Czy moja córka jest niejadkiem?

17.02.07, 22:05
No właśnie - w sumie sama nie jestem w stanie sobie odpowiedzieć.
Urodziła się 3,810 - waga prawie nie spadła i przybierała super. Teraz ma
prawie 17 miesiecy i waży coś około 12 kg - chuda ani zabiedzona nie jest.
Ale nie ma się co oszukiwać - to mleko zbudowało to wspaniałe ciało ;)
Zaczęła próbowac innych rzeczy jak miała 7,5 miesiąca, ale bez entuzjazmu.
Jakieś tam posiłki stałe zaczęła jadać ok roku, a teraz jada różnie. Czasem
przez cały dzień prawie nic. Wiem, ze na diete dziecka należy patrzeć z
perspektywy tygodnia. Nadal je dużo z piersi, nawet ja jest przez cały dzień z
meżem to w sumie nie je lepiej, chyba, ze ma 'lepszy dzien'.
Rozwija się dobrze, jest pełna energii itp. itd. Zawsze jada z nami, nie
ganiam za nią z łyżką, poza tym i tak głównie chce jeść sama. Jak miała 13
miesięcy badanie krwi wykazało lekkie niedobory żelaza (niestety miesa nie
lubi i jada b. rzadko) - dostawała preparat, teraz musze znów zrobić badanie.
Wiem, ze dzieci w tym wieku, jedza juz proporcjonalnie mniej niz dzieci do
roku. wiem wiele ciekawych rzeczy, spedzilam x godzin na czytaniu roznych
rzeczy o problemach z jedzeniem, o zywieniu dzieci itp. itd. No i niby
akceptuje, ze taki model mam, ttym bardziej, ze wyglada na bardzo zadolowona z
zycia i nie choruje.
Ale jakie to jest cholernie frustrujące i dobijajace.
Tak się chciałam z Wami podzielić.
Czuj duch!
    • felonia Re: Czy moja córka jest niejadkiem? 18.02.07, 20:29
      tu się muszą wypowiedzieć mamy starszych dzieci :)
      twoja córka ma widocznie ciekawsze rzeczy na głowie niż jedzenie,
      Nie wiem jak sobie poradzę z takim starszym bączkiem, którego najpierw trzeba
      dogonić żeby w ogóle mu coś wepchnąć ;)
      Problem niejedzenia jest chyba powszechny, z tego co widzę.
      Rodzice albo się z tym godzą albo walczą i liczą na łyżeczki pt "za mamusię za
      tatusia za dziadziusia" co na dłuższą metę może wykończyć każdego. Kto tego nie
      przeżył, nie wie o czym mowa.
      Dużo dał mi do myślenia pewien post gdzieś poniżej dziewczyny która "odpuściła"
      no i dzidziuś przez 4 dni zjadł kilka łyżeczek sinlacu i gdyby nie interwencja
      wpychania na siłę historia skończyłaby się w szpitalu. Szok. A myślałam, że
      każde dziecko jak głodnieje, to przełamuje się do jedzenia -... się myliłam ...
Pełna wersja