dzień matki - dzień dziecka

01.06.09, 08:29
moj syn /lat 15/ się nie popisał i poza "wszystkiego najlepszego"/wymuszonesad/
nic więcej na dzień matki, czy ja powinnam potraktować w ten sam sposób dzień
dziecka?
Z jednej strony to chyba powinnam mu pokazać jak się 'świętuje", ale robiliśmy
to przez 15 lat, więc chyba powinien się już czegoś nauczyćsadwięc może lepiej
jak zobaczy jak się "nie świętuje' to wtedy lepiej to zrozumiesmile
    • verdana Re: dzień matki - dzień dziecka 01.06.09, 09:05
      Hm, a moze raczej zastanowic sie , dlaczego nastolatek
      złozył "wymuszone" życzenia?
      • baba06 Re: dzień matki - dzień dziecka 01.06.09, 09:44
        cały czas o tym myślęsmile
        wyszło mi,ze jego wrodzona nieśmiałość nie pozwoliła mu kupić kwiatkasad
    • inguszetia_2006 Re: dzień matki - dzień dziecka 01.06.09, 09:48
      Witam,
      Nic nie zrozumie.
      Od małego przyzwyczaja się dzieci do tego,że skacze się wokół nich
      jak koło królewiąt, mając siebie w pogardzie, wypruwając sobie żyły,
      by im wszystko zapewnić, a potem rodzice są zdziwieni,że słyszą
      tylko "wszystkiego najlepszego". I to wymuszone. No wymuszone, bo
      królewiątko lubi hołdy zbierać, dostawać, dostawać, błyszczeć, być
      pępkiem świata, a rodzice są mu winni te hołdy.
      Zastanów się, czy przypadkiem nie jest tak u ciebie.
      To oczywiscie, tylko hipoteza, ale tak mi się skojarzyło, bo
      widziałam coś podobnego u znajomych. Syn - królewiątko, bez
      dziedziny wprawdzie, ale za to z pretensjami wielkimi. Egoista i
      przebrzydły manipulant. Traktujący rodziców jak dostarczycieli
      szmalu i przyjemności. A sam ma w zanadrzu zamiast kwiata i buziaka
      wymuszone "wszystkiego najlepszego".
      Pzdr.
      Inguszetia
    • aluc Re: dzień matki - dzień dziecka 01.06.09, 09:57
      składanie życzeń bywa krępujące i nieprzyjemne nawet dla dorosłych
      (dla mnie na przykład jest, nie znoszę składać życzeń i w sumie nie
      lubię ich przyjmować)

      w takim przypadku nie tylko nie zrozumie, ale może wręcz przyjąć z
      ulgą
      • pudelek09 Re: dzień matki - dzień dziecka 01.06.09, 15:47
        Moja corka ma 12lat,tez od malego robimy mala imprezke(ciasto,picolo
        i szampan)-w urodziny,imieniny kazdego z
        domownikow,dz.babci,dz.dziadka,dz.matki i ojca.Mloda sklada
        najpiekniejsze zyczenia w rodzince,nie wymuszone,widac ze od serca.W
        dzien matki poszla do kwiaciarni i wrocila z bukietem kwiatow,az mi
        sie lezka zakrecila-jak zwylke,tak samo w ww swieta.Ja tez nie
        cierpie skladania zyczen,ale chyba dziecko(nastolatek!)nie powinno
        sie krepowac kupic mamie kwiaty,zlozyc szczere zyczenia i dac
        caluska.
    • ata-07 Re: dzień matki - dzień dziecka 01.06.09, 16:27
      Jednak to chłopak-dziewczynki są inne.
      • deszcz.ryb Re: dzień matki - dzień dziecka 02.06.09, 11:09
        Nie są. Dziewczynką od bardzo dawna nie jestem, ale naprawdę nie znoszę składać życzeń - czuję się skrępowana i poza "wszystkiego najlepszego matka" niewiele dodaję. Oczywiście obowiązkowe całusy też są, ale , nawiązując do autorki wątku - czy ktoś kiedyś widział 15letniego chłopaka chętnie całującego własną matkę? wink)
        • mariefurie Re: dzień matki - dzień dziecka 02.06.09, 16:30
          deszcz.ryb napisała:

          > - czy ktoś kiedyś widział 15letniego chłopaka chętnie całującego własną matkę?


