Proszę o poradę: 5-cio miesięczny niejadek?

23.03.07, 16:02
Witam,Przepraszam z góry za długi wywód, ale jestem już zdesperowana.
Od siódmego tygodnia życia synka mamy kłopot z karmieniem. Najpierw były
krzykliwe wstępy, ale swoje zjadał i pięknie przybierał na masie. Miał kolki
i całe wieczory płakał aż do połowy czwartego miesiąca. Potem miał zapalenie
oskrzeli i ucha, więc powstała hipoteza, że przez cały ten czas pobolewało go
ucho, dlatego płakał i nie chciał jeść. W trakcie choroby, po tygodniu
antybiotyków jadł jak opętany, aż znów coraz gorzej. Wszystkie badania: mocz,
krew w porządku, żadnej anemii, skazy, alergii, infekcji dróg moczowych.
Myślałam o refluksie, ale nie ma śladu stanu zapalnego, więc pewnie w normie.
Po tym wszystkim i kilku pediatrach zostawiono nas ze stwierdzeniem, że jest
niejadkiem i tyle albo walczy w ten sposób o swoją odrębność i wie, że nie
będzie głodny. I byłoby ok, ale ostatnio przybrał tylko 200 g w ciągu
miesiąca, były dni, kiedy jadł tylko 300 ml dziennie. Teraz wciskam kaszki,
kleiki, kisielki, ale idzie mi bardzo ciężko. Butelka wywołuje histerię i
przed i po niej (niekoniecznie wypitej, wystarczy pokazać)noszę godzinami,
żeby się uspokoił, łyżeczką raz lepiej raz gorzej, ale raczej impreza niż
prawdziwe karmienie.Jest bardzo pogodny i baaardzo żywotny, nie wygląda, żeby
mu czegoś brakowało. Ale jestem u kresu sił. Cały mój dzień to próby
karmienia i usypiania ( bo wtedy ewentualnie ssie). Boję się o niego. Jeżeli
to problem psychologiczny,czy ktoś ma podobnie, co robić? Próbowałam
przegłodzić, nie dokarmiać, nie nosić, nie usypiać itp. ale efekt to mały
przyrost wagi, poddałam się.Teraz cały plan dnia się rozsypuje, nie wiem,
kiedy zje ani kiedy pójdzie spać, chaos, nie pojedzony nie śpi a je jak
choćby lekko uśnie!!!W nocy śpi ładnie od 21.00 do 6ej rano. Może możecie mi
coś poradzić?Będę bardzo wdzięczna, bo wszyscy bliscy bagatelizują mój
problem.
    • felonia Re: Proszę o poradę: 5-cio miesięczny niejadek? 23.03.07, 16:21
      problem faktycznie jest
      teraz wpędziłaś się trochę w błędne koło i ciężko będzie wyjść na prostą
      przede wszystkim trzeba ustalić stałe pory snu karmienia i zabawy
      nawet kosztem mniejszych przyrostów (ale to będzie kwestia ok jednego miesiąca)
      synek ma dopiero 5 miesięcy a już jest źle
      chaos będzie jeszcze większy jak synek zacznie być mobilny i będziesz go goniła
      z łyżeczką po pokojach
      ogranicz karmienie do np 30min albo godziny i kończ po tym czasie i przejdź do
      zabawy a spanie też musi odbywać się bez wstępnych teatrzyków bo przed tobą
      coraz cięższe miesiące i lata :)
      a niejadkiem i tak pewnie będzie do pewnego czasu ... zatem musisz już teraz
      zrobić porządek

      chyba że karmienie ponad wszystko :P

    • denevue Re: Proszę o poradę: 5-cio miesięczny niejadek? 23.03.07, 16:32
      i nie wciskaj na siłę jedzenia
      moja Ania ostatnio nie chce jesc sinlaku. Na początku zaczęłam jej wciskać na
      siłe i efekt był taki, ze przez tydzien poza piersią (a i to w niewielkich
      ilościach) nie chciała nic jesc - ani sinlaku ani zupek ani deserków. zaciskala
      dziąsełka i tyle.
      postanwiliśmy z mężem, ze nie będziemy jej zmuszać i o dziwo - Ania zaczęła
      jeśc. nie są to jakieś ogromne porcje, ale jak nie chce to nie wciskam, tylko
      daję po godzinie, półtorej. i w ten sposób udaje mi się wcisnąć w dwóch-trzech
      turach słoiczek deserku lub zupki (80-100g). Nie chce i wykręca buzię, nie
      działa samolocik/pszczółka. OK - nie daje. i tyle.
      Zauważyłam też, że jak ja do tego podchodzę lżej to i mała jest pogodniej
      nastawiona i chętniejsza do jedzenia ...

      dodam, ze Ania ma 5 m-cy i 22 dni ;)
    • gosiunia11 Re: Proszę o poradę: 5-cio miesięczny niejadek? 23.03.07, 18:22
      Oj wiem jak Ci ciężko.Moja córeczka jak miała ok 3msc przestała jeść.Butelke
      zbojkotowała totalnie.Karmiłam ją przez sen i wiem co to zanczy usypiać dziecko
      bo jest głodne i musi zjeśc.Jeszcze do niedawna dokładnie zapisywałam ile i o
      której wypiła mleka,żeby wiedzieć ile jeszcze musze jej dać.Tosia też jest
      zdrowym,pogodnym dzieckiem.
      Sytuacja troche sie poprawiła jak przeszłyśmy na łyżeczkę.Czasami je chętnie i
      sama otwiera buzie (niestety dawno juz tego widoku nie widziałam),czasami jest
      gorzej.Mleko z butelki daje jej wieczorem jak zaśnie i raz w nocy.
      Teraz (od 2 tyg)buntuje się na całego i codziennie jest walka o każda zjedzoną
      łyżeczkę,ale mam nadzieje że to jej z czasem minie.
      Jedyne co moge poradzic to cierpliwość i spokój ,gdy góre wezmą emocje to już
      nie ma mowy o jakim kolwiek jedzeniu.pozdrawiam
      • wreszcie_mama Dzięki za wsparcie 26.03.07, 10:30
        Dzieki za podpowiedzi.staram się nie szaleć...z cierpliwością mam juz niestety
        klopoty.Pediatra kazał karmic co 2 godz. chocby odrobinke po lyzeczce na
        poprawe apetytu. Faktycznie glodnieje, co niestety nie oznacza, ze je chetnie,
        no, ale i tak sie staram. wczoraj nakarmilam na spacerze i tak dzien za
        dniem...Najgorsze, ze przez to czasem trudno sie cieszyc macierzynstwem, bo
        zamienia sie w walke i to jest oczywista moja wina, przyznaje. Staram sie to
        zmienic.
        sciskam
        Asia
Pełna wersja