tomekmkk
10.12.03, 14:36
Moze ktos bardziej doswiadczony potrafi poradzic: synek, prawie 4 lata w
osatnich tygodniach zaczal stosowac przemoc fizyczna w domu. W praktyce
polega to na tym, ze jak cos mu nie pasuje, to potrafi przylac osobie
stojacej najblizej, bynajmniej nie w zartach. Widac po wyrazie twarrzy ,ze
jest wsciekly i w ten sposob rozladowuje emocje. Pare razy dal mamusi w twarz
z zaskoczenia, babcie uderzyl w glowe, tate probowal, ale sie nie udalo.
Dziecko nie jest bite, choc czasem strofowane. Agresja pojawila sie nagle -
wczesniej jak sie wsciekl to plakal, czasem na nas krzyczal ze zloscia.
nie bardzo wiemy, co z nim w takich sytuacjach robic - zostawic samego w
pokoju? zignorowac? skrzyczec? wyglaszac kazania? tlumaczyc?
Jest to tym bardziej przykre, ze poza tymi momentami on jest w sumie kochanym
dzidziuchem, bardzo towarzyskim i sympatycznym w obejsciu i raczej z nim nie
ma problemow wychowawczych. Moze ktos potrafi znalezc rade?
T