felonia
15.02.07, 13:18
Od wczoraj, odkąd poczytałam także o cudzych problemach jakoś mniej myślę o
swoim zmartwieniu. Adaś jak na ironię zaczął więcej się domagać cyca (chyba
dlatego że wczoraj totalnie olałam ścisły plan dnia i jak chciał jeść to jadł
a jak nie chciał to nie jadł). Szkoda że pokarmu mam mniej przez te jego
wybrzydzanie :) z pewnością przyssałby się na trochę dłużej.
Chyba odbiłam się od dna i teraz będzie już lepiej.
Dzięki wam wszystkim nabieram dystansu, fajnie że odwiedzacie to forum.