Dodaj do ulubionych

czy jest niejadkiem?

23.08.08, 16:39
Witam wszystkie mamy niejadków. Nie wiem czy mogę tak powiedzieć o
moim dziecku. Ma 11,5 miesiąca i jest tylko na mleku modyfikowanym i
1/3 słoiczka dynia i ziemniak hippa. Mleko wsuwa bardzo chętnie, po
ok 200-240 co 3 godziny. Sloiczka zjada 1/3 i po pół godzinie placze
z głodu, więc dostaje butle.
Nie chce nic innego. Po wszystkim ma odruchy wymiotne. Próbowałam
słoiczki, przecierane blenderem warzywa, kaszki, warzywa w całości
do rączki...
Jest alergiczka, więc na dobre rozszerzanie diety zaczęłam w 11
miesiącu. Wczesniej były pojedyncze próby.

I co ja mam z nią zrobić? :(
Obserwuj wątek
          • strzalka501 Re: czy jest niejadkiem? 25.08.08, 22:44
            Moja ma skończone 2lata i wazy 9800g:(
            Autorko postu.
            Pisałam tu już kilkakrotnie...
            Jeżeli dziecko nie je-a przybiera na wadze,to nie ma powodów do
            zmartwień.Wiem,co piszę,ponieważ miałam w domu takiego "niejadka" na
            50centylu.Teraz mój "niejadek" ma 5lat,wazy 18,5kg i je wszystko co
            jej pod rekę podleci.Nie jest gruba-absolutnie,jest patyczkiem,bo ma
            118cm wzrostu,ale wazy odpowiednio.
            Co innego,kiedy dziecko je(tu przykład mojego drugiego dziecka),a
            nie przybiera na wadze.Wtedy jest duży problem,bo nie wiemy co się
            dzieje z pokarmem-dlaczego nie jest przyswajany:(

            Tak więc nie zawracaj sobie głowy "niejedzeniem" tylko ciesz się
            chwilą dzieciństwa Twojej pociechy.
            Pozdrawiam.
              • strzalka501 Re: czy jest niejadkiem? 26.08.08, 20:48
                Wiem co czujesz,bo i ja martwiłam sie o moja córke.
                Ale z chwile,kiedy zabrałam jej butlę z piciem i mlekiem(miała
                2,5roku)sytuacja diametralnie sie zmieniła.Zaczeła jeść!
                Teraz ma 5lat i je wszystko.Jest szczupła i wysportowana.A kiedyś
                zyła tylko mlekiem,sucha bułką na spacerku i 5łyzkami zupy:/
                Ale mimo to ładnie przybierała na wadze i wciaży była na 50centylu.