          Eeee, no przesadzasz. Wszystko zalezy od relacji z rodzicem. Ja np z trudem skladam zyczenia (czy daję prezent) mojej matce, bo jakkolwiek szczerze bym to nie robila, to ona i tak to traktuje jak dopust bozy. Mam nawet problem aby sie przytulić czy nie daj boże ja pocalować w policzek. (a jestem dziewczynka wink), z tym że to ona trzyma taki dystans, a ja wtedy nie wiem, jak się powinnam zachować.

          Natomiast, moj syn kiedy jestesmy sami to potrafi nawet teraz wgramolić się mi na kolana i owinac recę wokół szyi i tak siedziec. Codziennie przed wyjsciem do szkoły buziak, po przyjsciu równiez. Jak był na zielonce to zadzwonił i zlozyl zyczenia, a jakby był w domu to przypuszczam ze kwiatka jakiego by kupił (tak bylo w zeszłym roku).
          Oczywiscie, bardzo uwaza, aby ŻADNYCH czulości nie było w obecności kolegów. No bo, jak to mówi, obciach smile. Kiedys pamiętam (z pare lat temu), ojciec zwrócil się do niego per "misiek" w obecności kolegów. No to dostał ochrzan od mlodego... smile
          Także wydaje mi się, ze autorka watku raczej sama ma niezbyt dobre relacje z synem, skoro chłopak nie czuje potrzeby wyrażania miłości i szacunku do matki. ...albo.... mąż daję zły przykład... a dziecko widząc brak szacunku do kobiety tak samo się zachowuje.
    • nangaparbat3 Re: dzień matki - dzień dziecka 02.06.09, 18:37
      stosowanie metody odpowiadania pieknym za nadobne w relacjach z bliskimi, a juz
      zwlaszcza z dziecmi, to według mnie jeden z najpowaznieszych blędow, jakie mozna
      popelnic.
      No i pamietaj, ze 15 to naprawde trudny okres dla syna.
    • mama303 Re: dzień matki - dzień dziecka 02.06.09, 20:22
      baba06 napisała:

      > moj syn /lat 15/ się nie popisał i poza "wszystkiego
      najlepszego"/wymuszonesad/
      > nic więcej na dzień matki, czy ja powinnam potraktować w ten sam
      sposób dzień
      > dziecka?

      Absolutnie nie powinnaś! To byłaby dziecinada z Twojej strony. Może
      chłopak nie wiedział jak /a napewno chciał/. Mój mąz /stary byk/też
      sie męczy jak ma mi złożyc życzenia.

      Przy jakiejś okazji możesz napomknąć /bardzo delikatnie/, że było Ci
      trochę przykro w dzień matki. Niech młodego ruszy sumienie i niech
      wie! może nastepnym razem pokona swoje obawy. NAPEWNO!
      • nangaparbat3 Re: dzień matki - dzień dziecka 02.06.09, 21:19
        mama303 napisała:

        > Przy jakiejś okazji możesz napomknąć /bardzo delikatnie/, że było Ci
        > trochę przykro w dzień matki. Niech młodego ruszy sumienie i niech
        > wie! może nastepnym razem pokona swoje obawy. NAPEWNO!

        To moze jednak lepiej prosto z mostu, bo jak delikatnie napomknie nie mowiac
        jasno o co chodzi, syn na 99% zrozumie, ze matce przykro, ze jej złozyl zyczenia.
        • deszcz.ryb Re: dzień matki - dzień dziecka 02.06.09, 21:28
          Zgadzam się. Najlepiej to w ogóle zaprowadzić do kwiaciarni i jeszcze palcem wskazać kwiaty, jakie się lubi. Z moim chłopakiem tylko taka metoda działa wink
        • mama303 Re: dzień matki - dzień dziecka 02.06.09, 21:42
          nangaparbat3 napisała:

          > To moze jednak lepiej prosto z mostu, bo jak delikatnie napomknie
          nie mowiac
          > jasno o co chodzi, syn na 99% zrozumie, ze matce przykro, ze jej
          złozyl zyczenia.

          Może i masz rację wink
Pełna wersja