Dodaj do ulubionych

jaka kawa? byle nie kwaśna...

09.03.11, 13:50
ostatnio mam pecha bo co kupie kawę to jest kwaśna. Czy możecie mi polecić kawę liofilizowaną, nie kwaśna, badz w ziarnach, ale tez nie kwaśna:)
dzięki:)
Obserwuj wątek
    • manu_pe Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 01.08.11, 23:16
      Witam, kwas w kawie to domena kaw niemieckich, najlepiej spróbować coś włoskiego, mieszankę arabik z minimalnym 10-20% dodatkiem dobrej jakości robusty. Taka kawa będzie dobrze zrównoważona i będzie miała gęstą piankę. Polecam np Pellini Aroma Oro Intenso: www.delizia.pl/m-22/p-72/pellini-aroma-oro-intenso-1000g.html
        • manu_pe Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 07.08.11, 17:52
          Wybacz ale Segafredo Intermezzo nie nadaje się do picia, to są po prostu odpady z produkcji lepszych kaw zmieszane z najgorszej jakości robustą (wietnamską). To tak jakby pić piwo za 1.30zł z marketu.... Dobra włoska kawa ziarnista to wydatek między 50zł a 100zł za kilogram, a nie 28zł jak Segafredo Intermezzo.
          • segafredo_zanetti Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 08.08.11, 08:12
            Każdy ma prawo do krytyki, jak i do obrony - Intermezzo jest mieszanką Robusty i Arabiki, dzięki czemu charakteryzuje się bogatym i wyrazistym smakiem....na pewno piłeś/aś nasza kawę? Moze to jakaś bazarowa podróbka? Jeżeli mówisz, ze Intermezzo jest mieszanką odpadów, to jak wytłumaczysz fakt, że właśnie ta kawa ciszy sie ogromną popularnością wśród naszych konsumentów? Zanim ktokolwiek wyda wyrok, proponuję samemu spróbować i ocenić :) Pamiętajcie, ze konkurencja nie śpi, a czarny pr to podstawa wszelkich szykan;-)
            • manu_pe Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 08.08.11, 11:47
              Piłem tą kawę i jako espresso jest okropna... jak się dużo pocukruje, doleje mnóstwo mleka jakoś wtedy możną tą gorycz przełknąć... Intermezzo jest popularna tylko dlatego, że jest tania (28zł za kg) i tyle na temat. Segafredo ma też dobre mieszanki kaw, takie jak Segafredo Mild czy Extra Mild, ale one kosztują ponad 100zł, czyli prawie 4 razy tyle co Intermezzo, więc o czym tu dyskutować. Natomiast jeśli chodzi o tanie kawy, to wszystkie palarnie zmiotki i odpady z produkcji topowych mieszanek typu gourmet ładują do najtańszych kaw.
              • segafredo_zanetti Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 09.08.11, 07:55
                Masz zadumiewajacą wiedzę co do naszych kaw. Przecież oczywiste jest, że droższa kawa będzie ci smakowała lepiej niż tańsza. Jednak Intermezzo nie zasługuje na taką krytykę. Mimo niskiej ceny jest naprawdę dobra jakosciowo - w swojej kategorii jest najlepsza
                • manu_pe Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 09.08.11, 12:55
                  Tu chodzi o to, że w takiej cenie jak za Intermezzo (28zł za kg) nie da się zrobić dobrej kawy.
                  Po prostu cena surowców (dobre jakościowo ziarno) jest wysoka, więc do każdej taniej mieszanki idzie największe badziewie i odpady z selekcji lepszych kaw. Nie chodzi tu tylko o Segafredo, bo każda włoska palarnia ma niskiej jakości mieszanki w swojej ofercie, dla mało wymagających klientów. Dla przykładu Lavazza ma mieszankę Crema e Aroma, Mokarabia ma mieszankę Moka, Manuel ma Aroma Piu itd, można by długo wymieniać. Oczywiste jest, że każda palarnia selekcjonuje ziarno do profesjonalnych mieszanek gastronomicznych, a to co zostanie nie może się zmarnować. Z takich pozostałości właśnie produkuje się tanie kawy marketowe.
                      • manu_pe Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 10.08.11, 10:43
                        Dobrze napisałeś, nie każdego stać na lepsze kawy. W Polsce kultura kawowa jest jeszcze słabo rozwinięta w porównaniu do Włoch, z czasem jak społeczeństwo będzie się bogacić, ludzie będą sięgać po droższe i dużo lepsze kawy. W każdym razie, espresso zrobione z kawy z wysokiej półki jest na tyle zbalansowane, delikatne i łagodne, że można je pić bez cukru. Tak właśnie pije się prawdziwe espresso we Włoszech. Natomiast w Polsce królują tanie kawy ostro zaprawione robustą (nawet w restauracjach - bo oszczędzają na kawie), a potem wychodzi taka gorycz, że nie idzie tego przełknąć bez mocnego słodzenia.
                          • aino84 Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 11.08.11, 09:30
                            aino84 napisała:

                            > Cieszę się, ze wreszcie doszliśmy do porozumienia:) Kawa kawie nierówna, lecz i
                            > tak jestem przekonana, ze Intermezzo charakteryzuje się najwyższa jakościa w s
                            > wojej kategorii:)
                            Miało być - doszliście :) I dodam, ze wole Taką Segafredo niż mokate czy kawe biedronkową
                            • manu_pe Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 11.08.11, 14:47
                              "Kawa biedronkowa" - tego produktu nie można nawet kawą nazwać, takie "cuda" mają nawet 100% najpodlejszej robusty, to się nadaje na karmę dla świń a nie do picia... Segafredo Intermezzo można natomiast nazwać kawa ale z niskiej półki. Cała dyskusja tutaj toczy się o to, że są na rynku również wyjątkowe, pyszne kawy - fakt dużo droższe, ale za ceną idzie też bardzo wysoka jakość. Jak ktoś spróbuje raz świetnej kawy, to już nie chce pić nic innego... no chyba, że pije co gorszego ze względu na cenę...
          • partofme Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 27.03.12, 16:51
            Fajne zbalansowane kawy 100% Arabiki mają na stronie youbean.pl. Jednorodne i mieszanki. Jakiś czas temu piłam ich kawę z Columbi Las Cochas bodajże. Zdecydowanie kawy z górnej półki. Wypalają na zamówienie więc to też ma duże znaczenie.
      • agal16 Re: jaka kawa? byle nie kwaśna... 27.03.14, 10:42
        Kwaśna kawa? To prawda, musiałeś mieć niebywałego pecha. Ja zawsze czytam opinie wcześniej zanim kupię kawę i dopiero wtedy się decyduję. Kawę z ekspresu piję w pracy i dzięki temu poznałam Cafe Rene i zaczęłam kupować też kawę rozpuszczalną od nich do domu :)
    • umyna lavazza 10.06.15, 09:49
      jedyna kawa która naprawdę spełniła moje oczekiwania, to lavazza quatro oro. lubię kawę sypaną, niestety nie mam ani kawiarki ani ekspresu i piję taką tradycyjną "z gruntem" ;). niestety douwe egberts który był naprawdę pyszny, delikatny w smaku bez śladu kwasoty ma duży problem z opadnięciem na dno szklanki;) zamiast relaksować się przy porannej kawie, walczyłam z fusami żeby ich nie połykać, bo strasznie nie lubię tego odczucia. dzisiaj w sklepiku koło bloku kupiłam na szybko segafredo intermezzo, bo musiałam "dobić" do 10zł (ciekawe kiedy właściciele sklepików w PL przestaną naciągać klientów przy płatnością kartą ;)). mam nadzieję, że będzie smaczna. nie polecam jacobsa w zielonym opakowaniu, uwielbiają go moi rodzice a dla mnie jest okropna i twarz sama się wykrzywia. z tańszych niestety nie wiem, napewno znajdzie się jakaś perełka ale ja nie znam się na kawach na tyle, żeby eksperymentować a jestem trochę wybredna i wolę kupić chociażby na promocji droższą kawę i się delektować :) pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka