gosiunia11
21.02.07, 14:00
Az się boje zapeszyć,ale chyba znalazłam sposób na karmienie mojej
córeczki.Działa od kilku dni (i oby tak zostało).
Mój obecny sposób to:absolutny spokuj (bez namawiania,proszenia i
tłumaczenia).Bez telewizora,zbawek.Spiewam do niej ściszonym głosem,a ona jak
zaczarowana siedzi i słucha.Gdy jej się znudzi to spiewam troche głosniej lub
zmieniam piosenkę.odpukac-działa.Tosia nie wypluwa,nie płacze,nie kręci głowa
tylko je.Nie wciskam jej łyżeczki na siłę tylko cierpliwie czekam,aż sama
otwozy dzióbka.Gdy ma juz kategorycznie dosyć nie wmuszam.I jeszcze jedno
ciągle się do niej uśmiecham.Obym nie zapeszyła...