Lęk przed dentystą

20.05.09, 12:04
Witam.
Jak radzicie sobie z wizytami Waszych pociech u stomatologa? Czy
tylko ja mam taki problem? Mój synek ma 4,5 lat. 1,5 roku temu
pierwaszy raz miał leczony ząbek (wcześniej nie było problemu z
ząbkami). Pierwsza wizyta ok. Po miesiącu byliśmy drugi raz, dał
sobie zrobić ale już trochę pogrymasił. Ostatnio bolał go ząbek więc
poszliśmy do stomatologa i ... mały nawet buzi nie chciał otworzyć.
Pani poradziła nam żebyśmy przyszli za parę dni i przy pomocy gazu
rozweselającego znieczuli i wyleczy zabek. Mały nawet maseczki nie
dał sobie przyłożyć do buzi i z leczenia nici. Dwa tygodnie temu
jakoś się udało ale wczoraj znów byliśmy i bez rezultatów. Płacz,
buzi nie otworzył. Miałam go na kolanach, prosiłam,
obiecałam "gruszki na wierzbie" ale nic nie pomogło. Dodam, że cały
tydzień nastawiałam go, ze pódziemy do dentysty, obiecał, że da
wyleczyć ząbek ale jak przyszło co do czego to ... klapa. Pani
dentystka powiedziała, że to moja wina, że jestem za mało stanowcza.
Powinnam trzymać go mocno, krzyknąć to ona wyleczyłaby ząb, że w
takich przypadkach trzeba na siłe. Trochę się z nią o to pokłóciłam
bo uważam, że zęba nie da się wyleczyć na siłę a poza tym już mój
synek juz całkiem by się zraził do dentysty. Już sama nie wiem co
mam robić. Ząb dalej nie wyleczony. Zapisałam się na jutro do innego
stomatologa (podobno ma dobre podejście do dzieci) ale boję się, ze
nic z tego nie będzie. Co mam robić sad
    • kalam07 Re: Lęk przed dentystą 21.05.09, 03:03
      nie ma sie c cackać, pani dentystka ma racje, jakby reke zlamal i trzeba by go
      bylo sila przytrzymac zeby nastawic to tez bys sie z lekarzem klocila ze nie ,
      ze sam, ze moze za 2 tygodnie
      • olifra zmien dentyste 21.05.09, 07:41
        nie daj sobie tylko wmówic, ze trzeba na siłe. nie wolno tego robic. trzeba byc
        mocno nieodpowiedzialnym zeby takich rad udzielac. ja dopiero w wieku 20 lat
        przekonałam sie do dentysty, bo własnie jak byłam dzieckiem robiono mi to na
        siłe. całe szczescie mam takie zeby, ze strat to nie wywołało zadnych, ale
        jakbym miała słaba kosc to byłabym szczerbata. z moja córeczka - chodze z nia do
        dentysty odkad skonczyła 2 latka. najpierw było to tylko lakierowanie zabków.
        własnie pojawiły sie pierwsze dziurki malenkie na dwóch mlecznych piatkach
        (córka ma dzis 7 lat). pomimo tego, ze one i tak wypadna trzeba je leczyc,
        własnie po to zeby dziecko sie przekonało, ze to nic strasznego, po to zeby w
        przyszłosci chodziło z przyjenoscia do dentysty. chodzimy do dentystki, której
        90% pacjentów to dzieci. rodzice dostaja wskazówki czego nie wolno dziecku
        mówic. ma kolorowe plomby w gabinecie, kamere zeby dziecko mogło swoje zabki w
        tv zobaczyc, daje do zabawy niektóre przyrzady dentystyczne itd. moja córka jest
        histeryczka a do dentysty chodzi z przyjemnoscia. dziurki już wyleczyłysmy i ona
        nawet nie wie, ze miała borowane zęby.
    • kamkap Re: Lęk przed dentystą 21.05.09, 14:08
      Tez uważam, że nie wolno na siłę. Mój mąż miał leczone zęby na siłę, do dziś
      panicznie boi się dentysty. Trzeba znaleźć dobrego dziecięcego stomatologa,
      który ma odpowiednie podejście do małych dzieci.
      Mnie właśnie dziś czeka kolejna wizyta z córka, jest trochę płaczu i prób
      ucieczki z fotela, ale jakoś leczymy ząbki i oswajamy się z dentystą.
    • nessska Re: Lęk przed dentystą 21.05.09, 14:30
      kategorycznie powiedzieć, że to TY odpowiadasz za zdrowie nieletniego i on nie
      ma w tej sprawie nic do powiedzenia. a jeśli będzie miał inne zdanie, obciąć
      wszystkie przyjemności do czasu, aż je zmieni. po kilku dniach ładnej pogody,
      kiedy zza szyby poobserwuje dzieci bawiące się na placu zabaw, sam poprosi o
      wizytę u dentysty.
      • olifra Re: Lęk przed dentystą 21.05.09, 14:40
        jeśli masz dzieci to bardzo im współczuję sad KATASTROFA
      • pysiaaa1 Re: Lęk przed dentystą 28.05.09, 11:47
        wiekszej bzdury nie czytalam juz dawno na forum jak twoja wypowiedzi
        kalama07smile no poprostu szoksmile!
        niema mowy o leczeniu zęba na sile!!!!!!
        moj syn w wieku 3.5 roku mial leczony pierwszy ząb i z fotela nie
        chcial zejsc-pani caly czas do niego mowil co robi tzn ze wyciaga
        smoka z zeba ktory gryzie ząb itd
        nie bylo zadnego problemu z leczeniem az poszlam do innej pani
        stomatolog ( tez miala miec doswiadczenie z dziecmi) ktora w
        trakcie borowania i cofania sie juz syna rzucila tesk " no wytrzymaj
        jeszcze troche" w wyniku czego potem mialam problemy z wyleczeniem
        nastepnych ( leczone na glupiego jasia)
        po 2 latach syn i wyleczonych wszytskich zebach - jakis maly ubytek
        udalo sie w koncu wyleczyc normalnie ( ale u innej pani sprawdzonej )
        regularne wizyty na lapisowanie i dobre podejscie daly dobry final-
        mlody teraz nie boi sie leczenia ale ma nadal uraz
        stomatolog rozmawia z synem umawiaja sie ze wierca tylko w czasie
        kiedy pani liczy do 2 ( 1,2) i koniec przerwa
        do dzis bardzo zaluje ze poszlam do innej stomatolog ktora zrazila
        mi dziecko do leczenia zebow.
        • mama303 Re: Lęk przed dentystą 29.05.09, 19:02
          pysiaaa1 napisała:

          > moj syn w wieku 3.5 roku mial leczony pierwszy ząb i z fotela nie
          > chcial zejsc-pani caly czas do niego mowil co robi tzn ze wyciaga
          > smoka z zeba ktory gryzie ząb itd

          Niektóre dzieci sa podatne na takie opowieści a inne - nie. Moja
          córka była u kilku pań denstystek - przemiłych co opowiadały tego
          typu bajki ale moje dziecię nie dało sie nabrać i już! Oczywiscie te
          przemiłe panie nie chciały wyleczyć ząbka na siłę /bo absolutnie nie
          wolno!/chociaz ich cudowne metody nie działały na moje dziecię.
          Poprostu rozkładały rączki i odsyłały dziecie z psujacym sie zębem.
          Aż w końcu ząb musiał być wyrwany i nie było odwrotu. Na szczęscie
          trafiłam wtedy do rozsądnej i bardziej twardek młodej kobitki która
          nie opowiadała żadnych bajek i potraktowała moje dziecię poważnie i
          stanowczo. Nie było łatwo ale udało sie i mała nabrała ogromnego
          respektu do pani Doktor. Teraz chodzimy regularnie i jakoś sie
          udaje - ząbki wyleczone.
          Nie na każde dziecko działa -"ciu, ciu, ciu"
          • olifra Re: Lęk przed dentystą 29.05.09, 22:37
            Tu nie chodzi o zadne ciu, ciu tylko odpowiednie podejście do danego,
            konkretnego pacjenta. Do 3,5 letniego syna pysiaaa1 dentysta miał takie
            podejście, (i się udało) zeby go przekonać. Do mojej 7 -letniej córki nikt ciu,
            ciu nie robił, ale dentystka tak fachowo podeszła do sprawy (tzn. odpowiednio do
            jej wieku), że zabieg był przyjemnoscią. Widocznie lekarki, które próbowały
            leczyć Twoje dziecko wcale podejścia odpowiedniego do dziecka nie miały skoro im
            sie nie udało. Przecież Twoje dziecko nie ma zebów leczonych na siłe (tak jak tu
            niektórzy sugerują), tylko została potraktowana "na powaznie i stanowczo"-
            widocznie właśnie o to chodziło. Zreszta z tego co piszesz wychodzi na to, ze
            sama szukałas tak długo, aż wreszcie znalazłas odpowiednia dentystke.
      • pysiaaa1 Re: Lęk przed dentystą 28.05.09, 11:51
        a ciebie powinni leczyc z takim podejsciem do dzieci- mam nadzieje
        ze niemasz ich
        • warsztaty-rozwoju Re: Lęk przed dentystą 29.05.09, 08:56
          u nas podobnie pierwszy raz ok drugi przeszło 3 raz d... p dentystak
          fantastyczna prezenty jezdzenie na fotelu psikanie woda do tego
          znana prywatnie moja przyjaciólka wiec nieobca dla dziecka
          obiecywanie wszystkiego co się da i nic. Dziecko ma 5 lat zabek boli
          i nie wiemy co robic za nic buzi nie otworzy.
    • inguszetia_2006 Re: Lęk przed dentystą 29.05.09, 13:38
      Witam,
      Moja córa nie była u dentysty ani razu. Zęby ma zdrowe, zero
      próchnicy.Teraz rosną stałe, więc się jednak przejdziemy, żeby nic
      nie przeoczyć.
      A potem po aparat do ortodonty.
      Ale, jak córka zacznie histeryzować, to ją obsobaczę.
      Czasami trzeba histerię zdusić w zarodku.
      Na mnie to działa;-D
      Jestem histeryczką, więc wiem, co na mnie działa.
      Nie działają miłe słowa, słowa zachęty, głaskanie po głowie etc.
      tylko twarde żołnierskie rozkazy. Myślę, że z dziećmi jest podobnie.
      Taki twardy ton w sytuacjach zagrożenia, zawsze mnie studził. Bo
      histeryczką jestem nie od dziś;-D Jak mi drzazga weszła w kolano
      (trzy centymetry miała), to ojciec słuchał, słuchał moich jęków,
      nawet weszłam do tapczanu i schowałam się w skrzynce na pościel i
      było coraz gorzej. Jak wrzasnął, to potulnie wyszłam, pojechałam na
      ostry dyżur i tam ze śmiechem na ustach dałam sobie wyjąć drzazgę.
      I nic mnie nie bolało, bo boli najbardziej, jak się wpada w histerię.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • morekac Re: Lęk przed dentystą 05.06.09, 02:24
      Bo niestety, do dentysty najlepiej zacząć chodzić przed pierwszym
      borowaniem...
      • nina78 Re: Lęk przed dentystą 05.06.09, 12:43
        O sposobach na dentystę można poczytać tutaj:
        misjatata.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=4688&Itemid=13
    • doro-ta06 Re: Lęk przed dentystą 07.06.09, 01:03
      Też tak sądzę ,zmień dentystę.Ja też chodzę ze synem 8 -letnim do dentysty i też
      syn się bał .Dentysta musi mieć podejście do dzieci bo jak nie ma to klapa
      zamknięta.Pozdrawiam i życzę dużo siły i cierpliwości w znalezieniu dobrego
      dentysty .
      • abit26 Re: Lęk przed dentystą 18.06.09, 12:02
        Witam.
        Dziękuję wszystkim za rady smile Muszę się Wam pochwalić, że wczoraj
        byliśmy u dentysty i UDAŁO SIĘ! Ząbek wyleczony. Uff. Nie wiem co
        pomogło bo dużo rzeczy zastosowaliśmy: zmiana dentysty, zakaz na
        słodycze dopóki ząbka nie wyleczymy, ciągłe tłumaczenie i rozmowy o
        dentyście (małemu juz chyba ten temat uszami wychodził smilealbo to że
        ząb zaczął boleć i mu tłumaczyłam, że niestety ja mu pomóc nie mogę
        i jeśli nie da wyleczyć to samo nie przejdzie. Kamień spadł mi z
        serca bo mój mały naprawdę panicznie boi się dentysty a nie jestem
        zwolenniczką leczenia na siłę. Po wizycie powiedział, że nie było
        tak żle a w nagrodę poszliśmy na obiecane wcześniej lody smile
Pełna wersja