Dodaj do ulubionych

co lubią niejadki?

30.07.07, 10:49
chciałam zapytać czy jest coś co wasze niejadki lubią jeść, czy mają coś
ulubionego, coś co zjedzą zawsze? bo mój nic nie lubi, może poza chrupkami
kukurydzianymi.
Obserwuj wątek
    • emma_euro_emma Re: co lubią niejadki? 30.07.07, 15:18
      Niejadki najbardziej lubią odmawiać jedzenia:)
      Sebek ma takie okresy - przez tydzień chce tylko np. tosty, a pewnego dnia
      odmawia ich kategorycznie. I tak mam co jakiś czas zagadkę, co tym razem mu
      zasmakuje.
      A zawsze zje tictaki i jajo gotowane.
    • pasmo30 Re: co lubią niejadki? 04.08.07, 00:02
      Chrupki kukur. i makaron suchy (tzn. ugotowany, ale bez dodatków).
      No i frytki, ale tego wogóle nie biorę pod uwagę. Tylko moja córka to już za
      kilka miesięcy 3 lata skończy.
    • mizka23 Re: co lubią niejadki? 04.08.07, 22:47
      ostatnio lubi też kukurydze gotowaną, ale zaraz po zjedzeniu paru ziarenek
      kupcia i kukurydza ląduje w kupie, więc bezsensu. czasem też ugryzie kawałeczek
      kiełbaski. no i pić to lubi wode. i narazie tyle. zero owoców, warzyw, zupek,
      nic.
          • mizka23 Re: co lubią niejadki? 23.10.07, 21:36
            wyjaśnienie: nie daje dziecku słodyczy bez przerwy, tylko jak nie
            zje cały dzień nic innego(a ma do wyboru mnóstwo zdrowych i
            pożywnych rzeczy), wtedy czasem daje mu kinder czekoladke, albo
            chrupki bo to przynajmniej zje!
            • tijgertje Re: co lubią niejadki? 24.10.07, 09:26
              mizka23 napisała:

              > wyjaśnienie: nie daje dziecku słodyczy bez przerwy, tylko jak nie
              > zje cały dzień nic innego(a ma do wyboru mnóstwo zdrowych i
              > pożywnych rzeczy), wtedy czasem daje mu kinder czekoladke, albo
              > chrupki bo to przynajmniej zje!

              Tak, a dziecko sprytne i migierm lapie, ze jak nic jesc nie bedzie,
              to dostanie nagrode w foermie czekoladki:-) Moj mlody w lutym
              skonczy 4 lata i czekolady w zyciu nie jadl. Od maja prztytyl prawie
              3 kg, wczesniej byl chudzielcem i cuda wyczynialismy, zeby
              go "pogrubic", nic nie pomagalo, dosc dlugo na zalecenie dietetyczki
              faszerowalismy go nawet kalorycznym pudrem. Na szczescie mamy to juz
              za soba:-) Tylko sie ludzie dziwiua, jak dziecku mozna slodyczy nie
              dawac:-) Dostaje moze raz w tygodniu, ciastek nie lubi, za to
              kielbase i kozi ser jadlby na okraglo:-)
      • jajbluszko Re: co lubią niejadki? 18.10.07, 11:08
        Moja Alicja (20 miesiecy) kategorycznie odmawia kaszek i mleka.
        Lubi natomiast :
        - makaron (z maslem)
        - ryz ( z maslem albo z jablkami i cynamonem)
        - jajko gotowane na miekko
        - ser zolty (ale nie zawsze ma ochote)
        - kiedys miala niezla faze na szpinak, ale ostatnio jej przeszlo
        - kukurydze konserwowa
        - jogurty
        - z owocow gruszki i banany
        - z deserow bardzo lubi serniczek
        • morelka_28 Re: co lubią niejadki? 18.10.07, 13:49
          u nas tez sie pozmieniało
          Maja polubiła omlet z szynką- huraaa, jajecznica kiedys lubiana
          poszła za to w odstawkę.
          -Lubi tez makaron, ale tylko z masłem, sosy odpadają. Czasami uda mi
          sie przemycic troche startego sera/parmezanu
          -parówki z indyka- ostatnio zjadła na kolację 3 sztuki!!!!!!!!
          -kabanosy
          -ogórek zielony i rzodkiewka
          -mozarella w malutkich kulkach (wogole wszystko co ma kształt koła
          lepiej jej wchodzi)
          - łosoś wędzony- burżujka mała :)
          Był okres chyba 2 tyg, kiedy zaczęła jesc zupy, ale teraz znowu
          odmawia. Dziekuję i za te 2 tygodnie. Teraz zje moze kilka łyzek
          rosołu z kluskami, ale jak na nią to i tak super, że otwiera buzię
          na te kilka łyzek.
          -lubi ziarenka z dyni i troche chrupek śniadaniowych, paluszki (ale
          jej nie daję, chyba że od innego dziecka dorwie)
          hmmm, to chyba na tyle. NIestety.
            • bonnie75 Re: co lubią niejadki? 21.10.07, 17:26
              - platki kukurydziane (w kazdej ilosci) UWAGA! chrupki kukurydziane je TYLKO w
              zlobku, w domu nie tyka :-/

              - sinlac z deserkami owocowymi obok kaszek mleczno-ryzowych, ktore nie zawsze mu
              podchodza to jest jedyna gotowana rzecz, jaka je)

              - actimel

              - serki Danio lub danonki (najchetniej morelowe)

              - paluszki

              - bulka z maslem i miodem

              - ostanio przezylam szok, bo zaczal jesc jablka

              - czekolada - w kazdej ilosci

              i finito z ulubionymi rzeczami :-(
    • tijgertje Re: co lubią niejadki? 24.10.07, 10:05
      Dziewczyny, w lekkim szoku jestem. Wasze forum jest na pierwszej
      stronie gazety i dzieki temu tu trafilam, ale jak widze, co jedza
      wasze dzieci, to szczerze mowiac wcale se nie dziwie, ze jesc nie
      chca:-/ Mieszkam w Holandii, z moim synem mielismy rozne przeboje, w
      wieku 9 miesiecy trafil na 3 tygodnie do szpitala, bo nagle odmowil
      jedzenia i nie jadl doslownie nic. Lyzeczka zupy to juz byl sukces.
      Karmilam piersia i musialam to robic w nocy naspiaco, swiadome
      dziecko nie tknelo niczego. Potem jezdzilismy po specjalistach,
      ciagle walczylam z lekarzami, konsultowalam sie nawet ze znanym
      dietetykiem dzieciecy, guru w kwestii zywienia dzieci i niemowlat.
      Potwierdzil moje przypuszczenia: z diety usunac zupelnie cukier i
      slodkie produkty, za to do zupy dodawac oliwy, chleb 2 razy smarowac
      maslem, wybierac produkty maczne z pelnego przemialu. Syn sasiadow
      na chcelbie je tylko slodkie mazidla, dzem, pasta czekoladowa, maslo
      orzechowe... Do obiadu dostaje zawsze mus jablkowy, inaczej miesa
      sie nie zlapie. W styczniu skonczy 4 lata, ma 96cm i wazy prawie 11
      kilo. Sasiadka uwaza, ze skoro nie chce jesc, to mu trzeba dac
      slodkie, zeby cokolwiek przeknal. Efekt tego taki, ze dziecko nie je
      nic nieslodkiego, z warzyw tylko gotowana, slodka marchewke je. Nie
      trktujcie slodyczy jako zapychacza czy kola ratunkowego. Dla
      maluchow to nagroda, do slodkiego szybko sie przyzwyczajaja,
      wiedzac, ze mama sie przejmuje niejedzeniem, wykorzystuja sytuacje i
      robia wszystko, zeby dostac to, co lubia. Nie dajcie sie zwiesc, juz
      roczniak potrafi niezle terroryzowac rodzicow:-))) Z moim urwisem
      byl problem podwojny. Miewal okresy, ze przez kilka tygodni nie jadl
      prawie nic (na dzien w sumie 50-100g) roznych produktow, ale bywalo
      i tak, ze jadl jak opetany, a tracil na wadze. Tak, ze rozumiem
      doskonale stres, ktory przechodzicie. Mysmy wywalili z diety
      wszystkie slodkie produkty ( z nalesnikami, racuchami i ryzem na
      slodko wlacznie), przez aleergie musileismy tez dosc drastycznie
      ograniczyc diete, efekt jest taki, ze dziecko zaczelo lepiej jesc i
      lepiej rosnac. Czasem ma obiecanego gumowego misia na deser, ale
      musi zjesc obiad. To dziala:-) Slodycze stosujemy czasem jako srodek
      przekupienia malego, ale jezeli slabo danego dnia je, to nie ma
      mowy, zeby dostal cos slodkiego. Je jedynie owoce. Majac do wybor
      ciastko albo gruszke od jakiegos czasu wybiera gruszke:-)
      Urodzil sie z waga 3,200, majac pol roku wazyl 7600, majac rok ok
