magme
25.04.07, 12:48
Nie zaglądałam , bo mi się wydawało , że jest lepiej, tzn, że Młody je.
Akurat. Od 2 mies przytył może 200 g, a z karmieniem to jest już cały
dramat . Pierś jeszcze je, ale wszystko inne? Po co, przecież jest Mama. A ja
nie jestem w stanie po prostu odmówić mu piersi w nadziei ,że właśnie wtedy
zje co innego. Jak pomyślę , że on prawie nie tyje i nie rośnie.. Zupki (czy
czegokolwiek innego)jestem w stanie mu wmusić może 3 łyżeczki i potem jest:
albo zaciśnięty dziub,
albo ryk wniebogłosy,
albo plucie,
albo , (to mój faworyt ;/), rzyganie na zawołanie.
I jak ja mam go uczyć nowości jak to tak niefajnie wygląda?
Na dodatek co druga rzecz go uczula, jutro wizyta u gastroalergologa..
A i do pasji szewskiej doprowadza mnie teściowa i to jej "czy już je ładnie z
łyżeczki? na pewno go nie uczysz.." itd.
Nie wytrzymam - palnę sobie w łeb!
:))))))))))))))))))Pocieszcie mnie ,że będzie lepiej?
Aha - Młody ma 8 mies i 3 tyg,
dzięki z góry, Magda.