ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopiecznym:)

05.12.03, 18:31
pracuje jako opiekunka dziecieca od 3,5 miesiaca. mam dwoch podopiecznych 5 i
2 latka. kiedys wspominalam to na tym forum przy okazji innego postu. czasami
siedze sobie i obserwuje 'moich' chlopakow. inteligentne dzieciaki. straszne
lobuzy, momentami nieusluchani, ale nie moge na nich nazekac, bo sa kochani ,
a i tak zawsze predzej czy pozniej postawie na swoim. o starszym nie mam za
duzo do powiedzenia, moze tylko, kiedy zrobi cos zabawnego lub kiedy czyms
mnie zaskoczy. a potrafi to zrobic. a mlodszy.... czasami mysle sobie, ze
pekne z dumy, bo taki z niego swietny maly facet. od kiedy mam z nim
doczynienia bardzo sie rozwinal. tak, wiem, to normalne w tym wieku, z kazdym
dzniem dzieci ucza sie czegos nowego. ale nie umiem nim sie nie zachwycac,
kiedy widze te jego postepy z dnia na dzien. ale wbrew pozorom, pomimo, ze
tak zachwycam sie mlodszym z chlopcow, to mimo wszystko uwazam, ze obaj sa
kochani. kochane lobuziaki big_grin
    • fcuk-me Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny 06.12.03, 13:09
      ale o co chodzi?
      • pankracea Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny 07.12.03, 14:15
        o to, ze chce podzielic sie z innymi swoja radoscia z tego, ze mam tak
        wspanialych podopiecznych. przeciez forum jest nie tylko od problemow, ale
        radosci tez.

        fcuk-me napisała:

        > ale o co chodzi?
        • etamka musze sie pochwalic podopieczny 09.12.03, 22:53
          A ja mam trzyletmiego braciszka. Czasem go pilnuję. Zawsze coś niesamowitego
          wymyśli!!!
          Ostatnio kazał zrobić sobie kanapkę. Zrobiłąm. Spojrzał z dezaprobatą, i mówi:
          Ale taką z dwóch chlebków daj...
          Zrobiłam.
          Rozłożył na podłodze ścierkę, zawinął do niej kanapkę, majtki na zmianę i
          paczkę orzeszków, zarzucił na plecy, i rzecze:
          _ Idę na wycieczkę.
          Dał mi buzi i zniknął za drzwiami.
          Po chwili zagląda do kuchni i mówi:
          Ale gdzie jest ta wycieczka?...
          • delecta Re: musze sie pochwalic podopieczny 10.12.03, 09:41
            Wspaniały chłopczyk!!!
            Zapisuj jego powiedzonka i ciekawe historyjki. Pamięć jest tak ulotna...
        • fasolka3 Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny 10.12.03, 10:46
          Hej,

          ja tez pracuje jako opiekunka, tyle, ze niedlugo stuknie mi 3 lata stazu. I
          powiedz Ci jedno: nie przywiazuj sie za bardzo do dzieci, bo one nie sa twoje,
          niestety, i predzej, niz bedziesz chciala, znikna z twojego zycia...


          FFF
          • pankracea Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny 10.12.03, 19:27
            no dobra, to co, mam te dzieciaki traktowc, jak automaty? dac jesc,
            przypilnowac, zeby sobie krzywdy nie zrobily i zabawic zabawa? bardzo lubie
            dzieci i dlatego jestem opiekunka dziecieca i nie wyobrazam sobie, zebym nie
            przytulila, ktoregos z 'moich' chlopakow, nie pochwalila za jakis wyczyn, nie
            dlatego, ze tak wypada, zeby maly sie dalej staral, ale dlatego, ze go lubie i
            ciesze sie razem z nim. nie przywiazuje sie do nich, poprostu bardzo je lubi, a
            one mnie. zdaje sobie sprawe, ze one maja rodzicow, dziatkow, do ktorych sa
            bardzo przywiazani, ale to nie wyklucza naszej wspolniej sympati do siebie.
            gdybym nie lubila tak tych dzieciakow praca z nimi bylaby dla mnie katorga.

            a co do zabawnych powiedzonek: chlopcy czesto ostatnio chca sie bawic, ze
            jestem ich mama. mlodszy malo jeszcze mowi i 'mama' to raz jest 'mama' a
            innym 'nie ma'. pewnego razu chcielismy cos kupic w kiosku, ale nie bylo. maly
            mowi:'mama', a ja doskonale wiedzac, o co mu chodzi zazartowalam sobie i
            powiedzialam 'co syne?', a starszy na to 'teraz to przesadzilas!' wink

            fasolka3 napisała:

            > Hej,
            >
            > ja tez pracuje jako opiekunka, tyle, ze niedlugo stuknie mi 3 lata stazu. I
            > powiedz Ci jedno: nie przywiazuj sie za bardzo do dzieci, bo one nie sa twoje,
            > niestety, i predzej, niz bedziesz chciala, znikna z twojego zycia...
            >
            >
            > FFF
            • fasolka3 Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny 11.12.03, 22:42
              Hej,

              ja nie mowie, zebys je traktowala jak automaty. Sama mam ten problem. Dzieci sa
              slodkie, ale u mnie tylko na chwile. Bardzo sie raz przywiazalam do takiego
              bobasa bardzo slodkiego i obserwowalam jego rozwoj od 3miesiaca do roczku. Potem
              rodzina sie wyprowadzila.. No i zostalam sama.. Teraz jestem juz ostrozniejsza z
              lokowaniem uczuc. Staram sie je po prostu lubic bez zbednego zaangazowania
              emocjonalnego.

              FFF
    • Gość: big_mac Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.03, 11:45
      Powtórzę - ale o co chodzi?
      • oralhella Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny 10.12.03, 13:47
        Gość portalu: big_mac napisał(a):

        > Powtórzę - ale o co chodzi?


        Chyba chciala cos "powiedziec" ale jej nie wyszlo.
        • t.e.a Ale o coc hcodz??? 10.12.03, 22:51
          • t.e.a Re: Ale o coc hcodz??? 10.12.03, 22:52
            nie wyszło mi...
            Chciała powiedzieć, ze opiekuje się dwoam fajnymi chłopcami, i ze ich bardzo
            lubi! Z entuzjazmu zapomniała załączyć anegdotkę, to wszystkosmile)))).
        • Gość: guga Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny IP: *.man.polbox.pl 15.12.03, 14:25
          ale jesteś prozaiczna
          • pankracea Re: ja-poiekunka, musze sie pochwalic podopieczny 15.12.03, 19:51
            kto jest prozaiczny?

            Gość portalu: guga napisał(a):

            > ale jesteś prozaiczna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja