Dodaj do ulubionych

Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niemam sil

30.08.13, 07:58
5 miesiecy temu pisalam o moim niejadku ze 2 lata i wazy 10.100 teraz ma 2 lata i 5 miesiecy i od tamtego czasu nic sie nie zmienilo bo nadal nic nieje zadnego obiadu nawet chlebka zrobi kanapeczke mowi ze bedzie jesc a potem ucieka i niechce z obiadem to samo jak zapytasz czy bedzie jesc to ze tak pomaga mi a potem ucieka i placze a jak jej wloze do buzi to pluje jakby to ja parzylo tak sie zachowuje. Na dzien dzisiejszy je codziennie mleko nestle potem danonka nieraz jeszcze monte,potem znowu mleko ,ok 16-17 platki na mleku krowim i 20godz mleko a w miedzy czasie je owoce sliweczki,malinki,porzeczki,truskawki jadla jak byl sezon. Teraz wazy 10.800 to bardzo malo dodaje jej do mleka aloes bo czytalam ze na apetyt jest i niewidze zadnej poprawy jeszcze dochodza do tego twarde kupki niewiem co mam robic juz co jej dac zeby jadla juz chyba wszystkiego probowalam.Bylam u lekarza z nia to powiedziala ze jak wczesniej jadla to bedzie jesc tylko kiedy boje sie ze jakiejs anemi dostanie niemam juz nerwow i sil doradzcie cos prosze was
Obserwuj wątek
    • ewa.z1980 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 30.08.13, 11:44
      nie narzekaj bo nie masz tak zle pije ci mleko je danonki i przybralo przez 5 mcy 700 gram !!!!!!
      moja ma rok i mc a nie chce zadnego nabialu obiadow ani kaszek rano ssie moje mleko i wieczorem a w ciagu dna jedynie maliny chrupki i troche szynki i co mam powiedziec??????????? jedny slowem masakram mam nerwice juz i glupieje z dnia na dzien wazy 7700 i prawie nic nie tyje od paru mcy urodzona z waga 3 kg:-( nawet mojego melka juz nie chce
      • mika-222 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 30.08.13, 11:55
        to wspolczuje bo wiem co czujesz moja mala teraz wlasnie tez niechce mleka rano pol potem pol a wieczorem ze dwa lyki i tyle boje sie ze z wagi zacznie leciec i lekarz wysle ja do CZD. A to chyba ty probowalas ten sok z kiszonej kapusty? i co dzialal choc troche bo ja wlasnie mam sprobowac ale taki nie kupny tylko moi rodzice maja robic i mam wielkie nadzieje co do tego
        • ewa.z1980 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 30.08.13, 22:03
          jak jej podawalam ten sok to jakby bylo lepiej ale potem nie bylo go w sklepie i jakos przestalam. wlasni jutro kupie zwykla kapusta i wycisne. bo dzis totalna zalamka przez caly dzien zjadal :
          rano troche piersi potem z bolem mala parowke, plasterek ogorka, obiad nic potem okolo 90g banan z brzoskwinia, pare chrupek i na noc 2 min piersi:-( w nocy juz nie je i jeszcze wogole nic nie chce pic nawet juz soe boje ze sie odwoni bo 2 razy piers po 2 min to prawie nic:-)(
          a jak u was dzien?
          • mika-222 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 31.08.13, 16:36
            u nas jest tak ze rano po 7 mleko 220ml wczesniej wypijala wszystko a teraz pol potem jakis owoc o 10 danonek i monte jak jeszcze chce w miedzy czasie jakies ciasteczko albo chrupki godz 13-14 znowu mleko 220 ml i znowu pol wypite godz 17 platki na mleku krowim 20 godz mleko 220ml i pije mi duzo chce herbatke w filizance i lyzeczka pije a nieraz w kubeczku albo gotuje jej kompot z jablek tez bardzo lubi
            • gabrysia1304 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 01.09.13, 12:00
              Mika, u nas tez ostatnie tygodnie to pogorszenie. Mam wrazenie ze z tymi niejadkami im dalej w las tym wiecej drzew...Moja Pola skonczyla 1,5 roku i odstawila zupelnie mleko. Musialam jej w szybkim tempie rozszerzyc diete, mimo ze jest alergikiem. Ale podobnie jak u Ciebie, mleka pila coraz mniej a zupelnie nie przekladalo sie to na zainteresowanie innymi pokarmami :( JA wiem ze robie ogromny blad chodzac za nia po mieszkaniu i zabawiajac przy jedzeniu, ale ja widze ze jej jedzenie do niczego nie jest potrzebne. DZis na sniadanie nie chciala nic zjesc, w czasie zabawy zjadla pol kromki chleba i 1/2 bialka jaja, potem 1/2 sloika obiadu... No i kupka znowu ze sluzem, biegunkowata... Juz nie wiem czy wine zrzucac na grzybice, ktora ma, czy szukac winy w alergii...Nie wiem czym ja karmic i jak ja karmic...
