Dodaj do ulubionych

chłopak - mazgaj :(?

19.05.09, 15:56
Najbardziej zależy mi na opiniach mam chłopców i ew. obserwacjach, jak sobie z
tym radzą ojcowie, niż "macierzyńskiego instynktu". Otóż mój synek, lat prawie
7, który potrafi zachować się bardzo fajnie, bywa też, niestety często,
mazgajowaty. Dziś ugryzł go chomik. Straszna rana miała wielkość średnicy
igły. Rozpłakał się, o.k. pocieszyłam, o.k., ale naprawdę, komentarze w stylu:
"ja zaraz umrę", kiedy szukałam spirytusu, to naprawdę już za dużo jak dla
mnie. W sumie nie wiem co robić w takich sytuacjach - okazywać jeszcze więcej
łagodności - "ależ nie, skarbie, tak łatwo się nie umiera", czy raczej
wzorować się na kapralach, czy zapisać go do harcerstwa i czekać aż samo
minie. Z moich obserwacji wynika, że niestety do rozczulania się nad sobą mają
dużą skłonność osamotnione jedynaki. Pół roku temu lekko go ukuła drzazga. Ile
szumu było o tym. Mi drzazga raz siedziała w palcu miesiąc zanim wyszła i
wcale się tym nie przejmowałam (jak byłam dzieckiem). Przykro mi, że nie ma
rodzeństwa, ale nie chciałabym żeby wyrósł na mazgaja.
Obserwuj wątek
      • verdana Re: chłopak - mazgaj :(? 19.05.09, 20:03
        Ja bym założyła. Sama nie wiem - wydaje mi się, ze pewne reakcje,
        jednoznacznie histeryczne (umieram) nalezy zlekcewazyc.
        Mnie raz w życiu opieprzył w tej sytuacji ojciec. Pomogło, nawet
        nadmiernie.
    • majenkir Re: 19.05.09, 20:34
      Hehe, moj ma prawie 8 i "boli go" czesanie czy czyszczenie uszu big_grin.
      A ugryzienie chomika naprawde boli, mimo ze ranka nie jest duza
      (plus dochodzi do tego jeszcze strach, bo chomisie atakuja z
      zaskoczenia tongue_out). Naucz syna, jak postepowac ze zwierzatkiem, bo
      inaczej ciagle bedziesz miala takie akcje...
      • m_sl Re: 20.05.09, 11:52
        Mnie się wydaje, że tekst "chyba zaraz umrę" wcale nie świadczy o
        mazgajowatości.

        Mój przedszkolak, gdy upadł i rozciął sobie głowę (niegroźnie, ale
        krew była) zaczął wrzeszczeć, że chyba pękła mu czaszka i zaraz
        wypłynie mu mózg. Na przedszkolankach zrobiło to piorunujące
        wrażenie smile I o to chyba chodziło.
        • dorota.alex Re: 20.05.09, 12:15
          Myslalam, ze przedszkolanki to sa akurat uodpornione na takie teksty
          smile
          Moj 7-latek przy wyjmowaniu drzazgi z palca (drzazgi wystajacej -
          wiec nie byla to zadna wielka operacja) tak wyl i mdlal ze strachu -
          ze jak juz po wyjeciu okazalo sie ze to nic a nic nie bolalo - sam
          plynnie z lez przeszedl w smiech z samego siebie big_grin Od tamtej pory
          troche spokojniej traktuje takie operacje. Aczkolwiek niezwykle boi
          sie o swoje bebenki w uszach - bardzo czesto przychodzi z tekstem,ze
          siostra za glosno krzyknela "a jemu mogly przeciez bebenki
          peknac!"!!
          • pasik Re: 20.05.09, 12:35
            Miałam takiego"mazgaja" w domu wiek ok 6-8 lat.Ryp przy wszystkim- obmywanie chorego miejsca, wyolbrzymianie znaczenia zabiegów,wrzaski, płacze.
            Byłam lekko przerażona co on będzie wyczyniał kiedy naprawdę stanie się coś poważnego.
            Przeszło..po kilku wypadkach w szkole np rozbita głowa zakończona szyciem w szpitalu. Może przed Panią dyrektor nie chciał okazywać słabości.
            Obecnie przechodzi okres- fajnie mieć blizny po wszelakich upadkach z obdzieraniem strupów na pierwszym miejscu.
            I bądź tu mądry....
    • chalsia Re: chłopak - mazgaj :(? 20.05.09, 12:20
      wiele dzieci (chłopców też) tak ma. Z wiekiem przechodzi. I nie jest to
      mazgajstwo tylko oznaka dużej wyobraźni.
      Masz problem z akceptacją tego, że Twoje dziecko jest inne niz Ty czy inne dzieci.
      Co niby jest takiego wkurzającego/nie do zaakceptowania w tym, że dziecko boi
      się daleko idących potencjalnych konsekwencji. Ono w tym wieku jeszcze nie wie -
      przy pierwszym danego typu wydarzeniu - że takich nie będzie.

      Odpuść - i jak sadzi takimi tekstami to przytul, powiedz, rozumiem, że się
      obawiasz, jestem przy tobie, wszystko będzie OK.
    • mamusia1999 Re: chłopak - mazgaj :(? 20.05.09, 14:29
      no bo faceci tak maja. z powodu tej samej sraczki, ktora dla mnie
      jest pewnym dyskomfortem, ale nie przeszkadza mi normalnie zasuwac
      od switu do zmroku, moj maz jest umierajacy, blady, lezy w lozku i
      pojekuje z cicha.
      jest mi dosc obojetnie czy a. faktycznie ma jakis obnizony prog
      bolu czy b. czuje sie niedopieszczony i wykorzystuje okazje
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka