodzimy na terapie,i grupowa i indywidualną, chodze sama chodze z
            synem chodzimy cała rodziną chodzimy chodzimy a tu nic- od poł roku
            syn jest na odziale dziennym szpitala psychiatrycznego -chodzi do
            szkoly specjalnej -i nici z tego.
            Bedzie powtarzal pierwsza klase bo tak bedzie lepiej dla niego-
            nie chce sie uczyc , nie chce pisac, nie chce sie wogóle nauczyc
            czegokolwiek.

            Zapisalam go teraz do szkoły integracyjnej może tutaj bedzie lepiej-
            na oddziale ma indywidualny tok - zawozimy dgo rano odbieramy
            popołudniu-ma lekcje sam z nauczycielem a mimo to nie
            przyswaja.Nauczycielki sie skarżą ze syn sie nie chce uczyc a co ja
            mam mu zrobić.....ma tam terapie i tłumaczą mu ze trzeba cwiczyc
            pisanie, czytanie ale on nic.Napewno nie jest wyjątkiem bo moja
            córka mimo iz nie problemów tez nie cce i nigdy nie chciała sie
            uczyć.
            W Remku siedzi coś-jakas zadra z przeszłości-wszak mial 3 latka
            kiedy przezyl kilka trudnych dni,kiedy był swiadkiem kilku
            niemiłych zdarzeń-i moze on sobie z tym nie poradził-aczkolwiek
            były tym rozmowy i lekarem i ze mna syn zdaje sie nie pamietac
            niczego z tamtego okresu.
            Jezeli ja jemu bede wyjasniała cokolwiek tak po "normalnemu" on
            sie gubi w tym jeszcze bardziej.

            Z forum nie zniknełam-poprostu sie nie udzielam ale czytam.
    • wieczna-gosia Re: Kto to jest pedofil? 29.04.09, 09:52
      arioso- po pierwsze mam wrazenie ze problemem bylo miejsce, czas, glosnosc
      zadawania pytania i ludzie smile

      no wiec ja poprosibabym by podszedl, mowil ciszej i zadal mi je jeszcze raz. Po
      czym udzielilabym mniej wiecej odpowiedzi jaka tu padla.

      ewentualnie powiedzialabym ze to wazne pytanie, ale teraz stoimy na przystanku i
      ja nie mam glowy do takich pytan i czy mozemy wrocic do tej rozmowy w domu. I
      koniecznie nalezy do niej wrocic.

      To oczywiscie moze wygladac na unik, ale jesli zawsze spelnia sie obietnice
      powrotu do rozmowy to przestaje byc unikiem odpowiedzi a zaczyna byc tym, czym
      jest czyli rozmowy o pedofilach- tak ale w odpowiednim czasie czy miejscu.
Pełna wersja