      8kg ( do poltora roku waga wahala sie miedzy 7800 a 8200), majac 2
      lata wazyl ok. 10kg (4 mies. wczesniej wprowadzilismy diete i
      Fantomalt=kalorie), majac 3 lata wazyl 12,5kg, teraz ma 3 lata i
      prawie 9 miesiecy, wazy prawie 16,5kilo! W koncu przestalam sie
      martwic, ze nie je, czy jedzac chudnie, ale jak ktoregos dnia
      kategorycznie odmawiajedzenia, to jednak cien niepokoju gdzies tam
      sie kolacze. Mimo tego nigdy nie zmuszam do jedzenia i nie namawiam
      za bardzo. Dostaje posilki o stalych porach, miedzy posilkami zero
      podjadania, ciastko czy chrupki moze dostc jako dodatek po ladnie
      zjedzonym posliku, ale nigdy pomiedzy, bo o kolejnym posilku moge
      zapomniec.
      Co lubi moj Kasper?Lubi sporo, choc nie znaczy to jeszcze, ze cos
      zawsze zje, czasem nie zje absolutnie nic, chocby ukochane danie
      bylo. Lubi:
      Kielbase, szynke, kabanosy, miecho niemal w kazdej postaci( z
      wyjatkiem wolowiny, musi byc cos zmielonego), choc nie zawsze chce
      je jesc,
      kozi ser(zwyklego nie moze jeszcze),
      jaja
      ziemniaki ze szpinakiem i jajkiem na twardo (danie awaryjne)
      owoce: gruszki, jagody, czerwone porzeczki, maliny i winogrona
      (zbankrutowac mozna przez niego, zima wydaje ok. 200E miesiecznie
      tylko na jego owoce, pojemniczek malin czy jagod prawie 3E).
      grube nalesniki z pelnoziarnistej maki smazone na boczku i polane
      miodem (tak ppo holendersku, tylko zamist strasznie slodkiego
      syropu, dostaje troszke miodu) danie "wyjsciowe"
      makarony
      RYBY! Zapytany w restauracji co chce jesc, wybiera grylowanego
      lososia:-)))
      Herbaty owocowe herbapolu:-) Sokow zadnych nie pije (chyba, ze
      wyjsciowo swiezy pomaranczowy), pozera cale owoce.

      Nie biezcie mi za zle mojego postu. Przeszlam sporo z mlodym, mialam
      do czynienia z 3 dietetykami dzieciecymi i masa lekarzy, lacznie z
      logopeda, tak ze naprawde rozumiem wasz niepokoj. Sama jestem bardzo
      konsekwentna i udalo mi sie zdobyc odpowiednia pomoc, wiem, jak
      trudno jest walczyc samemu. Nie chce was krytykowac, bo tonacy
      brzytwy sie chwyta, ale probuje wam uswiadomic, ze czasem pewne
      zachowania i nawyki zywieniowe moga zaszkodzic, zamiast pomoc.
      Zdajac sobie z tego sprawe latwiej jest dziecko "przycisnac" i
      odmowic czegos, co maluch lubi. pamietajcie tez, ze maluchy sa
      przekupne:-) Powodzenia! Na pewno tu pozagladam czasem, chyba ze
      mnie od razu wygonicie:-)))

      • mizka23 Re: co lubią niejadki? 24.10.07, 11:32
        dzięki za tego posta. zaglądaj częściej! wiesz ja staram się tak
        robić i dawać mu same zdrowe rzeczy ale jak nic nie zje to nie
        wytrzymuje i daje mu coś słodkiego bo to przynajmniej zje.
        pozdrawiam.
        • tijgertje Re: co lubią niejadki? 24.10.07, 11:50
          mizka23 napisała:

          > dzięki za tego posta. zaglądaj częściej! wiesz ja staram się tak
          > robić i dawać mu same zdrowe rzeczy ale jak nic nie zje to nie
          > wytrzymuje i daje mu coś słodkiego bo to przynajmniej zje.
          > pozdrawiam.

          Myslisz dokladnie jak moj maz:-) Musialam podwojna wojne prowadzic,
          na szczescie wygralam. Dziecko niestety trzeba czasem przetrzymac i
          pokazac, kto tu rzadzi:-) Nie chce jesc nic konkretnego, koniec,
          zero slodyczy. Wierz mi, maluch wytrzyma to 3-4 dni. Pod warunkiem
          oczywiscie, ze sie nie poddasz:-)Czasem warto wprowadzic terapie
          wstrzasowa, wytrzymac kilka dni wrzasow i ulatwic w ten sposob zycie
          i sobie i dziecku.
          • naturella Re: co lubią niejadki? 25.10.07, 20:42
            Tijgertje, święta racja, poza tym slodkie rzeczy "zamulają" żolądek
            i powodują brak apetytu. Na jego polepszenie dzialają potrawy
            kwaśne. Mój Maks niestety je na śniadanie i kolację slodkie kaszki,
            a to dlatego, że jest to jedyne źródlo mleka w jego diecie. Ale je
            też kleik kukurydziany na mleku, a on slodki nie jest. Pieczywa nie
            cierpi, chyba że suchą bulkę na spacerze... Ale staram się dawać mu
            w ciągu dnia ogórka kiszonego, kapuśniak, oliwki, sok pomarańczowy
            itp.
            • fairycharlotte Re: co lubią niejadki? 30.10.07, 21:20
              Moja półroczna Maja jest "za gruba" na to forum mimo to generalnie nie przepada
              za jedzeniem (ma refluks), ostatnio odkryłam JEDNĄ rzecz którą jak na razie
              uwielbia, jest to deser :" owoce i jogurt" o smaku morelowym Hippa, przezyłam
              szok, otwierała buzię cały czas, nie wyrywała łyżeczki, nie wierciła się....
              Polecam.
              • luiza2pop Re: co lubią niejadki? 19.11.07, 14:46
                gdy czytam wasze posty dziewczyny to zazdroszcze wam ze jednak wasze
                dzieci cos jednak lubia
                z maja mala (Nela ma 2 lata 2 mce) jest nastepujaco, lubi;
                sol z paluszkow
                skorke z parowek
                ziarenka z pomidorka
                sok z wyssanego kiszonego ogorka
                sama wedlinke od czasu do czasu
                obgryza tez buleczke naokolo
                i to wszystko, nie cierpi slodyczy
                pija tylko wode
                a ja jestem juz tym zalamana:(
                  • bsczarneccy Re: co lubią niejadki? 04.12.07, 18:59
                    Wydaje mi się, że pytanie o wagę nie jest do końca zamknięciem
                    tematu niejadka. Mój synek waży 20 kg, mierzy 115 cm i ma 4,5 roku.
                    Jednym słowem jest w górnych granicach siatek centylowych a je...
                    mniej niż byle co. Przeszłam już przez te 2,5 roku kiedy stał się
                    chorobliwym niejadkiem chyba wszystkie koszmary matek niejadków.
                    Próbowałam i próbuję różnych rzeczy. Niestety młody prócz potraw
                    mącznych i mlecznych w wąskim repertuarze oraz soków nie jada
                    niczego - oznacza to, że od 2,5 roku nie jadł mięsa, ryb, jajek w
                    postaci nieprzetworzonej (tych z ciasta nie liczę) ani warzyw. Co
                    robię oprócz popadania w depresję od czasu do czasu? Podaję mu
                    wszelkie możliwe przecierane soki, karmię chlebem, suchymi
                    ciastkami, ryżem, biszkoptami, naleśnikami, czasami dostaje
                    paluszki. Jada wafle ryżowe, wafelki (nieważne czy z nadzieniem czy
                    bez). Poza tym daję mu pyłek pszczeli i w okresie jesienno-zimowym
                    witaminy dla dzieci. Ma skończone 3 lata, więc pole manewru jest
                    szersze. Niestety lekarze nie są w stanie pomóc, bo problem siedzi
                    głęboko w głowie dzieciaka i nikomu nie zależy (z lekarzy), żeby tak
                    naprawdę zrozumieć o co chodzi, a na psychologa nie chcę się
                    zgodzić. Nie chcę dać mu do zrozumienia, że jest "chory". Za to inni
                    lekarze uczą mnie, że nie wolno podawać słodyczy itp. sprawy, ale
                    nie biorą pod uwagę, że mój syn, jak się uparł, że nie będzie pił
                    (usiłowałam podać mu lekarstwo) to się odwodnił i wylądował w
                    szpitalu... No, ale jest światełko w tunelu. Np. tak duże dziecko
                    jest ciekawskie i rozumie coraz więcej i np. udało mi się
                    wytłumaczyć, że jak nie je, to chudnie, czyli jakby "znika" (bawi go
                    ważenie się przed kąpielą). Przejął się i poszedł zjeść kolację (1
                    suchego tosta). Czyli w pewnym momencie po prostu - da się
                    przekonać. Na to liczę. Ale i tak czuję się winna. No bo zawsze
                    gdzieś tam się kołacze myśl, że co ze mnie za matka, co nie potrafi
                    nakarmić własnego dziecka... A czym żyje? Pełnym mlekiem, którego
                    pije codziennie ponad litr. Przez 4 lata również w nocy.
                    • madlen_79 Re: co lubią niejadki? 27.12.07, 22:53
                      Jeju jakbym czytała o swoim Kubie.
                      U nas też tylko mączne potrawy typu naleśmiki, kluski, kopytka.
                      Oczywiście wszystko na słodko najlepiej polane masłem. Zero mięsa
                      pod jakąkolwiek postacią. Miksowane w zupie wyczuje.
                      Z zup raz na 2 tyg. zje parę łyżek rosołu lub pomidoowej.
                      Nie tknie żadnej kanapki nawet z masłem. Nie jesteśmy go w stanie
                      zmusić, zachęcić itp. Czasem obgryzie kawałek suchej bułki lub
                      pączka. Akceptuje jeszcze od czasu do czasu owoce ze słoiczka typu
                      Gerber bo pod każdą inną postacią się nie tknie. Lubi chrupki
                      czekoladowe (Flipsy), ewent. suche ciastka (Petitki) no i kocha
                      mleko z butli zagęszczone kaszką bananową.
                      NIe wiem już co robić. Każdy dzień i każde podejscie z talerzem do
                      synka objawia się u mnie wewnętrzną nerwicą bo wiem jak z reguły
                      kończy się zachęcenie go do skosztowania danej potrawy. I sama
                      zastanawiam się czy ja jestem winna temu, że dziecko właśnie w taki
                      sposób podchodzi do jedzenia, czy z nim coś jest nie tak.
                      Dodam, że wszelkie sposoby głodzenia synka nie przyniosły
                      oczekiwanych rezultatów a wręcz przeciwnie - doprowadzały go do
                      wrzasków i histerii.
                      Czasem już daję za wygraną i akceptuję to, że chce po raz 3 w ciągu
                      dnia mleko. Są jednak dni, że zastanawiam się: czy kiedyś to minie?
          • oliwija Re: co lubią niejadki? 05.01.08, 19:14
            a ja wam powiem tak moja lubi wszytstko no poza jajecznica chyba ze
            na masle czosnkowym.
            dosłodyczy ma swobodny dostęp ale wie ze jeśli obiad jest nie
            zjedzony to moze zapomnie choby o plauszku. Czasmi robimy sobie
            dzien słodyczowy wtedy moze jeśc do woli i nie musi jeśc do konca
            posiłków.
            dzisiaj na przyklad na kolacje zjedał 6 tostów takich zwykłych
            podwójnych w środku było oczywiście masełko czosnkowe, serek zólty i
            szyneczka. do tego zjadła dwa ogrki kiszone normalnych rozmiaró. A
            teraz zajada sie wafelakami.
            wiem, ze niektóre dzieci To niejadki na maxa ale moze warto nie
            zawsze da sie namówic na słodcze? przynajmniej spróbujcie
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka