Dodaj do ulubionych

koszmar z 5,5- miesięcznym niejadkiem

02.01.09, 18:14
Dołączam do matek niejadków. Nasz problem trwa już prawie dwa
miesiące. już nie wiem co robić :(
Mój synek był karmiony piersią, ale od 4 miesiąca nie chciał pić ani
z piersi ani z butelki. Po prostu jedzenie stało się dla niego
zbędną czynnością.
Teraz ściagam pokarm i podaje małemu. Jednak on w ogóle nie chce
jeść nie pije sam z butelki musze mu naciskać smoczek, z piersi pije
ale tylko w nocy.
Zaczął bardzo źle przybierac na wadze. Zrobilismy wszystkie badania:
moczu,kału,usg brzucha, morfologie. Wszystko wyniki sa dobre.
Pediatra kazal podawać bebilon comfort, jednak problem nie tkwi w
mleko tylko w tym ze dziecko nie chce jeść w ogóle. Ostatnio spadł
nam na wadze 100 g przez tydzień, w następnym tygodniu przybral 80 g.
Teraz przy karmieniu nie chce łykać trzyma mleko w buzi. Podawal już
sinlac, kleik ryżowy, jabłuszko, banana z tego wszystkiego najlepiej
smakuje mu banan - ale tez tylko kilka łyzeczek.
Nie wiem co robić wstret do jedzenia się nasila. A każde karmienie
trwa 2 godziny lub wiecej. Wszystko przez siłę bo dziecko nie czuje
głodu. Czy któraś z Was miała moze podobny problem?
Obserwuj wątek
    • ka80 Re: koszmar z 5,5- miesięcznym niejadkiem 02.01.09, 20:24
      Cześć! Widzę,że 4 miesiąc jest jakiś przełomowy jeżeli chodzi o
      problemy z jedzeniem. Mój chłopczyk jest w wieku twojego i jak twój
      w wieku 4 miesięcy przestał jeść mleko z butelki. Od 2 miesiąca
      życia jest na Bebilonie pepti 1 (skaza białkowa). Misiu teraz
      praktycznie nie je mleka z butelki. Mleko podaję mu łyżeczką, albo
      pod postacią kaszki. Też mieliśmy moment kiedu dziennie zjadał 'na
      wcisk' 400 ml mleka. Doszukiwałam się najgorszych chorób, robiłam
      tysiące badań,każdy dzień to była walka o każdy łyk mleka. On nawet
      w nocy na śpiocha nie chciał jeść. Byłam załamana,zniechęcona do
      wszystkiego. Teraz się trochę poprawiło i Miki jest prawdziwym
      smakoszem kaszek. Ale tak i tak nie zjada takiej ilości jaka jest
      zalecona w jego przedziale wiekowym i jak jego rówieśnicy. Ja cieszę
      sie tym ile zje i że wogóle zje. Myślę, że jeżeli wszystkie wyniki
      są dobre to może warto jeszcze trochę poczekać. Może to minie. Wiem,
      że takie wciskanie każdego posiłku jest męczące. Ale nie jesteś
      sama!
    • mama0natana Re: koszmar z 5,5- miesięcznym niejadkiem 03.02.09, 10:40
      czesc, mam podobny problem u nas wszystko zaczelo sie po szczepieniu
      2 dawka tezec/blonica/krztusiec + meningitis c i trwa nadal.... i
      juz nie moge kazde karmienie to walka a on je jak noworodek 90ml
      mleczka 3 razy udal osie z kaszka zjadl nawet butle 150ml ponad ale
      dzialalo 3 razy i znow to samo masz zjada 90-100ml kaszki na mleczku
      podawanej z butli lub samego mleczka zupki deserki tragedia i
      poswiecania ponad godz 1,5 godz na takie karmienie
      • gk-marta Re: koszmar z 5,5- miesięcznym niejadkiem 05.02.09, 21:54
        A ile miesięcy ma Twój maluszek? Czy to może być wpływ szczepienia?
        Robiliście badania? A może neurologopeda?
        U nas walka trwa już 3 miesiąc.Ja już czasami padam z sił i tracę
        nadzieje że kiedyś nastapi taki dzień że mały bedzie głodny.
        No coż ale zostalo mi zacisnać zęby i karmić niejadka godzinami,
        każde jedzenie rozpatruje pod kątem kaloryczności i jakoś leci.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka