lateralizacja skrzyżowana

02.06.09, 22:06
Temat całkiem niewakacyjny. Postaram się zatem zwięźle. Syn lat 9 od małego chętniej posługiwał się lewą ręką (rysował, jadł). W zerówce w poradni PP stwierdzono lateralizacje skrzyżowaną (prawe oko, lewa ręka). Poddany był badaniom bo pisał w lustrzanym odbiciu, a tu szkoła itd. Pedagog, psycholog zabronili przestawiać na rękę prawą. Trzymamy się nakazu wszyscy. Teraz w drugiej klasie syn bazgrze jak kura pazurem. Potrafi napisać ładnie, ale zajmuje mu to wtedy dużo czasu, dlatego na lekcjach nie pisze starannie. Sadzi ortografy, nie gramatycznie, ale dużo. Na co ja zwróciłam uwagę? Ostatnio zaproponowałam mu grę zręcznościową z moich lat, hacele. Dzieciak złapał je w prawą rękę i tylko jej używał do grania. Na początku szło mozolnie po godzinie bardzo dobrze. Prawa ręką kieruje myszą, kopie piłkę prawą nogą. Rurkę papierową, lornetkę, przykłada lewą ręką do prawego oka. Niektórzy sugerują, że należy go przestawić na prawą rękę. Ja już zgłupiałam. Kogo się poradzić i czy to w ogóle ma sens? Pisze makabrycznie, często nieczytelnie z tego powodu oczywiście są kłopoty w szkole. Czy ktoś spotkał się kiedyś z takim problemem. Szczerze mówiąc gdyby nie te hacele, nie zwróciłabym uwagi.
    • kosjanka Re: lateralizacja skrzyżowana 02.06.09, 22:08
      nie dramatycznie dużo tych ortografów sadzismile
    • olusia19 Re: lateralizacja skrzyżowana 03.06.09, 00:48
      Witaj!
      A może ćwiczenia Dennisona? Poprawiają koordynację. To kinezjologia
      edukacyjna, czyli gimnastyka mózgu odpowiednimi ćwiczeniami ciała.
      To bardzo pomocne, o ile ćwiczy się systematycznie. Wpisz w
      wyszukiwarkę kinezjologię - jest o tym sporo w necie. Poradnie się
      tym nie zajmują, albo marginalnie, ale wielu osobom to pomaga.
      • ariosso1 Re: lateralizacja skrzyżowana 03.06.09, 12:41
        Powiem tak;

        Lateralizacja skrzyżowana w zakresie ręki i oka powoduje zaburzenia
        koordynacji wzrokowo-ruchowej. Utrudnia dziecku kontrolę wzrokową
        pracy ręki. Dzieci te mają trudności w pisaniu:
        niekształtne litery,
        w nierównych odstępach,
        opuszczają linijki.
        Napotykają też na trudności w czytaniu:
        przeskakują litery,
        opuszczają sylaby,
        opuszczają wyrazy,
        zmieniają kolejność liter.
        -poczytaj-kopaniarz.w.interia.pl/przeczytac.html

        Nie nalezy zmieniac dziecku reki- bedzie to zaburzenie zaburzenia-o
        ile zaburzeniem mozna nazwac leworęcznośc.
        Mój syn jest w 1 klasie-ma stwierdzona lateralizację, tez pisze
        szybko i nieladnie ale jak sie postara to pisze ładniej od swojej 12
        letniej praworęczniej siostry.Też ma problemy z czytaniem,tez myszką
        operuje prawa preką(akurat takie ustawienie na stałe podkładki pod
        mysz jego do tego zmusza),kopie piłkę lewa nogą,i ma OGROMNE
        problemy z koncentracja,jest niecierpliwy ,pobudzony itp.
        Jedyne co mozna zrobic w tym przypadku to wykonywac cwiczenia aby
        wznmocnić tę stronę która sie ukształtowała-czyli np pisanie lewą
        ręką ale ćwiczenia w staranności,ćwiczenia czytania.PPP wydając Ci
        opinię napewno zaleciła pewne zajęcia, spotkania z logopedą,itp.W
        przyszłości czyli w ok 4-5 klasie zostaniecie (o ile wystapią ku
        temu powody) skierowani na badanie w kierunku dysleksji ma ona
        bowiem związek z lateralizacją a wówczas jeśli orzekna dysleksję i
        jej pochodne- syn nie bedzie oceniany za jakośc pisma , błędy orto i
        bedzie mial zawsze wiecej o 30 mniut czasu na wykonanie zadania na
        zadanich klasowych,egzaminach,testach.W 4-5 klasie .dlatego że
        wiekszośc dzieci w tym wieku powinno juz znać zasady pisowni
        polskiej .A jesli je zna a mimo to robi błedy-wtedy sie orzeka o
        jego dysleksji.Moja córka sadzi takie byki,myli i przestawia
        litery,czesto nie czyta ze zrozumieniem itp- poszłam a jakże robic
        badania na dys-;lecz okazała sie ze corka poprostu nie umie i nie
        zna dośc dobrze zasad pisowni aby mozna było stwierdzic czy jej
        bledy nie wynikaja wyłacznie dlatego ze jej nie zna.To jest na
        pierwszym badaniu w PPP są dwa-własnie psycholog ocenia umiejętności
        dziecka.

        Zatem- brzydkie pismo to nic okropnego a bardziej okropne bedzie
        zmuszanie dziecka do pisania ręką którą w nienaturalny sposób jemu
        sie narzuci.Wtedy dopiero zbaczysz co oznacza gryzmolenie.W
        sredniowieczu panowały takie metody gdzie leworęcznych uwazano za
        dziwolągi i aby nie było "dziwoląga"przywiązywali dzieciom lewą
        reke aby nie miało mozliwości jej uzywania i pisanie lewą ręka
        bylo karane-dzieci musiały dla wlasnego dobra na siłę pisac prawą.Ja
        tego nie popieram .
        • ariosso1 Re: lateralizacja skrzyżowana 03.06.09, 12:47
          mój syn w zerówce i na początku 1 klasy nie dośc ,że pisał lustrzane
          odbicie,to jeszcze litery odwrócone byly do góry nogami i pisał od
          prawa do lewa(nauczycielka martwiła sie ze mu to zostanie i ona
          zartowala ze jego wypracowania trzeba bedzie nosic do grafologa
          chyba) ale dzięki cwiczeniom zaleconym przez PPP i tam sie
          odbywającym syn bez problemu pisze już normalnie .A szczerze
          powiem ze juz nie pamietam kiedy widziała m u niego takie piśmienne
          cuda i wygibasy.
    • aanniittaa Re: lateralizacja skrzyżowana 04.06.09, 19:46
      Co to są hacele?!
      • kosjanka Re: lateralizacja skrzyżowana 05.06.09, 18:27
        smile za wikipedią
        Hacel (ocel) - hak w formie dwuteownika, stożka lub ostrosłupa, zwykle stalowy,
        wkręcany lub wspawywany w końce podkowy, aby zapobiec ślizganiu się konia.
        generalnie żelastwo, odpowiednio wyślizgane w liczbie sztuk pięciu służyło nam
        (lata '80) do gry zręcznościowej. Polegała na podrzucaniu i chwytaniu jedną ręką
        w odpowiedniej kolejności i liczbie tych właśnie haceli. Spędzaliśmy na tym całe
        przerwy między lekcjami.
        CO do ćwiczeń mózgu, to znam temat. Zainteresował mnie na tyle, że zakupiłam
        nawet książkę "Gimnastyka mózgu, kinezjologia edukacyjna" Niestety nie miałam
        czasu do tej pory na regularne ćwiczenia. Spróbuję w wakacje z chłopcami.
Pełna wersja