Dodaj do ulubionych

8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży???

15.03.10, 22:25
Moja córcia jutro kończy 8 miesięcy i waży 6690g (ur. 3050g). Jest niejadkiem
odkąd skończyła 3,5 miesiąca (początek listopada). W zasadzie je wszystko ale
w mikroilościach. Lepszy apetyt miała po zyrtecu (skaza białkowa), ale tylko
przez 3 tyg. Robilismy jej badania z końcem grudnia : morfo, mocz, posiew mocz
i kupka, alat, aspat, cholesterol, tarczyca, żelazo - wszystko OK. Pediatra i
gastrolog każą czekać i obserwować. Z ruchowych rzeczy to mała stabilnie
siedzi (ale nie siada) i pełza wokół własnej osi na brzuchu. Nie pełza do
przodu i tyłu, nie siada, nie chce stawać na nóżki, nie raczkuje. Wg lekarza -
w normie.
Może ten absolutny brak apetytu to wynik alergii skoro zyrtec pomógł ??? Czy
raczej to zwykły skutek uboczny zyrtka ? Mamy bardziej doświadczone - co
myślicie ??? Błagam pomóżcie !

Jeden z lekarzy zasugerował, że to niejadkowanie to powikłanie po szczepieniu
rotarixem. Spotkałyście się kiedyś z taką koncepcją???
Obserwuj wątek
      • vanillafields Re: 8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży??? 16.03.10, 00:39
        Moja mala ma teraz 11 miesiecy, jak miala 8 to wazyla mniej.. Z 7 kg to ona
        dopiero teraz wazy, moze troche wiecej. Nigdy nie miala wielkiego apetytu,
        urodzila sie poltora miesiaca wczesnie z hipotrofia. Jest tez strasznie
        ruchliwa, tak wiec ciezko ja podtuczyc, ale i tak je teraz lepiej niz kilka
        miesicy temu.
      • madziaihania Do Koralina11 16.03.10, 12:54
        Szczepiłaś córkę rotarixem (lub inną szczepionką) niedługo przed utratą apetytu
        ? Jeśli tak to może cos w tym jest :(
        Moja córka ważyłaby mniej gdyby nie ten zyrtec ostatnio. Dzięki niemu przybrała
        w miesiąc ponad 500g. Teraz wróciła do normy, czyli ok. 40g na tydzień w
        najlepszym razie.
        Jakie badania robiłaś córce ? Napisz proszę ile ma wzrostu i czy stosowałaś
        jakieś polepszacze apetytu lub inne leki. Dzięki.
        • koralina11 Re: Do Koralina11 16.03.10, 15:29
          Ten apetyt to jak sobie przypominam pogarszał się stopniowo gdzieś od końca
          września. Na początku listopada dziecko po prostu dostało histerii na widok
          butelki i przestało jeść definitywnie. Jakoś nie kojarzę tego ze sczepieniem.
          Myślę też, że dzieci w pierwszym półroczu szczepi się tak często, że zawsze
          można dopatrzyć się jakiegoś związku czasowego, tylko czy rzeczywiście to jest
          przyczyna ( a gdyby nawet, to co? "odszczepić" się nie da). Co do wzrostu, to
          nie wiem dokładnie, ale sądząc po ubraniach to nie odstaje od siostry
          bliźniaczki ( takie na 74 są przyciasnawe).
          Robiliśmy USG brzucha, serca, morfologię, posiew moczu, badania biochemiczne,
          badania kału na grzyby i krew utajoną - wszystko OK. Na trochę miała
          odstawioną wit D3 i też nic.
          Na apetyt nic nie dostawała, doktory raczej skupiły się na podrasowywaniu
          kalorycznym jedzenia ( fantomalt, olej itp). Długo dawaliśmy probiotyki. Też
          nielepiej. Ogólnie jedna wielka kicha...
          Teraz dajemy polprazol, bo jednak najbardziej prawdopodobny wydaje się refluks (
          zanim przestała jeść to zaczęła wymiotować)
          A zyrtec dawaliście na co?

          • madziaihania Re: Do Koralina11 16.03.10, 22:04
            U Hani apetyt pogorszył się z dnia na dzień. Dokładnie 7.11. jeszcze zjadła 900
            ml, a 8.11. już tylko 700ml i potem co jakiś czas spadało o kolejne 150ml, aż
            doszła w grudniu do 300 ml. Dwa tygodnie przed spadkiem apetytu szczepilismy
            hexą i rotarixem. Jeden z lekarzy zasugerował, że to powikłanie po rotarixie i
            że miał już takie przypadki. Zalecił probiotyk i modlitwę. Podobno niektórzy
            zalecają odtruwanie po szczepieniu u homeopatów (uchwyce się tego w ostatniej
            kolejności). Pediatra z przychodni stwierdził, że zna przypadki pogorszenia
            apetytu na pół roku po przebyciu rotawirusa, ale po szczepieniu to raczej
            wykluczone, chyba że były skecze w stylu biegunka. U nas nie było. Tylko ten
            cholerny apetyt spadł po tych 2 tyg.
            Dziś byliśmy na usg brzuszka i główki - wsio OK. Co do wzrostu - Hania ma ok. 68
            cm, choć ciuchy na 68 już dawno stały się za ciasne, a te na 74 są akurat.
            My fantomalt dawaliśmy na zalecenie gastrologa, ale krótko, bo pediatrzy
            sugerowali odstawienie. Argumentowali, że dziecko naćkane kalorycznym
            fantomaltem nie będzie miało ochoty na zjedzenie nawet za 5-6 godzin
            czegokolwiek. Odstawiliśmy i faktycznie zaczęła jeść ciut lepiej. Od tej pory
            nie dajemy fantomaltu. Olej dodaję do zupek, ale do tych słoiczkowych już nie.
            MOże to błąd i jednak podrasowywać i te zupki ?
            Zyrtec dawalismy z uwagi na skazę białkową. Podobno nawet jak jest niewielka to
            daje się zyrtec by uniknąć astmy - zdanie gastrologa. Ale myslę, że gastrolog
            chciała upiec 2 pieczenie na jednym ogniu - i także wzmóc Hani apetyt. No i się
            udało, szkoda że na trochę. Gastrolog sugerowała też podawanie peritolu, ale
            chyba po moim trupie.
            Pediatrzy nie poszli w kierunku wzmożenia apetytu i albo kazali czekać, albo
            sugerowali alergię lub anemię (żelazo było na dolnej granicy, dawaliśmy Ferrum,
            ale bez efektu). Ja teraz to dumam nad psychiką. Bo strasznie się z mężem
            spinamy jak mamy Hanię karmić. Ona chyba czuje, że nasze nastawienie mówi
            "musisz zjeść", "jedz!!!", no i tez się spina, denerwuje i nie je. MOże jadłaby
            ładnie gdyby nie my. Z drugiej strony jak dostawała zyrtec i miała apetyt to
            nasze nastawienie jakoś jej nie przeszkadzało. Niedługo zostanie z opiekunką to
            zobaczymy jak będzie.
            Ech, najlepsze jest, że Hania w ogóle nam nie choruje. Tyle czasu już nie je i
            nic jej nie rusza. Mąż był chory, ja na antybiotyku, kichający znajomi i rodzina
            ją odwiedzali, targałam ją po 2 godz po dworze w mróz, ulewy, wiatry, a ona jak
            skała. Zdrowiuteńka.
            No i ma humor, i energię.
            Ech, bądź mądry i pisz wiersze...
            • koralina11 Re: Do Koralina11 16.03.10, 23:36
              Myśmy przeciwko rotawirusom nie szczepili w ogóle, więc odpada. Pediatra
              stwierdził, ze dzieci dostają tyle szczepionek, że tę akurat można odpuścić. Co
              do swojej to mam koncepcję, że to jednak refluks i niechęć do jedzenia jest
              efektem wymiotów. Plus psychika, tak jak piszesz - człowiek mimo woli naciskał a
              efekt odwrotny. Choć gdy zaczęłam ja karmić łyżeczką to bardzo pilnowaliśmy,
              żeby nie wciskać bo się zrazi jak do butelki ( choć właściwie najpierw odrzuciła
              cyca, a tego raczej wcisnąć się nie da). Od kilu dni dajemy polprazol właśnie na
              okoliczność ewentualnego refluksu i jak na razie efektów nie widać. A jaka była
              waga urodzeniowa Twojej córki? Moja ważyła 2660. I tez odpukać nie choruje ( o
              ile można powiedzieć o dziecku pozbawionym apetytu, że jest zdrowe). A w jaki
              sposób objawiała się skaza białkowa u Twojej córki? Jakieś wysypki?
              • madziaihania Re: Do Koralina11 17.03.10, 09:53
                Hania urodziła się 3050g.
                U nas refluks raczej odpada, Hania rzadko kiedy coś widocznie zwracała, choć
                może jej się jedzonko niewidocznie cofać.
                Skaza białkowa objawia się u Hani bardzo typowo - oberwane uszka, wysypka i
                takie "poparzenia" w zgięciach rąk i nóg.
                Dzisiejsze śniadanie Hani wyglądało tak, że zjadła 30g kaszki i popiła 20ml
                mleka. Wszystko po wielkim proszeniu się :( Siąść i płakać ;(
    • gku25 Re: 8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży??? 16.03.10, 08:56
      Moja ważyła podobnie w tym wieku. Przy urodzeniu 4200, po 5 miesiącu nastąpiła
      kaplica z jedzeniem-do dziś się zastanawiam, ile w tym było winy mojej i terroru
      laktacyjnego(kazano mi karmić za wszelką cenę naturalnie, choć córa przybierała
      bardzo mało na wadze). W dodatku szpitale i antybiotyki też zrobiły swoje.
      Dodatkowo miała wtedy sporą anemię, z którą walczyliśmy niestety
      farmakologicznie. W dniu dzisiejszym jest trzyletnią panną o wadze 12,5kg, z
      zerowym apetytem ale dobrymi wynikami, czego każdemu życzę.
      • felidaex Re: 8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży??? 16.03.10, 20:15
        To ja was pobije wszystkie- 15,5mca 6400g i 71cm - wygląda jak szparag- w wieku ok 10mcy z dnia na dzień przestała jeść- do dziś się męczymy- wszystkie potencjalne przyczyny wykluczone. Zostaje- psychika. Podobno każde dziecko w pewnym momencie życia zaczyna się buntować troszkę na jedzenie- zwłaszcza jak zdobywa nowe umiejetności- jedzenie staje sie stratą czasu. My za bardzo wtedy naciskaliśmy i teraz to dopiero mamy problem. Przebadajcie od stóp do głów ale w oczekiwaniu na wyniki nie zmuszajcie do jedzenia- z głodu nie umrze a może w końcu załapie. Na pocieszenie- nasza Jula zjada ostatnio ok 3x60-70ml kaszki + ok 70ml obiadku słoiczkowego i żyje, jest pełna energii- (za to matka na granicy rozpaczy)ech..
    • madziaihania Re: 8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży??? 28.03.10, 21:03
      Byliśmy w środę u gastrologa. Kobieta przejrzała ostatnie wyniki badań Hani i
      złapała się za głowę, że alaty i aspaty za wysokie, że tsh i ft3 też nie halo,
      że surowica lipemiczna, że klebsiella pneumoniae w kupce. Kurde, dwóch pediatrów
      widziało te wyniki i powiedzieli, że są OK i co najwyżej na tę klebsiellę
      podawać dicoflor!!! A ta gastrolog, że bardzo niedobrze to wygląda :(
      Było tak : Alat - 53, Aspat - 48, tsh - 1,27 (norma 0,4-4,6), ft3 - 4,23 (norma
      1,7-4), ft4 - 1,22 (norma 0,71-1,85), surowica lipemiczna chyba dlatego, że
      Hania była świeżo po papu.

      Sama nie wiem, co myślicie ???
      • kasia_750 Re: 8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży??? 29.03.10, 09:51
        Moja córka na roczek ważyła 7 kg...
        Podwyższone Aspat i Alat miała przez przez prawie 2 lata...Samo
        obniżyło się do prawidłowego poziomu. Hepatolog twierdziła, że to
        pozostałości po leczeniu antybiotykami i wynik regularnego
        przyjmowania furaginu. Usg brzuszka zawsze było prawidłowe (z
        wyjątkiem układu moczowego - córka miała refluks). Nie pisałaś czy
        robiliście usg. Skoro Aspat i Alat podwyższony na pewno trzeba to
        sprawdzić. Na hormonach tarczycy się nie znam - u nas były ok.
        Dodatkowo córka miała zrobione badania z krwi w kierunku celiakli
        oraz badania w kierunku nietolerancji laktozy. Nic nie wykazały.
        Dzisiaj córka ma 33 miesiące. Waży 10 kg... jest drobna. Refluks się
        cofnął, Aspat i Alat w normie, inne badania również.
        Je coraz lepiej (ale nie w takich ilościach jak inne dzieci),
        niestety trzeba ją karmić (nie wiem co będzie we wrześniu w
        przedszkolu...). Jest niesamowicie ruchliwa, więc może dlatego tak
        powoli przybiera na wadze.
        Niestety mój powrót do pracy i niania do opieki nie poprawiły
        sytuacji. Gorzej - niania nie pilnowała jedzenia tak jak my, więc
        córka przybrała na wadze 200 g w 5 miesięcy. Teraz naciskamy na
        nianię, więc przyrost wagi jest lepszy (400g w 3 miesiące).
        Wyniki Twojej córki, według mnie, nie są złe. Ale jeżeli gastrolog
        widzi w nich coś nie tak, wie jak to leczyć, to tym lepiej dla was -
        może wkrótce "problem niejadka" będzie już za wami :) Czego z całego
        serca wam życzę :)
        • madziaihania Re: 8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży??? 29.03.10, 22:45
          kasia_750 dzięki serdeczne za odpowiedź.
          Usg brzuszka robilismy Hani 2 razy u 2 różnych lekarzy i za każdym razem
          wszystko było dobrze.
          Ja mam wrażenie, że gastrolog chciała się koniecznie czegos uczepić i padło na
          alaty i aspaty (bo zawyżone) i na tarczycę (bo prawdopodobne, choć w normie).
          Zanim zrobiliśmy Hani badania to ona nie brała żadnych leków oprócz wit. D i K.
          Także te podwyższenia to chyba jednak wina alergii, bo wtedy była już mocno
          wysypana. Teraz nie ma w ogóle kontaktu z alergenem i jestem ciekawa jak te
          alaty i aspaty wyjdą. No i inne badania też.
          Hania waży niezmiennie 6700g, przez ostatni miesiąc mieliśmy ledwo na + 150g,
          więc jest szansa, że na roczek moja córcia będzie ważyła tyle ile Twoja :)
          Czasami naprawdę mam wrażenie, że to kwestia psychiki, że my jej to zrobiliśmy
          tym wiszeniem nad nią z butelką i łyżeczką, i martwieniem się, że je mało. Ale
          mogę już sobie wmawiać różne rzeczy :/ Myślę, że jeśli to faktycznie kwestia
          atmosfery przy jedzeniu, którą niechcący stwarzam ja i mąż, to niania będzie
          takim papierkiem lakmusowym.
          • kiri77 Re: 8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży??? 17.06.10, 11:09
            Drogie mamy najgorsza opcja jaka chyba moze byc to wczesniak i na dodatek niejadek.Niby wczesniaki szybko nadrabiaja ale jak widac nie kazdy egzemplarz tak ma choc widzialam i kruszynki a teraz z waga 10 kg w wieku 9 mc no ale my mozemy sie jak najbardziej dopisac do tych najchudszych. Kacper ma teraz 10 mc i wazy jakies 5700g wiec jak widac porazka :(
            • madziaihania Re: 8mcy i 6690g :(((- ktoś jeszcze tyle waży??? 17.06.10, 12:35
              Kiri, tyle że moje córka jest urodzona jak najbardziej o czasie w 40tc bez
              hipotrofii z wagą 3050g. Wczoraj skończyła 11 mcy i waży obłędne 7370g. Żaden
              lekarz się jeszcze tym nie przejął, choć tłumaczę od 8 miesięcy, że Hania nie ma
              kompletnie apetytu (jakby w ogóle nie czuła głodu) i gdyby nie moje sterczenie
              nad nią z łyżką i butelką oraz dwukrotne wspomożenie się zyrtekiem (polepsza
              apetyt na 2-3 tyg.) to ważyłaby w porywach 6kg, a nie wiadomo czy nie
              wylądowałybyśmy w szpitalu na skutek bycia na dobrej drodze do wycieńczenia jej
              organizmu :(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka