Zerówka w szkole - dyskryminacja

02.09.09, 11:35
Witajcie,
mieszkam na peryferiach Warszawy. Razem z rodzicami innych dzieci z
przedszkola mojej córki zapisaliśmy nasze maluchy całą grupą do
zerówki w szkole, oddalonej kawałek od naszego osiedla. W
naszej 'rejonówce' jest przeludnienie i nawet nie zrobili zerówek.
Wczoraj podczas rozpoczecia roku szkolnego okazało się, że nasze
dzieciaki mają salę w suterenie, stare meble, a zabawki i gry
przyniosła im uzywane nauczycielka. Nie mają szatni. Cała szkoła
jest nieduża, ale ladna, nowoczesna, super wyposazona. Tylko dzieci
z naszego osiedla zostały tak potraktowane. Dyrekcja zakłada, że po
zerówce zabierzemy je do szkoły bliżej domu, więc nie opłaca się
inwestować w nasze dzieci.
Czuję w tym dyskryminację, bo dzieci są spoza ich rejonu. Odnoszę
tez wrażenie, że to kara bo rodzice nie zdecydowali się na zapisanie
dzieci do eksperymentalnej klasy I dla sześciolatków (rada dzielnicy
bardzo na to nalegała przed wakacjami).
Czy ktoś z Was się spotkał z czymś podobnym? Jak jest w Waszych
szkolnych zerówkach? Są zajęcia dodatkowe?
    • martabmw Re: Zerówka w szkole - dyskryminacja 04.09.09, 11:39
      Czy Wasza rejonówka odmówiła Wam przyjęcia dzieci, że są całą grupą w innej
      placówce? Co to znaczy, że jest przeludnienie i nie ma zerówek, powinni naciskać
      na gminę, żeby była i żeby znalazły się pieniądze na otwarcie, zwłaszcza w
      obliczu reformy i przenoszenia wszystkich zerówek do szkół. Jeżeli zerówka
      Waszych dzieci w innej szkole jest chwilowa, to nie dziw się, że jest prowizorka
      na całego. Pewnie w obecnej szkole dyrekcja uznała, że nie warto w Was
      inwestować, albo dostała takie wytyczne z kuratorium (kwestia kary), choć szkoda
      przy tym dzieci.

      W przedszkolu córki też są bardzo silne naciski, żeby do pierwszej klasy posyłać
      sześciolatki a nie siedmiolatki. Najgorsze, że wprowadzają rodziców w błąd, że
      nie mają wyboru i tak trzeba. Osobiście jestem przeciwniczką reformy, robionej
      na szybko, bez zaplecza finansowego. Jedyne co można zrobić, to pomóc zbierać
      podpisy.
      rzecznikrodzicow.pl/
    • malinaprzelotem Re: Zerówka w szkole - dyskryminacja 04.09.09, 22:15
      przykre to co napisałas. nie chce az sie wierzyc ze tak potraktowane zostały
      wasze dzieci. czy nie ma mozliwosci by w rejonie taka klasa zerowa powstała? cos
      na pewno musicie zadziałac. albo wywalczyc cos w rejonie albo poprawe warunków
      tu gdzie są. jestem ciekawa jak to będzie w przełozeniu na zaangazowanie
      nauczycielki/ciela którego dostaną wasze dzieci. trzymam kciuki by nie
      zaniedbano jeszcze bardziej waszych pociech
    • nena22 Re: Zerówka w szkole - dyskryminacja 06.09.09, 08:54
      A ja proponuję napisać do Pani Jolanty Lipszyc
      jlipszyc@um.warszawa.pl, z prośbą o wizytę. Będzie miała okazję
      zobaczyć nie tylko pokazowe szkoły, ale też takie mniej pokazowe no
      i pomóc...
      • carrie78 Re: Zerówka w szkole - dyskryminacja 07.09.09, 10:19
        Witajcie,
        Wyjasniam tylko, że nie mogliśmy przenieść dzieci do rejonówki,
        która pęka w szwach, nie ma w niej zerówki, bo nawet pierwszaki
        chodzą na 2 zmiany. Dzielnica buduje nową szkołę, jest szansa na nią
        za 2-3 lata, czyli można by dzieciaki potem przenieść do IV klasy np.

        Oczywiście rodzice zaprotestowali w tej sprawie. Szkoła już w
        ubiegłym tygodniu zakupiła dla dzieci mnóstwo zabawek i pomocy (to
        było w końcu najłatwiejsze). Kwestię sali rozwiązano tylko tak, że
        będzie zamiana z inna klasą co 1-2 miesiące, aby było sprawiedliwie.
        Szkoła lub urząd dzielnicy ma tez kupić nowe meble, żeby dzieci
        miały miejsce na swoje rzeczy.
        Będę jeszcze naciskać w sprawie zajęć dodatkowych, szczególnie
        zależy mi na angielskim.

        Dodam jeszcze słowo na temat 6-latków w I klasie. U nas był duzy
        nacisk na to, nasza rejonówka utworzyła specjalną klasę -
        eksperymentalną. Znajomi zapisali tam córkę, ale zrezygnowali po
        badaniach psychologicznych. Dziewczynka (bardzo bystra IMHO)
        intelektualnie była jak najbardziej gotowa, ale psycholog odradził I
        klasę ze względu na nieprzygotowanie emocjonalne. Teraz mała chodzi
        razem z moja córką do zerówki. Może nie warto więc aż tak naciskać,
        chociaż dziecko dużo umie.
    • a-lfa Re: Zerówka w szkole - dyskryminacja 07.09.09, 11:33
      Dla mnie to po prostu kolejny dowód na to iż zerówki w szkołąch to
      pomyłka. Niestety wieksozść szkół w Polsce nie jest zbyt nowych
      odatkwo sporo z nich pare lat wstecz w obliczy reformy zostało
      przekształconycn w gimnazja. Efekt jest ciasno. A 6 a już nidługo 5
      olatki powinny miec przedszlkole w szkole - co zrealizować jest
      bardzo trudno. Bo szkoła to szkoła a przedszkole to przedszkole. I
      rozwazanie nie jest przenoszenei 5 latów do zerówek w szkołach a po
      prostu otwieranie wikszej ilości przedszkoli. Ale u nas jak zwykle
      na odwrót. Ju jedna reformę które stworzyła potworek zwany ginazjum
      mamy za sobą - gimnazja miały być tez metoda na tzw. wyrównywanie
      szans - i co? I nic. Skończyło się jak zwykle odwrotnei niż było
      planowane. Gimnazjum w powszechnej opinii to 3 lata nauki stracone.
      I na nieszczęscie czesto gęsto jest w tym bardzo duzo racji.
      • natkare Re: Zerówka w szkole - dyskryminacja 07.09.09, 23:40
        W oddziale przedszkolnym do którego uczęszcza moja 6 letnia córcia
        jest bardzo ładnie.Mają dwie same naprzemiennie , jedną do zabawy
        bez stolików z zabaweczkami , drugą z przyborami i stolikami.
        Sala wyremontowana , łazienki tylko dla zerówkowiczów , bez wyjścia
        na wspólny korytarz.
        Podstawa programowa (8 - 13) potem dzieci zostają z jedną z pań z
        zerówki (są dwie klasy zerowe - mogą zostać aż do 17), nie schodzą
        do wspólnej świetlicy.
        Obiad jedzą na stołówce podczas lekcji starszych klas.
        Wychodzą na dwór z przyrządami , piłkami itp. szkolnymi.
        Tak samo mają pierwszoklasiści.
        Teraz starszy syn mi mówił że nauczyciele robią porządki aby dzieci
        mogły zostawiać podręczniki w szkole, dodam że wszystkie dzieci a
        nie tylko pierwszaki.
        pozdr.
Pełna wersja