                Twoje dziecko ma rok,a wazy więcej od mojej 2letnie córki.
                Jezeli tak się zamartwiasz,to spisz 7dniowy jadłospis swojego
                dziecka i zanieś do dietetyczek.One przeliczą czy to co dziecko je-
                wystarcza mu.
                Ale ja ci mogę już napisać...wystarcza.
                Jeżeli przybiera na wadze to w zupełności mu wystarcza.
                Pozdrawiam i głowa do góry.
                Tu jest wiele mam(takich ja np.ja),które maja naprawde poważne
                problemy,bo dzieci sa np. na minus 25centylu-to jest problem.I my
                nie wiemy jak pomóc swoim dzieciom:(
                • sandraa3 juz wiem dlaczego 29.08.08, 09:59
                  Nie martwię się jej budową czy wagą. Martwię się, że ma odruch
                  wymiotny po wszystkim! Jej jadłospis? mleko, mleko, mleko, mleko,
                  1/3 słoiczka dynia i ziemniak. I to wszystko. Wydawało mi sie, że to
                  nie jest normalne i wiem już, że miałam rację.
                  Przedwczoraj dowiedziałam się, że moje dziecko ma zaburzenia
                  integracji sensorycznej i nadwrazliwość ust. Dlatego ma nadal silny
                  odruch ssania i dlatego ma odruchy wymiotne.
                  Będziemy pracować i mam nadzieję, że efekty będą.
                  • perlai Re: juz wiem dlaczego 29.08.08, 13:50
                    to ogranicz to mleko i wprowadź inne produkty. może nie smakują je
                    słoiczki? ma odruch wymiotny, czy wymiotuje? bo to jest różnica.
                    ona poprostu nie jest przyzwyczajona do innego jedzenia a zaczyna
                    miec już własne zdanie.
                    niejadkiem napewno nie jest. niejadkami są dzieci, które nie jedzą
                    i nie przybierają na wadze. moja córka np. zaraz skończy 2 lata, a
                    ledwo waży 9 kg. nawet mi się nie chce patrzec w siatki centylowe.
                    nadwrażliwośc:) jak ja "kocham" taką diagnozę, równie dobrze można
                    powiedziec, że ma blokadę psychiczną;)
                    --
                    la vida es un carnaval
                    • strzalka501 Re: juz wiem dlaczego 29.08.08, 15:17
                      Zgadzam się z Perlai.
                      Moja starsza córka też nic nie jadła.Nie diagnozowałam jej,bo zawsze
                      była na 50centylu,a to,że nie jadła uznawałam za jej widzi-mi-sie.
                      Bałam się o nia,ale przeciez żaden z lekarzy nie podejmie prób
                      niejadkowemu dziecku,które jest na 50centylu!!!
                      Kurcze,Perlai-a ja myslałam,że moja 2latka najskromniej,bo tylko
                      10kg:/,ale widze,że Twoja jeszcze lepsza w "te klocki" hehehe.
                      Tyle,że moja teraz jest na diecie bezglutenowej i niecko ruszyła,bo
                      10,2kg:))
                      Pozdrawiam.
                    • sandraa3 Re: juz wiem dlaczego 30.08.08, 08:55
                      Diagnoza nie była postawiona na podstawie jednego objawu! Mamy z nia
                      różne problemy, które oczywiscie podpadały pod "ona taka jest", ale
                      teraz wiem, że nie, bo wszystko się zgadza.
                      Nie wymiotuje, ale ma odruch wymiotny i się dławi. Ciężko na to
                      patrzeć, boję się, że się zadławi. Dawałam jej już wszystko, chyba
                      nie czytałaś moich wypowiedzi. Dostawala i słoiczki i warzywa
                      blenderowane i kaszki i ziemniaka i jabłuszko i chrupka. Chrupka
                      wkłada do buzi, ale jak jej się rozpusci wypluwa.
                      Jedyne co przełyka to słoiczek hippa "dynia i ziemniak".
                      Krzywi się nawet po milimetrowej wielkości granulkach
                      homeopatycznych.
                      Jak mam ograniczyć mleko i dawać cos innego skoro ona nie je?? Gdyby
                      to tak działało to nie miałybyście dzieci niejadów, prawda? dziwią
                      mnie takie rady.

                      Dziekuję za pomoc i nie zawracam już głowy. Cieszę się, że tutaj
                      trafiłam, bo znalazłam watek, w którym któraś z Was pisała o
                      podobnym przypadku i to mnie zmobilizowało do pójścia do tej
                      terapetki.
                      • naturella Re: juz wiem dlaczego 30.08.08, 12:28
                        Sandra, szczerze Ci powiem, że zaszokowały mnie "rady" z tego wątku.
                        Myślę, że mamy niejadków zareagowały jakoś głupawo, wręcz agresywnie
                        typu "ma dziecko, które tyle waży, więc po co tu przyłazi" - a co ma
                        waga do faktu, że dziecko je tylko mleko? I któraś z Was pisała o
                        bilansowaniu, a co tu się ma bilansować, skoro je tylko mleko, a
                        poza tym minimalne ilości dyni i ziemniaka? No i te rady - odstaw
                        mleko, od mam niejadków spodziewałabym się większej empatii.

                        Sandra, znam ból, bo mój prawie trzylatek nie lubi gryźć, ma odruchy
                        wymiotne niemal przy każdym posiłku. Jestem pewna, że to zaburzenia
                        SI, zwłaszcza, że jeszcze inne rzeczy za tym przemawiają. Ale nie
                        byliśmy na diagnozie jeszcze. Z jedzeniem walczymy, powolutku
                        wprowadzam mu nowe pokarmy, powolutku zaczyna jeść normalne obiady
                        typu ziemniaki i mięsko - w ilościach masakrycznie małych, no ale
                        widzę, że to z miesiąca na miesiąc się rozkręca. Do 2 lat b ył tylko
                        na słoiczkach, domowe zupy powodowały ogromnego pawia.

