Rozwój dziecka w okresie szkolnym

01.09.09, 12:16
Hej,
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się w jaki sposób nauczyciele przekazują
wiedzę Waszym pociechom?

Na moim przykładzie 95% (nie mniej) nauczycieli wykładała temat i trzeba było
go po prostu przerobić. Nudne bo nudne, ale innego wyjścia nie było.

A tera? w chwili, kiedy mamy dostęp do tylu multimediów - czy nadal szkoła
musi być szara?

Poruszyłem temat nauczania geografii wraz z wyświetlaniem filmów (klasyków BBC
i National Geographic) wśród nauczycieli - pomysł został bardzo miło przyjęty.

A jak Wy - rodzice widzielibyście inne, ciekawsze formy nauczania?
    • tijgertje Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 01.09.09, 13:17
      Moj 5,5-latek idziedo II klasy szkoly holenderskiej. U niego dzieci
      nawet nie siedza w lawkach po 2 dzieci przodem do tablicy. Od
      poczatku szkoly normalne jest korzystanie z telewizyjnych programow
      edukacyjnych i programow komputerowych. Starsze klasy musza rowniez
      samodzielnie szukac informacji w internecie. wyklady nauczyciela i
      wkuwanie notatek na pamiec to byla moja nawieksza zmora szkolna i
      zmiany na pewno sa potrzebne, sek w tym, ze wielu nauczycieli NIE
      POTRAFI samodzielnie myslec i przyzwyczajeni do uczenia sie gotowcow
      tego samego wymagaja od uczniow. wszelkie zmiany w szkolniectwie
      poslkim sa niestety wprowadzane na opak. Zamiast najpierw
      przygotowac nauczycieli, to wprowadza sie reformy, nowe programy, a
      w szkolach niech sobie radza sami. Nauczyciel, ktory sam nie potrafi
      znalezc ionformacji w internecie, nie umie przetwarzac dostepnych
      trudnych informacji na proste wyjasnienia dla ucznia nie bedzie w
      stanie pracowac inaczej niz nadal prowadzac wyklady i wymagajac
      wkuwania sad Mam tylko nadzieje, ze kiedys faktycznie cos sie zmieni
      i w szkolach zostanie doceniona wlasna inicjatywa uczniow, ich
      naturalna ciekawosc swiata, stawianie trudnych pytan, a dyskusje
      zostana docenione jako wazny element weryfikacji wiedzy, rozwoju
      umiejetnosci wyrazania siebie, a nie beda uwazane za przejaw
      arogancji uczniow, ktorym "wydaje sie, ze wszystkie rozumy
      pozjadali".
      • tolka11 Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 01.09.09, 14:26
        Jak uczą?
        Ano na przykład tworzą z uczniami wirtualną panoramę satrożynego
        Rzymu uwzględniającą warunki życia codziennego, typu: tydzień z
        życia patrycjusza, tydzień z życia plebsusmile
        Albo też jadą z uczniami w sobotę (nikt im za to nie płaci) na
        pobliski piknik historyczna dajmy na to: życie pierwszych pastów, i
        robią dokumentację filmową tworząc tym samym pomoc dydaktyczną na
        lekcję.
        Uczą i się i bawią z ochotą.
        Takie lekcje też są w polskich szkołach i to bardzo częstosmile
        • tolka11 Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 01.09.09, 14:27
          Sorry za literów, zmęczenie materiałuwink
        • bartek.usta-usta Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 01.09.09, 14:35
          super! takie inicjatywy również trzeba wspierać! Poproszę zatem nauczycieli,
          także o listę podobnych akcji, które zrealizowali.

          Jeśli ktoś ma pomysły na wartościowe zagospodarowanie lekcji materiałem innym
          niż - monolog nauczyciela, kreda i tablica - zapraszam!
      • bartek.usta-usta Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 01.09.09, 14:30
        tijgertje - dzięki za świetny wpis! Jeśli nie masz nic przeciwko, dodaję go do
        listy pytań do nauczycieli. Jeśli z ich strony pojawi się odpowiedź dam znać.

        Natenczas zapraszam resztę - jakie problemy widzicie w polskim szkolnictwie? To
        przecież Wasze dzieci !? Co zrobić, żeby dziecko nie traciło cennego czasu na
        'testowanie' ustaw?

        Jak zrobić, by moje dziecko miało szansę na świetną edukację?
        Wszystkich zainteresowanych również odsyłam na www. usta-usta. pl, gdzie tworzymy
        akcję "Dekalog ucznia"
        • verdana Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 01.09.09, 14:36
          Na wstepie proponuje zmienić nazwe strony. Usta-usta kojarzy się z
          esztucznym oddychaniem, a nie przekazywaniem informacji.
          • bartek.usta-usta Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 04.09.09, 11:50
            Czy błędna byłaby nazwa Usta-Usta również do teatru?
            Zwroty szybko nabierają nowego znaczenia. Skojarzenia ciągle się zmieniają.
            Verdana masz trochę racji, ale nie chcemy być 'jak każdy'. Możesz za to być
            'ustami marek, które lubisz'. Jeśli chcesz, zapraszamy smile

            A w temacie rozwoju dziecka - lekcja wychowawcza - strata cennego czasu, który
            nie jest wykorzystywany przez nauczycieli, czy lekcje, które sporo wnoszą w
            rozwój dziecka?
            • verdana Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 04.09.09, 14:36
              Tak.
              Nazwa, ktora jest już jednoznacznie z czyms kojarzona jest nie tyle
              błedna - co fatalnie wplywa na odbiór. Twój nick jest IM0
              niepoważny.
              Można nie chcieć był "jak kazdy", ale trzeba róznić się pozytywnie.
              Nie śmiesznie.
              A lekcje wychowawcze - to zalezy kto prowadzi, po co, z ktora klasą -
              nie da się ogólnie odpowiedzieć na tak zadane pytanie. Poza tym
              godzina wychowawcza na ogół nie jest ani strata czasu (bo pewne
              sprawy organizacyjne trzeba kiedys załatwić, ani nic cennego nie
              wnosi....
              • maksimum Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 05.09.09, 16:51
                USTA
                www.usta.com/
                moje dziecko wie co to jest usta i corka sie ostatnio dowiedziala
                jak zaczela grac.
                Syn jezdzil juz na turnieje USTA
                • bartek.usta-usta Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 08.09.09, 15:36
                  maksimum - to my mamy dwa podobne usta big_grin

                  odn. lekcji wychowawczej - pamiętam jak to było u mnie. Lekcja wychowawcza to
                  była druga religia. Siedziało się i nic się nie robiło. Osobiście uważam, że
                  czas dostępny przez nauczyciela można by lepiej wykorzystać.
                  Wiem również, że sam nauczyciel jest bardzo zarobiony i nie zawsze ma czas na
                  to, by przeprowadzić coś konkretnego w czasie lekcji.

                  Głośno myśląc - nie byłoby dobrym pomysłem, żeby od czasu do czasu na tychże
                  lekcjach puszczać ambitne filmy? Nauczyciel ma czas pozałatwiać swoje sprawy. Ma
                  czas, żeby wziąć łobuzów na stronę. Dzieci siedzą i się edukują, a następnym
                  razem wspólnie z nauczycielem dyskutują o problemie/istocie filmu (przykład -
                  film Babel).
                  • verdana Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 08.09.09, 15:58
                    Nie byłoby dobrym pomyslem, bo mlodziez zazwyczaj jest tak
                    zmaltretowana lekcjami, ze nie ma energii na ambitny film. Poza tym
                    film trwa nieco dłużej, niż 45 minut.
                    No i przepiękny pomysl - grzeczne dzieci ogladają ambitny film, a
                    łobuzy nie. Bo w tym czasie ich się strofuje. Po co łobuzowi kultura?
                    A na kolejnej lekcji (bardzo kolejnej, bo jeden film to min.2-3
                    lekcj) grzeczne dzieci dyskutuja o filmie, ktory obejrzały, a lobuzy
                    cóz maja robić - łobuzują.
                    • bartek.usta-usta Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 09.09.09, 11:50
                      Nadinterpretujesz.
                      Wszyscy oglądają film.
                      Jeśli nauczyciel chce zamienić słowo z jakimś dzieckiem, po prostu prosi go na
                      chwilę do siebie (jak do odpytania).

                      Film trwa więcej - to normalne. Wiele razy dzieliliśmy jeden film na dwie
                      lekcje. Oczywiście nie można oglądać filmów cały czas - to chyba również jest
                      naturalne. Poza tym przykład z filmem jest wyłącznie propozycją, zamiennikiem
                      zwykłej lekcji wychowawczej w coś, co może zainteresować dzieci.

                      Jakie Wy macie pomysły?
                      • mankutka Re: Rozwój dziecka w okresie szkolnym 17.09.09, 12:03
                        Filmy są fajnym pomysłem, ogólnie wszystkie zajęcia warsztatowe są ciekawsze niż
                        zwykłe lekcje.
                        Pamiętam za czasów liceum, nawet lekcje polskiego były urozmaicane - np.
                        przerabialiśmy poezję wojenną - słuchaliśmy audycji - wiersze były śpiewane, z
                        podkładem muzycznym. Muzyka idealnie dobrana, ta lekcja zrobiła na nas -
                        uczniach - olbrzymie wrażenie.
                        Po takiej audycji, prowadziliśmy rozmowy - uwierzcie mi do dziś pamiętam kawałki
                        wierszy, a trochę temu już to było.

                        Jeśli zaś chodzi o młodsze dzieciaki, z takimi mam ostatnio kontakt, lekcje
                        można urozmaicać zabawami i konkursami. Dla maluszków, zajęcia plastyczne z
                        wykorzystaniem fajnych przyborów typu kredki 2 w 1 czy 3 w 1 to prawdziwa frajda
                        smile. A malować można wszystko od biologi przez geografię, historię nawet po
                        fizykę smile - tyle że maluszki nie mają jeszcze podziału na takie przedmioty, ale
                        nauczanie zintegrowane też może korzystać z form warsztatowych, nawet to jest
                        wskazane smile.
Pełna wersja