ile dzis radosci!

06.12.03, 09:43
Od rana pisk, radosc, zabawa, co za dzien!
    • Gość: ja Re: ile dzis radosci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 09:58
      bo Milolaj nie przyniosl rozgi wink. Tak, to prawda, dzisiaj jest cudowny dzien
      nie tylko dla dzieci lecz takze dla doroslych - mimo zabiegania, pracy itp w
      tym dniu zawsze czujemy sie dobrze i szczesliwie.

      Zycze milej zabawy smile
    • niedzwiedziczka Re: ile dzis radosci! 06.12.03, 10:08
      mnóstwo radości, ale dorośli czasem zapomianją, że żyjemy w innych czasach
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=9515737
      • lola211 Re: ile dzis radosci! 06.12.03, 12:13
        Wydaje mi sie ze przesadzasz, naprawde.To ze twoja córka nie bawi sie lalkami
        nie znaczy ze inne dzieci maja dostac zabawki unisex.Zapewne wiekszosc dzieci
        była z prezentu zadowolona.Bo wola lale niz kredki.
        Sama mam córke która ponad lalki przedkłada inne zabawki i dostaje z reguły
        zabawki unisex własnie, ale nie robie draki, jak dostanie od kogos lalke,
        nawet w przedszkolu.
        Moze od razu zakazac sprzedazy takich zabawek, bo nie daj Boze dziewczynka
        bedzie chciała bawic sie, o zgrozo, lalka!
        • Gość: mamusia Re: ile dzis radosci! IP: *.proxy.aol.com 06.12.03, 12:28
          a poza tym nie zawsze sie da przeskoczyc plec mozgu - jak mojej malej kupilismy
          w zeszlym roku na gwiazdke LEGO i konstruktora to sie nimi po prostu nie bawila.
          i tyle bylo naszej radosci z jej radosci.
          we wszytskim trzeba zachowac umiar - troche tego troche owego.
    • Gość: mamusia Re: ile dzis radosci! IP: *.proxy.aol.com 06.12.03, 12:24
      moja mala (4,5) zapytala tate z zupelna powaga " czy ten Mikolaj to jest na
      pradwe". Moj maz rzeteölny do bolu oglednie wyrazil sie w ten sposob " JA
      mysle, ze nie". okrzyczala go " nic sie nie znasz, pewnie ze jest, zjadl
      ciasteczko i wypil mleko" (bo mu zostawila na talerzyku) no oczywiscie nie
      klocil sie z nia.
      aha - zazyczyla sobie nowej butelki na napoje, bo star juz powgniatana i
      odrapana. z podniecenia przy rozkrecaniu (bo w srodku cos grzechotalo) butelka
      od razu jej wypadla z lapek i zrobila sie malutkie wgniecenie (shiiiiiiit). a
      ona na to - nie szkodzi, to Mikolaj tak zrobil.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja