Dodaj do ulubionych

jak reagujecie na komentarze innych

20.04.10, 20:01
chodzi mi o pseudo zmartwione miny innych mam, ciotek i teksty w stylu "oooooj
rzeczywiście jest drobniutka"

pytam bo przyznam, że mnie to trochę dołuje, ale czasem obróce to w żart,
czasem powiem taka jej uroda, czasem powiem młoda chce być laska, ale w głębi
duszy mnie to wnerwia

moja mała jest niejadkiem (jestem u was na forum pierwszy raz), jest
hipotrofikiem urodziła się 2300, teraz ma 9 m-cy i cholernie wolno przybiera
na wadze.Chodzimy z nia do gastro, miała porobione chyba większość badań co z
tym jej przybieraniem i wszystkie wszystkie są wporzo.Lekarze stwierdzili, że
taka jej uroda, że taka będzie i koniec i nic z tym nie zrobię.Ale tak jak
napisałam na początku, wnerwiają mnie komentarze innych, mam doła bo staram
się, wciskam w nią jedzenie jak mogę, chciałbym żeby przybierała lepiej, ale
NIC nie mogę zrobić.

Co mówić tym wszystkim ciotkom, koleżankom, żeby zatkać (ale kulturalnie, na
luzie)gębę, żeby nie myślały, ze moja mała to jakiś totalny dziwak i bankowo
chora.
Doradźcie, może też czasem słyszycie/słyszałyście takie komentarze
Obserwuj wątek
    • vanillafields Re: jak reagujecie na komentarze innych 21.04.10, 04:04
      Moja tez hipotroficzka, jeszcze w dodatku wczesniak.. I baaaaardzo
      powoli przybiera, straszny niejadek, nie chce nic z lyzeczki, czasem
      pociamka jakiegos herbatnika czy chrupke. Wciskamy butelki bo inaczej
      juz by juz nas gastrostomia straszyli. U mnie jest troche odwrotnie,
      bo akurat rodzina i znajomi mi mowia ze mala wczesniak, ze nagdoni,
      ze niejadztwo po mamie (to akurat prawda!), a to glownie ja mam
      schize na temat jej niejedzenia i jak Tatyanka ma gorszy dzien (je
      mniej, to nasza definicja gorszego dnia, bo dziecko mam wesole,
      usmiechniete i bardzo aktywne), to mi psychika siada...
      Latwo powiedziec, zeby nie zwracac uwagi na komentarze.. ale coz
      innego pozostaje..
      • jewunia Re: jak reagujecie na komentarze innych 21.04.10, 09:29
        Trochę boli, szczególnie jak, np. znajomi, którzy mają dzieci
        młodsze ze "zmartwioną" miną zaczynają lamentować: jaki ten Michał
        malutki, mniejszy od naszego Kuby a przecież starszy, jaki on chudy
        itd. W środku mi się gotuje ale z usmiechem na twarzy odpowiadam, że
        to po mamusi (mam 157 cm i 47 kg).
        • jolusia77 Re: jak reagujecie na komentarze innych 22.04.10, 11:22
          Ostatnio na rodzinnej uroczystości przewijałam swoją małą niemalże
          równolegle ze moja siostra, której córcia jest w podobnym wieku do
          mojej a waży ze dwa razy tyle.
          Mąż mojej siostry skomentował: "Ale ona zabiedzona, takie
          chudziutkie udeczka jak u ptaszka". Ja nie wytrzymalam (zazwyczaj
          staram się być kulturalna) i powiedziałam mu, że nie rozumiem po, co
          to skomentował, i że ja na widok tegich dzieci nie rzucam komentarza
          pod tytułem, że mają uda jak enedrowska lekkoatletka.

      • ewelina238 Re: jak reagujecie na komentarze innych 27.04.10, 18:45

        u mnie wywołuje to wkurw maksymalny, pom imo ze słysza to juz 4
        lata, boli , denerwuje tak samo, nieraz juz nie wytrzymuję i
        odfurknę cos niemiłego, ale po prostu krew mnie siarczysta zalewa .
        gdy słyszę : "Ale ona ma choudziutkie nóżki,ale on jest mały, oj
        niedługo Maks Cię przerosnie, pewnie mu ci do jedzenia nie dajesz,
        itd " , denerwuje mnie zwyczaj komentowania wagi - jakiejkolwiej-
        dzieci u ludzi............ludzie nie zastanawiaja sie co mówią
    • nyaa1 Re: jak reagujecie na komentarze innych 29.04.10, 23:23
      Nie wiem jak ktoś musiałby być opanowany, żeby zupełnie nigdy nie reagować
      negatywnie na takie komentarze. Ja się staram "niby" nie zauważać takich
      komentarzy, no ewentualnie skomentować to ironicznym uśmiechem (choć jakoś
      większość jest mało inteligentna alby ten gest zrozumieć). Ale gdy przychodzą
      cięższe dni z karmieniem dzieci i nakłada się parę stresowych sytuacji to
      potrafię wybuchnąć i naprawdę chlapnąć coś przykrego w odwecie.
      Najbardziej denerwują mnie ludzie, którzy najpierw skomentują chudość mojego
      szkrabika a potem z politowaniem w oczach zaczynają mówić o swoich pociechach,
      że w sumie to też nie chcą jeść (podczas gdy obok nich stoi mega wypasione
      dziecko z podwójnym podbródkiem).
      Na jedną rzecz tylko zawsze jakoś reaguję najbardziej nerwowo - a mianowicie
      jak słyszę tekst "Musisz go przegłodzić to zobaczysz jak zacznie jeść" - mam
      ochotę wtedy udusić rozmówcę gołymi rękoma albo przynajmniej powiedzieć żeby
      sobie te dobre rady wsadził tam gdzie słońce nie dociera.
      Ech, u nas nastały właśnie gorsze dni jedzeniowe, ja jestem sama z dwójką małych
      dzieciaczków, wogóle zrobiłam się nerwowa jakaś. :(
      • magas1169 Re: jak reagujecie na komentarze innych 05.05.10, 15:30
        To ja też się dopiszę,choć pierwszy raz na tym forum.Otóż moje dzieci
        jedno pięcioletni drugie półroczne też są drobniutkie.Też typowe
        niejadki,jedno i drugie.To chyba albo zaraźliwe albo dziedziczne:/
        Tak czy siak,też często słyszę jakie te moje dziewczynki zabiedzone.
        Ostatnio teściowa po raz już nie wiem który wyjechała z tekstem jakie
        te nasze dzieci chudziutki i że pewnie ich nie karmimy.
        Na co mój M(w***ony na maxa)"Tak,nie dajemy im jeść,wiesz,na czymś
        musimy oszczędzać...zbieramy na urlop na Karaibach..."Teściówę
        zatkało na chwilę po czym stwierdziła"A róbcie co chcecie!!!"
        Od tamtej pory nie słyszałam żadnego komentarza,ciekawe jak długo:)
    • ewa05j Re: jak reagujecie na komentarze innych 17.05.10, 17:26
      Moja córeczka też jest drobniutka - hipotrofik, 2610, 48cm. W czerwcu kończy dwa lata waży 8800 i ma 80 cm wzrostu. Ja już sie uodporniłam na zbędne komentarze i mówię, że mam taką Calineczkę i do tego dodaję, że zdrową :). Przy wielu dużych i grubych dzieciakach wypada ona dużo lepiej. Jest drobna, ale śliczna sprytna i ruchliwa... Myślę, że trzeba brać poprawkę na te GŁUPIE GADANIE
    • analist73 Re: jak reagujecie na komentarze innych 17.05.10, 18:37
      Moja też drobniutka. Ale na pocieszenie usłyszałam historię jak to mama z chudą
      córką na badania. Było tam wiele matek z dużo większymi dziećmi. No i te matki
      zaczęły w poczekalni komentować że jaka ta dziewczynka chuda, biedna itd...
      Usłyszał to lekarz, wyszedł i skomentował w poczekalni. "może i chuda ale
