Moje dzieciństwo-na wesoło :-)

24.03.07, 23:17
Cześć dziewczyny!Jak usłyszałam,jakie przeboje miała moja mama ze mną,jak
byłam dzieckiem,to myślałam,że pęknę ze śmiechu!urodziłam się w 1974 roku,więc
moje "młodsze"dzieciństwo przypadło na okres stanu wojennego,kiedy o wszystko
było bardzo ciężko.Byłam okropnym niejadkiem,więc mama miała ze mną koszmar.
1.Kiedy mama była w pracy,opiekowała się mną ciocia.Podobno
każdego dnia mama po pracy odbierała mnie od zapłakanej,załamanej i zdołowanej
cioci,bo przecież Agniesia(to ja)nie jadła nic od 6-15 godziny.
2.Mieszkam na Dolnym Śląsku.W ciężkich czasach jeździło się
do Wałbrzycha,bo tam było nawet niezłe zaopatrzenie.Moja mama aby mnie
zmotywować do jedzenia,każdego dnia po odebraniu mnie z przeszkola,szła ze mną
do sąsiadki,która miała przepyszny chleb zakupiony w Wałbrzychu-to była jedyna
rzecz którą czasami zjadałam.Jak się domyślacie chleb nie był wcale z tego
miasteczka,tylko moja mama wciskała mi taki kit,żebym tylko coś zjadła.
3.Mama była wzywana srednio raz w miesiącu do mojej szkoły,bo niestety
miałam w karcie ucznia wpisane "dożywianie".Mama do dzisiaj pamięta jak
musiała się tłumaczyć,że mamy pieniądze tylko ja nie chcę jeśc!!!
4.Moja waga i wzrost w szkole podstawowej: 6 lat-105cm,15,200g
10 lat-120 cm,20kg, 12lat-130cm,26kg.A potem nastały piekne czasy dla mojej
mamy-zaczęłam dojrzewać i wreszcie wskoczyłam do siatki centylowej-PIERWSZY
RAZ OD URODZENIA!!!!
5.I dlaczego ja sie dziwię mojej Oli,że nie chce jeść???????????
:-))))))))))))
No,to by było na tyle.Pozdrawiam nasze kochane niejadki i Was drogie Mamusie!!!!
    • deela moja mama mi opowiadala 24.03.07, 23:34
      ze zdobyla w czaach komuny <80ty rok> kawalek cieleciny dla coreczki ugotowala
      mi zupke z tym a ja ja wulgarnie swinstwem oplulam
      i brechta sie ze mnie jak dziecku ugotowalam zupke z indykiem i tez mnie oplul
      ze sprawiedliwosc dziejowa jednak jest
      • ada_zie Re: moja mama mi opowiadala 26.03.07, 09:16
        Moja mama nie żyje - więc niestety nie mam możliwości posłuchania o tym jaka
        byłam... Ale z tego co pamiętam to ja i brat też byliśmy niejadkami. Mój młodszy
        brat namiętnie pił herbatę - na śniadanie zazwyczaj chciał jeść "harbatę" i nic
        więcej!! Pamiętam jak jechaliśmy na wakacje i ktoś zażartował, że tam chyba nie
        będzie herbaty - brat nie chciał wsiąść do samochodu i zgodził sie dopiero jak
        mama zabrała jego kubek i paczkę herbaty :)))
    • magda_2005 Re: Moje dzieciństwo-na wesoło :-) 27.03.07, 14:09
      A moi rodzice w latach 80 stali w dlugich kolejkach po Bobofruity dla mnie i
      dla mojej siostry. W rezultacie wypijali je sami:).



    • felonia Re: Moje dzieciństwo-na wesoło :-) 27.03.07, 21:29
      no to świetnie się zapowiada moja przyszłość
      jakieś 15 lat zamartwiania jak podtuczyć i nakarmić swoje dziecko ...
      mama niestety opowiadała same odwrotne rzeczy o mnie
      czyli: jadła co jej się dało do pyszczka, nawet potrafiła kostki obgryzać z
      mięsa w wieku 7-8 miesięcy
Pełna wersja