A może metody niekonwecjonalne....?

09.03.07, 16:25
Kiedyś już Wam podawałam linka do wątku z historiią mojej Ali i była tam
opisana nasza przygoda z bioenergoterapeutą. Jeśli o mnie chodzi ja cały czas
przekonania wielkiego nie mam ale ostatnio dostaliśmy zadanie domowe od
naszego magika jak powiedziałam, że z wagą tragedia. A więc kazał małej jak
najczęściej zakładać czerwone rajstopki, skarpetki albo spodenki. Zachodu
niewiele, koszt też nieduży więc zakładamy i może to przypadek ale je
ostatnio, wylazł zębol wiec może dlatego apetyt odzyskała ale zawsze można
spróbować. Poza tym mamy często klepać ją po pupie:)
    • felonia Re: A może metody niekonwecjonalne....? 09.03.07, 17:36
      nic nie kosztuje zatem spróbować warto
      ale skąd ja wezmę czerwone ubranka
      chyba czas na zakupy się wybrać :P
      bo z moim Adasiem problem niejedzenia bardziej natury psychologicznej niż
      medycznej - tak mi się wydaje zatem metody niekonwencjonalne mogą poskutkować
      • slonko1335 Re: A może metody niekonwecjonalne....? 09.03.07, 18:20
        Felonia to coś czerwonego ma być na nóżki, ja kupiłam rajstopki i skarpetki i
        miałam czerwone spodenki. Oczywiście bez wariacji ale zkaładam jej to na pewno
        częściej niż wcześniej.
    • anaj75 Re: A może metody niekonwecjonalne....? 10.03.07, 19:00
      Kiedyś wyczytałam, chyba w piśmie dzieciowym, że czerwony kolor pobudza apetyt,
      dlatego radzą niejadkom dawać jedzenie na takowym talerzu oraz zawsze coś
      czerwonego do potrawy dorzucić - pomidora, paprykę, choćby dla ozdoby;) Cos w
      tym jest.
Pełna wersja