Dodaj do ulubionych

Co dzisiaj zjadł...

29.07.07, 19:19
- 3 czy 4 kęsy tosta z serem.
- Parówka (prawie cała!).
- Pół bułeczki.
- 1 herbatnik.

A jest godzina 19. Kto da mniej?
Obserwuj wątek
    • emma_euro_emma Re: Co dzisiaj zjadł... 30.07.07, 00:06
      Zjadł jajo na kolację:DDD
      Czy Wy też tak macie, że wszystko Wam się gotuje w środku i macie ochotę po
      prostu walnąć ten talerz (nie talerzem...) albo ryczeć z bezsilności?
      Ja tak czasem mam. Jak podtykam mu pod nos kanapeczkę (nie chce), potem tosta
      (nie chce), potem jajeczko (nie chce), potem serek (nie chce) - i tak 10
      różnych rzeczach co jakiś czas, on ma wszystko po prostu w dupie. Pomimo, że
      jestem na granicy cierpliwości, staram się na zewnątrz okazywać spokój (nie
      zawsze wychodzi...).
      • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 30.07.07, 10:25
        pociesze cie też tak mam, albo jeszcze gorzej. mój mały też nic nie je, czasem
        nawet cały dzień nic nie tknie. wczoraj zajadł pare orzeszków solonych i 2
        chrupki kukurydziane i napił sie troche wody. ja jak zwykle sie za nim
        ochodziłam jak głupia z tym jedzeniem i nic z tego. też mam tego dosyć!! różnie
        doradzają, jedni żeby przez 2 dni nic kompletnie nie dawać do jedzenia i nie
        chodzić za dzieckiem z jedzenim, to jak sie przegłodzi to samo przyjdzie, inni
        znów mówią żeby ciągle próbować. wszystkiego już chyba próbowałam i nic. jestem
        załamana. mały ma 17 mies i waży 8 kg. masakra!
    • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 31.07.07, 10:43
      a jak wczoraj z jedzeniem.? u mnie znów porazka, zjadł za cały dzień pare
      ziarenek kukurydzy gotowanej, które i tak za chwile znalazły sie w kupie.
      oprócz tego zjadł troche piasku z piaskownicy i popił wody. kosmos!
    • ullena2 Re: Co dzisiaj zjadł... 01.08.07, 16:39
      dokładnie wiem co czujecie dziewczyny
      mój synek przeszedł przewlekłe zapalenie gardła i potem bał się bólu przy przełykaniu, z chorobą poradziliśmy sobie lekami gorzej było pokonać fobię.

      mi się udało, chociaz nie było łatwo i gdy czytam o nerwach i bezsilności to dobrze znam te uczucia, dobrze znam uczucie gdy synek przez cały dzień jechał na kilku szklankach mleka a gdy spał słyszałam burczenie w brzuszku.

      chętnie pomogę
      • ullena2 Re: Co dzisiaj zjadł... 01.08.07, 16:44
        zrobiłam plan pięciu posiłków w ciągu dnia z zaznaczoną godziną
        - sniadanie 9:00
        - drugie śniadanie 11:00
        - obiad 13:00
        - podwieczorek 16:00
        - kolacja 18:00
        plan jest taki że te godziny są świętością, trzymamy sie ich bardzo mocno.
        robimy ulubione dania i pozwalamy na zjedzenie tyle ile dziecko chce, nie namiawiamy, nie zmuszamy, nie latamy z talerzem.
        • ullena2 Re: Co dzisiaj zjadł... 01.08.07, 16:46
          - nie zmuszać i stwarzac napiecia wokół jedzenia
          - zrobić plan posiłków i trzymać się zawsze tych samych godzin
          - nie podtykać jedzenia (słodyczy przede wszystkim) między posiłkami
          - jeść z dzieckiem w miłej atmosferze
          - zachęcać a nie narzekać (podczas posiłku)
          - nie mówić przy dziecku że jest chude albo że słabo je.
          • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 01.08.07, 18:29
            dzięki za rady, ale to nie takie proste. jak bym nie zabawiała i nie latała z
            łyżeczką to nie zjadłby kompletnie nic, a tak to przynajmniej mam czyste
            sumienie że próbuje mu coś wcisnąć. uda sie , nie uda, ale próbować warto. nie
            umiałabym tak siedzieć bezczynnie i patrzeć że cały dzień nie je, musze sie
            starać. raz tak próbowałam nie chodzić cały dzień za nim i nie namawiać i na
            kolacje zrobiłam mu kanapeczki kolorowe i paróweczke pokrojoną(podobno to
            działa na dzieci) i co wielkie nic postrącał to na podłoge i nic nie tknął. to
            już wole sie ołazić z tym jedzeniem może kiedyś mi sie uda mu coś przemycć do
            buzi. to jest horror, ale co tu robić?
            • ullena2 Re: Co dzisiaj zjadł... 01.08.07, 20:21
              właśnie to jest błąd. zapewniam cię że konsekwencja stałych pór posiłków czyni cuda. to nie stanie sie od razu, z dnia na dzień ale zaowocuje na przyszłość. to jest naprawde mozliwe! trzeba się uzbroić w cierpliwość i mieć super zaparcie, ale warto naprawde warto.
                • ullena2 Re: Co dzisiaj zjadł... 02.08.07, 16:07
                  podejzewam w takim razie ze nie macie jeszcze duzego problemu. moje dziecko przez cały miesiąc przyjmowało tylko płyny. był chudy jak patyczek a jak po miesiacu udreki zjadł milkiwaya to płakalismy z mężem ze szczęścia.

                  takim lataniem i wciskaniem robicie krzywde sobie i dziecku i nic nie wskuracie! jak już wasze pociechy przestaną jeść zupełnie to dajcie znać, może wtedy posłuchacie moich rad.

            • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 02.08.07, 22:18
              może masz racje, nie przeczę ale może to nie skutkuje u wszystkich dzieci. ja
              naprawde nie jestem tak silna psychicznie żeby sie nie przejmować tym że
              dziecko nie je. jak go zabawiam i chodze za nim z jedzeniem to czasem mu jakąś
              odrobinke wcisne. to chyba lepiej że zje ten okruszek chleba w taki sposób niż
              miałby go nie zjeść wcale, prawda? może kiedyś dostosuje się do twoich rad ale
              narazie nie potrafie. w każdym razie dzięki. a dzisiaj udało mi sie wcisnąć:
              raz do buzi chleba z masłem, i dwie chrupki kukurydziane, a do picia łyk
              kompotu i troche wody. kto da mniej.....? pozdrawiam
              • ullena2 Re: Co dzisiaj zjadł... 03.08.07, 16:40
                nie każe nikomu nie przejmowac się że dziecko nie je ale wprowadzając stały rytm dnia nie trzeba bedzie chodzić i wciskać. po kilku dniach dziecko nauczy się że jesli nie zje np obiadu bedzie glodne bo nikt mu tuż po obiedzie nie zaproponuje czegos innego.

                zdrowe dzieci instynktownie wiedzą czego potrzebuje ich organizm i zjedzą tyle ile potrzebują z jednym podstawowym warunkiem, że nie obrzydza im się jedzenia poprez wtykanie do buzi czegoś na co nie mają ochoty.



                • emma_euro_emma Re: Co dzisiaj zjadł... 03.08.07, 17:29
                  A jak zgadnąć na co mają ochotę?
                  Jeśli chodzi o te stałe godziny, to to na pewno jest jakiś sposób, ale ciężko
                  tak "sztywno" się ich trzymać. W końcu to dziecko, a nie robot.
                  U nas czasem wygląda tak, że muszę zrobić kilka posiłków po kolei, bo nie wiem,
                  na co akurat dzisiaj Szanowny Pan Hrabia będzie miał ochotę. To też trochę
                  trwa...
                  A co jak prześpi akurat porę obiadową? Nie ma obiadu? Ma czekać do kolacji?
                  • ullena2 Re: Co dzisiaj zjadł... 03.08.07, 17:54
                    dziecko to nie robot ale jak kazdy organizm który przyzwyczajony do posiłku o godz 14 bedzie o tej porze wytwarzał soki trawienne.

                    oczywiscie ze jak przespi obiad to dostaje jak wstanie.

                    a Szanowny Pan Hrabia w jakim jest wieku? je sam? ma krzesełko do karmienia? lubi w nim siedziec?
                    • emma_euro_emma Re: Co dzisiaj zjadł... 03.08.07, 18:28
                      ullena2 napisała:

                      >
                      > a Szanowny Pan Hrabia w jakim jest wieku? je sam? ma krzesełko do karmienia?
                      lu
                      > bi w nim siedziec?

                      Ma 2 lata. Jak zaczął dostawać "noramalne jedzenie" w wieku ok. 5-6 m-cy, to
                      jadł normalnie przez jakieś 3 m-ce i przestał. No i anemia, niedowaga, słaba
                      odporność itp. To takie błędne koło, bo tak naprawdę nie wiadomo, co jest
                      następstwem czego.
                      Je raczej sam (o ile w ogóle), ale jest bardzo wygodny i leniwy.
                      Krzesełko mieliśmy, ale się go pozbyliśmy, bo działał na niego jak płachta na
                      byka...
                      • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 03.08.07, 19:44
                        witam. mój pan hrabia ma 1,5 roku i od początku życia był niejadkiem. nigdy nie
                        zjadł więcej niż łyżeczke zupki czy raz do buzi kromeczki. to jest okropne i
                        wiele sposobów już próbowałam i na niego nic nie działa.
        • oliwija Re: Co dzisiaj zjadł... 11.01.08, 21:49
          ullena2 napisała:

          > zrobiłam plan pięciu posiłków w ciągu dnia z zaznaczoną godziną
          > - sniadanie 9:00
          > - drugie śniadanie 11:00
          > - obiad 13:00
          > - podwieczorek 16:00
          > - kolacja 18:00
          > plan jest taki że te godziny są świętością, trzymamy sie ich
          bardzo mocno.
          > robimy ulubione dania i pozwalamy na zjedzenie tyle ile dziecko
          chce, nie namia
          > wiamy, nie zmuszamy, nie latamy z talerzem.

          to jest doskonaly plan u mnie to zadziałało. plus do tego owoce
          podtykane non stop. Kiszone ogórki. Teraz nie mam juz problemów z
          niejedzeniem Wręcz przeciwnie. Dziś wróciła ze szkoły poobiedzie i
          podjadła mi pól kurczaka z rozna- az zal nie dac. potem 4 tosty z
          serkiem i wedlinka plus sos czosnkowy. potem przyszła do niej
          kolezanka to zarzyczyły sobie Kisiel i zjadły cały z pszką
          brzoskwin. na kolacje trzy praówki plus sałtka grecka - noooo duża
          porcja.
          Czasami mnie w drugą stronę sił brakuje. A ona je i je i je. wiem ze
          wam by to pasowało ale ...... przyjdzie i na to pora.
    • emma_euro_emma Re: Co dzisiaj zjadł... 03.08.07, 20:13
      U nas to jest chyba dziedziczne, bo mój mąż też nie jadł, jak był mały (o,
      zgrozo, aż do wieku ok. 10 lat) - moja teściowa latała za nim z kieliszkiem
      mleka po podwórku. Ja też nie jadłam, moja mama podobno przez sen dawała mi
      rozwodnioną zupę. I tylko w odpowiednim momencie snu, bo jak nie trafiła, to
      budziłam się z rykiem...
      • ullena2 Re: Co dzisiaj zjadł... 04.08.07, 10:22
        myślę że prez latanie z kieliszkiem dziecko nie zje więcej tylko nauczy się szybciej uciekać ;)

        mój syn 4 lata co wczoraj zjadł
        - śniadanie godz 9 - pół szklanki kakao
        - drugie godz 11 - pół banana
        - obiad godz 13 - 1 gryz kotleta mielonego + dwa krakersy
        - podwieczorek - pół miseczki zupy pomodorowej z makaronem
        - kolacja - serek danio

        mało... chyba ale w porównaniu do tego co było i tak jest nieźle. nie latam za nim i nie podtykam, zjada tyle ile chce, od kiedy wprowadziłam system stałych posiłków zaczął przybierac na wadze więc jest super. a gdy czasem poprosi o placuszki z jabłkiem kręca mi się łzy w oczach

        polecam zabawę w stoliczku nakryj się. przygotowuje dla mojego synka np na obiad różne rzeczy: miseczka z samym makaronem, druga miseczka z owocami, pokrojonymi w kostkę, miseczka z ryżem, ugotowana marchewka itp. każda miseczka jest przykryta chusteczką. odktywanie i próbowanie jest fajną zabawą. jak sprobuje może odkryć drugą niespodziankę.
        • emma_euro_emma Re: Co dzisiaj zjadł... 04.08.07, 23:55
          ullena2 napisała:

          > myślę że prez latanie z kieliszkiem dziecko nie zje więcej tylko nauczy się
          szy
          > bciej uciekać ;)

          Hehe:DDD

          >

          >
          > polecam zabawę w stoliczku nakryj się. przygotowuje dla mojego synka np na
          obia
          > d różne rzeczy: miseczka z samym makaronem, druga miseczka z owocami,
          pokrojony
          > mi w kostkę, miseczka z ryżem, ugotowana marchewka itp. każda miseczka jest
          prz
          > ykryta chusteczką. odktywanie i próbowanie jest fajną zabawą. jak sprobuje
          może
          > odkryć drugą niespodziankę.


          Fajne:)
          • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 06.08.07, 22:05
            niestety u nas ta zabawa nie poskutkowała, chyba młody nie czai o co
            chodzi. a dziś zjadł raz do buzi bułki z masłem i kawałeczek
            gotowanej marchewki z rosołu. a wasze niejadki jak?? pozdrawiam
              • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 08.08.07, 08:55
                witam. u nas ostatnio jak zwykle czyli praktycznie zero jedzenia,
                pomijając pomymlaną bułke. teraz mam wielkiego stresa bo jutro
                wyjeżdzamy do angli na 10 dni odwiedzić tatuśka i nie wyobrażam
                sobie podróży z dwoma dziećmi. no i co młody będzie tam jadł? nic
                albo jakieś świństwa. masakra. pozdrawiam i odezwe sie po powrocie.
        • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 19.08.07, 18:42
          cześć mamuśki! właśnie wróciłam z anglii. jedzenie jest tam
          masakryczne, same fast fudy i słodycze, na zdrowe żadcie trzeba
          wydać full kasy. no więc pojedliśmy troche syfów. mały zjedał
          dziennie pare frytek i coś słodkiego. chyba polubił słodycze, z
          czego się oczywiście nie ciesze. teraz musimy sie przestawić na
          owoce i zupki. ale niestety nic nie przytył bo cały czas biegał. a
          jak wasze dzieciaki z jedzeniem? pozdrawiam
            • morelka_28 Re: Co dzisiaj zjadł... 22.08.07, 13:44
              u nas różnie. W niedzielę mała ogłosiła totalną głodówkę, mnie
              przyprawiając o rozstrój nerwowy. o 19 na szczęscie zgłodniała i
              zjadła całą miseczkę spagetti. W poniedziałek jedzenie szło jej
              świetnie- zjadła nawet małą miseczkę krupniku na obiad, a zup
              generalnie nie jada!!!! Może jej się wreszcie odmieniło?
              A dzisiaj trochę Sinlacu rano, a na II śniadanie plasterek żołtego
              sera, kapusta kiszona, plasterek pomidorkla i mikro kawałek bułki z
              masłem. Na obiad dzis w palnie pierogi.
              • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 24.08.07, 10:35
                no i jak tam? mój mały wczoraj ugryzł raz tosta, jeden plasterek
                pomidora i popił troche kompotu. mało, ale jak na niego to
                nieżle ,bo czasem cały dzień nic nie tknie. pozdrowionka.
                • bluemagic Re: Co dzisiaj zjadł... 05.09.07, 21:18
                  Moja mała ma rok i 8 miesięcy. Od jaikegoś tygodnia zupełnie
                  zrezugnowała z picia mleka (a i tak piła je tylko 1x w nocy prawie
                  przez sen). Jest niejadkiem. dzisiaj zjadła:
                  śniadanie: serek danio
                  obiad:parę łyżeczek zupy
                  kolacja:dwie rurki makaronu z sosem
                  pomocy
    • monika701 Re: Co dzisiaj zjadł... 29.08.07, 16:32
      Wczorajsza kolacja: duuuzo picia...3 gryzy grzanki z zoltym serem i
      szynka, 1/4 sliwki, ktora byla dosyc duza (ale nie jak arbuz) 3
      biszkopciki okragle, butelka 200 mml mleka. Czy to malo czy moze
      byc?
      • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 30.08.07, 00:29
        no tak ogólnie to mało ale jak na niejadka to dużo. mój dziś przez
        cały dzień zjadł 2 okrószki bułki, 1 herbatnik, i gryza banana i
        popił troszke herbatki. no to zdecydowanie za mało!
        • naturella Re: Co dzisiaj zjadł... 31.08.07, 17:13
          Moj Maks je duzo w porownaniu z Waszymi dziećmi. Ale waży 10 kg 400
          g i przybiera 100 g na dwa miesiące:( A ma rok i 9 miesięcy.

          Na śniadanie: pól kanapki z pasztetem, trochę pomidora i trochę
          szynki, popil herbatą, potem zjadl 1/3 brzoskwini

          Na II śniadanie: pól miseczki budyniu, pól drożdżówki

          Obiad: sloiczek Gerber warzywa z szynką 190 g, parę kęsów bulki

          Podwieczorek: owoce ze sloika jablko z brzoskwinią, trochę
          drożdżówki, trochę szynki (pól plastra).

          • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 31.08.07, 18:26
            o matko! to rzeczywiście dużo! chyba nie musisz nazywać go
            miejadkiem, mój mały nie zjadłby tego w 2 tygodnie. fajnie że tyle
            je, ja to moge sobie tylko pomarzyć. dziś np. od rana wypił 25
            mililitrów mleczka i zjadł raz do buzi pieroga ruskiego. masakra.
            pozdrawiam
            • naturella Re: Co dzisiaj zjadł... 31.08.07, 20:01
              No ale tak kiepsko przybiera:( za każdym razem, jak wracam od
              pediatry i z ważenia, to jestem zdruzgotana. Zwlaszcza, ze tak jest
              od 3 miesiąca życia - do 3 miesięcy przybieral ladnie, na 6 kg
              zakonczylo się - i te dalsze 4 kg przybylo mu w ciągu 17 miesięcy,
              porażka:(

              Je niby sporo, ale jakim to moim wysilkiem okupione - każdy posilek
              to "nie nie" i muszę pierdoly opowiadać, pokazywac rozne dziwne
              przedmioty, obiecywać spacerki i inne takie. A jestem niecierpliwa,
              wiele razy szlag mnie trafia, jak np. pluje mi serkiem Danio na
              spodnie:( Smiejemy się z mężem, że niedlugo zaczniemy glosami mowic.
              Nigdy nie upomnial sie sam o jedzenie, nawet rano, po 12 godzinach
              przerwy nie jest glodny. Tak wiec ja wiem, co czujecie i jaka to
              bezradnosc i bezsilnosc. wedlug mnie rady, zeby dawac tylko stale
              posilki o konkretnych porach i nic między, nie latac z jedzeniem itp
              nie do kazdego dziecka da sie dopasowac. niektore po prostu tak czy
              siak o jedzenie sie nie upomna i nie zglodnieja. Moze po paru
              dniach - no ale ja tego nie bede testowac.
    • emma_euro_emma Re: Co dzisiaj zjadł... 02.09.07, 17:38
      U nas nie najgorzej (tfu, tfu...), odkąd Tatuś jest na urlopie. Z
      Tatusiem to nawet zje chętnie, bo on za nim nie biega, tylko jak nie
      chce, to nie daje...
      Też tak teraz staram się robić. Siadamy do obiadu i się
      pytamy: "Jesz, czy nie jesz?". No i zazwyczaj je...
      Ostatnio ma chętkę na kaszę jęczmienną z gulaszem.
      • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 08.09.07, 17:49
        a jak tam u was dzisiaj? mój od rana zjadł pare płatków
        kukurydzianych z mlekiem(jakieś 3 łyżki) i narazie tyle. może
        chapnie coś w kąpaniu, jakiś kawałeczek kanapki. ostatnio kolacje
        daje mu w kąpaniu to jak sie leje woda to cośtam mu wepcham. a tak
        to przeważnie cały dzień nic. pozdrowionka
        • naturella Re: Co dzisiaj zjadł... 09.09.07, 17:04
          Rano kaszka na 155 ml mleka, potem sloik owoców, zupa-krem
          pieczarkowa mojej roboty, parę kęsów parówki, teraz po poludniu dwa
          sloiczki sliwek suszonych, parę herbatników i pojadl trochę owoców,
          ze trzy winogrona, trochę śliwki. W sumie dobry dzień. Dzisiaj
          wieczorem będę Maksa ważyć.
          • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 19.09.07, 09:42
            ponawiam pytanie... piszcie jak tam wasze niejadeczki, co zjadły w
            danym dniu i czy przybrały coś na wadze. mój mały teraz różnie z
            jedzeniem. potrafi nie jeść dwa czy trzy dni. potem np wczoraj
            cośtam zjadł malutko bo tak: 2 łyżeczki owsianki, raz do buzi posnej
            bułki, obiadu jak zwykle wogóle i wieczór dwa kawałeczki do bużki
            kiełbaski. a poza tym pierdułki takie jak dwie chrupeczki i
            kawałeczek czekoladki. poza tym wypił troszke wody i herbatki. a
            dziś jeszcze nic nie zjadł a wstał o 6. pozdrawiam i napiszcie.
            • bonnie75 :-) 21.09.07, 19:03
              Oj, podoba mi sie ten watek, wiec dolacze :-)
              Dzis zjadl:
              -pol duzej kajzerki grubo posmarowanej maslem, twarozkiem i dzemem
              -aktimela calego (ale to wypil)
              -troche platkow kukurydzianych i pszennych w miodzie na sucho
              -lyzeczke deserku marchewka z jablkiem
              -1/4 okraglego biszkopta
              -wypil 2/3 bobofruta

              Tyle. Odmowil sinlaku, spagetti obiadowym sie bawil.
              Aha, wypil skrupulatnie wszystkie witaminowe preparaty i syropy przeziebieniowe
              :-) I zwalil dwa duze kupale!!! Po czym ja sie pytam?????
              ZALAMKA :-/
              Zauwazam, ze chetniej je rano! Wieczorem mow, lazacej za nim z jedzenim matce:
              "Pocaluj mnie w du...!"
              • mizka23 Re: :-) 21.09.07, 19:13
                a ile waż twój mały? a w porównaniu do mojego to bardzo dużo zjadł
                dzisiaj. bo mój dziś sniadania wcale , obiadu wcale, na podwieczorek
                pare chrupek kukurydzianych i łyka kompotu. a teraz kolacji też nie
                chce . koszmar.
                • bonnie75 Re: :-) 21.09.07, 21:32
                  Wazy 13 kg, ale waga od ponad dwoch miesiecy stoi. Nie przejmuje sie jednak
                  waga, bo w siatce to 50 centyl, tylko tym, ze nie dostarcza swojemu organizmowi
                  potrzebnych rzeczy, praktycznie nic nie jedzac :-/
                  Zapomnialam dodac, ze zjadl jeszcze Kinder Delice, a przed snem wypil pol
                  Aktimela i gryznal raz jablko ode mnie :-/
    • morelka_28 Re: Co dzisiaj zjadł... 21.09.07, 21:56
      hmmm, moja zakatarzona maskrycznie, więc nie trzeba sie domyślac jak
      jest z jedzeniem. Chociaż powiem, że bywało duuużo gorzej.
      Dzis rano zjadła troche kaszki, w południe kawałeczek bułki z
      masłem, na obiad po wielu namowach kilka kesów koteta mieonego i
      pare rurek makaronu z brokułem. Kolacji odmówiła stanowaczo. Mąż w
      ramach wspónego jedzenia przemycił jej 2 łyzeczki jajecznicy.
      Zagryzła rzodkiewką i tyle. No ale ja znalazłam chyba przyczyne
      naszych kłopotów, oprócz refluksu. dzis dostałam wyniki badania kupy-
      niestety lamblie i candida. Tylko jeden +, ale pewnie długa przed
      nami droga leczenia. Ech.....
      • bonnie75 Morelko 22.09.07, 09:38
        Powiedz, prosze, czy te lamblie wyszly za pierwszym podejsciem?
        I jesli jestes z Wawy (kurcze, nie pamietam :-(), to w ktorym laboratorium
        robilas badania??
        • morelka_28 Re: Morelko 22.09.07, 12:26
          nie, nie za pierwszym. Wczesniej oddawałam przepisowe 3 próbki ale
          do zwykłego laboratorium. i nic. No ale poczytałam troche forum
          alergie i oddałam do dr Kamirskiej na Wale Miedz.
          Tu masz link
          www.laboratoriumfelix.com/analizy.html
          Teraz nie wiem zupełnie co dalej z tym robić. Podobno mało lekarzy
          umie zając sie lambliami skutecznie.
      • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 22.09.07, 20:30
        a jak dzisiaj z jedzenim? mój jak zwykle kiepasko. zero śniadania,
        zero obiadu, a teraz na kolacje cośtam pozbierał tzn. kawałeczek
        chleba z masłem, kawałek kiełbaski z keczupem, troche herbaty.
        masakra, a u was??
        • bonnie75 Re: Co dzisiaj zjadł... 23.09.07, 09:37
          Wczoraj moj lotr mial takie oto menu:
          - na sniadanie: garsc platkow kukurydzianych i pszenych zapitych aktimelem
          - kolo poludnia: wtrabil cala duza bulke ciabatte na sucho i poprawil jajkiem
          niespodzianka (zwinal ja w sklepie, a ja zauwazylam to dopiero przy kasach)
          - na obiad: kawalatek kotleta mielonego
          - na podwieczorek: kilka lyzeczek budyniu czekoladowego
          - na kolacje: pare lyzeczek sinlaku z deserkiem jablko+marchewka, pare kesow
          bulki z miodem, kawalek pieczywa chrupkiego
          - w ciagu dnia wypil calego bobofruta
            • bonnie75 Re: Co dzisiaj zjadł... 23.09.07, 23:08
              Ech... no niby je, ale mikroskopijne ilosci pierdulek :-/
              I tak dzis:
              - jak zwykle na sniadanie: garsc platkow kukurydzianych popitych aktimelem
              (bylam w szoku, kiedy przyszedl do mnie do lazienki i pokazujac palcem na buzie
              powiedzial "am", po czym wzial mnie za reke i podzedl do szafki, gdzie chowam
              zwykle platki i pokazal na nia palcem ;-))

              - na drugie sniadanie: kilka suszonych bananow, rodzynek i moreli oraz rogalik
              maslany i jogurt

              - na obiad: jak zwykle nic, oprocz dwoch gwizdnietych mi slonych paluszkow i
              cwierci zielonej kredki swiecowej

              - na kolacje: popelnilismy z mezulem masakryczna rzecz, ale uczyniona byla ona w
              afekcie, a mianowicie wcisnelismy mu na sile miseczke sinlaku (zaznacze, ze nie
              plul, a wrecz swietnie sie przy tym bawil :-(, wiecej juz tego nie zrobimy)

              - wypil dwa soczki w ciagu dnia
    • olcia57 Re: Co dzisiaj zjadł... 26.09.07, 13:16
      Cześć.Tak czytam wasze wypowiedzi i włos mi się jeży. Ja też niedawno
      przeżywałam takie horrory. Teraz jest trochę lepiej, a gdyby nie obiady
      powiedziałabym nawet, ze nie najgorzej. Mój Hrabia ma 3 latka i właśnie poszedł
      do przedszkola. Codziennie zastanawiam się czy on dziś coś zje. Bo, co prawda,
      zjada to co lubi, ale tam nie zawsze takie dają. Kiedyś przeżyłam horror jak
      zobaczyłam menu na bieżący dzień, bo wyszło mi, ze cały dzień będzie głodny. I
      tak po odebraniu go z przedszkola po drodze wrąbał prawie 2 banany, w domu
      jeszcze bułkę z kabanosem, a na kolację kaszkę. Po prostu w ciągu 2 godzin
      nadrabia cały dzień głodówki. Wiem, że w Waszej licytacji nie mam szans, ale
      było i tak że włosy sobie z głowy rwałam.
      A wtrącę się z paroma radami, bo może to komuś pomoże. Oczywiście superniania
      pewnie by kręciła głową z dezaprobatą, ale czy kogoś to obchodzi?
      1. Przeczytałam kiedyś na tym forum, że nie ma dziecka, które nie lubi
      pomidorówki. SWypróbowałam - u nas się sprawdziło.
      2. Do opinii o pomidorówce dodałabym naleśniki. Dodatkową atrakcja jest, kiedy
      pozwolimy dziecku pomagać - niech np. wsypie makę, a potem przyglada się jak
      przekręcamy na patelni. Ja swojemu Patrykowi kroję na kawałki i sam sobie wsuwa.
      Lubi jak mu włączę bajkę i położę talerz na kolanach. Samoobsługa. Naleśniki
      można dawać z czym dziecko lubi: z dżemem, z serem, albo z szynką (ja zwykle
      robię te ostatnie - plaster szynki kładę na mokre jeszcze ciasto i zalewam drugą
      warstwą. wtedy jest zapieczona w środku)
      3. Wychodźcie z dzieckiem codziennie na spacerki, bo poza tym, że pobudza to
      apetyt, zawsze można wziąć to drugie śniadanie ze sobą (kanapkę, jakiś owoc,
      jogurt) i wetknąć na huśtawce czy w piaskownicy). mój ancymon tak nauczył się
      jeść kanapki
      4. Żadnych słodyczy. Ostatecznie herbatnik czy biszkopt. Jak dziecko dowie się
      co to są batony cukierki itp. będzie to wołać na obiad. Jedna mama na placu
      zabaw narzekała, że jej dziecko nie chce jeśc mięsa, a za to batoniki samo sobie
      z szafki wyciąga. Wy sobie same wyciagnijcie wnioski.
      Lepiej przekonać dziecko do owoców(też są słodkie) , a dodatkowo pobudzają soki
      trawienne - zwłaszcza jabłko.
      5. W skrajnych przypadkach będę namawiać do szantażu. Ale na zasadzie obietnicy.
      Tylko nie obiecywać nowych zabawek, a np. fajną zabawę. Same wiecie jakie macie
      haki na swoje dzieci. Kombinujcie
      To tyle. Pozdrawiam i trzymam kciuki
        • bonnie75 Re: Co dzisiaj zjadł... 26.09.07, 17:08
          No niestety. Moje dziecko w takim razie nalezy do tych nielicznych, ktore nie
          lubi ZADNEJ zupy. Pomidorowki tez :-(
          O nalesnikach, omlecikach...nawet takich z kremem czekoladowym moge sobie co
          najwyzej pomarzyc :-(
          Z moich obserwacji ostatnich wynika, ze moje dziecie najchetniej pije syropy na
          przeziebienie. I to w kazdej ilosci. I domaga sie ich co godzine :-(
            • bonnie75 Sie jakby.....poprawilo..... 07.10.07, 09:09
              .....zeby nie zapeszyc :-)
              Przez kilka dni karmilismy go z mezulem na sile, ale nie plul, nie wymiotowal.
              Po pewnym czasie udalo mi sie (mezula nie bylo) nakarmic go "bez uzycia sily"
              :-) Zjadl! I caly czas mowie tu o karmieniu Sinlakiem. Zwyklej zupki - ani ani!
              Cos jednak jakby ruszylo.Podaje mu regularnie Multivitamol, Bioaron C i wapno,
              moze to po tym?
              Czekamy na wyniki na pasozyty, Lamblie i Candide!
              • mizka23 Re: Sie jakby.....poprawilo..... 07.10.07, 15:41
                ale wam zazdroszcze tej poprawy, super że mały pije te witaminy i
                bioaron to napewno pomaga. ja mojemu nic nie moge wtłoczyć, a mam
                mnóstwo tych wynalazków na apetyt, nawet żelaza nie wypije, a musi
                bo anemia. a z jedzeniem to dalej masakra, czasem coś raz do buzi mu
                wepcham i na tym koniec. ojeździłam się po różnych lekarzach i nic
                nie pomaga tylko mały ma fobie już straszną przed nimi, nawet sie
                nie da przebrać w innym miejscu niż dom bo myśli że go będą badać
                czy kłuć. masakra. pozdrawiam
      • bonnie75 Re: od rana 27.09.07, 21:16
        A moj dzis:
        - dwie duze garscie platkow kukurydzianych
        - dwa Aktimele
        - wafelka Knoppers
        - kawaleczek gorzkiej czekolady
        - pol sloiczka deserku Gerbera jablko z morela
        - cala kajzerke
        - pol miseczki gestego sinlaku z owocami
        - calego duzego Bobofruta
        - maly soczek Gerbera
        - pol trojkacika serka topionego Hochland (niezle, co? :-))
        - pare lykow mojej kawy z mlekiem
        - sporo wody
        - kilka kawalkow suszonego jablka

        Odmowil kategorycznie:
        - kanapek na sniadanie
        - soku ze swiezo wycisnietej pomaranczy
        - pysznej zupki jarzynowej
        - mieska z kurczaczka
        - banana

        Usilnie domagal sie:
        - syropu na przeziebienie!!!!!!

        No!
        • mizka23 Re: od rana 27.09.07, 21:35
          no to niezły jest ten twój mały, przynajmniej nie masz problemu z
          lekami, no i jak je płatki i aktimelki to spoko, a mój mały
          okropność z tym jedzeniem. dziś tak: rano nic, po południu 1
          łyżeczka danonka(na siłe), pare płatków kukurydzianych, a na kolacje
          2 gryzki parówki. tyle!!
          • bonnie75 Re: od rana 27.09.07, 22:34
            Kurcze, to z Twoim dzieciorem nie jest za wesolo!
            A dlugo juz tak protestuje??? Wiesz jaka jest przyczyna?
            My z mezulem olalismy juz wszelkie "mundre" rady i na kolacje karmimy na sile
            (wiem, wiem, mowilam, ze sie nie powtorzy, ale...) Nazywamy to akcja o
            kryptonimie "kroliczek Titou". Mezul puszcza na komputerze teledyski z
            kroliczkiem Titou, sadza sobie Adaska na kolanach i swoimi rekami przytrzymuje
            Adasiowe ramiona (w przeciwnym razie gnojek macha nimi jak wiatrak). Ja w tym
            czasie staram sie blyskawicznie wtloczyc jak najwiecej posilku (najczesciej jest
            to sinlac albo kaszka) do paszczy. Oboje spiewamy jak debile malemu i o dziwo
            (puk puk, zeby nie zapeszyc) sposob zdaje egzamin!!!. Maly nie pluje, nie
            wymiotuje, tylko pieknie otwiera dzioba i zjada.
            Mialam wyrzuty sumienia z tym silowaniem sie, ale nasza pediatra stwierdzila, ze
            skoro nie pluje i nie wymiotuje, to jest to jakis sposob na przemycenie
            jedzenia. No to przemycamy po swojemu. I w nochalu mam odmienne zdanie innych na
            ten temat :-))))
            • mizka23 Re: od rana 01.10.07, 22:44
              no i jak tam wasze dzieciaki? mój przez weckend zjadł pare frytek i
              pare winogron i pił wode i tyle. dalej ma anemie i niedowage, ale
              nie ma jak mu podawać żadnych preparatów witaminowych czy żelaza bo
              wszystko wypluje. masakra.
    • orsacchiotto Re: Co dzisiaj zjadł... 20.10.07, 16:42
      moj od rana:
      2 male danonki
      kes bulki z zoltym serem
      troche platkow kukurydzianych bez mleka
      4 lyzki zupy
      :(((

      ma 2,5 roku i wazy 12 kg. ktos nas przebije? :(

      problem z jedzeniem mamy wlasciwie od zawsze :(
      • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 21.10.07, 11:38
        no to ja niestety cie przebijam, bo mój mały ma 19 mies i waży
        niecałe 9 kg. a wczoraj zjadł tak: raz do buzi parówki, pomymlał
        troche bułeczke i popił pare łyczków kompotu. masakra
        • bonnie75 Re: Co dzisiaj zjadł... 21.10.07, 17:30
          Adas ma zapalenie oskrzeli i bierze antybiotyk. A oto, co zjadl do teraz:
          - duza garsc paltkow kukurydzianych
          - actimel
          - cwierc bulki z maslem i miodem
          - pol serka danio
          - kilka paluszkow slonych
          - jajko niespodzianke (niestety)
          - trzy lyzeczki zupy pomidorowej (bardzo oprotestowanej)
          - miseczke sinlaku z deserkiem gerbera (bez protestow)
          - wypil sporo herbaty z sokiem malinowym

          czeka nas jeszcze ulubione jablko i kaszka na kolacje :-)
          • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 30.10.07, 18:07
            i jak tam z jedzeniem? u nas kiepsko, jak zwykle, wczoraj nie zjadł
            kompletnie nic, dziś 2 gryzy kromki z masłem, obiadu nie tknął(choć
            podgrzewałam 3 razy), potem kawałeczek kinder czekoladki i gryzka
            bułki suchej. tyle! masakra.
              • emilka74 zaskoczę WAs:) 30.10.07, 22:54
                Emilka(ponad 3 latka)ważąca ok 9 kg(a ostatnie 0,5 to w przeciągu
                ostatnich 14 dni)od ponad 2 tygodni JE.I tak mój do niedawna
                niejadek zjadł np. dziś:
                parówki(10 cm)szt 3,+2 plasterki
                sera
                drożdżówka
                1/2 jabłka
                mały banan
                miska rosołu
                znów mały banan
                1/2 bułki
                i uwaga teraz kolacja:
                kromka z masłem,1/2 serka kiri,parówka(jedynka)kubek budyniu,mleko z
                masłem-170 ml!
                DOdam że jeszcze niedawno nie ruszyłaby nabiału,czy też banana,ani
                drożdżówki.MIałam nie pisać żeby nie zapeszyć,ale nie wytrzymałam:)
                mama Emilki i Gabrielka:)
                  • mizka23 Re: zaskoczę WAs:) 31.10.07, 09:42
                    no to nieżle! zazdroszcze! je jak duża baba. ja to się chyba w życiu
                    nie doczekam żeby mój tyle zjadł, albo choć połowe tego. fajnie wam
                    i ciesze się z wami! pozdawiam
                • strzalka501 No nieźle,nieźle... 31.10.07, 13:36
                  To moja 4latka(waży 18kg)nie je tyle przez cały dzien,a uwazam,że je
                  sporo:D:D:D
                  Dosypujesz jej czegoś,ze ma taki apetyt???
                  Moje młodsze(niejadek-15m-cy i 8500g)nigdy nie zjadła więcej jak
                  1/2parówki Berlinki.Serio-zapomnij.Zupki-około 10łyżeczek dziennie.
                  Mleka-2x po 50ml.No i zupka za słoiczka podana przez smoka z butli-
                  1słoiczek rozrobiony z wodą co daje 260ml+2miarki mleka+1łyżeczka
                  oliwy.I tylko dzięki temu zyje:D:D:D
                  • emilka74 Re: No nieźle,nieźle... 31.10.07, 17:35
                    POczątkowo myślałam że to efekt uboczny podawania Bactrimu,jednak
                    nie bierze już tydz.czyli mam nadzieję że to nie to.Przyznam się
                    szczerze(niewiem co o tym pomyślicie)że dajemy jej co parę dni kilka
                    łyczków piwa(kiedyś podobnie zadziałało na nią karmi)I albo jest to
                    zbieg okolicznośći po raz drugi,albo piwo pobudza apetyt Emilki;)
                    mama Emilki i Gabrielka:)
      • bonnie75 Re: Co dzisiaj zjadł... 11.11.07, 19:03
        U nas tez od kilku dni dupa :-( Usprawiedliwiam to trzecim juz (w ciagu dwoch
        miesiecy w zlobku) przeziebieniem, ale bylo juz calkiem dobrze. Nawet zjadl pol
        miseczki zupy pomidorowej plus duzego kotleta mielonego na obiad ktoregos dnia.
        No i teraz znowu posucha.
        Dzis zjadl:
        - troszke platkow kukurydzianych
        - troszke rodzynek
        - danonka
        - kawaleczek bulki z dzemem jablkowym
        - trzy lyzeczki pomidorowki z ryzem
        - kilka slonych paluszkow
        - kilka ciasteczek francuskich
        - kilka herbatniczkow
        - kilka lyzeczek kaszki mleczno-ryzowej
        - trzy lyzeczki budyniu czekoladowego
        - trzy kawaleczki czekolady (wiem, zlinczujecie mnie za to!)
        - wypil aktimela i herbate z malinami

        Wszystko toto slodkie, ale jesli nie to, to nie zjadlby nic kompletnie :-(
        I juz sama nie wiem co lepsze: niech zje chocby i slodkie, czy niech nie je wcale?

        Domaga sie slodyczy i wpada w straszna histerie jak mu sie odmowi, ale walczymy
        z tym!!!
          • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 11.01.08, 11:14
            jak tam u was z jedzeniem? mój dalej koszmarnie mało je. wczoraj do
            godziny 13 nic, potem raz do buzi chleba z masłem, na obiad zupy
            zero, jak zwykle zresztą, potem ryż 2 łyżeczki, na podwieczorek
            gryza jabłka, a na kolacje pare pładków kukurydzianych wyłowił z
            mleka. i tyle jedzenia. wypił przez cały dzień 150 mil kompotu i
            wody. tyle. masakra i nic lepiej.
            • kaira Re: Co dzisiaj zjadł... 12.01.08, 13:24
              Moje Kochanie, po 10 dniach infekcji i apetytu na skraju głodówki od
              dwóch dni je, że mi szczęka opada ze zdziwienia.
              -rano - mleko ok. 180ml;
              -śniadanie - kanapka z serkiem
              - II śniadanie DANIO + 0,5 jabłka;
              - pół miseczki zupki na obiad;
              - po drzemce mandarynka, pół jabłka
              - z nami ponownie wspólny obiad - pół miseczki zupki
              - na wieczór : wczoraj kanapka (parówka i papryka czerwona) a
              przedwczoraj jajecznica z 2 jaj i wygryzienie z 1/10 kostki masła.
              Masło je jak lody Calipso, niepatrznie pozostawione na szafce znika
              w raczkach i jest gryziona, wylizywane i znika migusiem. Ciekawe, o
              co dopomina się jego organizm ?
              -a przed snem mleko.

              SZOK. Abym nie zapeszyła.
              • mizka23 Re: Co dzisiaj zjadł... 14.01.08, 14:39
                a mój pieronek mały dalej nic. wczoraj za cały dzień zjadł tak: raz
                do buzi chleba z masłem, dwie łyżeczki rosołu, a potem para chipsów
                i orzeszków(byliśmy u znajomych) nic innego nie chciał goć wczoraj
                miał podstawiane pod nos same pyszności. a dziś od rana chodzi o
                70mil mleczka. i tyle.... własnie ide go karmic obiadem, ale czarno
                to widze:( pozdrowionka
                • kaira Tfu... zapeszłam 18.01.08, 21:55
                  Idylla trwała do środy. Wczoraj już prawie nic, oprócz Danio
                  i "kuleczek' zbożowych /garść/. Dzisiaj 30 ml mleka, dwa gryzy
                  jabłka, płatek chleba ryżowego i kromkę maślanej z masłem. Ja już
                  nie wiem od czego to zależy, ale ręce mi opadają.
      • kaira No dobrze 21.01.08, 21:03
        racje żywieniowe na skraju głodówki.
        Co robić? Jak sobie z tym radzić?

        Zastanawiam się nad dietetykiem i psychologiem dziecięcym. Macie
        jakieś pomysły?
        • mizka23 Re: No dobrze 25.01.08, 18:01
          wiecie ja też mam załamke. mały nie jadł tydzień zupełnie nic bo
          miał wirusa zoładkowego.masakra. dobrze że przynajmniej pił pepsi, i
          to mu pomogło. dziś zjadł pare płatków kukurudzianych i tyle. także
          szok.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka