ewa_2009
09.07.09, 04:59
Syn ma prawie 11 lat i nie lubi czytać. O każdej książce twierdzi,
że "jest nudna" i najchętniej nie czytałby nic (nawet komiksy nie
wchodzą w grę). Gdy ma do przeczytania jakąś szkolną lekturę, to
pojawia się problem ze zdążeniem, bo (jak mi się wydaje) nie ma
wprawy i bardzo szybko się tym męczy (jest w stanie przeczytać
dziennie kilkanaście stron).
Wcześniej bardzo dużo mu czytałam (teraz już sama nie wiem, czy to
nie był błąd). Syn nie ma nawyku samodzielnego sięgania po książkę.
Nawet jeśli się nudzi lub jeśli do zakończenia w miarę ciekawej
(jego zdaniem) książki zostało kilka kartek, to i tak trzeba go
nakłaniać do czytania.
Spotkałam się z dwiema opiniami innych rodziców. Pierwsza - wymagać
czytania np. 20 stron dziennie żeby wykształcić nawyk i szybkość.
Druga - czytanie ma być przyjemnością, niczego nie wymagać (kiedyś
sam zaskoczy).
Co mi radzicie?