betta_6
07.06.09, 09:56
Moje dziecko(kl.5) zostało przyłapane na ściąganiu podczas kartkówki
.Nauczyciel zabrał kartkę,postawił jedynkę i oczywiście nie mam nic przeciwko
temu,bo syn zrobił źle,więc jedynka Mu się należała,ale podczas rozmowy
telefonicznej poprosiłam nauczyciela o łagodne potraktowanie syna ze względu
na Jego silną nerwicę,leczenie u kardiologa i wysokie ciśnienie jakie ma moje
dziecko.Następnego dnia nauczyciel kazał wstać mojemu dziecku i przy całej
klasie opowiedział o nerwicy,o moim telefonie i do tego straszył dziecko,że
nerwicę to dopiero On Mu zrobi w szóstej klasie.
Co robić? Dzieci tego samego dnia wyzywały syna od psychicznie chorych
itp.Nauczyciel w ogóle nie poczuwa się do winy,mówi,że to nie Jego wina,że
dzieci tak to interpretują,wciąż wraca do tematu ściągania,a nie dociera do
Niego,że o chorobie powiedziałam Mu w zaufaniu.