Dodaj do ulubionych

Roczny niejadek - jest ciągle źle :(

06.01.09, 08:08
Witam,
Od niedawna podczytuję to forum. Dla mnie to skarbnica pomysłów co jeszcze można sprawdzić czy próbować zmieniać mojemu niejadkowi. Poza tym takie forum to ukojenie dla wymęczonych ciągłą walką rodziców.
Ale opowiem naszą historię....
Michasiek dał się cieszyć mamie dobrym apetytem tylko przez pierwsze 1,5 miesiąca. Po tym czasie zaczął się powolny proces koszmaru jedzeniowego. Oczywiście na pierwszy rzut poszło karmienie na tzw śpiocha – bo tylko tak cokolwiek jadł. Niestety do 3,5 miesiąca. Koszmar od tej pory zaczął się na dobre. Misiek odmówił zupełnie jedzenia, picia czegokolwiek, nawet na śpiąco już nie przechodziło karmienie. Wylądowaliśmy w szpitalu z oznakami odwodnienia (w takim wieku dziecko natychmiastowo się odwadnia). Wykryli w międzyczasie bakterie w moczu, więc całe jego niejedzenie przypisano bakteriom i po antybiotykoterapii i kroplówkach zostaliśmy uznani za wyleczonych. Przeszłam w międzyczasie na ściąganie własnego pokarmu i podawanie go z butelki (bo być może łatwiej będzie mu jeść). Oczywiście powoli zaczęła się też u mnie drakońska dieta ponieważ podejrzewano już u niego alergię na białko mleka krowiego. Wspomnę tylko że od 2 miesiąca Misiek miał okropne kolki (aż do 7 miesiąca).
Po dwóch tygodniach od wyjścia ze szpitala znów koniec jedzenia i powtórzona historia – szpital, zapobieganie odwodnieniu, mnóstwo kroplówek. Tym razem bakterii w moczu nie miał. Wszystkie wyniki dobre – tylko wątrobowe ALT nieco poza normą (ale to przypisali, że to zostało jeszcze po szczepieniu i będzie lepiej). W szpitalu kontrola wagi, kontrola ile dziecko zjada z piersi (kazano mi znów przejść na pierś). Po tym jak Michaś zaczną troszku jeść i przybrał znów zamiast tylko spadać z wagi wypisano.
W 4 miesiącu powtórka, ja już zaczęłam tracić pokarm i przy okazji odchodzić od zmysłów. Tym razem znów bakteria w moczu, robiona cystografia która wyszła dobrze, wszelkie USG też prawidłowe. Wylądowaliśmy wobec tego we wrocławskiej klinice gastroenterologii , tam znów badania, usg itd. Jedyne co wyszło źle to znów wynik ALT i śladowe ilości krwi w kale (świadczy niby o alergii). Podciągnięto Miśka pod dzieci refluksowe (faktycznie pomimo że nigdy nie ulewał to czasem przełykał coś tam w buzi). Dostał więc leki na refluks, zalecenie picia mleka Bebilon Pepti i znów jako zdrowiutkich wypisali nas do domu.
Braliśmy leki na refluks przez 3 miesiące, później pozwolono nam odstawić żeby zobaczyć czy jest jakaś różnica. No i nie było, z lekami czy bez – jedzenie wciąż koszmar – a jaki? Karmienie tylko łyżeczką bo z butelki zupełnie nie chciał – bywały dni, że 30 ml kaszki karmiłam go przez 2,5 godziny – nikomu nie życzę podobnych doświadczeń – KOSZMAR jaki trudno sobie wyobrazić.
Teraz Misiek ma 13 miesięcy. Ma okresy jedzenia w miarę normalnego dla niejadków i okresy niejedzenia tak jak znów w chwili obecnej gdzie zjada następujące porcje dzienne:
Rano – mleko 110 ml
Południe – danonek ( jedyne co jestem w stanie zmusić w niego)
Popołudnie – dosłownie 8 sztuk makaroników świderek lub gryz chleba
Wieczór – 130 ml mleka lub kaszki pitnej
Na śpiocha – 100 ml mleka ( to dopóki da się będę wstawać jak do niemowlaczka i dawać mu porcyjkę)
Także wychodzi na całą dobę 340 ml mleka i danonek + gryz chleba + zszarpane zdrowie psychiczne mamy
Nie daję rady już....
Po przeczytaniu forum idę na razie poprosić o :
1) badania kału pod względem wszelkich pasożytów
2) badania posiewu moczu – co u miśka standardowe jest przy ciągłych infekcjach
3) kontrolę ALT – jak to teraz wygląda i nie wiem co dalej zrobić jak będzie źle, lekarze nic nie podpowiadają
4) zastanawiam się na odżywką np. FANTOMALT
5) coś na apatyt choć czytam, że to raczej nie skutkuje
6) nie wiem co jeszcze...
Dodam tylko na koniec tak długiego monologu zrozpaczonej mamy że Michaś waży teraz 8,5 kg, wzrostu nie znam teraz – zobaczymy przy wizycie.
Obserwuj wątek
    • elo-wik Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 06.01.09, 13:29
      witam,
      ja rowniez podczytuje forum, bo juz nie mam sil, czytajac was troche
      sie uspokajam choc to tylko chwilowe.
      nyaa1 mnie tez opadaja juz rece, moja corka skonczyla niedawno 11
      miesiecy i jest ciagle tylko na piersi, nie chce nic kompletnie
      jesc, ani kaszek, ani zupek sloiczkowych, ani moich, ani deserkow no
      i oczywiscie zero picia jakiegokolwiek, butelki przerozne i nic z
      kubeczka czasem jeden lyczek niekapka nie umie, normalnie rece
      opadaja,
      wszystko bylo ok do 6 miesiaca, dobrze przybierala i byla tylko na
      piersi, kiedy zaczely sie stale pokarmy zaczely sie schody, do dzis
      nic nie smakuje i ma wielka niechec,
      robilysmy badadania i troche brala zelazo ale raczej zapobiegawczo,
      bo anemii nie bylo, nawet bylysmy w instytycie matki i dziecka i tez
      stwierdzono jej refluks, niby nie ulewa, ale odbija sie jej czesto,
      dostala helicyd, zle niestety zachorowala i przerwalam podawanie, od
      jutra od nowa zaczzne jej podawac, poza tym wszystkie badania ma ok
      i nikt nie wie dlaczego a ja odchodze juz od zmyslow,
      byl okres ze pare lyzeczek zjadala, natomiast w pewnym momencie
      przestala i nic, wiec poczekalam paare dni, wtedy to nawet piersi
      nie chciala w dzien, jedynie dokarmialam ja w nocy ale tylko
      piersia, bo o butelce nie ma mowy, no i tyle,
      moja corcia wazy 8 kg i 71 cm, tzn przed choroba tyle wazyla, a
      teraz to nie wiem juz nawet ile, nie chce sie stresowac.
      powiem tak, twoje dziecko jeszcze zje kaszke, moje nic, u mnie to
      wyglada tak:
      9.00 cycus
      12.30 cycus
      16.00 cycus
      19.00 cycus
      no i 4 razy w nocy cycus
      ok 4 laduje u nas w lozku i cycuje do 6.00
      • strzalka501 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 06.01.09, 14:16
        Autorko.
        Miałam podobna,a nie wiem,czy nie taką sama sytuacje z moją córką.
        Po podaniu Ketotifenu-polepszyło się z jedzeniem.
        Polecam.
        Dodatkowo wizyte u rehabilitanta w celu stwierdzenia czy dziecko
        prawidłowo sie rozwiją.U nas np.rehabilitantka stwierdziła juz na 1
        wizycie wiotkośc ukł.centralnego.Czyli wiotkie były tez jelitka i
        brzuszek pracował nie tak jak nalezy.
        Teraz moja córka ma prawie 2,5roku i po przejsciu na diete
        bezglutenowa przybrała sporo,ale nadal bardzo drobna.Wazy niecałe
        11kg i ma około 89cm wzrostu.
        Współczuje Ci,bo ja ten okres kamienia przez 2,5h mam dawno za
        soba.Jak mała nie chce jeśc-to nie je.Ale ona jest juz "duza",wiec
        jak zgłodnienie to przyjdzie i sie upomni.Ale kiedy miała rok-nigdy
        by jej nie przyszło do głowy,aby być głodną:/
        Pociesze Ci tylko,że po jakimś czasie człowiek patrzy na to trochę
        inaczej.dziecko rośnie,jest coraz większe,więc tez inaczej my na to
        wszystko spoglądamy.
