Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo

21.05.09, 18:31
moje dzieci mają 4 lata (syn) i 2 lata (córka). Przymierzamy się do budowy domu
, ale w obecnej sytuacji na świecie - im później tym lepiej dla nas. Dlatego
myślimy, żeby przełożyć branie kredytu na jak najpóźniej. Obecnie dzieci mieszkają
razem w 15m2 pokoju i uwielbiają swoje towarzystwo. Czy jak tylko syn pójdzie
do pierwszej klasy
moje dzieci mają 4 lata (syn) i 2 lata (córka). Przymierzamy się do budowy
domu, ale w obecnej sytuacji na świecie - im później tym lepiej dla nas.
Dlatego myślimy, żeby przełożyć branie kredytu na jak najpóźniej. Obecnie
dzieci mieszkają razem w 15m2 pokoju i uwielbiają swoje towarzystwo. Czy jak
tylko syn pójdzie do pierwszej klasy - musiałby mieć już swój pokój, czy np
wystarczyłoby, żeby przeprowadzić się w okresie, kiedy skończy nauczanie
początkowe i pójdzie jakoś do 4 klasy? A może dzieciom nie będzie
przeszkadzało dzielenie pokoju aż do pójścia syna do gimnazjum? Jak to wygląda?

Proszę o odpowiedzi mamy dzieci w wieku szkolnym - zupełnie nie znam potrzeb
tak dużych dzieci a chcę, żeby wszyscy byli szczęśliwi...
    • hankam Re: Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo 21.05.09, 19:20
      Ja też nie wiem, bom jedynaczka i matka jedynaczki.
      Kiedyś, gdy mieszkaliśmy w ciasnych mieszkaniach w blokach, sporo
      dzieci dzieliło pokoje aż do matury. Krzywda im się z tego powodu
      nie stała, choć pewnie fajnie rozseparować się wcześniej.
      Moze zbuduj duży pokój (ok. 24-26m2), który można będzie w
      przyszlości podzielić ścianą z płyty kartonowo gipsowej? Tylko
      trzeba sprytnie umieścić drzwi, aby jeden pokój nie stał się
      przechodni. No i okna muszą być dwa, usytuowane w taki sposób, żeby
      umożliwić podział.
      Drugie rozwiązanie to dwa połączone pokoje, z których w tej chwili
      jeden służy jako sypialnia, a drugi jako bawialnia. A w przyszłości
      jako dwie niezależne sypialnie. I też trzeba pomyśleć nad mądrym
      zaplanowaniem wejść.
    • zgagusia Re: Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo 21.05.09, 19:34
      moi chlopcy 7 i 10 lat ciagle sa w jednym pokoju; mamy taka
      mozliwosc zeby kazdy mial swoj ale na razie zaden z nich nie czuje
      potrzeby wyprowadzki wiec jeszcze przez jakis czas beda razem

      Aga
    • dorotakatarzyna Re: Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo 21.05.09, 20:30
      Ja mam dzieciaki 13 i 12 lat - własne pokoje dostali 1,5 roku temu, i to był
      chyba ostatni gwizdek. Teraz już na pewno by była wieczna wojna.
    • kerry_weaver Re: Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo 21.05.09, 20:35
      Mam prawie 10-latka i prawie- 6latkę w jednym pokoju, też ok. 15m2.

      Genialne rozwiązanie to to może nie jest, ale inaczej nie będzie
      dopóki nie zbudujemy domu - mamy 2 sypialnie i jeden pokój dzienny z
      aneksem kuchennym i bez drzwi. Spać z głową w kuchni "dla dobra
      dzieci" - nie będziemy. Budowa domu i przeprowadzka planowana mniej
      więcej na okres kiedy starszy będzie kończył podstawówkę.

      Na razie wygląda to tak, że dzieci koegzystują - syn przy biurku i
      komputerze to młodsza bawi się na podłodze, i odwrotnie. Łóżko
      piętrowe, na górze azyl i "czytelnia" starszego, tam włazi z książką
      kiedy chce żeby dać mu spokój. każde ma swoją świętą szafkę, gdzie
      to drugie podobno ma nie zaglądać. Koledzy syna przychodzą rzadko -
      jest średnio towarzyski, poza tym woli spotkania na podwórku. Córka
      też ma głownie znajomości podwórkowe. Mieliśmy etap malowania linii
      na podłodze i dzielenia pokoju na "moją" i "twoją" część, ale jakoś
      minął. Biją się głównie o dostęp do komputera, o przestrzeń już nie.

      Poza tym u nas jakoś tak wyszło że pokoje są niby 3 a i tak wszyscy
      większość dnia spędzają w dużym - lekcje się odrabia (syn) i pracuje
      w domu (ja) przy kuchennym stole, przy ławie albo tam gdzie się
      akurat zaległo, czyta się, rozmawia, ogląda TV, rysuje, gra w gry
      planszowe - na kanapie i przy ławie, tory wyścigowe i domki
      petshopów rozkłada się na środku dużego pokoju, sypialnie służą nam
      głównie do spania i siedzenia przy komputerach, więc nie jest
      najgorzej, choć bywa ciasno i bałaganiarsko.
    • audita Re: Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo 21.05.09, 20:47
      U nas corka prawie 11, syn 7, ciagle w jednym pokoju. Przewidujemy
      oddzielenie , kiedy Starsza pojdzie do gimnazjum. Sonda wsrod
      znajomych wykazala, ze w tym wieku dzielenie pokoju z mlodszym
      rodzenstwem zaczyna byc uciazliwe.
      Kiedy Starsza odrabia lekcje, a Mlody chce ogladac TV, przychodzi do
      nas. Ewentualnie starsza wynosi sie do kuchni (to w ogole ulubione
      miejsce wszystkich smile))))) Poza tym wspolny pokoj to znakomita
      okazja do nauki trudnej sztuki wspolzycia spolecznego i
      negocjacji smile
      Aha, wazne: choc pokoj wspolny, kazde ma swoja "strefe wplywow".
      Oddzielne szafy, oddzielne biurka. Kiedys w polowie pokoju pojawil
      sie nawet sznurek, oddzielajacy "moja czesc" od "twojej" smile)))))
      Ale jak na razie
      • audita Re: Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo 21.05.09, 20:51
        Ale jak na razie wiekszych konfliktow nie ma. A kiedy na wakacjach
        maja mozliwosc spania w dwoch oddzielnych (sasiadujacych) pokojach
        albo w jednym - zgodnie wybieraja jeden.
    • kanna Re: Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo 22.05.09, 09:11
      U mnie syn prawie 7, mała prawie 5. Mają wspólny pokoj, dośc mały. W
      wakacje przenosza sie na górę, tez na razie do wspólnego pokoju -
      nie bardzo wyobrazam sobie, ze mogłabym ich na razie rodzielić.
      Lubia sie i dobrze im razem. W innym pokoju pewnie znajdzie sie
      biurko do odrabiania lekcji.
      Pewnie momentem, kiedy przyjdzie na to czas bedzie chwila, jak
      zaczną sie wstydzic siebie nago.


      pozd. Ania
    • jola_ep Re: Wspólny pokój dla brata i siostry - jak długo 22.05.09, 09:48
      14 lat (córka) i 9 lat (syn).

      Nadal razem, choć mogą się rozdzielić (kwestia przeniesienia łóżka, biurka i części szafy do innego pokoju).
      Są zżyci. Ale jednocześnie kłócą się. Są dni, gdy młodszy twierdzi, że nienawidzi siostry i marzy o tym, aby nie mieć z nią nic wspólnego. Nawet kiedyś się przejęłam. Tylko że potem podsłuchałam, jak starsza wraca ze szkoły i zaczynają radośnie coś tam spiskować w pokoju wink

      Ważne jest jednak, aby każde miało swój azyl i aby zawsze miało możliwość odizolowania się. Moje mają łóżko piętrowe. Młodszy na górze, starsza na dole. Każdy ma tam półeczkę i masę różnych rzeczy (maskotki, książki itd. itp.). Mają oddzielne biurka. Szafa jest wspólna, ale przestrzeń jest poddzielona. Nie spędzają całego dnia w pokoju, zwykle zajmują też i resztę domu. Zawsze więc mogą się "oddzielić".

      Pozdrawiam
      Jola
Pełna wersja