gosiunia11
18.03.07, 18:59
Z moja Tosią to do tej pory było tak...Jak była na samym mleku-jedzenie tylko
przez sen,niski przyrost wagi,wieczna walka o każdy wypity łyk.jak przeszlyśmy
na łyzeczę sytuacja znacznie się poprawiła.Tosia zaczęła jeśc całkiem
ładnie.Wprawdzie co jakiś czas robiła sobie 2-3dni "przestoju"kiedy nie
chciała nic zjeść,ale po tem wracała do formy.
teraz jednak buntuje się juz ponad tydzień.Bez wzgędu na to co jej daje do
jedzenia,po jak długim czasie od ostatniego jedzenia,reakcja małej jest taka
sama.Jak widzi łyzeczkę to zaciska ustaczke i kręci główką na boki.Po długich
namowach zje kilka łyżeczek,po czym juz otwiera buźke ale wszytsko
wypluwa.Wykozystałam juz chyba wszystkie badziej i mniej konwencjonalne metody
karmienia.Kupiłam nową miseczkę,łyżeczkę (podobała się 2 min)zmieniłam
repertuar piosenek i wierszyków.I nic...
Codziennie rano mam nadzieje,że czas buntu się skończył,ale niestety.Wypatruje
ząbków,żeby to jakoś usprawiedliwic,ale chyba szybciej jej różki wyrosną niz
ząbki:-).
Ech...musiałam się wygadać