                        Wiesz, co u nas przełamało zupełną niechęć do grudek? Słone
                        paluszki:) Obdłubywałam sól i dawałam Maksowi - przechodziły bez
                        wymiotowania, więc z czasem przyszedł czas na bułkę, na chrupki, a
                        potem na banana - pierwsza próba podania banana skrobanego łyżeczką
                        to był paw na pół metra:(

                        Trzymaj się, wiem, że nie jest łatwo z takim dzieckiem.
                        --
                        Maksymilian 21 listopada 2005
                        Aleksandra 8 sierpnia 2007
                        • strzalka501 Re: juz wiem dlaczego 30.08.08, 21:25
                          Naturella.
                          Nie wydaje mi się,żebym zareagowała "głupawo,czy agresywnie".
                          Napisałam,że miałam w domu niejadka na 50centylu i go nie
                          diagnozowałam(o bilansowaniu nie było mowy:/).
                          I postaw sie na naszym miejscu,kiedy niestety nasze dzieci nie
                          wyglądają jak pączki w maśle i mimo,iże sa pod opieką lekarzy-nie
                          przybierają na wadze.Kto ma zmartwienie?
                          Powiem Ci szczerze...
                          w nosie bym miała niejadkowanie mojego dziecko,o ile ono by
                          normalnie przybierało na wadze.
                          Już raz to przerabiałam-więc nie widze powodów do paniki.
                          A to,że dziecko nie gryzie-tez już to przerabiałam,z młodszym.Pod
                          opieką neurologopedki nauczyłam mała,jak ma jeść.I te Twoje pomysły
                          z paluszkami są jednym z ćwiczen,jakie zadawała nam neurologopedka.
                          Wszystko co twarde-dawać do gryzienia.
                          Jednak my oprócz tego,że nasze dzieci nie jedza,mamy inny
                          problem...dużą niedowagę.
                          Więc może i Ty trochę skłoń sie w nasza strone,bo jak narazie,to
                          zrobiłas z nas rozhisteryzowane matki,które nic nikomu nie
                          doradzaja,tylko siedza na forum i pleta trzy-po-trzy:/
                          • naturella Re: juz wiem dlaczego 31.08.08, 14:15
                            Strzałko, ja się nie mam co skłaniać, bo sama mam niejadka w domu.
                            Znam ból i kiedyś reagowałam podobnie - 10 kilo? to jaki to
                            niejadek? A teraz rozumiem to, bo Maks po Ketotifenie waży 14 kg.
                            Jest na 25-50 centylu. No i co z tego, skoro jego jedzenie to
                            prawdziwy dramat...

                            Chodzi mi o to, że waga nie może być wyznacznikiem tego, że dziecko
                            jest zdrowe. I nie podobał mi się sposób, w jaki zareagowałyście.
                            Każda mama martwi się o swoje dziecko i powinna mieć prawo do
                            zadania pytania i dostania rady, jeśli któraś z nas czuje się na
                            siłach. Bo jak inaczej? To może w opisie forum zamieścić dopisek -
                            powyżej trzeciego centyla dziękujemy?
                            --
                            Maksymilian 21 listopada 2005
                            Aleksandra 8 sierpnia 2007
                            • strzalka501 Re: juz wiem dlaczego 31.08.08, 15:00
                              Naturella.
                              Chyba nie do końca mnie rozumiesz,skoro w taki sposób przedstawiasz
                              moje racje.
                              Moje dziecko jest po Ketotifenie,po Fantomalcie i mleku
                              wysokokalorycznym.I nadal jest poniżej siatek centylowych.Mimo,iż je-
                              nie przybiera na wadze.
                              A tak jak Ci juz napisałam-miałam w domu niejadka na 50centylu i nie
                              robiłam z tego tragedii-ponieważ nic złego sie nie działo.Znam takie
                              dzieci,któe mają inne zainteresowania niż jedzenia i nikt z tego
                              dramatu nie robi.
                              Koleżanki córka ma niechęć do jedzenia owoców-wręcz odruch
                              wymiotny.Mała ma 5lat,a mimo tego nikt z nią po lekarzach nie chodzi-
                              bo ona jest zdrowa!Tyle,że ma odruch wymiotny nawet na danonka
                              truskawkowego:/
                              Gdybyśmy miały tu roztrząsac sie nad takimi problemami to
                              wybacz...forum za małe:/
                              • naturella Re: juz wiem dlaczego 31.08.08, 16:13
                                > Gdybyśmy miały tu roztrząsac sie nad takimi problemami to
                                > wybacz...forum za małe:/

                                Wiesz co... ten tekst to już przesada. Forum za małe dla strapionych
                                mam, mających problem z jedzeniem dzieci? Za małe, żeby rozmawiać o
                                dziecku, które ma prawie rok, a pije wyłącznie mleko? Kto Ci daje
                                prawo, Strzałko, stwierdzać, które dziecko ma problem, a które nie?
                                I jakiego dziecka mama może tu pisać? Nie porównuj też dziecka,
                                które nie lubi owoców z dzieckiem, o którym pisze Sandraaa3, które
                                ma odruch wymiotny na wszystko, poza mlekiem.

                                Wiesz, przepraszam Cię, ale ta dyskusja z Tobą zaczyna mnie
                                denerwować i obawiam się, że zrobię się niegrzeczna. Więc
                                poprzestańmy na tym. I jeszcze na koniec, przypomina mi to sytuację,
                                gdy na jakimś forum pisałam o problemach Maksa z jedzeniem,
                                wymiotowaniu po każdej grudce, a jakaś mądra mama napisała mi, że to
                                moja wina, bo nie przyzwyczaiłam go do jedzenia kawałków:)

                                Poczytaj sobie może o SI, to zrozumiesz, że jest to prawdziwe
                                zaburzenie i MOŻE dotyczyć też sfer jedzeniowych - dziecko przez to
                                może być niejadkiem. Bo nie umie, nie może albo nie chce pogryźć, ma
                                tak wrażliwy przełyk, że cofa mu się jedzenie, ma odruch wymiotny,
                                bądź wymiotuje. Nawet jeśli jest głodne, to tłumi to, bo wie, że
                                będzie wymiotowało - czarowne, prawda? Mój Maks trzyma jedzenie w
                                buzi przez wiele minut, bojąc sie połknąć zbyt dużego kawałka.

                                Wydaje mi się, że jeśli jakaś mama jest na tyle zdenerwowana faktem
                                niejedzenia swojego dziecka, że zdecyduje się tu napisać, to znaczy,
                                że ma problem.
                                --
                                Maksymilian 21 listopada 2005
                                Aleksandra 8 sierpnia 2007
                                • strzalka501 Re: juz wiem dlaczego 31.08.08, 17:54
                                  Naturello.
                                  Niegrzeczna to Ty byłas już kilka postów wcześniej,kiedy nazwałaś nas
                                  (osoby piszące tu)głupawymi i agresywnymi:/
                                  Ja obstaje przy swoim,a Ty przy swoim z tym,że ja nie jestem
                                  niegrzeczna i w ani jednym poście nie napisałam,że problem autorki
                                  jest nie ważny,czy nie istotny.Jedynie starałam sie jej przekazać,że
                                  nie nalezy aż tak bardzo ingerowac w jadłospis dziecka,jeżeli ono
                                  łoadnie przybiera na wadze.
                                  A swoją drogą-to że dziecko nie jest nauczone jedzenia to akurat
                                  jest prawda-moje dziecko nie umiało jeśc.I nauczyłam ją...własnie
                                  poprzez podawanie twardych pokarmów.
                                  I rzeczywiście zakończmy temat,bo Ty stajesz sie nie grzeczna,a
                                  ja...niewyrozumiała.
                                  • naturella Re: juz wiem dlaczego 31.08.08, 20:22
                                    Dobrze, zakończmy. Ale chciałam tylko dopisać, że o nikim nie
                                    pisałam, że jest głupawy, czy agresywny, tylko, że tak zareagował -
                                    spora różnica.

                                    A jeszcze ad meritum - dziecka z problemami w zakresie SI nie da się
                                    NAUCZYĆ jedzenia, można jedynie powoli przezwyciężać nadwrażliwość,
                                    a ja powoli dochodzę do wniosku, że bez pomocy terapeuty się do
                                    końca nie da... kurcze:( Mój Maks się wspina na wyżyny, dzisiaj pół
                                    godziny trzymał w buzi parówkę, po czym kompletnie pogryzioną wypluł
                                    do śmieci. Porażka:(
                                    --
                                    Maksymilian 21 listopada 2005
                                    Aleksandra 8 sierpnia 2007
                                    • perlai Re: juz wiem dlaczego 01.09.08, 08:11
                                      mimo wszystko wtrącę jeszcze swoje trzy grosze)
                                      uważam, że to my jesteśmy odpowiedzialne za dietę dziecka. maluch
                                      nie chce jeść niczego poza mlekiem? uważasz, że to niedobre, to
                                      ogranicz mleko na korzyść chociażby słoiczków owocowych i zupek, na
                                      początek o gładkiej konsystencji. gdy zaakceptuje smaki, to wtedy
                                      wprowadzaj grudki. sandra, twój maluch już wyrabił sobie smaki i nie
                                      lubi nic innego poza mlekiem. piszesz, że zjada 1/3 słoiczka a potem
                                      jest głodny i dajesz ponownie mleko. dlaczego? nie możesz dać resztę
                                      tego słoiczka? wygodniej pewnie dać mleko, bo zje i nie będzie
                                      krzyczeć.
                                      moja druga córka około roku postanowiła jeść tylko chleb z masłem,
                                      odstawiła wszystko inne - liczył się tylko chlebek. miałam
                                      tygodniową wojnę o normalne jedzenie. przerobiliśmy wszystko:
                                      płacze, wrzaski, niejedzenie, wymioty - teraz je wszystko.
                                      córka koleżanki (zdrowo wyglądająca kilkulatka) je tylko chleb z
                                      masłem (ewentualnie z nutellą) i rosół - wszystko inne wymiotuje.
                                      wszystko oprócz słodyczy;) też pewnie ma nadwrażliwość:)
                                      wprowadzenie nowych produktów do diety dziecka to trudne czasem
                                      zadanie. wymaga czasu, cierpliwości i konsekwencji.
                                      moją problematyczną córkę uczyłam jeść pokarmy stałe w piątym
                                      miesiącu jej życia. było ciężko, zaczęła jeść karmiona łyżeczką po
                                      prawie 4 tygodniach. wszyscy uważali, że powinnam przestać, bo
                                      przecież dziecko się męczy. tylko, że w 6.msc na wizycie u logopedy
                                      padło pierwsze pytanie: czy potrafi jeść z łyżeczki?
                                      moja problematyczna córka nie je, bo ma problem. i nie jest nim
                                      nadwrażliwość (choć je tylko papki) jak "diagnozowali" wszyscy
                                      lekarze i terapeuci, ani obniżone napięcie mięśniowe. ona ma
                                      drożdżycę i stąd wszystkie problemy z jedzeniem. był okres, kiedy
                                      wogóle nie jadła nawet papek i mleka, a jak zjadła cokolwiek, to
                                      zwymiotowała. wierz mi, to jest problem, gdy roczne dziecko waży
                                      6.800 i nie je. nic nie je. dosłownie. a lekarze mówią ci o
                                      nadwrażliwości i zalecają masaże jamy ustnej, po których dziecko
                                      jeszcze bardziej wymiotuje.
                                      nadwrażliwość to objaw chorobowy, a nie choroba sama w sobie.


                                      --
                                      la vida es un carnaval
                                      • sandraa3 Re: juz wiem dlaczego 01.09.08, 09:13
                                        Naprawde mnie dziwi dawanie rad przez mamy niejadków "jak to nie
                                        chce dalej słoiczka?" Powiedz mi w takim razie jak zmusić dziecko do
                                        jedzenia? na siłę odworzyc buzię i wcisnąć jedzenie? a jak się dławi
                                        co robić? a wyplute wcisnąć znowu? Mieć gdzieś traumę którą będzie
                                        miała?
                                        NIE DA SIĘ! I Ty to powinnaś wiedzieć. Nie da się nakarmić dziecka
                                        na siłę. Jest wyginanie się, wysuwanie z krzesełka, ryk, wrzask,
                                        zaciskanie ust. Nie chce tego robić mojemu dziecku.
                                        Dlaczego daję mleko? Nie rozumiem pytania. Albo dostanie mleko albo
                                        nie będzie jadła w ogóle. Mam glodzić dziecko?
                        • sandraa3 Re: juz wiem dlaczego 31.08.08, 10:51
                          hej naturella, tu Sun :)
                          myślałam o Maksie szczerze mówiąc, o tym co pisałaś na temat jego
                          wymiotów.
                          Masz pomysł do kogo iść na terapię? nawet nie wiem czy ta pani u
                          której byliśmy jest dobra...
                          • naturella Re: juz wiem dlaczego 31.08.08, 14:11
                            Ja bym polecała skontaktować się ze Skrzacikiem - ona studiuje
                            neurologopedię, ma zajęcia na temat SI również i polecała mi panią w
                            Aninie na diagnozę. Może mogłaby też kogoś polecić na zajęcia.
                            --
                            Maksymilian 21 listopada 2005
                            Aleksandra 8 sierpnia 2007
    • sandraa3 Re: czy jest niejadkiem? 05.10.08, 12:26
      Ech, odświeżam sobie wątek...
      Nie ma żadnych zaburzeń wdłg logopedy.
      Poprawilo się o tyle, że ciamka sobie jabłko, suszoną morelę i
      pietruszkę. Ale sie tym oczywiście nie najada.
      Dynie zbojkotowala...
      Nie mam pomysłu co jej dać na obiad :/
      Quinoa zwymiotowala, kaszki nie chce, zupki zmiksowanej też nie, ani
      warzyw...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka