madziab83
16.03.07, 16:28
Jestem mamą 9,5 miesięcznej Wiktorii. Waży nienajgorzej, 8500g, dł. 76cm. Jest szcupła, ale nie chuda. Natomiast, jak tak dalej pójdzie, to zacznie chudnąc. Mamy poważny problem z obiadkami. Nie wiem co mam począć.Jak mam ją zachęcić do normalnych posiłków. Wiktoria chce jeść jedynie mleczko, kaszki, jogurty, twarożki i owoce, no i perś. Natomiast obiadki wyglądają tak:
Koszmar. Nie wiem co mam robić. Brak mi już pomysłow, sił i chęci. Wiktoria nie chce zjeść żadnego obiadku, obojętnie czy kupny,
czy robiony. Czasem z przekory coś zje, a następnego dnia to jest już ble. Dzisiaj ugotowałam jej pyszcny krupnik, który kilka dni
temu zjadła z apetytem, no ale wówczas była w gościnie i o dziwo jak ma publiczność to jest szansa, że coś zje , choć nie zawsze.
Wracając do krupniku, był naprawdę pyszny, ale Wiktoria nie chciała go nawet spróbować. Odczekałam jakiś czas i ponowiłam próbę -
dalej buzia zaciśnięta i małą kiwa główką, że nie. W akcie desperacji do zupki włożyłam słomkę, napiła się zupki przez słomkę i
kiwała główką z zachwytu robiąc mmm, zamieniłam słomkę na łyżeczkę, zupka była ble. Postanowiłam zamienić obiadek na deserek z jogurtem,
podałam łyżeczką i mała z buzią otwartą czekała na kolejny kęs. Jak podmieniałam deserek na zupkę, to nią pluła kiwając główką nie.
Dawałam zupkę przez słomkę to mruczała z zachwytu. Dlaczego ona tak robi. To nie jest kwestia smaku zupki, ona poprosu nie chce i
koniec. Woli niezjeśc nic, niżeli miałaby jeśc zupkę. Czasem pewne posiłki zje i kiedu już myślę, że wpadłam na coś co będzie
jadłą chętnie, to ona następnego dnia tym pluje. O co jej chodzi? co ja mam zrobić , żeby ona normalnie jadła?
--