              • lumierin Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 01.09.13, 16:03
                Mika, Twoje dziecko urosło 700 gram przez 5 miesięcy to zupełnie norma w tym wieku.
                Ja wiem, ze Ty oczekujesz że w końcu NADROBI i zacznie jeść i rosnąć jak noworodek ale to się nie stanie. Dziecko w pierwszym roku przybiera najwięcej w drugim duuuużo mniej a w trzecim jeszcze mniej. I nawet jak Twoje w pierwszym roku przybrało kiepsko to w drugim i tak przybierze jeszcze mniej a w trzecim znowu mniej.
                Polecam książkę "Moje dziecko nie chce jeść", była już polecana na forum.
                JA ją w końcu przeczytałam i dzięki temu chwilami mi łatwiej, nie oczekuję też ze moja filigranowa córeczka nagle zacznie rosnąć jak na drożdżach albo jeść jak szalona. Nie zacznie, nigdy, no nie sorry, moze zacznie w wieku 13-14 lat w okresie dojrzewania.
                Moja córka od półtora miesiąca nie urosła ani grama. Na rok miała 8700, teraz ma prawie 14 miesięcy i nadal 8700.
                Czy mnie to cieszy? Nie bardzo ale lekarze z CZD twierdzą że to norma ze roczne dziecko się zatrzymuje a nawet spada na wadze więc pozostaje mi tylko wierzyć, zę mają rację, zresztą jaki mam wybór :)
                Przeczytaj książkę :)
                • brzydula_betty Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 01.09.13, 23:17
                  Nie wiem czy to Ci coś pomoże, ale jest wiele dzieci, które są tzw niejadkami i rodzice zachodzą w głowę jak tu zachęcić do jedzenia. Uważam, że jeśli dziecko nie chodzi głodne, nie ma żadnych dolegliwości zdrowotnych w związku z tym brakiem apetytu to... może trzeba dać sobie spokój z tym przymuszaniem? jako dziecko byłam też takim niejadkiem, wszyscy dookoła zachęcali do jedzenia a dla mnie to jedno z najgorszych wspomnień z dzieciństwa. Byłam szczupła i taka też zostałam, może dlatego rodzice uważali, że powinnam dużo jeść? Tak naprawdę dopiero jako nastolatka zaczęłam jeść z ochotą bo w końcu przestano mnie do tego przymuszać. Jak widzę rodziców chodzących za dziećmi z kawałkiem bułki i dla niepoznaki w trakcie zabawy podtykające je dzieciom do buzi to żal mi tych dzieci. Czyżby prawidłowo rozwijające się dziecko to takie które non stop coś je? dzieci mają mniejsze żołądki od dorosłych, jedzą mniejsze porcje, może dlatego wydaje Ci się, że dziecko nic nie je?ono nie będzie w stanie zjeść na obiad zupy, schabowego, ziemniaków i surówki, to nawet dorosłemu sprawia czasem kłopot.
                  Poza tym po co karmić dziecko danonkami?nie wiesz, że to najgorszy syf wśród nabiału? monte nie lepsze.
                  • ewa.z1980 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 02.09.13, 11:47
                    poniekad masz racje ale jesli dziecko jest naprawde pozniej norm siatkowych i do tego nie przybiera przez jakis dluzszy okres czasu albo robi sobie 5h g przerwy w jedzeniu to juz trzeba dzialac tak jak piszesz czyli podtykac itd. ja z moja jestem tego przykladem!!!nie wazy nawet 8kg a juz konczy 13 mc, probowalam wogole nie dawac jedzenia podczas zabawy itd to ona portrafi calymi dniami nic nie jesc a nawet pic ..... co do dan onkow to jak dziecko tylko to chce jesc to co nie dasz??? wazne zeby cos zjadlo.tym bradziej ze takie chudziny ktore zjedza da nonka czy monet to nie przytyyja od tego cukru bez przesady cukier sie jadlo jada i dalej bedzie czesto goscij w diecie dzieci i doroslych. Ja tez mowilam ze tylko zdrowe zarcie bede dawac a od paru ni daje jej jagodzianke i biala bulke bo to z ochota sama sobie skubie i cos zjada .... wiec wiesz latwo jest mowic ale kazdy indywidulanie musi wybrac mniejsze zło ...
                    luminer odezwij sie na komore bo nie mam twojego numeru !!!!
                    • mika-222 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 02.09.13, 19:27
                      ja wlasnie daje te danonki i monte zeby ona cos innego zjadla bo niechce dawac jej 4 razy dziennie mleka sztucznego. Chce zeby wazyla chociaz te 12 kg to byla bym szczesliwa niemoge patrzec jak w sklepach inne dzieci wcinaja nawet sucha bulke a moja tego nietknie chce ja jakos utuczyc a tymbardziej zeby mi nie spadala z wagi to daje jej co ona chce. Nie wyobrazam sobie nawet tego ze mogla by byc niejadkiem do 13 roku zycia ,jeszce nadzieje pokladam w soku z kiszonej kapusty albo w tym ze jak pojdzie za rok do przedszkola to przy innych dzieciach nauczy sie jesc
                      • ewa.z1980 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 02.09.13, 21:28
                        dokladnie tak jak mowisz:-) ja od soboty znow daje sok zwyklły wycisniety z kapusty z warzywniaka i jakos zjada cos wiecej na poczatku nie chce ale po chwili zaczyna jesc daje jej 2razy przed posilkiem po 2 lyzeczki tak soku. poki co nie ma lekko teraz przy kolacyjnej kaszce byl bunt ae jakos zagadylismy zabawilismy i zjadla okolo 170 na wodzie ta kaszka to tez malo kaloryczna ale coz:-( a 700 g prez 5 mc to calkiem niezle moja droga:-)
                        jak dzis dzien i od kiedy dajesz sok i jaki tez zwykly ? jak reaguje mala na niego? bo moja nawet chetnie otwiera paszcze na sok o dziwo:-) pozdrawiam i ide lulac mojego niejadka
                      • lumierin Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 02.09.13, 21:43
                        Mika, sorry ale celem nie powinno być tuczenie dziecka.
                        Chcesz, zęby ważyła 12 kg, będzie, spokojnie tylko za rok albo dwa i musisz się z tym pogodzić bo zwariujesz. Mój syn przez ostatni rok przytył 1,3 kg, teraz ma 2,5 roku. W tym wieku dzieci tak rosną a Ty nagle chcesz żeby Twója córka coś nadrobiła więc pasiesz ją danonkami i monte.
                        Jak ciągle dajesz jej coś do przegryzania to nie dziwne, że potem nie jest głodna jak przychodzi pora posiłku. Moim zdaniem Ewa nie ma racji pisząc, że dziecku trzeba cały dzień coś wciskać.
                        Mnie w CZD nauczyli że pory posiłków są święte, 5 razy dziennie i koniec, jak nie zje to czeka do następnego posiłku, proste.

                        JA rozumiem, że Ci przykro jak inne dzieci coś jedzą a Twoje nie chce, znam to uczucie. To co dla mojego syna jest posiłkiem np. pół banana dla mojego 10 miesięcy młodszego bratanka jest deserkiem po 250 gramowym obiedzie. Mimo to nigdy nie pisałam tu na forum z powodu mojego niejedzącego syna. Zaczęłam pisać dopiero przy córce bo ona je jeszcze mniej, dla niej nie zjeść nic na kolację a potem na śniadanie to normalka i żaden problem.
                        Tylko że ja chociaż podejmuję próby zaakceptowania faktu że ona taka jest i należy jej się szacunek, wciskanie jej na siłę kawałka buły jak się zagapi na placu zabaw to jest brak szacunku dla własnego dziecka.
                        Byłam z nią w CZD, przeczytałam książkę polecaną na forum. Staram się zaakceptować fakt, że dziecko może takie być, oczywiście w kółko się załamuję, nadal czasem rozpaczam ale czasem sobie mówię: jest wesoła, szczęsliwa, ruchliwa, śliczna, niech je jak chce.
                        Mika i Ewa, jeśli sądzicie że Wasze dzieci są chore to idźcie do lekarza, diagnozujcie, szukajcie. Ale jeśli są zdrowe to dajcie na luz, kupcie sobie książkę, zapiszcie się do Poradni Zaburzeń KArmienia w CZD i może to sprawi ze będzie Wam łatwiej, że chociaż trochę uwierzycie, zę dziecko może takie być.
                        Nie każdemu jest dane mieć pulchnego bobasa, mi nie było, Wam też, trudno.
                        No i proszę, naprawdę wierzycie, że sok z kiszonej kapusty rozwiąże problem? Tak może on pobudzić wydzielanie kwasów w żołądku i na chwileczkę będzie lepiej ale na jak długo? Na tydzień, dwa, na miesiąc, a może wcale?
                        Może uda się dzięki temu wcisnąc troszkę więcej jedzenia i dziecko nawet troche przytyje. I co z tego skoro na dłuższą metę i tak wszystko się wyrówna i będziecie rozpaczać że dziecko schudło albo nie przybrało. A dziecko po prostu będzie sobie musiało skompensować to ze wcześniej przytyło za dużo.
                        Ja z moją córką przeżyłam koszmar, była 3 miesiące karmiona sondą, dziewczyny, uczcie się na moich błędach nie podążajcie moją drogą, która doprowadziła mnie do paranoi i depresji.
                        • ewa.z1980 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 03.09.13, 10:37
                          luminer no masz racje ale ja jeszcze musze do tego dojrzec .... zobaczymy moze zmienie podejscie .. a powiedz mi to dalej karmisz w sztywnych godzinach i jak nie je to do nast. posilku czekasz? jak z jej karmieniem czy cos sama raczkami je? co? napisz co teraz jej serwujesz w ciagu dnia jakie mniej wiecej ilosci itd ok?
                          • lumierin Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 03.09.13, 11:00
                            Ewa, u nas jest ZERO jedzenia między posiłkami, je o stałych porach 5 razy dziennie, zero jedzenia w nocy.
                            Po każdym posiłku łyżeczką dostaje coś do rączki: kawałek chleba, makaron, kawałek sera żółtego, wędliny, marchewkę gotowaną, kaszę do pobabrania się. Raz coś z teog zje innym razem nic.
                            O 8 rano i o 11:30 dostaje kasze na mleku, robię na 100 ml mleka, rzadko zje wszystko, czasem połowę. o 15.30 jest obiad, coś tam gotuję z warzyw, czasem nie ruszy nic, na deser dostaje serek waniliowy wymieszany z bieluchem. Potem podwieczorek, owoce ze słoika: brzoskwinie, morele albo śliwki, czasem banana w całości, po owocach dostaje trochę swojej ulubionej kaszy jęczmiennej - jak zje kilka łyżeczek to dobrze. Rzadko zjada cały słoik owoców, czasem nic, czasem pół. Banana całego zjadła raz, zazwyczaj pół banana to dobry wynik.
                            Potem kolacja kaszka na mleku, na 100 ml mleka: czasem zje wszystko czasem połowę. Potem coś do rączki: makaron, kasza, chleb z masłem.
                            Ona mało co zjada z tego co dostaje do ręki ale uczy się gryźć. Ostatnio chętnie gryzie jabłko, oczywiście prawie nic z tego nie zjada, no może kawałek taki 1 cm na 2 cm.
                            Przestałam mierzyć i liczyć ile zjada.
                            PRzez półtora miesiąca nie urosła, trudno, jak przyjdzie jej czas to urośnie.
                            Ewa, przeczytaj książkę, oczywiście stwierdzisz tak jak ja że Twoje dziecko jest gorszym niejadkiem niż wszystkie opisane w ksiązce ;) ale to chociaż trochę zmienia punkt widzenia.
                            Masz super rozwiniętą córkę, pewnie zaczyna już chodzić, prawda? PRzecież gdyby była niedożywiona to by nie rozwijała się tak dobrze.
                            • ewa.z1980 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 03.09.13, 12:55
                              hejka no z tym chodzeniem to owiem szczerze ze sama wczesniej jakos jej nie pionizowalam i dziaki tz czeto nosili dopiero od okolo mc jak maz wrocil zaczal ja brac na ziemie a ta wstawala i teraz codzienie chce tuptac po chacie ale ja p[odtrzymuje pod bareczki bo sama nie zrobi kroka tylko udaje jej sie stawac na chwiel samej, przy meblach i w lozeczka sie przemieszcza. no mam nadzieje ze niedlugoi zacznie sama chodzic bo niedlugo konczy 13 mc. Asia kiedy zaczela sama chdozic tak na serio bez podtrzymywania? aha i powiedz mi jak z zupami dalej jej miksujesz czy gnieciesz widelce? bo ja raczej miksuje bo tak to wypluwa,,,
                              • mika-222 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 03.09.13, 14:50
                                Ja robilam jej badania wszystko w normie lekarz mowi ze jak jadla wczesniej to bedzie jesc bo jak byla mlodsza to jadla mi wszystko obiad bez problemu chlebek z maselkiem ,zapiekanke z ketchupem uwielbiala tosty a teraz nic niechce az milo bylo patrzec jak wtedy wcinala. Wczesniej jak zaprzestala mi tak jesc to troche czytalam o CZD jak to wszystko tam sie odbywa i robilam tak ze jak niejadla to zabieralam i dziecko glodne czekalo do nastepnego posilku ale na nia to nie dzialalo chodzila zla bo glodna plakala ale nietknela az ja wkoncu sie poddalam i nie wmuszam jej nic tylko daje to co chce. chociaz wczoraj nastapil przelom bo zrobilam pizze pomagala mi przy niej siedlismy do stolu dostala herbatki i kawaleczek pizzy bo chciala polala sobie ketchupem i do buzi ugryzla!pomamlala i wyplula dobrze ze chociaz zaczela probowac jak widze po niej to tak jakby chciala ale cos ja blokuje.Dzisiaj chodzi i wola mama gotuj pizze:)
                    • dansch Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 12.03.14, 11:50
                      Z całym szacunkiem ale mam wrażenie, że się zapętlisz z tymi danonkami itp.
                      Moj syn /1,3rż/ też zdecydownaie zmniejszył sobie racje żywnościowe i zrobił siię mocno wyubiórczy. Właścicie zywiony makaronami, kluskami i jajkami. Ale pierwszym krokiem jaki podjęłam to było wycofanie wszelkich przegryzaków (wafelki ryżowe, paluszki czy nawet bakalie). Przeorganizowałąm godziny. Podaję wcześniej zupę i daję jej mniej , tak by odległość do 2-go dania była dłuższa. JAk zje drugie to dobrze, jak nie trudno. Zrobiłam sobie rachunek sumienia i stwierdziłam, że jak dalej bede sie tak przejmować to zwariuję a wariatki nikt nie zdzierży, szcz dziecko. Moje sukcesyz ostatnich tygodni: syn wie, że jada się przy stole na krzesełku, wiadomo, że bedzie dużo sprzątania, jak chce uzywać widelca to dostaje widelec, jak chce jeść łapakami to niech je łapkami..... Spasować! Taką radę dostałam na forym i ytaką przekazuję dalej bo to była najlepsza rada.
                      • mika-222 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 13.03.14, 08:25
                        Teraz tez odpuscilam bo im bardziej jej wpuchalam to coraz bardziej ja zniechecalam i ja sama myslalam ze zglupieje teraz niech je co chce wazne ze jest zdrowa i niechoruje moze z czasem dorosnie do tego ze trzeba jesc obiadki i inne rzeczy ja ciagle proboje ale juz nie tak jak wczesniej jak niechce to czemu sie na nia zloscic ona i ja sie stresowalam . na wadze przybiera teraz wazy 12.600 jest energiczna wszedzie jej pelno i to najwazniejsze:)
    • natchniuza86 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 03.09.13, 22:45
      mika-222 napisał(a):

      > Na dzien dzisiejszy je codziennie mleko nestle potem danonka nieraz
      > jeszcze monte,potem znowu mleko ,ok 16-17 platki na mleku krowim i 20godz mleko
      > a w miedzy czasie je owoce sliweczki,malinki,porzeczki,truskawki jadla jak byl
      > sezon.

      Przeciez ona je, tylko nie to, co Ty bys chciala, zeby jadla.
      • mika-222 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 04.09.13, 09:04
        tak je ale od 5 miesiecy nietknela nic miesnego zadnej zupki warzywnej i boje sie zeby nie wpadla w anemie bo niewiem ile to jej niejedzenie potrwa ciagle robi twarde kupki jak kamienie podaje jej siemie lniane ale codziennie niechce go jesc niemoge patrzec jak sie meczy z kupka. Niemoge tego zrozumiec dlaczego inne dzieci wcinaja wszystko z apetytem a moje nie, gdzie popelnilam blad:(
        • gabrysia1304 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 04.09.13, 13:02
          Mika, z tego co pamietam pisalas ze mala jadla wszystko przed telewizorem. Chyba nie do konca jest tak, ze kiedys pieknie jadla... wg mnie jadla, poniewaz nie miala swiadomosci, ze je. Tak jest z moja corka. Sinlacu nie znosi, a przed bajka zjada cala miseczke... I pewnie w pewnym momencie bajki przestana dzialac, tak jak na Twoja corke... :( Ja tez odchodze od zmyslow. Mala ma juz trzeci dzien biegunke, schudla maksymalnie, je jak wrobelek :( Ciesz sie, ze Twoje dziecko pije jeszcze mleko, moja nie ruszy juz ani mililitra z butelki, ze stalymi pokarmami dramat...
          • lumierin Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 04.09.13, 16:30
            Mika, boisz się anemii? Zrób badania, będziesz miała odpowiedź, moja nie je mięsa prawie wcale a morfologia super.
            Twarde kupy? Spróbuj dać łyżeczkę oleju rzepakowego tłoczonego na zimno do mleka czy kaszki.

            Gabrysia, tak jak Ci mówiłam ja też daję mojej jakąś zabawkę do ręki w czasie karmienia, albo drugą łyżeczkę i wtedy zajmuje się grzebaniem w jedzeniu i próbach samodzielnego jedzenia i się nie nudzi. Ale to nie jest tak, ze ona nie ma świadomości jedzenia, otwiera świadomie buzię, jak już nie chce przestaje otwierać, kręci głową i żadne zabawianie, TV, itp nie pomoże. U nas karmienie trwa jakieś 5 minut, albo je albo nie je. Potem jeszcze 10 minut kiedy dostaje coś do rączki i koniec posiłku, kolejny za 3-4 h.

            Dziewczyny, głowa do góry, uwierzcie w instynkt przetrwania, nasze dzieci to nie kamikadze, też chcą żyć :)

    • teresa220 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 05.09.13, 21:39
      Spróbuj zrobić kanapki na kolorowo. Idź z dzieckiem na długi spacer. Niech maleństwo się wybiega. W międzyczasie nie podawaj dziecku słodyczy. W lecie w czasie upałów dziecko nie chce jeść. Dwu-latki z reguły mają różne smaki i nie zawsze chcą jeść to, co mamy im podają. Myślę, że mała się przekona do jedzenia. Zacznij od małych przekąsek na pięknie przybranym talerzu. Nie zmuszaj małej do jedzenia, bo jeszcze ją bardziej zniechęcisz.
      • lumierin Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 05.09.13, 22:24
        Teresa przepraszam Cię ale takie rady doprowadzają do szału matki niejadków. Nasze dzieci piękne kanapeczki rozrzucają po pokoju a pięknych potraw nie chcą nawet spróbować.
        Nie pomaga wspólne gotowanie posiłków, nie pomaga żaden długi spacer ani nawet cały dzień na świeżym powietrzu.
        Nic nie pomaga i koniec. Jedyne co można zrobić to sprawdzić czy dziecko jest zdrowe a jeśli jest to zaakceptować że taki egzemplarz się nam trafił. Wierz mi, ze akceptacja tego jest milion razy trudniejsza niż robienie kanapeczek w kształcie buźki i malowanie sosikiem serduszek na talerzu.
        • gabrysia1304 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 05.09.13, 23:40
          Dokladnie, moja corka potrafila przez 2 tygodnie niezmuszania do jedzenia 10 godzin zyc praktycznie bez jedzenia. Niech sie wybiega? Moje dziecko spedza dziennie ok 6 godzin na placach zabaw - chyba na brak ruchu nie narzeka :) Probowalam wszystkiego - 6 rzeczy do wyboru na talerzyku, kwiatki z groszku i marchewki, drzewka z brokula, jedlismy wszyscy razem, jadla to samo co my, sama raczkami... i oczywiscie wszystko ladowalo na podlodze... ja prawde mowiac mam najwiekszy problem z postawieniem granicy kiedy konczy sie zabawianie a zaczyna wmuszanie... Mam wyrzuty sumienia jak moja mala je przy bajce, mam wyrzuty jak je w czasie zabawy, ale czy ona odbiera to jako wmuszanie?Trudno powiedziec...
          • ewa.z1980 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 06.09.13, 15:46
            gabrysiu tak jak mowisz ani swieze powietrze ani kwiatki z warzyw nie dzialaja, zreszta daj spokoj z tym tematem czy to wmuszanie jest zle czy nie:!! ja tez tak karmie i oby tylko nie bylo gorzej. Jak beda starsze pojda do przedszkola i tam zobacza jak dzieci jedza to sie poprawia. Wierze ze tak bedzie i koniec kropka. a jak biegunki??? ile teraz ci sie udaje jej podaac jedzenia na dobe? ja tez daje juz 2 obiady bo nabial odpada zupelnie, nic nie chce. Jedynie raz dziennie moja piers...
    • baba_niejaga Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 06.09.13, 23:54
      Moja Córeczka jest o 2 lata młodsza, więc jeszcze wiele przede mną,a już czasami brakuje mi sił. Mam ochotę wskoczyć przez okno, ale powstrzymuje mnie zawsze myśl, że przecież nikt inny nie potrafi jej nakarmić.
      Nadzieję na jej apetyt już dawno straciłam, mam tyko nadzieję, że starczy mi sił.
      Pocieszam się tym, że ja jako niegdyś objedzony niemowlak ciągle pilnuje się z wagą, a moja niegdyś niejedząca z wieczną niedowagą siostra pałaszuje wszystko jakby pracowała 12 godzin w kamieniołomach i jest szczupluteńka.
      Mój mąż był podobno chudym bladym chorowitym niejadulcem, a wyrósł mimo to wysoki (najwyższy w swojej rodzinie) i niedawno zmężniał do słusznej 80kg wagi, ale tendencji do tycia brak.

      Być może wyrosną Nam takie wieczne szczupaki, którym kiedyś kluseczki lub na wiecznej diecie laseczki będą zazdrościć. Staram się w to wierzyć, ale siwieję przy każdym karmieniu.
      Podziwiam, bo czasami wydaje mi się, że nie wytrzymam dłużej.
      Mąż z apetytu Małej się śmieje. Mama twierdzi, że nie potrafię jej karmić na siłę.

      Ech. Kto by pomyślał, że posiadanie dziecka oprócz wielkiej miłości to też wielka nieustanna nerwica.
      • czarne-jagody Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 08.09.13, 21:06
        Pocieszam dziewczyny moja młodsza córka kiedy zaczęła chodzić do przedszkola jako 4 latka zdecydowanie poprawiła sie z jedzeniem. Dziecko naśladuje rówieśników. Teraz ma 6lat nadal jest bardzo szczupła, ostatnio usłyszałam ze jest chuda jak patyczek. Ja jednak widzę zdecydowaną róznicę w apetycie. Odkąd zaczęła chodzić do przedszkola przyspieszyła też ze wzrostem urosła przez 2 lata po 8 cm. A co ja sie nasłuchałam od mojej mamy, że ma dziecięcą anoreksję, na pewno jest na coś chora i podobne.
        • przyszla_mamuska Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 09.09.13, 14:30
          oj doskonale was rozumiem... znowu mam dziś taki dzień że, najchętniej wyszłabym z domu i trzasnęła drzwiami.
          moja córka 2 lata i 8 miesięcy - waga 12,2kg i taka waga jest już mniej więcej od czerwca. niby coś tam je, ale jak juz słyszę danio z czekoladą w środku nocy to krew mnie zalewa. w dzień czasem prawie nic nie je a w nocy potem woła. co jej zrobie to to nie to nie... dziś powiedziałam sobie dość: albo ona albo ja. weszła mi już na głowę. na każde zawołanie naleśniki, ryż z cynamonem, makaron z serem... ale gdzie tu są warzywa i owoce? gdzie są witaminy?? jak już coś je to tylko oglądając bajki cisnę jej do buzi nie mówiąc ani słowa żeby jej się nie przypomniało że coś je. jak już słyszę że przy bajkach sie dzieci nie karmi, to.... chętnie pożyczę moje dziecko na 3 dni!!!!!!!!!!! inaczej nie zje nic!!!!!
          2 lata karmiłam ją piersią. do 8 miesięcy jadła czasem cudem owoce słoiczkowe i mało kiedy kaszkę. nigdy nie zjadła żadnego obiadku. czasem ma jakiś przebłysk i zje brokuły czy kalafior ale tylko z bułką tartą. chleb... koszmar a masło to omija wielkim łukiem. szynki, żółtego sera i pomidora nawet do buzi nie chce wziąć. kiedyś cudem plasterek ogórka zjadła i rzodkiewki.
          dziennie by jadła pierogi leniwe - ja już nimi rzygam.
          też już jestem zmęczona....
            • lumierin Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 09.09.13, 15:01
              Ewa, przestań patrzeć na to jaka się Twoja córka urodziła, jest jaka jest i taka będzie, koniec i kropka.
              Znam dzieci, które urodziły się z wagą 2,5 kg a mając roczek ważyły 12 kg. Są też odwrotne sytuacje 4 kg agi urodzeniowej i 7kg na rok.

              Co gorsza musisz być gotowa na to, że mała teraz będzie jadła mniej i duuuużo wolniej przybierała bo po roczku dzieci zwalniają. Nawet takie jak nasze, Aśka od 1,5 miesiąca nic nie przybrała, obiadów nie chce ruszać. Nie jest łatwo ale trzeba żyć normalnie i dać żyć dziecku chociaż serce mi pęka jak widzę moją 4,5 miesięczną bratanicę, która wygląda jak pączek w maśle i waży już prawie 7 kg. Zaraz przegoni moją prawie rok starszą córkę :)
          • lumierin Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 09.09.13, 14:55
            przyszla_mamuska ta waga nie jest taka zła, całkiem przyzwoita nawet bym powiedziała.
            Córa Cię sterroryzowała to fakt, moja mnie terroryzuje tak samo, też jest kicha z obiadkami.
            A robiłaś swojej badania krwi? Jak wszystko ok to może nie ma się co przejmować, powiedzmy sobie szczerze: kiedyś z tego wyrośnie, coś jej zasmakuje, pójdzie do przedszkola, będzie naśladować inne dzieci.
            Ja rozumiem, że nie masz siły, mi też czasem wszystkiego się już odechciewa, staram się wierzyć że z czasem będzie łatwiej.
    • black-cat Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 11.09.13, 15:30
      Twoje dziecko je całkiem sporo. Skasowałabym jednak danonki i monte. Wartości odżywczych nie mają żadnych, tuczą, nie odżywiają, przed anemią nie ochronią.
      Po pierwsze: regularne posiłki. 5 posiłków dziennie o stałych porach.
      Żadnego jedzenia w nocy.
      Żadnych przegryzek. Nie zje obiadu? Czeka do następnego posiłku. Jeżeli dziecko nie zjadło posiłku możesz mu podać podczas kolejnej pory jedzenia danio lub monte, ale koniecznie wrzuć do środka coś twardego, np. kuleczki zbożowe nestle. To nie będzie zdrowsze, ale córka będzie musiała sobie poradzić z nową konsystencją, popracować nad gryzieniem, połykaniem itd.
      Do picia woda, żadnych soków. Może być woda z cytryną bez cukru - działa odwrażliwiająco.
      Być może problem leży właśnie w nadwrażliwości, piszesz, że dziecko jada łatwe, gładkie konsystencje, wypluwa te trudniejsze (jeżeli czekoladowe zbożowe kulki w monte będą przeszkadzać, to znaczy, że problemem zdecydowanie jest nadwrażliwość).
      Spróbuj masażu, nie zaszkodzi. Zaczynamy od porządnego szorowania zębów (Ty szorujesz zęby dziecku) 2 razy dziennie. Jak się przyzwyczai (teoretycznie już powinno być przyzwyczajone) masujemy szczoteczką z gumową końcówką lub palcem (można kupić w Rossmanie) kolejno: wargi, policzki od wewnątrz, dziąsła (dolne - od góry ku dołowi,górne od dołu ku górze), język (rysujemy okrągłe kółeczka w stronę gardła, najpierw środek, prawa strona, lewa strona i tak do trzykrotnego wystąpienia odruchu zwracania), podniebienie (podobnie jak język). Masaż wykonujemy codziennie i liczymy się z ostrymi protestami. Jeżeli jest robiony systematycznie, dziecko po jakimś czasie odpuszcza wrzaski i spokojnie daje się masować.
      • mika-222 Re: Blagam pomozcie poradzcie cos bo ja juz niema 27.04.15, 10:27
        Tylko ze moje dziecko to co nowe niema mowy zeby wzielo do ust i sprobowalo,teraz ma juz 4 lata i dalej nieje wogole obiadow juz niewiem gdzie szukac pomocy bylam juz u psychologa dzieciecego i nic nie niedalo .Psycholog mi powiedzial zebym dawala jej Male porcje np.ugotowanych warzyw ja jej daje a ona ucieka i mowi ze to niedobre jak nawet nie tknela tego,mowie tez ze jak cos sprobuje juz nawet nie mysle o zjedzeniu tylko sprobowaniu to bedzie nagroda ze pojedziemy gdzies to i tak na nia nie dziala,rece opadaja ja juz niemam nerwow do niej i sil nawet przeglodzenie nie dziala slodyczy tez nie dostaje herbate pije gorzka albo wode dostaje bo lubi.Mysle o tym zeby isc do jeszcze innego psychologa bo ja niewiem jak sobie mam z nia poradzic:(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka