deela
24.04.07, 13:55
od piatku jadl coraz mniej ale z niedzieli na poniedzialek pobil rekord
zjadl mleko o 17 w niedziele po czym kategorycznie odmawial jedzenia do
poniedzialku rano
mimo to zaprowadzilam go do zlobka z nadzieja ze moze jak zmieni mu sie
otoczenie to przez zapomnienie normalnie zacznie jesc i pic ale gdzie tam,
strajkowal do 14:30 jak go odebralam polecialam do przychodni a oni mnie do
szpitala odeslali
w szptalu stwierdzili ze sie kwalifikuje do hospitalizacji
zżółkł, buzia mu sie zapadla, a mimo to byl wesoly i zadziorny :( to dziecko
mnie przygnebia
spadl z wagi 6960 do 6850 on nigdy nie dobije do 7 kg
jeszcze mnie zdolowaly dwie rzeczy: lezy na sali z 2,5 m-czniakiem ktory wazy
kilo mniej od niego
a na obchodzie opis julka byl taki: niedowaga, odwodnienie, niedozywienie,
silne odparzenia (odparzyl sie pierwszy raz w zyciu za to tak ze ma otwarte
rany) a ja sie poczulam jak jakas melina/patologia co sie nad dzieckiem pastwi
ech wracam do szpitala bo mnie tesciowa zmienila :|