Dodaj do ulubionych

Niejadki z problemem gryzienia - wizyty u logopedy

07.10.08, 13:05
Witam,
Czy są na forum mamy niejadków mających problemy z gryzieniem - a
objętych już opieką logopedyczną/neurologopedyczną?
Chciałabym wymienić doświadczenia co do częstości i charakteru tych
konsultacji.
Mój niejadek ma 21 miesięcy.

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • strzalka501 Re: Niejadki z problemem gryzienia - wizyty u log 08.10.08, 07:54
      Witaj.
      U nas jest ten problem.
      Mała od niedawna jest pod opieką logopedy,ponieważ ma problem z
      aparatem mowy.Wcześniej przeszliśmy etapy nauki gryzienia.Nie
      powiem,żeby ona teraz jakoś rewelacyjnie gryzła-no ale gryzie.Na
      pewno nie tak szybko jak zdrowe dzieci.
      Dostałam ćwiczenia od logopedki i mamy je wykonywac w domu.Podobno
      po m-cu ma być znaczna poprawa.
      • lilou75 Re: Niejadki z problemem gryzienia - wizyty u log 08.10.08, 12:23
        A u nas właśnie odwrotnie - synek bardzo dużo mówi jak na swój wiek,
        całkiem wyraźnie, nawet długie słowa, składa zdania - i nie
        wybrałabym sie do logopedy gdyby nie problemy z gryzieniem.
        Logopedka jednak zaleciła wizyty co tydzień i mam wątpliwości czy
        tak częste wizyty są faktycznie potrzebne... Pokazała mi bowiem
        masaże i ćwiczenia, które sama mogę z dzieckiem robić w domu. Wydaje
        mi się że spokojnie mogłaby oceniać postępy i dodawać nowe
        elementy ...no nie wiem...co dwa tygodnie?
        Nie ukrywam że ta specjalistka wysoko ceni swoje usługi i dla mnie
        jest to miesięcznie spory wydatek.
        Proszę nie zrozumcie mnie źle - jeśli jest taka potrzeba to zrobię
        wszystko żeby dziecku zapewnic takie częste kontrole, ale z wizyt w
        ośrodku i obserwacji innych pacjentów (którzy też przychodzą co
        tydzień) ja mam wrażenie że mój synek nie potrzebuje tak często
        konsultacji. Oczywiście nie jestem specjalistą, ważne jednak będą
        dla mnie informacje od mam korzystajacych z takich konsultacji - o
        częstości takich wizyt.
        Synek dopiero zaczyna gryźć, baaaardzo powoli ale robi postępy, już
        ne ma odruchu wymiotnego, nie wypluwa tak często większego kawałka
        tylko stara się sobie z nim radzić.

        Czy u Was wizyta kontrolna u logopedki będzie właśnie za miesiąc czy
        szybciej?
        • strzalka501 Re: Niejadki z problemem gryzienia - wizyty u log 08.10.08, 13:48
          My będziemy chodziły co drugi tydzien w celu oceny postępów i
          oczywiście w celu wdrożenia kolejnych cwiczen.
          Jak moja nie potrafiła gryźć,to ja z nią chodziłam do neurologopedki
          i te wizyty miałyśmy średnio co 1-1,5m-ca.Nie cześciej,ponieważ ona
          nie widziała sensu.Za wizytę u niej płaciłam 150zł:/
          Wcale Ci sie nie dziwie,ze nie masz chęci chodzić tam co tydzien.Bo
          niby po co?Jezeli Twoj synek mówi ładnie??:/Problem z gryzieniem nie
          rozwiązuje się w tydzien.Raczej tu potrzebny jest dłuższy okres
          czasu.Takie jest moje zdanie.
          • lilou75 Re: Niejadki z problemem gryzienia - wizyty u log 27.10.08, 12:02
            Dziewczyny, dzięki za Wasze odpowiedzi.
            Aktualnie chodzimy na konsultacje co dwa tygodnie, w domu dużo
            ćwiczymy podczas zabawy i są nawet ćwiczenia które się synkowi
            szczególnie podobają.

            Mamo.Ady wyczytałam na innym forum że polecono Wam konsultację z
            klinice w Grazu. A czy byliście już u Pani Łady?

            Pozdrawiam
              • dianaro Re: Niejadki z problemem gryzienia - wizyty u log 30.10.08, 14:13
                Mój niejadek ma 18 miesięcy i tak naprawdę dopiero teraz uczy się gryźć bo od
                niedawna zaczął coś przegryzać, poza stałymi pokarmami, które są takiej
                konsystencji że nie wyamgają gryzienia.
                Dopiero także od niedawna przestał wymiotować więc gryzienie mogliśmy zacząć -
                doo logopedy się nie wybieram gdyż teściowa jest logopedą i nie widzi na razie
                problemu.
                Na razie trzeba poobserwować małego i zobaczyć jak idzie mu ta nauka - a uważam
                że nie jest źle.
                Faktem jest, że zje z takiej przekąski mało, ale sam trzyma w rączce, odgryza
                kawałki i przeżuwa - tym bardziej że jest to po posiłkach głównych, bo przed nie
                chcę mu sztucznie zapychać żołądka.
                Gryzie jabłko, banana, chleb, bułkę, parówkę, winogrona, szynkę - część z tych
                pokarmów jest miękka ale i tak się cieszę, że chce w ogóle je jeść i nie wymiotuje.
                Razem z nianią czekamy na moment, kiedy zacznie gryźć mięso - drobiowe czy
                wieprzowe, bo na razie je albo mielone, albo miksowane, bo nadal ma z tym problem.
    • mama.ady byliśmy u dr Łady - rewelacja! 05.11.08, 17:42
      byliśmy wczoraj i nikt nie
      potrafił zdiagnozować ady od półtora roku, jej uporczywych wymiotów i całkowitej
      odmowy jedzenia doustnego (nawet w CZD postawili złą diagnozę) a ona po godzinie
      wykluczyła nadwrażliwość i potwierdziła podejrzenia lekarzy krakowskich - to
      jadłowstręt psychiczny połączony z refluksem (a jednak!) ale najważniejsze, że
      już wiemy co robić żeby to przezwyciężyć!! wreszcie konkrety i może obejdzie się
      bez Grazu:) polecam z czystym sumieniem i pluję sobie w brodę, że zamiast zacząć
      od niej trafiliśmy tam na samym końcu...jeśli jesteście zdesperowane i już nie
      macie pomysłu na naukę jedzenia - służę telefonami
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka