dziś mój szczęśliwy dzień

06.03.07, 17:46
byłam dziś na szczepieniu z Adasiem no i oczywiście ważenie było też
Adaś przez miesiąc przytył pół kilo
miesiąc temu ważył 5,6 a teraz 6,1 juuupiiiii
przekroczył nareszcie magiczną wagę 6 kilo na co tak czekałam
opłaciło się tuczenie i nocne karmienia przez sen
    • trimama Re: dziś mój szczęśliwy dzień 06.03.07, 18:47
      Gratuluję wytrwałości! Takie dni dają siłę na następne! Powodzenia w dalszych
      sukcesach!
    • gosiunia11 Re: dziś mój szczęśliwy dzień 06.03.07, 18:57
      SUPER,ciesze sie razem z Tobą
    • felonia opowiem jeszcze o wizycie u lekarza 06.03.07, 21:38
      pani pediatra bardzo zachwycała się Adasiem że taki ładniutki i zgrabniutki i w
      ogóle
      ja się wkurzyłam na maxa bo sobie myślę "nie jesteś jego ciocią żeby się
      zachwycać a jego lekarzem żeby bacznie obserwować i leczyć"
      no i odrzekłam:
      - to nie zgrabność ale niedowaga i to się leczy!
      pani trochę się zmieszała ale nie za bardzo podchwyciła temat
      wytłumaczyłam jej że byłam niedawno u kardiologa i ten kazał wypisać
      skierowanie do centrum zdrowia dziecka na kompleksowe badania w celu
      wyjaśnienia tak niskiej wagi i skontrolowania wady serca
      pani mocno się głowiła i dodawała i odejmowała i w końcu przyznała że
      faktycznie mało waży, a potem zajrzała do książeczki do centyli i nie chciała
      wierzyć na słowo że Adaś jest poza siatką GŁUPIA BABA
      to przecież ona jest od oceny stanu zdrowia dziecka a nie rodzic
      No ale ja od niej tego nie wymagam bo leczymy się z Adasiem prywatnie
      a państwowo co najwyżej mogę z wagi skorzystać i recepty na witaminę D

      Najśmieszniejsze że pediatrę bardziej zaniepokoił wynik badania
      kardiologicznego (gdzie kardiolog z nami rozmawiał i wytłumaczył że nie ma
      powodu do obaw- z góry uprzedził że pediatrzy się nie znają i będą się
      przejmować szumami w stetoskopie) a nie zainteresował ją mały przyrost wagi -
      co powinno być bardziej jej specjalizacją

      no taka jestem podminowana jak o tym myślę, szkoda że w państwowych
      przychodniach trzeba mieć szczęście do dobrego lekarza
Pełna wersja