        Głowa do góry:)
          • nyaa1 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 07.01.09, 11:00
            elo-wik musisz próbować podawać coś innego również, a próbowałaś przegłodzić i
            nie dawać piersi ?
            może u ciebie pomoże choć u mnie głodówka nic zupełnie nie daje – brak łaknienia
            zupełny (niezrozumiały dla zdrowego człowieka)
            strzalka501 może spróbujemy Ketotifenu o ile lekarka będzie za, co do
            rehabilitanta to faktycznie nie pomyślałam o tym zupełnie – może warto
            sprawdzić. Czy są jakieś zauważalne objawy wiotkości układu centralnego? Kiedyś
            kiedyś jeszcze w pierwszych miesiącach Misiek był rehabilitowany ze względu na
            napięcie mięśniowe które szybko się unormowało.
            Oj czasem bardzo chciałabym żeby czas przyspieszył i te problemy były mniejsze
            chociażby.
            Niestety na ten czas nie potrafię wyluzować, nie uzależniając swojego dobrego
            samopoczucia od miśkowego jedzenia. Cały dzień obraca się wokół jednego tematu
            (a właściwie pół dnia bo drugie pół spędzam w pracy i chyba dzięki temu jeszcze
            nie zwariowałam choć i tak myślę w pracy o tym jak tam w domu jedzenie idzie).
            Strzalka dzięki za podniesienie na duchu i wskazówki, zawsze to coś dla
            zdesperowanego rodzica ..
            Dam znać jak będziemy po wizycie u lekarza, co dalej będziem robić z moim
            upartym lecz kochanym niejadkiem...
            • strzalka501 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 09.01.09, 18:45
              Niestety nie wiem jak rozpoznac wiotkość ukł.centralnego.U nas był
              problem z postawą-duży,wystający brzuszek(to jest także objaw
              uczul.na gluten),pochylona do przodu postawa.No i słabo pracujące
              jelitka-czyli zaparcia.Moją córkę zaparcia nękały do 7m-ca zycia.Nie
              potrafiła dobrze ssać(małe przyrosty wagi w okresie
              wczesnoniemowlęcym),a później nie potrafiła gryźć,łykac.
              Wszystkiego ją uczylismy z rehabilitantką i neurologopedką.
              Około 2roku życia okazało się,że mała ma uczulenie na gluten i od
              tego czasu jest na diecie.Jestem w szoku,bo przez ostatnie 6m-cy
              przybrała 2kg!!!A przeciez w okresie rocznym(12-24miesiące)przybrała
              tylko 1kg.
              Gdyby przez kolejne 6m-cy przybrała znowu 2kg,to na bilansie 2latka
              miałaby 13kg wagi.To by było coś!

              Ja uwazam,że jeżeli dziecko wypada z siatek centylowych to nie jest
              kwestia genów,czy niejadkowania.
              Moja starsza córka nic nie jadła.Zyła tylko mlekiem,kilkoma łyżkami
              zupy i suchą bułką,a przybierała po 1kg na m-c.Miała niewielką
              anemię,bo nie chciała jeśc mięsa,serów,ani nic co by jej podgoniło
              wyniki.
              A mimo to zawsze była na 50centylu z waga i 95centylu ze wzrostem.
              Młodsza córka po Ketotifenie jadła za 3dzieci.A mimo to przybierała
              m-cznie po 150g:(Dlatego nie wierzę w to,że "taka juz jej uroda".
              Teraz bez glutenu i mleka ma lepszy apetyt i przybiera na wadze:)
              I zaczęła rosnąc.Z minusowego centyla wzrostowego wskoczyła w ciągu
              2m-cy diety az na 50centyl!
              To dla nas budujące!
              Dlatego i Ty nie dawaj sie spławiac lekarzom.Szukaj pomocy gdzie
              indziej.Ja znalazłąm wspaniałych lekarzy,którzy zauwazyli problem.I
              nam pomogli i pomagają nadal.Szkoda tylko,że takich jest w Polsce
              bardzo mało.
              Pozdrawiam mocno i trzymam kciuki.
    • strzalka501 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 09.01.09, 18:48
      Napisz skąd jesteś.Moze podam Ci namiary na doibrych lekarzy.
      Co do Fantomaltu to to tez przerobiłam.Jednak moja córka najadała
      sie tym tak,ze nic nie chciała jeść więcej.A po co Ci sztuczne
      odżywki,kiedy problem tkwi w niecheci do jedzenia.Ja po m-cu
      zrezygnowałam z tego,bo to błędne koło.
      • nyaa1 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 14.01.09, 10:43
        Niestety Michaś zachorował - ma anginę ropną i 40 stopni gorączki. Koszmar
        jedzenia oczywiście rzeczą normalną przy infekcji nie je nic - pilnuję tylko
        żeby chociaż pił (mleko prawie tylko na śpiocha).
        Strzałka jesteśmy z dolnośląskiego, jeśli coś byś miała w okolicach byłabym
        wdzięczna. A co do Fantomaltu to dałaś mi teraz do myślenia czy faktycznie warto.
        Nic, póki co musimy się wyleczyć i dopiero porobić badania. No i oczywiście waga
        znów leci w dół i to szybciorem :(
        • kasia_750 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 15.01.09, 17:16
          Witaj:)
          Ja jestem z Wrocławia. Mogę Ci polecić świetną rehabilitantkę (stosującą metodę
          Vojty). Moim zdaniem lepiej potrafiła ocenić rozwój córki niż neurolog (również
          polecana), do której chodziłyśmy. Dr Jakuszko, przyjmuje prywatnie tel.
          601-875-110, trochę się czeka na wizytę, nie wiem jaki w tej chwili jest koszt
          wizyty. Może faktycznie niejedzenie jest związane z napięciem mięśniowym? Moja
          córka była rehabilitowana do końca sierpnia ubiegłego roku. A od lipca-sierpnia
          zaczęła lepiej jeść. I ostatnio nawet sygnalizuje, że jest głodna:))) Tylko w
          czasie choroby/nasilonego ząbkowania apetytu niestety brak. W tej chwili
          przybiera ok. 350g/na miesiąc, mimo że bez przerwy biega, waży 8,5kg (wiek 18
          miesięcy). Długo ważyła ok. 7kg, córka przybierała 60-200g/miesiąc, wyniki były
          dobre, karmienie było koszmarem. Trudno powiedzieć czy Fantomalt pomógł, chociaż
          teraz jeszcze podaję. Ketotifenu nie podałam pomimo zalecenia pediatry, ponieważ
          u córki nie stwierdzono alergii. A lekarz nie chciał dać skierowań na żadne
          badania. Do dnia dzisiejszego nie doprosiłam się skierowania do Poradni
          Gastroenterologicznej, za 2 tygodnie idziemy prywatnie. Polecano nam dr
          Mozrzymas z Poradni przy szpitalu na Kamieńskiego.
          Moja córka nigdy nie chciała jeść kaszek, mleka modyfikowanego, kleików. Jak
          zaczęła troszeczkę lepiej jeść (mąż zaczął ją "tuczyć" świeżymi bułkami)
          przestałam podawać kaszki. Córka jest jeszcze "na piersi", więc nie muszę jej
          podawać sztucznego mleka. Nie wiem, może to mleko/kaszki jej szkodziło i dlatego
          nie chciała jeść? Zobaczymy co na to powie specjalista. Córka raczej nie ma
          uczulenia na gluten- im więcej bułek tym większa waga:))
          • nyaa1 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 16.01.09, 07:12
            dzięki kasia za namiary - mamy już w zanadrzu 1 lekarza bliżej nas, ale jak on
            nie pomoże to warto byłoby zajrzeć do tej co polecasz - czasem faktycznie dobry
            lekarz więcej powie niż "specjalista"
            na razie się leczymy z anginy, boję się tylko że przez infekcję misiek zamorzy
            sobie żołądeczek zupełnie ... a i tak jadał ilości minimalne
            póki co jeść nie chce zupełnie :(
            • elo-wik Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 20.01.09, 13:48
              u mnie tez infekcja = niejedzenie, potem mozolnie musimy pracowac
              nad powiekszeniem zoladka,a powiekszenie to znaczy pare lyzeczek
              stalego pokarmu i cycus, a podczas infekcji to tylko cycus i spadek
              wagi, no rece opadaja, dzis ma niewiadomego pochodzenia stan
              podgoraczkowy i juz sie martwie ze cos brzydkiego sie wykluje.
    • 03aneta03 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 22.05.14, 02:30
      Czesc. Co jakis czas sprawdzalam na forach co robic z nie jadkami. Moja coreczka za pare dni konczy roczek. Dodam tez ze jestem mloda mama w tym roku 20 lat i przed zostaniem mama prawie nie gotowalam. Moj koszmar zaczal sie od karmienia piersia bo mala slabo jadla jak przezucilam sie na formule to sie o niebo polepszylo niunia wypijala przewaznie tyle co powinna za kazdym razem. Cieszylam sie ze sie zaokroglila ale od kiedy powoli mozna bylo wprowadzac pokarmy popelnilam blad kupujac sloiczek. Co prawda byly to bardzo proste sloiczki jablko z gruszka czy marchewka z ziemiaczkiem i to bylo okolo 4 miesiecy. Po jakims czasie odlozylam to na bok bo mleko to podstawa i nie bylo po co sie spieszyc ale od 5 i 6 miesiaca dalej sloiczki i troche gotowania.. tyle ze zawsze niunia wolala sloiczki az sie zrazilam do oodawania jej moich posilkow duzo probowalam ale nie raz nie chciala nawet sprobowac mojego jedzenia zawsze glowa na bok i nie i koniec.. corcia ma teraz juz jak napisalam prawie roczek a czuje sie jakby ominelo ja zapoznawanie z wieloma pokarmami bo zawsze byla na nie az zauwazylam ze kiedy chce przestac podawac jej jakie kolwiek sloiki to to co ja jej przygotouje np. Miesko z warzywami i drobne kawalki ona zawsze wypluwa wieksze kawalki boje sie ze nie bedzie chciala jesc nic solidnego bo jest strasxnie obrzydzona tekstura nie ktorych produktow np ugotowana marchewke wezmie w raczke i zaraz wywali na podloge bo jest obslizgla itd owoce tak samo. Czy to bardzo zle ze nie je posilkow prawie jak dla doroslych czyli miesko warzywa cale pokrojone owoce a wszystko bardziej zmielone? Je tylko np cale borowki jakies chrupki flipsy czasami buleczke czu chlebek a wiekszosc produktow ja brzydzi. Wspomne tez ze przechodzilam z nia rowniex bardzo dlugie karmienie.. czulam sie po tym jak po wojnie. Moja corcia jest dosc wysoka ale bardzo waska- szczuplutka. Dlatego dosc widac po niej ze jest niejadkiem. Jej dzien wyglada tak. Rano 220 ml mleka pozniej kaszka dla doroslych tylko ze z jej mlekiem gdzies 150ml . obiadek byl zazwyczaj sloik zawsze jakiej miesko i warzywa itd i tylko male kawaleczki pozniej deserek jakis owociwy sloiczek czasami troche borowki.. raczej nie czesto inne owoce i przed snem z 220 ml mleka i to tyle i tez przechodzi przez okresy gdzie nie dopija mleka i nie dojada niczego.. raz zle raz dobrze ale mi juz opadaja rece co jej dawac. Tez malo pije
        • aneros Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 05.06.14, 21:41
          Witam, ja również należe do matek niejadków moja córeczka za dwa tygodnie będzie miała roczek. Jej jedzenie wygląda tak że w ogóle nie otwiera buzi ja jej po prostu wciskam jedzenie przez zamknięte usta (oglądając przy tym bajki), zdarzyło się może pare razy że przez jakiś czas choć trochę otwierała usta (po okresie w którym wychodziły jej zęby i jadła bardzo mało), oczywiście z mlekiem od początku też były przejścia już pod koniec jej przygody z mlekiem tez jadła tylko przez sen. Byliśmy już dwa razy w szpitalu wszystkie wyniki bardzo dobre, mała nie miała kolek, nie ulewa, biegunek, nigdy nie miała problemów skórnych. W tej chwili ma może ze 71 cm wzrostu i waży 7,2 kg albo i mniej. Najgorsze jest to że nawet dietetyk powiedział że ona je (tzn. mi udaje się jej wciskać) więc niż powinna. Rano kaszka manna 150-200 ml, w południe słoiczek warzywa z mięsem 130 ml i deserek z owoców około 100 ml, po południu kaszka manna lub sinlac 150-200 ml, na wieczór kaszka manna 150-200 ml, dawałam jej też ryżowe ale miała po nich zaparcia, lekarze kazali dawać manne, czasem w nocy jeszcze dopije 100 ml mleka ale teraz już praktycznie się nie budzi przez całą noc. Żołądek ma też dość rozepchany bo jak zje mało na któryś posiłek albo go ominie to po następnych dwóch godzinach jest już mega marudna i widze że jest głodna bo jak ją nakarmie to znów wraca zadowolenie. Rozwija się super w tej chwili juz biega potrafi zejść z łóżka, jest mega ruchliwa nie usiedzi chwili. Miała badanie na alergie na gluten wyszły negatywnie. Dlaczego więc nie potrafi otworzyć ust, nie potrafi przełknąć większych kawałków tylko idealnie gładkie zupki ze słoiczków, i ten brak przyrostów wagi. U mnie jedno karmienie trwa około pół godziny bo trzyma w buzi. To jest koszmar jakiś tylko ja ja potrafie nakarmić a od sierpnia zostaje z teściową bo ja wracam do pracy i niem jak to będzie już drże.
              • aneros Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 06.06.14, 09:12
                Byłam z nią u neurologopedy i nic narazie babeczka powiedziała że się świetnie rozwija nawet bardziej niż na swój wiek, że może być przewrażliwoina na grudki ale to minie do drugiego roku życia mam jej rozkładać jedzenie żeby mogła sobie sama podjadać tyle tylko że ona chętnie gryzie (próbuje bo ma dopiero cztery ząbki) przeżuwa wszystko ale nic nie połyka wszystko wypluwa (najbardziej lubi ogórki, parówki, kabanosy). Sprawdzała jej napięcie itd. i wszystko ok. Własnie po przecztaniu tych postów doszłam do wniosku ze wprowadze jej taką diete przez jakiś czas. Dziś zaczęłam rano od sinlaca z małym dodtakiem jabłuszka i bananka ze słoiczka, tylko brakuję mi pomysłów co mogę jej podać za pozostałe dwie kaszki po południu i wiczorem coś innego niż sinlac ale równie pożywnego, raczej odpadają kaszki na mleko bezbiałkowym. Kiedyś juz próbowałam dawać jej nutramigem (około 5 miesiąza) ale po tygodniu przestałąm bo przestała go pić a teraz żałuje że nie wytrwałam dłużej. Ogólnie z nią było tak że co tydzień zmieniałam jej mleko bo jej się nudziło i nie chciało pić dawałm jakieś inne i było troche lepiej, głównie enfamil piła. Miała równeiż epizody z fantmaltem i protifarem albo nic to nie dawało jedła jeszcze mniej.
          • podwojnamamusia Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 06.06.14, 09:03
            Twoje dziecko dużo je. A to że musisz ją zabawiać czy odwracać uwagę? hmmm jeden "specjalista" powie, że dziecko musi jeść, więc robić wszystko, żeby zjadło. Drugi "specjalista", że to nie my mamy się dostosowywać do dziecka, tylko ono do nas. Nie ma recepty. A to że nie je kawałków - ważne, czy nie je w ogole, żadnej grudki, czy zje w kawałkach, nawet coś miękkiego, ale mało, bo się zmęczy czy znudzi?
            Mój synek znów ma kryzys jedzenia, ale jakos popija sobie picia - w końcu trochę płynów. Zaczął jeść małe kawałki, tzn. bierze do buzi kawałek fasolki, chrupka, mięska z obiadu, banana, czyli na razie same miękkie rzeczy, ale coś potrafi już pociamkać. Nie są to jeszcze duże ilości niestety. Ale nie poddaję się, bo nawyk żucia, gryzienia wyrobil się u drugiego syna w końcu, więc u tego też w końcu do tego dojdzie - a są już efekty. Waga nadal niska, już niedługo nie będą wyglądac jak bliźniaki, tylko jak rok po roku. No ale ważne, że coś zaczyna robić buźką - ma już 19 miesiecy, więc czas najwyższy.
            Dawaj jej do rączki przed każdym posiłkiem - najpierw - kawałki, do ręki, połóż na stoliczku, niech sobie weźmie sama, popróbuje.
            A tak w ogóle, to ma wstret do jedzenia, że nie trzyma w rączce nawet banana, chrupki itd?
            • aneros Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 06.06.14, 09:23
              Wygląda to tak że właczam jej bajeczki na laptopie jakieś pioesnki, sadzam w foteliku i wpycham jej łyżkę a ona przełyka, jeżeli już naprawde nie chce jeść to strasznie się wykręca zaczyna płakać albo wypluwać. Ogólnie potrafi przełykać czasem zję chrupki kukurydziane (zje nawet całego albo i więcej) jak dawałam jej kaszkę ze startym na tarce jabłkiem to troche się krzywiła ale też udało mi się jej wcisnąć, natomiast jeżeli w zupce znajdzie jakąś grudkę to odrazu wszystko zwraca, głównie rzecz polega na tym że ona przeżuwać lubi nie potrafi gryżć bo nie ma ząbków ale np. parówke potrafi rozdrobnić tak że mogłaby te kawałki przełknąć ale nie chce. Kiedyś jak bardzo była głodna bo nie jadła przez jakiś dłuży czas bo nie chciała zupki to dałam jej parówke i myślałam że nic z niej nie zjadła a ona zwróciła i było tam mnóstwo małych kawałków włąśnie parówki co dla mnie było szokiem. Myśle że ja też jestem strasznie zafiksowana że ona musi jesc ale przy tak niskiej wadze jaką ma teraz to warjuje gdy ona nie zje, nie potrafie wrzucić na luz.
              • podwojnamamusia Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 06.06.14, 11:10
                Mój też jadl same papki i do tej pory najchetniej by je jadł, jeśli w ogóle poczuje ochote na jedzenie. Ale zaczęłam stopniowo dawac do ręki, gruszkę, parówkę, banana w kawałkach i wkładał, wypluwał i tak w kółko. Teraz zje rozgniecione ziemniaki na obiad z sosem, co jest już dla nas megaosiagnięciem, bo wcześniej wszystko musiało być płynne, ale też nie za płynne, bo wtedy się krztusił. A co z piciem, czy pije Twoja córeczka?
                Jest wcześniakiem?
                • aneros Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 06.06.14, 11:32
                  Tak pić to akurat bardzo lubi jak była niemowlakiem to wolała pić wode lub herbatki niż mleko. Dziennie wypija około 100 ml, jak jest ciepło to więcej, ale jak chce pić to jak ma otwartą butelkę to sama sobie piję jak da rade a jak nie to przynosi mi butelkę żebym jej dala także odwodnić się nie odwodni napewno nie chce pić z niekapka już woli ze szklanki jak jej daje to też troszkę się napije, ale nie lubi słodkich napojów soków itd, woli herbate rumianek wodę itd. chciałby bardzo żeby otwierała usta ale jeszcze bardziej bym chciała żeby w końcu przybrała na wadzę.
                    • aneros Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 06.06.14, 13:37
                      nie przez cały dzien wypija 100 ml oprocz jedzenia. po 10 20 ml co jakis czas. mleko jak pila to wypijała max 110 ml na raz zazwyczaj 70 - 90 ml, czasem na noc udalo jej sie 150 ale z piciem wody nigdy nie miala problemow lekarze kazali raczej odstawiac zeby nie pila zamiast mleka
                      • tanzania1 Re: Roczny niejadek - jest ciągle źle :( 11.09.14, 11:55
                        Mój synuś ma 16 miesięcy.. Z jedzeniem mamy straszne kłopoty... Zjada baaardzo mało, to jest właściwie takie bardziej skubanie... Jeszcze karmię piersią, bo inaczej to już zupełnie chyba by padł... Zawsze słabo jadł, ale ostatnio jest chyba jeszcze gorzej.... Do tej pory, tak do roczku przybierał słabo, ale od czerwca do teraz to zupełnie nie przybrał, a nawet mam wrażenie, że schudł... :( Jestem załamana i zmęczona... To karmienie, ciągle podejmowanie prób, że może to, a może tamto zje bardzo wyczerpuje- i psychicznie i fizycznie... Muszę poprosić lekarza o skierowanie na badania, bo się boję krzywicy, albo czegoś innego...
                        Tylko się trochę "pocieszam" tym forum, bo wiem, że nie jestem sama, i że jest kilka osób, które rozumieją to i też przeżywają gehennę... pozdrawiam wszystkich..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka