lizbetka
13.04.07, 12:43
Przez pięc lat słyszę to zdanie jak mantrę - od większości znajmych i
nieznajomych :)
Staram się nie rozmawiać o naszych problemach z Aską - ale wyglad jej sprawia
ze ludzie sami sie nia interesują i pytają .
Ale do rzeczy - mija pięc lat i moje dziecko NIE WYROSŁO z tego . Nie tyje w
cudowny sposób , nie rośnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki .
Ale na pocieszenie ( aby nie odbierać Wam nadziei :) ) dodam że jest o tyle
lepiej że Aśka nie urządza juz sobie tygodniowych głodówek , ma parę rzeczy,
które lubi,mimo ze nie działa na nią wciąż szantaz i przekupstwo :) to
działają zabawy w rodzaju : "dzisiaj jemy uroczystą kolację " lub wyprawa do
pizzerni .
Natomiast choruje wciąż i to mocno, nie rosnie :(, z przybieraniem na wadze
jest kiepsko no i coraz bardziej odstaje wymiarami od rówiesników - i zaczyna
to dostrzegać , niestety.Ma pięc lat i waży 12 kg , mierzy 99cm.
Mam nadzieję ze zacznie rosnąć , bo nie wymagam juz by wazyła duzo :).
pozdrawiam Was wszystkie .Lizbetka