      zdrowa, a te grube wcale takie zdrowe nie są".
    • dianaro Re: jak reagujecie na komentarze innych 18.05.10, 18:00
      No cóż, mój niejadek ma już 3 lata, więc najgorsze komentarze i smutne twarze za
      nami. Poza tym po wielu wizytach u różnych specjalistów i zrobieniu szeregu
      badań wynika, że moje dziecko jest zdrowe (w całym życiu brak 3 razy antybiotyk)
      i nie ma niedowagi lub anemii. Przyznam, że takie komentarze oraz wyszukiwanie
      przeze mnie chorób, a tym samym nakręcanie się budziły we mnie poczucie, że mam
      naprawdę dziecko odbiegające wagą od rówieśników. I brałam do siebie wszystkie
      tego typu komentarze. Teraz już nikt nie zwraca na to uwagi, gdyż synek rozwija
      się prawidłowo pod względem ruchowym jak i umysłowym, a mogę nawet powiedzieć że
      mówi lepiej niż jego rówieśnicy. Ja przestałam się martwić, tym bardziej, że
      oboje z mężem byliśmy szczupli i nadal jesteśmy a dalsza rodzina (dziadkowie
      synka) też do takich należą.
    • alicja_wk Re: jak reagujecie na komentarze innych 28.05.10, 00:05
      Ja raczej nie słyszę tego typu komentarzy, bo nie mam za bardzo
      kontaktu z innymi mamami, ale jak jestem z małym np. u lekarza i
      zaczyna się temat w jakim wieku są dzieci, to widzę tylko zdziwione
      miny pozostałych kobiet, że mój nie wygląda na tyle ile ma, tylko o
      jakieś 2 m-ce mniej. A zawsze mam pecha spotkać same pulchne bobasy
      i potem się dołuję, że mój taki drobniutki :(
      A jesli chodzi o najbliższą rodzinę, to słyszę ciągle, że
      przesadzam, że przecież on ma takie "ubite paple i udziorki", że nie
      wygląda na zagłodzone dziecko, że ma gruby brzuszek, a ja się tylko
      czepiam tej jego wagi zamiast się wziąć za siebie, bo niedożywiona
      jestem ;)
      Jak wspomniałam na którejś wizycie pani doktor, że się martwię jego
      wagą, że jest taki chudziutki, to stwierdziła, że po prostu mam
      zgrabne dziecko i dodała "my lekarze nie lubimy grubasów" ;)
    • monzdr Re: jak reagujecie na komentarze innych 14.06.10, 09:29
      Przede wszystkim po przeczytaniu kilku postów zaczęłam się
      zastanawiać,czy czasem nie histeryzuję i nie przesadzam,bo mój synek
      (2900g,54cm)teraz ma rok,waży około 9500g,ubranka rozmiar 80-86,więc
      chyba nie jest źle.Ale pamiętam doskonale takie wydarzenie:gdy synek
      miał miesiąc na spacerze przypadkiem spotkaliśmy moją koleżankę z
      dzieckiem 2,5 miesiąca.Koleżanka zajrzała do wózka i zaczęła
      wydziwiać,że synek drobniutki,ile on w ogóle waży itd.Zajrzałam i ja
      do jej wózka i omal nie krzyknęłam.Zobaczyłam dziecko 3 razy większe
      od mojego,z wielką głową,jakby od dorosłego człowieka.Teraz jej syn
      jest naprawdę gigantyczny,ale nie widziałam,żeby chodził,żeby w
      ogóle jakoś chciał się ruszać.A mój syn od miesiąca biega.
      • magda2180 Re: jak reagujecie na komentarze innych 14.06.10, 22:55
        Mój syn ma dwa lat i trzy mies. Waży 13 kilo i ma 85 cm. Jest od dłuższego czasu
        na 3 cent. Z reguły nie reaguje na komentarze i z resztą nie spotykam się z nimi
        zbyt często. Staram się na nie nie reagować i przede wszystkim staram się, aby
        moje dziecko ich nie usłyszało. A tym którzy chwalą się swoimi grubaskami mówię,
        że za to moje dziecko jest mądre, mówi dużo lepiej niż inne w jego wieku, biega
        jakby mu ktoś w pupę motorek włożył itp.. A w ostateczności, że wolę mieć
        dziecko mądre niż duże ;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka