redudek
18.02.07, 00:38
Czesc,pierwszy raz tu piszę,troszkę poczytałam :)
Ja mam tróje dzieci,wszystkie "żywe srebra"
Najstarszy syn ma dziś prawie 15 lat,ponad 180 cm wzrostu,szczupły(ale nie
chudy),urodził się z wagą 3880g,był dzieckiem drobnym,gdy był bardzo mały
latałam za nim z jedzeniem zabawiałam itp byle tylko zjadł.Na piersi był
tylko dwa pierwsze tyg życia potem na Bebiko.Przechorował salmonellę(skąd ja
miał nie wiem)W przedszkolu zjadał jako pierwszy.teraz ciągle kręci sie koło
lodówki :)
Drugi syn ma prawie 12 lat,jest mały,urodził się z waga 3500g,ten to dopiero
był niejad! ale juz nie latałam z łyżką,tyle ile chciał zjadł,nie wmuszałam.
Jest mały,chudy jak na swój wiek ale widocznie taki jego urok.Systematycznie
robie mu badania kontrolne morfologie itp,ostatnio badałam mu wiek
kostny,wyszło wszystko w normie,morfologia dobra.Czekam na jego czas,może
ruszy w górę i przytyje.Teraz ma ok 140 cm wzrostu a waży ok 25 kg.
Synek na piersi był przez 14 miesięcy :)
I teraz córka,ma 2,5 roku,pędziwiatr,urodziła sie z wagą 3760g.Pierś ssała
przez prawie 26 miesięcy :D
Jest drobna lecz nie chuda,teraz troszkę nawet przytyła,waży ok 12,5 kg ,nie
wiem ile ma wzrostu musze ja zmierzyć;)
Nigdy też za nią nie latałam,od poczatku próbowala jesc to co my,odkąd
nauczyła się trzymać łyżeczkę sama jadła.Nie ma z nia kłopotów z
jedzeniem,zjada tyle ile chce,czasem jak nic nie tknie to trudno czeka do
kolacji,nie wmuszam.
Ktoś kiedys powiedział mądra rzecz że dziecko samo nie zagłodzi się na śmierć.
A to nie prawda że grubasne maluchy sa okazem zdrowia ! to stary pogląd
naszych babek,zdrowe dziecko to szczupłe,sprawne i ruchliwe a nie spasły
ledwo ruszający sie bobas.
Ja już dawno przestałam przejmować się siatkami centylowymi,bo nie każdy musi
rosnąć wg rubryk .