ewa_2009
07.09.09, 22:59
Dziś syn po powrocie ze szkoły oświadczył, że nie chce chodzić na
religię. Okazało się, że mają ją z księdzem (do tej pory tylko klasy
drugie miały lekcje z księżmi). Ksiądz (w miarę młody, od roku w
parafii) zdaniem syna (i moim też) niegrzecznie odezwał sie do
jednego z uczniów (fakt, że klasowego łobuza). Syn stwierdził, że
ksiądz nie powinien tak mówić do nikogo i jak tak dalej będzie, to
on nie chce chodzić na religię. Między wierszami zrozumiałam też, że
ksiądz był bardzo surowy.
No i teraz mam problem, oczywiście z synem rozmawiełam, tłumaczyłam.
Czy sądzicie, że warto poruszyć temat "wypowiedzi" księdza na
wywiadówce (jutro), czy poczekać?
I jeszcze jedno - czy ksiądz podlega pod kuratorium?