jeszcze link MOJE DZIECKO JEST NIEJADKIEM....

20.02.07, 09:36
Witam,

Pozwolę sobie zalinkować jeszcze jeden cudowny wątek z forum małe dziecko.
Wpisują się tam mamy dzieci troszkę starszych - 3-5 lat.

Ten wątek był dla mnie inspiracją w poszukiwaniu przyczyny niejedzenia mojej
córki.

Iga ma 8,5 miesiąca. Wazy 6.860 i tylko dlatego, ze od trzech tygodni ma
założoną sondę.
Jestem juz u kresu wytrzymałości nerwowej. Iga nic nie je buzią - słownie
NIC. Czasami weźmie ze trzy mililitry wody (jeśli karmimy buzią to
zakraplaczem, bo zyżeczki, butli itp nie akceptuje).

Czasami zastanawiam się jak duża bedzie dla niej trumienka, bo po odłączeniu
sondy to długo nie pociągnie żywiąc się tylko potwietrzem.
Aha, leczymy się w CZD, mieliśmy juz wszystkie mozliwe badania i nadal nie ma
przyczyny, a tym samym skutecznej metody leczenia.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=17608001
    • felonia Re: jeszcze link MOJE DZIECKO JEST NIEJADKIEM.... 20.02.07, 11:32
      bardzo współczuję :(
      takie niejedzenie to już choroba...
      jeżeli będę mogła jakoś pomóc ?
      wiesz interesuję się też przyczynami chorób o podłożu psychosomatycznym,
      zamierzam poczytać coś dokładniej o odmowie przyjmowania pokarmów (u dorosłych
      jest takim odpowiednikiem jest anoreksja - choć badziej na celu ma odchudzanie
      i ładny wygląd)
      Dziecko bardzo reaguje na nastroje rodziców i atmosferę panującą w domu,
      już w łonie matki chłonie wiele z naszego życia
      wydaje mi się że zachowania dzieci mają też taką przyczynę między innymi

      Jestem zdania że wszelkie choroby trzeba leczyć holistycznie tzn leczyć
      przyczyny i skutki, nie tylko te fizyczne/cielesne, przecież nic nie pomoże gdy
      nakarmimy na siłę anorektyczkę - trzeba uleczyć także jej umysł.
      • dlaagi Re: jeszcze link MOJE DZIECKO JEST NIEJADKIEM.... 20.02.07, 11:42
        Z moim stanem psychicznym nie jest najlepiej. Moje małżeństwo się wali - żyjemy
        tylko problemami Igi: kiedy zjadla, ile, czy była kupa, bo zaparcia, to kolejny
        problem.
        Iga chodzi do psychologa i ja z mężem również. Ale to dopiero pierwsze wizyty,
        więc nie należy oczekiwac cudów.... choć ja jestem w stanie uwierzyć nawet w
        filipińskich uzdrowicieli, gdyby tylko pomogli.
        Wiem, że powinniśmy odpuścić, ale jak juz ktoś napisał na tym forum odpuszenie
        takiemu niejadkowi powoduje totalnym niejedzeniem (no może ze 3 zakraplacze
        wody na dobę).
        • felonia Re: jeszcze link MOJE DZIECKO JEST NIEJADKIEM.... 20.02.07, 12:15
          trudno nie skupiać się na dziecku, kiedy jest aż tak źle ...
          z drugiej strony taki monotematyzm jak mówisz bardzo niekorzystnie wpływa na
          życie całej rodziny
          liczy się chyba wspieranie siebie wzajemnie i nie obwninianie
          czasem pomaga zmiana otoczenia choć na chwilę wyrwanie się z kieratu, jakaś
          wycieczka za miasto, pójście do muzeum
          takie drobnostki,(...) ja bardzo lubię malutkie prezenciki np lizak w kształcie
          serduszka, cukierek czekoladowy podrzucony do kieszeni kurtki, liścik "kocham
          cię"-zaznaczam nie sms :), liczy się po prostu zaskoczenie
          wtedy małżeństwo dostaje pozytywne wsparcie i nawet kłótnie są mniej dramatyczne

          życzę wam obojgu dużo miłości i cierpliwości,
          trudno ci teraz sobie to wyobrazić ale Iga wyjdzie z tego dorośnie i w końcu
          się od was wyprowadzi, wtedy będziecie sobie potrzebni

          PS mi się wydaje że mój smykuś już zawsze będzie takim okutanym becikiem
          śpiącym w wózku albo leżącym na kocyku :)
          • sewerynki Re: jeszcze link MOJE DZIECKO JEST NIEJADKIEM.... 20.02.07, 15:35
            Dziewczyno!!!! Wiem ze czujesz sie strasznie, znam te uczucia lepiej niz mozesz
            sobie wyobrazic. Przetrwaj!!!!!!!!! Dasz rade, mi psychlog zasugerowal tylko
            prochy :( A jak wygląda kwesta karmienia przez sen? U nas to rozwiazywalo
            tymczasowo problem. Prosze napisz wiecej. Bardzo chce ci pomoc.
            • dlaagi Sewerynki 21.02.07, 23:05
              Wydaje mi się, że trafiłam na dobrego psychologa. Wydaje mi sie, ponieważ:
              a) nie znam innych
              b)facet mówi ciekawie, ale mój umysł w obecnym stanie chłonie jak gąbka
              wszelnie porady ekspertów, wiec nie jest obiektywny :)
              c)kategorycznie zabronił brania prochów, poniewaz stwierdził, ze mysimy
              rozwiazac problem a nie go uśpić
              d)sesje trwają długo ok 3 godzin a stawka jest jedna i nie muszę się stresowac,
              że do wyartykułowania mojego problemu pozostało mi jeszcze 7 minut, albo , ze
              nie mam wystarczająco kasy na dłuzszą rozmowę.
              e) facet nie jest ideałam (to by było podejrzane) pali jak lokomotywa i ja po
              przyjściu do domu wywieszam ubranie na balkon.

              To dopiero poczatek (2 sesje), wieć nie spodziewam sie jakiś cudów, aczkolwiek
              parę rzeczy już mi dało do myslenia.
    • martany Re: jeszcze link MOJE DZIECKO JEST NIEJADKIEM.... 20.02.07, 16:21
      Mam podobny problem karmie mala zakraplaczem, mieszkam w Nowym Yorku i jesli
      chcesz to moge Ci powiedziec o metodach jakie tutaj sie stosuje. Maja mala ma
      12 miesiecy miala duzo badan i powiedzieli ze ma wstret do jedzenia, podaj mi
      telefon to zadzwonie do Ciebie tylko domowy bo na komorke to jest problem
      zadzwonic, wiem jak sie czujesz ja juz czesto nie mam sily ale nie ma wyjscia
      moze kiedys minie.
      • dlaagi Re: jeszcze link MOJE DZIECKO JEST NIEJADKIEM.... 21.02.07, 23:09
        Martany napisze na priv. Zawsze możemy pogadać przez skypa.
        Dzięki za wsparcie. Interesuje mnie wszystko, co może pomóc nam wyść z tego
        niejedzenia.
    • emilka74 Re: jeszcze link MOJE DZIECKO JEST NIEJADKIEM.... 20.02.07, 20:00
      Witaj! Też to przerabiałam i chyba zrobilismy za mało dla siebie bo do dziś nie
      jest tak jak być powinno:(My również korzystalismy z pomocy psychologa.Nasza
      Emilka ma 2,7 l-waga ok 7.300 pozdrawiam
      i życzę wytrwałości w walce o zdrowie córeczki i o Was
      mama Emilki i Gabrielka:)
Pełna wersja